DRUGI OBIEG
Wtorek, 3 marca 29026

1.
Tak jak można było się spodziewać, wojna z Iranem rozszerza się na niewyobrażalnie duży obszar: Turcję, Cypr, Liban, Syrię, Irak, Kuwejt, Bahrajn, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Arabię Saudyjską, Katar i Izrael. Tylko patrzeć, jak do konfliktu po stronie Iranu przyłączy się także Jemen, a Huti dysponują tam większą siłą ognia niż zdziesiątkowane Hamas czy Hezbollah.
Minęły dopiero trzy dni tej wojny, więc nie wiemy jeszcze, jak daleko zechcą ją wykorzystać dwa mocarstwa z osi zła: Rosja i komunistyczne Chiny. Putin już wyraził swoje stanowisko w cytowanym przez D.O. liście kondolencyjnym po śmierci Chameneiego, a wczoraj w rozmowie telefonicznej z szefem irańskiej dyplomacji minister spraw zagranicznych ChRL wyraził bezwarunkowe poparcie dla „wojny obronnej” reżimu irańskiego. Zdaniem D.O. ze strony tych dwóch, tyleż potężnych, co cynicznych państw, można spodziewać się w najlepszym razie brudnych trików, a w najgorszym – bezpośredniego udziału w wojnie.

Jakie są szanse na rewolucję w Iranie i przejęcie władzy przez siły, nazwijmy je, demokratyczne?
Za wcześnie oceniać. Na razie nie ma żadnych istotnych oznak rebelii. Owszem, były demonstracje radości w Teheranie i innych miastach po śmierci Najwyższego Przywódcy, ale w manifestacjach żałobnych ku czci zabitego Chameneiego wzięło udział nieporównanie więcej ludzi.

Z wojnami tak już jest, że wiadomo, jak się zaczynają, ale nie wiadomo, jak się kończą. D.O. był w CENTCOM-ie na początku kampanii irackiej w 2003 roku. Pamięta z pierwszych dni euforię zwycięskich wojsk koalicyjnych, w tym polskiego GROM-u, sceny radości irackiej ludności i gorliwe obalanie pomników Saddama Husajna. A jak to się skończyło? Niekończącą się wojną, nienawiścią do Stanów Zjednoczonych i całego Zachodu oraz niehonorową ucieczką wojsk koalicyjnych z kraju pozbawionego centralnej władzy. Coś podobnego działo się wcześniej w Afganistanie.
A wtedy Stany Zjednoczone miały o wiele rozsądniejszych prezydentów, doradców do spraw międzynarodowych, generałów i pułkowników.
Podobno za dwa–trzy dni Iran zostanie pozbawiony większej części swojej siły rażenia.
A co, jeśli nie?
Lada dzień Stany Zjednoczone mogą zostać bez rakiet, dronów i amunicji, samoloty będą musiały polecieć do serwisu technicznego, a jedyne miejsce zdolne obsługiwać nowoczesne amerykańskie maszyny znajduje się w Katarze – który jest z zaskakującą precyzją bombardowany przez siły irańskie.

Hezbollah już sobie wykalkulował, że wciągnięcie Europy do wojny będzie działać na korzyść sprawy islamskiej (ogromne poparcie ogromnie głupich „pacyfistów”) i zaatakował rakietami oraz dronami brytyjską bazę Akrotiri na Cyprze. W pobliżu niektórych baz amerykańskich znajdują się bazy włoskie, francuskie i brytyjskie. Wielka Brytania i Francja wysłały już na Bliski Wschód samoloty bojowe, które mają chronić te instalacje, a w razie potrzeby także swoich obywateli. Jeden incydent i kraje te zostaną wciągnięte do wojny.
A Ukraina nadal walczy sama.


2.
Obraz zawierający tekst, chmura, niebo, zrzut ekranu

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.
Oto dlaczego właśnie ten trzeci dzień nalotów jest decydujący dla trwania konfliktu
https://www.repubblica.it/esteri/2026/03/02/news/perche_terzo_giorno_raid_decisivo_durata_conflitto-425195117/?ref=RHEX-BG-P1-S2-T1-d727
=========
Kobyła bardzo przegadana, ale zawiera wiele trafnych obserwacji.
=========
Trzeci dzień nowej wojny w Zatoce Perskiej potęguje wątpliwości co do czasu trwania konfliktu. Donald Trump powiedział, że konflikt może trwać kolejne cztery tygodnie; wszyscy analitycy wojskowi uważają jednak, że siły USA są w stanie kontynuować ataki przez kolejne dziesięć dni, a Izrael również ma podobną autonomię. W niedzielę po zachodzie słońca, walki zaostrzyły się wraz z wkroczeniem do walki libańskiego Hezbollahu i co najmniej jednej irackiej milicji szyickiej, która podwoiła liczbę nalotów na [amerykańską] bazę w Irbilu w Kurdystanie, gdzie stacjonuje też znaczny kontyngent włoski.
Irański odwet nadal narasta, zarówno pod względem ilościowym, jak i jakościowym, zarówno przeciwko monarchiom arabskim, jak i państwu żydowskiemu.
Izraelskie źródła uważają, że to może być najgorszy dzień: ajatollahowie potrafią wystrzelić fale około dziesięciu pocisków balistycznych naraz, znacznie potężniejsze i groźniejsze niż te z czerwca ubiegłego roku. Dowiodły tego niedzielne ataki, które wyrządziły znacznie większe szkody niż sobotnie.

Bomby kasetowe są również powszechne, zanim zostaną przechwycone rozrzucają pociski nad obszarami mieszkalnymi w promieniu ośmiu kilometrów. Jak dotąd jednak potrójny system obrony Sił Obronnych Izraela – system przeciwrakietowy Arrow, średniego pułapu „Proce Dawida” i bliskiego zasięgu Żelazna Kopuła – zdołał zatrzymać wszystkie drony, częściowo dzięki zaangażowaniu myśliwców i okrętów wojennych.

Kraje Zatoki Perskiej są bombardowane chmarami pocisków i dronów, które uderzają z zadziwiającą precyzją. Reakcja ich sił zbrojnych wydaje się słaba i słabo skoordynowana: nie zostały nawet ukryte współrzędne GPS, co pozwoliło latającym bombom trafić w najmniejsze cele – na przykład dwa radary dowództwa USA w Bahrajnie.

Dopiero wczoraj Siły Powietrzne USA zaczęły wysyłać myśliwce przechwytujące w celu wsparcia lokalnych sił powietrznych, nie wprowadzając żadnych usprawnień.
A „sojuszniczy ogień”, który zestrzelił trzy F-15 Eagles lecące nad Kuwejtem, świadczy o tym chaosie na niebie: są to najcięższe straty, jakie kiedykolwiek poniosły siły powietrzne USA. Nie można wykluczyć, że zostały one spowodowane przez baterie Aspide-Skyguard zakupione przez emirat we Włoszech.
Oprócz instalacji amerykańskich, Gwardia Rewolucyjna zaatakowała infrastrukturę kluczową dla gospodarek monarchii arabskich: porty, lotniska i rafinerie; w Dubaju nawet megahotele turystyczne. Najbardziej ucierpiały bazy amerykańskie położone najbliżej Iranu: w Kuwejcie, gdzie zginęło trzech żołnierzy amerykańskich i gdzie stacjonuje włoska grupa operacyjna; w Bahrajnie, gdzie zniszczono radary i hangary Piątej Floty; w Irbilu w Kurdystanie, gdzie obrona opiera się na systemach Patriot Pac3 i szybkostrzelnych działach CRAM, które prowadzą nieprzerwany ostrzał i zneutralizowały większość rojów.

Paryż, Londyn i Berlin prawdopodobnie wyślą myśliwce Rafale i Eurofighter do ochrony Emiratów i Kataru: brytyjska eskadra przebywa w Dausze od kilku dni. Mogą pomóc w odpieraniu dronów, ale są bezużyteczne w walce z pociskami balistycznymi, które docierają do tych krajów w ciągu pięciu minut od startu.

Ruch morski jest obecnie zablokowany w Ormuz – gdzie doszło do trzech ataków na tankowce – i zakorkowany w Kanale Sueskim, ponieważ Huti ogłosili zamknięcie przełęczy na Morzu Czerwonym Bab el-Mandab. Firmy żeglugowe preferują alternatywne trasy, co zwiększy koszty wszystkich towarów.

Kluczowym pytaniem jest, kiedy ciągłe bombardowania izraelsko-amerykańskie doprowadzą do zmniejszenia odwetu ze strony Iranu.
Odnosi się wrażenie, że Strażnicy Rewolucji realizują długo przygotowywany plan: ludzie i broń działają bez rozkazów. Jednak dewastacja centrów dowodzenia i kontroli może zagrozić ich zdolności do zarządzania zaopatrzeniem i atakami lotniczymi już jutro. A przynajmniej taka jest nadzieja.

Amerykańskie drony Reaper i izraelskie Hermes latają nad terytorium Iranu dniem i nocą, gotowe zaatakować każdą wykrytą wyrzutnię rakiet. Satelity, bezzałogowe samoloty rozpoznawcze i wywiad elektroniczny nieustannie monitorują kraj, a systemy sztucznej inteligencji, takie jak Maven firmy Palantir, przetwarzają zebrane dane w ciągu kilku sekund, aby precyzyjnie określić zakamuflowane pozycje pasdaranów.

Jak długo to potrwa?
Podczas spotkań w Białym Domu w zeszłym tygodniu generałowie wyraźnie podkreślili ryzyko wybuchu konfliktu o zasięgu globalnym i nieprzewidywalnym czasie. Wiceprezydent J.D. Vance oświadczył 26 lutego: „Pomysł, że będziemy toczyć wojnę na Bliskim Wschodzie latami i bez końca… To po prostu się nie wydarzy”.
Ale jak powiedział pruski generał von Moltke: „Żaden plan nie wytrzyma konfrontacji z wrogiem”. Wiele niedawnych konfliktów – począwszy od „trzydniowego” planu Putina, mającego na celu okupację Ukrainy – przerodziło się w niekończące się starcia, jak to miało miejsce w Iraku w 2003 roku czy w Afganistanie w 2001 roku.

Kluczowym pytaniem jest zrozumienie strategicznego celu wyznaczonego Pentagonowi przez prezydenta Trumpa.
Obiekty nuklearne uległy dalszym zniszczeniom; fabryki i składy broni zostały zbombardowane wszelkiego rodzaju bronią, w tym bombowcami B-2 Spirit, które wystartowały z USA; przywódcy reżimu zostali wycięci, a setki koszar należących do pasdaranów, represyjnych milicji Basidż, armii i policji zostały zrównane z ziemią.

Jak dotąd nie ma jednak oznak powstania ludowego, jedynego czynnika, który mógłby obalić teokrację. Krótko mówiąc, trwa zażarta kampania powietrzna, jakiej nie widziano w żadnym dotychczasowym konflikcie. Amerykanie nie mają jednak w regionie wojsk zdolnych do „zachęcania” do powstania z ziemi.
Jeśli Biały Dom dąży do zmiany reżimu, może liczyć jedynie na determinację Irańczyków w otwartym rzuceniu wyzwania Korpusowi Strażników Rewolucji Islamskiej w wojnie domowej, która podzieliłaby 92 miliony ludzi i zmobilizowałaby społeczność szyicką na całym Bliskim Wschodzie.

Trzeci dzień „Epickiej Furii” może doprowadzić do upadku siatki zarządzającej odwetem i skłonić ludzi do wyjścia na ulice: imponujące słupy dymu, które ponownie uniosły się wczoraj rano i po południu w centrum Teheranu, mają uwypuklić słabość ajatollahów.
W pierwszym przypadku ograniczenie ataków na Izrael i kraje Zatoki Perskiej poprawiłoby sytuację globalną.

Wejście Hezbollahu do walki i przewidywalny izraelski atak na libański ruch szyicki zmuszają rząd Netanjahu do wysłania samolotów i dronów na ten nowy front, co zmniejsza presję na Iran. Logistyka dominuje w prognozach. Amerykańskie myśliwce wymagają konserwacji, zwłaszcza ultranowoczesne F-35 i F-22, której nie da się przeprowadzić na lotniskach w Jordanii i Arabii Saudyjskiej: najlepsze zakłady naprawcze znajdują się w Katarze, stale atakowane przez bomby latające. W ciągu dziesięciu dni samoloty te będą musiały znaleźć wykwalifikowane centra techniczne. Do tego czasu F-15 i F-16 również będą miały kłopoty.

Liczba odpaleń pocisków manewrujących Tomahawk na pokładach okrętów i okrętów podwodnych Marynarki Wojennej USA spadła, prawdopodobnie w celu oszczędzania zapasów: według niektórych szacunków w sobotę użyto prawie dwustu pocisków, co stanowi połowę arsenału. Pocisków tych nie da się zastąpić na morzu.
Znacznie bardziej niepokojące jest wyczerpywanie się zapasów pocisków ziemia-powietrze Patriot i pocisków THAAD: ich rozmieszczenie wydaje się ograniczać do obrony baz w Irbilu, Dausze i w Jordanii, a także do obrony państwa żydowskiego.

Jednak zużycie było znacznie wyższe niż oczekiwano i jeśli Irańczycy nie zaprzestaną działań, obrona sił amerykańskich znajdzie się w tarapatach w ciągu tygodnia.
Krótko mówiąc, dzisiejszy dzień może być kluczowy dla oceny kontynuacji konfliktu: jeszcze bardziej zaciekłego starcia, z nasileniem ataków. Dzisiejszy wieczór pokaże, w jakim stopniu desperacka reakcja Iranu może nadal zagrażać Zatoce Perskiej i czy sieć energetyczna ajatollahów zmierza ku załamaniu.

----------------------------------------

„Iran, w przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych, przygotowuje się do długiej wojny”. Taką wiadomość opublikował na portalu X sekretarz irańskiej Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, Ali Laridżani, nawiązując do wcześniejszego wpisu, w którym podkreślił pragnienie Republiki Islamskiej, by „bronić siebie i 6000 lat cywilizacji, bez względu na koszty”. „Sprawimy, że nasi wrogowie pożałują swojej błędnej oceny sytuacji” – napisał.


Osiemnastu amerykańskich żołnierzy zostało poważnie rannych podczas operacji wojskowej USA przeciwko Iranowi, poinformował kapitan Tim Hawkins, rzecznik Centralnego Dowództwa Stanów Zjednoczonych (CENTCOM), donosząc CNN. Obrażenia te stanowią uzupełnienie dotychczasowej liczby czterech zabitych żołnierzy, o których donosiło CENTCOM: według źródeł amerykańskiego nadawcy, wszyscy czterej zginęli w tym samym ataku w Kuwejcie. Wieczorem nowy komunikat:
liczba amerykańskich żołnierzy, którzy zginęli od początku wojny z Iranem, wzrosła do sześciu.


3.
Obraz zawierający tekst, zrzut ekranu, na wolnym powietrzu

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.
Donald Trump powiedział Jake'owi Tapperowi z CNN, że „wielka fala” w wojnie z Iranem dopiero nadejdzie. Donald Trump nazwał irańskie ataki na państwa Zatoki Perskiej „największą niespodzianką” pierwszych dni operacji wojskowej. „Byliśmy zaskoczeni” – powiedział Trump w wywiadzie dla CNN. „Powiedzieliśmy im: »Zajmiemy się tym«, a teraz chcą walczyć. I walczą agresywnie. Powinni byli minimalnie się angażować, a teraz nalegają na zaangażowanie”. „Znam tych ludzi. Są twardzi i inteligentni” – powiedział o arabskich przywódcach. „Ostrzelali hotel, ostrzelali apartamentowiec. To ich po prostu wkurzyło. Kochają nas, ale patrzyli. Nie było powodu, żeby się angażować”. „Musicie zrozumieć, że żyli pod tą ciemną chmurą przez lata. Dlatego nigdy nie zaznaliśmy pokoju” – podsumował Trump.
Trump powiedział, że wspólna operacja USA i Izraela przeciwko Iranowi jest „najlepszą szansą” na przeciwdziałanie zagrożeniom ze strony reżimu w Teheranie.
„To była nasza ostatnia najlepsza szansa, by uderzyć – to, co właśnie robimy – i wyeliminować niedopuszczalne zagrożenia ze strony tego chorego i złowrogiego reżimu. I rzeczywiście są one chore i złowrogie”


Tymczasem sekretarz obrony USA Pete Hegseth wezwał Irańczyków do „wykorzystania” okazji do zmiany reżimu.


Wysoko postawione źródło w izraelskim systemie obrony podało, że w ciągu ostatnich 48 godzin Izrael zrzucił ponad 2300 sztuk bomb. Stany Zjednoczone zrzuciły 1500 sztuk.


Ministerstwo Obrony Kataru poinformowało, że jego siły zestrzeliły dwa rosyjskie samoloty Su-24 lecące z Iranu, donosi Sky News. „Siedem pocisków balistycznych zostało pomyślnie przechwyconych przez obronę przeciwlotniczą i pięć dronów katarskich sił powietrznych i marynarki wojennej, które dziś obrały za cel różne obszary kraju”


4.
Obraz zawierający tekst, garnitur, człowiek, Ludzka twarz

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.
Trump nie wyklucza wysłania wojsk amerykańskich do Iranu, „jeśli będzie to konieczne” – mówi „The Post”, że wojna postępuje „znacznie szybciej niż planowano”
https://nypost.com/
Donald Trump powiedział, że nie wyklucza wysłania amerykańskich wojsk do Iranu, „jeśli będzie to konieczne”, dodając, że operacja Epic Fury jest „znacznie przed terminem”. „Nie mówię, jak każdy prezydent: »Nie będzie żadnych wojsk na ziemi«. Mówię: »Prawdopodobnie ich nie potrzebujemy« albo »Będą tam, jeśli będą potrzebni«” – powiedział prezydent w wywiadzie dla »New York Post«.


Trump, przedstawiając cele USA wobec Iranu, mówił:
Po pierwsze, niszczymy irański potencjał rakietowy , i widać to z godziny na godzinę. I ich zdolność do produkcji zupełnie nowych, i to całkiem dobrych, rakiet.
Po drugie, unicestwiamy ich flotę. Zniszczyliśmy już dziesięć statków. Są na dnie morza.
Po trzecie, zapewniamy, że największy sponsor terroryzmu na świecie nigdy nie zdobędzie broni jądrowej i nigdy jej nie będzie miał. Mówiłem to od początku. Nigdy nie będą mieli broni jądrowej. Byli na drodze do legalnego jej uzyskania poprzez umowę, którą nasz kraj podpisał bezsensownie.
I wreszcie, zapewniamy, że reżim irański nie będzie mógł dalej uzbrajać, finansować i kierować armiami terrorystycznymi poza swoimi granicami.
I myśleliśmy, że mamy umowę. Ale potem się wycofali i wrócili, a my myśleliśmy, że mamy umowę, i oni się wycofali. Powiedziałem, że nie możecie się z nimi dogadać. Musicie to zrobić właściwie.


Pentagon ogłosił, że trzy amerykańskie myśliwce F-15E Strike Eagle „zostały omyłkowo zestrzelone przez kuwejcką obronę przeciwlotniczą, która zwalczała nadlatujące zagrożenia”.
Jak podaje armia amerykańska, wszystkie załogi są w stabilnym stanie.



Ministerstwo obrony Zjednoczonych Emiratów Arabskich poinformowało dziś o przechwyceniu dziewięciu rakiet balistycznych, sześciu pocisków manewrujących i 148 dronów wystrzelonych przez Iran.
Tym samym łączna liczba ataków przeprowadzonych przez Iran na Zjednoczone Emiraty Arabskie od soboty wynosi, według danych ministerstwa, 174 pociski balistyczne, osiem pocisków manewrujących i 689 dronów, co czyni ZEA zdecydowanie najczęstszym celem ataków Teheranu. ZEA poinformowało o przechwyceniu 161 pocisków balistycznych, z czego 13 spadło do morza, 645 dronów, z czego pozostałe 44 spadły na terytorium kraju, oraz wszystkich ośmiu pocisków manewrujących. W atakach zginęły trzy osoby, a 68 zostało rannych, poinformowało ministerstwo.


Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) ostrzegł Stany Zjednoczone, że „nie będą już bezpieczne” trzeciego dnia wojny między tymi dwoma krajami, po śmierci Najwyższego Przywódcy Alego Chameneiego w sobotę. „Wróg musi wiedzieć, że jego dni chwały dobiegły końca i że nie będzie już bezpieczny nigdzie na świecie, nawet w kraju” – oświadczyła elitarna jednostka Al-Kuds, nadzorująca operacje zagraniczne, w oświadczeniu wyemitowanym w telewizji państwowej.


Iran zamknął Cieśninę Ormuz, poinformowała Irańska Straż Rewolucyjna. Wojsko podpali każdy statek próbujący przepłynąć, dodaje Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej.


Mansoureh Khojasteh, żona irańskiego przywódcy Alego Chameneiego, ranna w sobotę w atakach USA i Izraela, zmarła po kilku godzinach w śpiączce. Według Iran International, 78-letnia Khojasteh została ranna w ataku, podczas którego zabity został Chamenei.

Rząd Iranu wezwał społeczeństwo do zgromadzenia się dziś wieczorem w różnych dzielnicach Teheranu, aby wyrazić poparcie dla Republiki Islamskiej i oddać hołd zmarłemu Najwyższemu Przywódcy Alemu Chameneiemu, zabitemu w sobotę w nalotach USA.


Dowódca libańskich Brygad Al-Kuds, zbrojnego ramienia Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu (PIJ), zginął w izraelskim ataku na południowych obrzeżach Bejrutu. Organizacja ogłosiła zabójstwo, precyzując, że Adham Adnan al-Othman został zamordowany w „perfidnym ataku syjonistycznym o świcie w poniedziałek”. PIJ jest sprzymierzona zarówno z Hamasem, jak i Hezbollahem.
Szef centrali wywiadu Hezbollahu Hussein Makled zginął wczoraj wieczorem w izraelskim ataku w dzielnicy Dahieh w Bejrucie, bastionie organizacji na południu miasta.
Libańskiego przywódcę Hezbollahu Naima Kassema „spotka ten sam los, co Alwgo Chameneiego” - powiedział minister obrony Izraela Israel Katz.


Szwajcaria poinformowała w poniedziałek, że jej kanał dyplomatyczny między Stanami Zjednoczonymi a Iranem pozostaje aktywny od czasu rozpoczęcia 28 lutego amerykańsko-izraelskiej wojny powietrznej przeciwko Iranowi.
„Jest on dostępny dla obu stron i działa w obu kierunkach” – poinformowało szwajcarskie ministerstwo spraw zagranicznych w e-mailu do agencji Reuters, nie podając jednak szczegółów.


Ostatnie spotkanie negocjacyjne między obiema stronami w Genewie w czwartek nie miało charakteru pojednawczego, według wysokiego rangą urzędnika administracji USA, cytowanego przez NBC News. Iran ma „niezbywalne prawo” do wzbogacania uranu, powiedział Amerykanom irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi. Stany Zjednoczone mają „niezbywalne prawo” do zapobiegania temu, odparł Steve Witkoff, członek delegacji USA. Po wysłuchaniu żądań USA Araghchi zaczął krzyczeć na Witkoffa, któremu na spotkanie towarzyszył między innymi zięć prezydenta Donalda Trumpa, Jared Kushner, jak zeznał urzędnik. „Jeśli wolisz, mogę odejść”, powiedział Witkoff. Delegacja USA następnie poinformowała o incydencie Trumpa. Prezydent powiedział, że jest „zszokowany”, poinformował wysoki rangą urzędnik. W sobotę rano Stany Zjednoczone były w stanie wojny.


5.
Obraz zawierający tekst, zrzut ekranu, Czcionka, logo

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.
Francja pozwoli swoim sojusznikom „uczestniczyć w ćwiczeniach odstraszania nuklearnego”; osiem krajów europejskich „zgodziło się”
„Rozpoczynamy działania, które nazwałbym zaawansowanym odstraszaniem” – wyjaśnił Macron, dodając, że zgodnie z tą nową doktryną „nie będzie dzielenia się ostateczną decyzją – ani w jej planowaniu, ani w realizacji”. Ogłosił również, że Francja zwiększy liczbę głowic jądrowych.
https://www.lemonde.fr/international/live/2026/03/02/en-direct-discours-d-emmanuel-macron-sur-le-nucleaire-suivez-l-allocution-du-chef-de-l-etat-a-brest-sur-la-dissuasion-francaise-et-la-securite-en-europe_6669237_3210.html
Z bazy morskiej Île Longue w Breście prezydent Republiki ogłosił „stopniowe wdrażanie zaawansowanego odstraszania”, oferując w szczególności europejskim sojusznikom możliwość „udziału we francuskich ćwiczeniach odstraszania nuklearnego”. „Będzie to w stanie zapewnić rozmieszczenie, w razie potrzeby, elementów sił strategicznych wśród naszych sojuszników” – sprecyzował, zapewniając, że to „zaawansowane odstraszanie (...) wzmocni naszą obronę, dając jej większy zasięg ”.
Osiem krajów europejskich (Niemcy, Belgia, Dania, Grecja, Holandia, Polska, Wielka Brytania i Szwecja) zgodziło się dotychczas na udział w tym „zaawansowanym odstraszaniu” zaproponowanym przez Francję. Kraje te będą mogły w szczególności przyjąć „strategiczne siły powietrzne” i w ten sposób będą mogły „rozprzestrzeniać się głęboko po kontynencie europejskim”, aby „skomplikować kalkulacje naszych przeciwników”, wyjaśnił prezydent Francji w przemówieniu poświęconym odstraszaniu nuklearnemu.
Emmanuel Macron potwierdził również budowę nowego okrętu podwodnego z napędem jądrowym i pociskami balistycznymi. Dodał, że „będzie on nosił nazwę L'Invincible i wejdzie do służby w 2036 roku”, dodając, że „modernizacja naszego arsenału [jądrowego] jest niezbędna”.
W innym ważnym oświadczeniu prezydent Republiki oświadczył również, że Francja zwiększy liczbę głowic jądrowych. „Nie będziemy już ujawniać danych dotyczących naszego arsenału nuklearnego, w przeciwieństwie do tego, co mogło mieć miejsce w przeszłości” – dodał.
Francja i Niemcy ogłosiły „bliższą współpracę” w dziedzinie odstraszania nuklearnego wkrótce po przemówieniu Emmanuela Macrona. Niemcy wezmą udział we francuskich ćwiczeniach nuklearnych „od tego roku”, jak określono we wspólnym oświadczeniu.


6.
Obraz zawierający tekst, niebo, chmura, plakat

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.
Sztuczna inteligencja firmy Anthropic stojąca za atakami na Iran: paradoks Pentagonu po zakazie Trumpa
https://www.repubblica.it/tecnologia/2026/03/02/news/iran_guerra_usa_israele_ia_anthropic-425194660/
Tuż po wprowadzeniu przez prezydenta Donalda Trumpa zakazu stosowania sztucznej inteligencji Claude, armia amerykańska wykorzystała zakazaną technologię do przeprowadzenia ogromnej operacji militarnej w Iranie.
Według Wall Street Journal i źródeł zbliżonych do Pentagonu Claude – opracowany przez kalifornijską firmę Anthropic – był wykorzystywany przez Centralne Dowództwo Stanów Zjednoczonych (CENTCOM) – organ koordynujący amerykańskie operacje wojskowe na Bliskim Wschodzie i w Azji Środkowej – do zarządzania niektórymi z ostatnich nalotów.
Sztuczna inteligencja miała dostarczać oceny wywiadowcze w czasie rzeczywistym, identyfikować cele i symulować możliwe scenariusze bitwy przed startem bombowców.

Polityczny rozwód z konsekwencjami operacyjnymi
Decyzja o ataku na Iran zapadła wkrótce po brutalnym, frontalnym ataku Białego Domu na firmę Anthropic, założoną przez rodzeństwo włosko-amerykańskich obywateli Dario i Danielę Amodei.
Prezydent Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze nakazujące wszystkim agencjom federalnym natychmiastowe zaprzestanie korzystania z usług Claude, nazywając firmę organizacją skrajnie lewicową i zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego.

Do rozłamu doszło po tym, jak Anthropic odmówił Departamentowi Obrony nieograniczonego dostępu do swoich modeli.
Firma nalegała na utrzymanie klauzul etycznych, które zapobiegają wykorzystywaniu jej technologii do masowego nadzoru lub opracowywania w pełni autonomicznej broni śmiercionośnej — systemów zdolnych do zabijania bez bezpośredniej ingerencji człowieka.

Trudne oderwanie się od technologii cywilnej
Mimo zapewnień Białego Domu, Pentagon znalazł się obecnie w sytuacji skrajnej słabości technicznej.
Technologia Anthropic rzeczywiście ma swoje korzenie w infrastrukturze obronnej, a jej korzenie sięgają współpracy z firmami zajmującymi się analizą danych, takimi jak Palantir, które specjalizują się w przekształcaniu ogromnych ilości informacji w strategie operacyjne.
Przedstawiciele wojska przyznali, że całkowite wycofanie Claude'a ze służby zajmie co najmniej sześć miesięcy, aby zapewnić uporządkowane i bezpieczne przejście.
Okres wymuszonego współistnienia administracji, która uważa to oprogramowanie za zagrożenie, i wojska, które uznaje je za niezbędne, odzwierciedla złożoność procesu obejścia się bez pionierskiej sztucznej inteligencji po jej wdrożeniu do protokołów bezpieczeństwa narodowego.

Nowe sojusze obronne Ameryki
W obliczu zbliżającego się końca współpracy z Anthropic w związku z wzajemnymi oskarżeniami o zdradę ideologiczną i biurokratyczną sztywność, Pentagon przyspiesza już wdrażanie alternatywnych rozwiązań.
Sekretarz obrony Pete Hegseth powtórzył, że armia amerykańska nie może być zakładnikiem ideologicznych kaprysów firm technologicznych i ich liderów.
Firma OpenAI, która stworzyła ChatGpt, natychmiast wypełniła tę operacyjną próżnię. Jej prezes, Sam Altman, ogłosił, że firma zawarła porozumienie z Pentagonem w sprawie udostępnienia swoich modeli językowych – produktu sieci neuronowych zdolnych do przetwarzania tekstu i danych z możliwościami zbliżonymi do ludzkich – w ramach tajnych sieci rządowych.
Altman twierdzi, że podziela obawy etyczne Dario Amodei dotyczące masowego nadzoru i rozwoju śmiercionośnej broni autonomicznej, jednak postanowił nie konfrontować się z administracją bezpośrednio.
OpenAI zgodziło się działać w ramach prawnych ustalonych przez rząd, starając się znaleźć równowagę między potrzebami bezpieczeństwa narodowego i własnymi protokołami bezpieczeństwa.

Precedens suwerenności technologicznej
Przypadek Claude’a stanowi punkt zwrotny w relacjach Doliny Krzemowej i Waszyngtonu.
Po raz pierwszy amerykańska firma technologiczna została oficjalnie uznana za podmiot ryzykowny dla łańcucha dostaw, kategorię zwykle zarezerwowaną dla zagranicznych przeciwników.
Spór nie dotyczy wyłącznie skuteczności oprogramowania, ale także kwestii kontroli nad jego zastosowaniem w wojnie.
Podczas gdy Anthropic przygotowuje się do obrony swojego stanowiska w sądzie, wykorzystanie jego systemu w przestrzeni powietrznej nad Iranem – a nawet wcześniej w operacji, która doprowadziła do pojmania Nicolasa Maduro – pokazuje, że sztuczna inteligencja wielkich firm technologicznych [OpenAI i Anthropic nie są spółkami publicznymi, ale szacuje się, że ich wartość wynosi setki miliardów dolarów] odgrywa już fundamentalną rolę strategiczną w krajobrazie współczesnej wojny.


Irańska Gwardia Rewolucyjna poinformowała o ataku w Cieśninie Ormuz na tankowiec, prawdopodobnie powiązany ze Stanami Zjednoczonymi. „Tankowiec Athe Nova, jeden z sojuszników Ameryki w Cieśninie Ormuz, wciąż płonie po trafieniu przez dwa drony” – czytamy w oświadczeniu Gwardii Rewolucyjnej, która ogłosiła w sobotę zamknięcie szlaku wodnego, kluczowego dla transportu ropy i gazu.


7.
Obraz zawierający tekst, zrzut ekranu, Strona internetowa, oprogramowanie

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.
https://wyborcza.biz/biznes/7,177151,32632722,gieldy-runely-tak-zareagowala-gpw-sa-tez-wygrani-konfliktu.html
uż po otwarciu większość giełd na świecie zareagowała wyraźnymi stratami na konflikt na Bliskim Wschodzie. Zyskują aktywa uznawane za bezpieczne przystanie.
O 9:00 ruszyła Giełda Papierów Wartościowych. WIG20 na otwarciu zanotował 2,25-proc. spadek, a chwilę później strata zmniejszyła się do okolic 1,5-1,6 proc.
Mimo trudnej sytuacji na Bliskim Wschodzie, kilka spółek zanotowało wzrosty na otwarciu. KGHM był 4,26 proc. na plusie, Budimex urósł 2,15 proc., a PGE - o 1,76 proc. Podrożały też akcje Orange Polska, PZU i LPP, ale żadna spółek z tej trójki nie zanotowała wzrostów większych niż 1 proc. Najmocniej traciły natomiast CD Projekt (-2,61 proc.), Modivo (-1,86 proc.), oraz Alior (-1,77 proc.). Pozostałe indeksy GPW też odnotowały straty: WIG -2 proc., WIG30 jest 1,70 proc. na minusie, mWIG40 -2,40 proc.


8.
Obraz zawierający obuwie, osoba, Spodnie, ubrania

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.
https://wyborcza.pl/7,75398,32630270,bezprecedensowy-ruch-armii-zwierzchnik-sil-zbrojnych-poslucha.html#s=S.TD-K.C-B.3-L.2.duzy
… „Stanowczo zabrał głos szef Sztabu Generalnego gen. Wiesław Kukuła. Wprost mówi, że wojsko nie ma wątpliwości co do zasadności wdrożenia instrumentu SAFE. "To oficerowie WP wybrali sprzęt, a program umożliwi znaczne przyspieszenie transformacji sił zbrojnych" - stwierdził. Jego zdaniem SAFE to „gamechanger", który "rozwiązuje jedno z naszych strategicznych wyzwań" - umożliwi spłatę kredytów finansujących rozwój sił zbrojnych spoza budżetu MON. … Publiczna aktywność gen. Kukuły jest więcej niż wymowna. Zwłaszcza, że jego kariera nabrała przecież tempa za rządów PiS. Jako twórca WOT – sztandarowego projektu Antoniego Macierewicza – oraz nominat Mariusza Błaszczaka na kluczowe funkcje dowódcze, był nazywany "ulubionym generałem PiS". Dziś niespodziewanie stał się rzecznikiem programu SAFE”. …


9.
Obraz zawierający tekst, zrzut ekranu, sztuka

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.
„Odkryto nowy obraz Rembrandta” – ogłosiło Rijksmuseum w Amsterdamie
Dzieło pochodzi z 1633 roku i nosi tytuł „Wizja Zachariasza w Świątyni”. Jego miejsce przechowywania pozostawało nieznane od 65 lat. Obraz, dostarczony do muzeum przez nowego właściciela, został przeanalizowany za pomocą nowych technik i uznany za autentyczny.
https://www.repubblica.it/cultura/2026/03/02/news/scoperto_nuovo_dipinto_di_rembrandt_visione_di_zaccaria_nel_tempo_rijksmuseum_amsterdam-425194811/?ref=RHLF-BG-P7-S1-T1-s2033

Rijksmuseum w Amsterdamie, znane ze stałej kolekcji holenderskich obrazów Złotego Wieku, ogłosiło odkrycie nowego obrazu Rembrandta, dzięki zaawansowanej technologii skanowania i analizie stylistycznej, które potwierdziły, że jest to dzieło holenderskiego mistrza. Miejsce przechowywania dzieła z 1633 roku, zatytułowanego „Wizja Zachariasza w Świątyni”, pozostawało nieznane przez 65 lat, ale niedawno zostało przekazane muzeum do analizy.
„Analiza materiałów, podobieństwa stylistyczne i tematyczne, zmiany wprowadzone przez Rembrandta i ogólna jakość obrazu potwierdzają wniosek, że obraz ten jest autentycznym dziełem Rembrandta van Rijn” – poinformowało muzeum w oświadczeniu.
Dzieło przedstawia biblijną scenę wizyty Archanioła Gabriela u arcykapłana Zachariasza, aby oznajmić mu, że urodzi mu się syn: Jan Chrzciciel. Gabriel nie jest przedstawiony na obrazie, ale światło świecące w prawym górnym rogu zwiastuje jego przybycie.
Obraz zniknął z widoku publicznego po zakupie przez osobę prywatną w 1961 roku. Obecny właściciel skontaktował się z Rijksmuseum jakiś czas temu, umożliwiając ekspertom zbadanie dzieła za pomocą nowoczesnych narzędzi analitycznych. Ich dwuletnie badania wykazały, że użyte kolory występują również w innych dziełach Rembrandta z tego samego okresu. Technika malowania i nakładanie warstw farby również są porównywalne. Skany ujawniły „zmiany kompozycyjne potwierdzające autentyczność dzieła” – poinformowało muzeum.
Ostatecznie podpis uznano za oryginalny, a analiza drewnianej deski potwierdziła, że data 1633 na obrazie również jest prawidłowa. „To piękny przykład unikalnego sposobu opowiadania historii przez Rembrandta” – skomentował dyrektor Rijksmuseum Taco Dibbits. Dzieło jest obecnie wypożyczone muzeum na długi okres i będzie można je oglądać publicznie od środy, 4 marca.
To nowe odkrycie wpisuje się w bogatą i znaną twórczość Rembrandta Harmenszoona van Rijna (1606-1669), który inspirował się Biblią. Dla niego Biblia była nie tylko zbiorem opowieści, ale także rodzajem języka ojczystego, niewyczerpanym źródłem inspiracji, pozwalającym opowiadać z intensywnością, jaka w historii sztuki ma niewielu równych sobie, przygody natury ludzkiej.
Ogólnie rzecz biorąc, szacuje się, że Rembrandt namalował około 60–70 obrazów o tematyce biblijnej w ciągu swojej kariery, a także setki rycin i rysunków o tej samej tematyce. To ogromny dorobek, obejmujący całe jego życie: od młodości w Lejdzie do niespokojnej dojrzałości w Amsterdamie, kiedy to jego malarstwo stawało się coraz bardziej niespokojne, bardziej wewnętrzne, niemal zżerane wątpliwościami. Rembrandt w istocie patrzył na Stary Testament, jego bohaterów i bohaterki, z niemal domową swojskością: jego bliska znajomość z liczną społecznością żydowską XVII-wiecznego Amsterdamu sprawiła, że te historie i postacie były niezwykle bliskie jego własnym doświadczeniom.
Do najsłynniejszych przykładów jego obrazów biblijnych należą „Ofiara Izaaka ” (1635), „Samson oślepiony przez Filistynów” (1636) i „Kąpiąca się Batszeba” (1654): we wszystkich tych dziełach Stary Testament staje się miejscem moralnego konfliktu i nieodwracalnych wyborów. To długoterminowe wypożyczenie dodatkowo wzbogaca kolekcję holenderskiego muzeum, która obejmuje już ponad 20 obrazów Rembrandta, w tym słynną „Straż nocną”, dziesiątki rysunków i niemal kompletną kolekcję jego rycin.


Komentarze

  1. dziękuję za dzisiejszy przekaz , uzmysławia jaki wojna z Irakiem ma wpływ na światowy pokój .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tramp z ekipą , cóż jest poza skalą .....

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga