DRUGI OBIEG
Piątek, 1 maja 2026
1.
Ach, z jakim rozrzewnieniem wspomina D.O. majówkę, którą postanowił spędzić
wśród Prusów. Początkowo myślał, że zwiedzi Litwę Łotwę i Estonię, ale o ile
litewskie miasta okazały się zaskakujące ciekawe, a litewskie polne drogi
utwardzone w sposób wzorowy, ale im dalej na wschód tym D.O. żałował, że nie
obrał ulubionego Wilna za swoją bazę wypadową. Krajobraz łotewski nie był jakiś
porywający, więc wielokrotnie D.O. wzdychał "ach, jaka to Polska
piękna".
Tak było, aż dotarł do nieznanej mu wcześniej Jurmali, kurortu, będącego
praktycznie przedmieściem Rygi. Jurmala okazała się czymś w rodzaju raju na
ziemi: przedwojenne wille, zatopione w wysokim, sosnowym lesie, którego nikt, w
przeciwieństwie do Polski, nie miał zamiaru wycinać, wspaniały i niedrogi hotel
z dużym basenem i genialną wprost kuchnią… Ale to, co wypełniło po brzegi żądzę
estetyki D.O., to tamtejsze plaże. To po prostu arcydzieło natury, ciągnący się
po sam horyzont w jedną i w drugą stronę plaże z żółciutkiego piasku, błękitne
niebo i mimo północnego położenia - całkiem przyjazne ciepełko.
W hotelu można było też wypożyczyć rower, więc D.O. zwiedził Jurmalę wzdłuż i
wszerz, ale nie mógł zawleć wypożyczonego roweru przez wydmy na plażę, więc
następnym razem wybrał się pieszo No i D.O. wsiąkł: był tam zaledwie kilka dni,
ale każdego chodził na plażę gapić się na morze, na ptaszyska, na piasek, na
wodne łachy.
A i sama Ryga okazała się cudownym, bardzo atmosferycznym miejscem, w którym na
każdym kroku czyhały na pasibrzucha prawdziwe pułapki. Kiedy się jest w Rydze,
ma się wrażenie, że polskim restauratorom się nie chce, że nie poszukują, że
podają te same, dość prymitywne i mało pracochłonne potrawy, a tymczasem w
Rydze zarówno jedzenie, jak i sposób podania, można było bez wahania nazwać
kulinarną sztuką.
Powrót był już mniej romantyczny, bo wrażenia z jazdy na południe Łotwy (do
Estonii D.O. zniechęcony, zdecydował się nie jechać) były podobne jak jazda w
tamtą stronę: nieciekawy, zupełnie nie porywający krajobraz, a i mijane miasta
i miasteczka wydawały się bez duszy.
Przejechał D.O. jeszcze przez południe Litwy, przespał się w ulubionych Druskiennikach,
a potem znalazł drogę na skróty: po litewskiej stronie był piękny asfalt,
granica, a po polskiej stronie leśny dukt, zupełnie nieutwardzony, ze sporą
ilością dziur i wybojów. Ale za to zamiast z Druskiennik jechać tradycyjną
drogą i przejechać ponad 50 km do Augustowa, to po jakich siedmiu-ośmiu,
człowiek lądował od razu w Gibach. Ach, iluż tam ludzi zabili Rosjanie i ich
polscy sługusi!
D. O. Dałby wiele, żeby móc powtórzyć to doświadczenie, no, ale ze względu na
względy, wszystkie marzenia muszą zostać co najmniej odłożone. I tak sobie D.O.
myślał, że kiedy przestanie mu się chcieć, to usiądzie w fotelu i będzie czekał
na śmierć, opuszczony, zapomniany, bezużyteczny.
2.
Oj, oj: to już 22 lata, odkąd D.O. popłakał się na trawniku przed Pałacem
Prezydenckim w Dublinie, kiedy biało-czerwoną flagę wciągano na maszt. Ta
ceremonia była punktem kulminacyjnym uroczystości przyjęcia Polski do Unii
Europejskiej.
D. O., był świadkiem najważniejszego wydarzenia w historii naszego kraju i
naszego narodu. Opowiadał o tym, co widzi w telewizji, siedzącemu w studio w
Warszawie Grzesiowi Miecugowowi. Jak mi później sam Grześ powiedział, i jemu
udzielił się entuzjazm D.O., i przyjemnie byłoby myśleć, że udzielił się także
telewidzom.
D.O. nigdy nie przypuszczał, że niedługo potem, pojawią się w Polsce siły,
które ze wszech miar będą starały się Polskę zamordować, poczynając od
wyprowadzenia jej z Unii.
Plącząc się wczoraj po polach, D.O. myślał z goryczą o tym, że ci ludzie różnią
się wieloma cechami, ale mają jedną wspólną: są fanatykami religijnymi. I mimo
że ich ulubiony papież - Polak bez żadnych wątpliwości poparł ideę
przystąpienia Polski do Unii Europejskiej, i że uczynili to później kolejni
papieże, to fanatycy chrześcijańscy chcą w Polsce nie Karty Praw Podstawowych,
ale katolickiego szariatu.
D.O. chętnie by ich przeklął, ale moc
jego przekleństw jest znikoma, jeśli nie żadna.
Ale co tam: spróbujmy: D.O. was przeklina dranie.
https://www.youtube.com/watch?v=gRyWAaYAeUY
3.
7 lat temu
A to kolejne malowanki; autor: Bałtyk.
Piękne plaże Jurmali
4.
7 lat temu
Piękna Ryga
W złym guście, jak jego piosenki.
Niby zupa z soczewicy, a lekka, subtelna: pyszności!
Super patent, muszę kiedyś spróbować samemu zrobić: grubo pogniecione awokado,
na nim drobno posiekany pomidor z przyprawami, pychotka wyszła!
Mus marchewkowy, mus buraczany, posypany tofu z karmelizowanymi mini-buraczkami
i pomidorkami cherry. I do tego paski pieczonego selera.
Metr (100 cm!) kiełbachy, w środku kapucha i opiekane pyry. Takie też dajom, proszem
paniom i panom!
A to rozkosz sama: w kopertach z podłużnych płatków cukinii drobniutko
posiekane warzywa; odkryłem samą pieczoną cukinię, pomidora, paprykę, ale było
coś jeszcze. Polane lekkim sosem na bazie żółtka.
A to już Polska, ale pod włoskim niebem.
5.
Trump: „Włochy w żafen sposób nie pomogły, prawdopodobne wycofanie wojsk
amerykańskich”.
https://www.repubblica.it/esteri/2026/04/30/diretta/guerra_iran_usa_israele_news_oggi-425314821/?ref=RHLF-BG-P2-S1-T1-r35679#425314821_event35
Prezydent USA Donald Trump uważa za „prawdopodobne”, że wojska amerykańskie
również zostaną wycofane z Włoch, „ponieważ w ogóle nie pomogły” w wojnie z
Iranem. „To prawdopodobne” – odpowiedział Trump reporterowi, który zapytał go o
możliwe wycofanie wojsk amerykańskich z Włoch i Hiszpanii, a także z Niemiec.
„Dlaczego miałbym im pomóc? Włochy w ogóle nam nie pomogły, a Hiszpania była
okropna, absolutnie okropna” – dodał. „To NATO. Nie chodzi nawet o to, że to
jedno. Gdyby powiedzieli to grzecznie albo gdyby powiedzieli: »Dobrze, pomożemy
wam«. Ale pomoc jest trochę powolna. A my pomagamy im z Ukrainą. Zrobili
bałagan z Ukrainą, totalny bałagan. A my pomagamy im z Ukrainą. Ukraina nie ma
z nami nic wspólnego. Dzieli nas ocean. To ich sprawa. To jak ich drzwi
wejściowe. My im pomagamy” – podkreślił Trump. „A Biden dał im 350 miliardów
dolarów, co było szaleństwem. To jeden z powodów, dla których wojna trwała. Ale
kiedy ich potrzebowaliśmy, ich nie było. Musimy o tym pamiętać. I tak, jeśli
kiedykolwiek dojdzie do wielkiej wojny, to ponieważ nie potrzebowaliśmy pomocy
z Iranem, Iran był przez nas bity od pierwszego dnia. To się skończyło,
skończyło, a teraz jest jeszcze bardziej skończone” – kontynuował.
6.
Trump wzywa Merza, aby „naprawił swój popsuty kraj” w nowym ataku na kanclerz
Niemiec
Ostatni wybuch gniewu prezydenta USA nastąpił dzień po tym, jak zasugerował
„możliwą redukcję” liczby żołnierzy amerykańskich w Niemczech
https://www.theguardian.com/world/2026/apr/30/trump-tells-merz-to-fix-his-broken-country-in-new-attack-on-german-chancellor
„Kanclerz Niemiec powinien poświęcić więcej czasu na zakończenie wojny z
Rosją/Ukrainą (w czym był całkowicie nieskuteczny!)” – napisał Trump w poście w
mediach społecznościowych.
Merz powinien zamiast tego skupić się na „naprawie swojego popsutego kraju” –
napisał – „zwłaszcza w kwestiach imigracji i energetyki, a mniej czasu
poświęcać na ingerowanie w działania tych, którzy pozbywają się zagrożenia
nuklearnego ze strony Iranu, czyniąc tym samym świat, w tym Niemcy,
bezpieczniejszym miejscem!”
Ostatni wybuch gniewu Trumpa nastąpił dzień po tym, jak zasugerował, że
amerykańska obecność wojskowa w Niemczech jest poddawana przeglądowi i
rozważana jest „możliwa redukcja” liczebności wojsk.
W Niemczech stacjonuje od 36.000 do 39.000 żołnierzy amerykańskich, większość z
nich znajduje się w dwóch największych bazach w Stuttgarcie i Ramstein –
znacznie mniej niż w szczytowym okresie zimnej wojny.
Komentarze Trumpa najwyraźniej zostały zainspirowane niezwykle bezpośrednimi
wypowiedziami Merza z początku tygodnia, w których kanclerz stwierdził, że
Stany Zjednoczone są „upokarzane” przez Iran i skrytykował Waszyngton za brak
strategii wyjścia z wojny.
7.
Izrael przechwycił i zatrzymał załogę flotylli z pomocą dla Gazy w pobliżu
Krety
Flotylla Global Sumud określa przechwycenie jako „brutalny nalot”, podczas gdy
Turcja potępia je jako „akt piractwa”
https://www.theguardian.com/world/2026/apr/30/israel-intercepts-detains-crews-gaza-aid-flotillas-crete
Siły izraelskie przechwyciły i zatrzymały załogi co najmniej 22 łodzi w pobliżu
greckiej wyspy Kreta, należących do flotylli, która próbowała przełamać
izraelską blokadę morską Strefy Gazy, aby dostarczyć pomoc humanitarną.
Flotylla Global Sumud, składająca się z około 58 statków przewożących ludzi z
70 krajów, wypłynęła w niedzielę z Włoch.
Organizatorzy flotylli oświadczyli w komunikacie prasowym: „Działania Izraela…
stanowią niebezpieczną i bezprecedensową eskalację, porwania cywilów na środku
Morza Śródziemnego, ponad 600 mil od Gazy , na oczach całego świata”.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Izraela poinformowało, że Siły Obronne Izraela
przejęły kontrolę nad ponad 20 łodziami, na których znajdowało się około 175
aktywistów. Według informacji na żywo na stronie internetowej flotylli, do tej
pory przechwycono 22 łodzie, a 36 statków wciąż płynie.
8.
Wolność prasy najniższa od 25 lat w obliczu rosnącej presji autorytarnej
Światowy Indeks Wolności Prasy, w którym oceniono 180 krajów, wykazał, że
uznana branża dziennikarska jest „duszona”
https://www.theguardian.com/media/2026/apr/30/press-freedom-world-index-lowest-level-25-years
Wolność prasy na całym świecie jest najniższa od pokolenia — wynika z
wpływowego corocznego indeksu, który uwypukla rosnącą presję autorytaryzmu na
media.
Średni wynik 180 krajów ocenianych w Światowym Indeksie Wolności Prasy ,
opracowanym przez Reporterów bez Granic (RSF), był najniższy w 25-letniej
historii indeksu.
Po raz pierwszy ponad połowa wszystkich krajów została sklasyfikowana w
kategorii „trudnych” lub „bardzo poważnych” pod względem wolności prasy.
Podczas gdy w 2002 r. jedna piąta ludności świata żyła w kraju, w którym
wolność prasy określano jako „dobrą”, obecnie odsetek ten spadł do mniej niż 1%
populacji świata.
Badanie wykazało, że drastyczna ekspansja „ograniczonych środków prawnych”
wykorzystywanych przez rządy na całym świecie, szczególnie w kontekście
przepisów dotyczących bezpieczeństwa narodowego, narusza prawo wolnej prasy.
RSF stwierdziło, że wolność prasy spadała w ciągu 25 lat objętych indeksem.
Spadki odnotowano w wielu krajach demokratycznych, ostrzegając, że
dziennikarstwo jest „coraz bardziej kryminalizowane”.
W raporcie stwierdzono, że wrogość polityczna wobec prasy łączy się z coraz
trudniejszym modelem biznesowym dla mediów, co prowadzi do „uduszenia się”
uznanego dziennikarstwa.
Powtarzające się ataki Donalda Trumpa na prasę i dziennikarzy zostały określone
jako „systematyczna polityka”, która zepchnęła Stany Zjednoczone na 64. miejsce
w indeksie i napędziła recesję na wszystkich kontynentach amerykańskich.
Tymczasem Władimira Putina opisano jako „specjalistę w wykorzystywaniu
przepisów mających na celu zwalczanie terroryzmu, separatyzmu i ekstremizmu do
ograniczania wolności prasy”. Według doniesień, w tym miesiącu Rosja
przetrzymywała w więzieniach 48 dziennikarzy.
Anne Bocandé, dyrektor redakcyjny grupy, powiedziała, że wyniki badań stawiają
proste pytanie: „Jak długo jeszcze będziemy tolerować duszenie się
dziennikarstwa, systematyczne utrudnianie pracy reporterom i ciągłą erozję
wolności prasy?” – powiedziała.
„Państwa autorytarne, współwinne lub niekompetentne władze polityczne,
drapieżni aktorzy gospodarczy i słabo regulowane platformy internetowe ponoszą
bezpośrednią i przytłaczającą odpowiedzialność za globalny spadek wolności
prasy.
W tym kontekście bezczynność jest formą poparcia. Samo deklarowanie zasad już
nie wystarczy – skuteczne środki ochrony dziennikarzy są niezbędne i muszą być
postrzegane jako katalizator zmian.
„Należy zacząć od położenia kresu kryminalizacji dziennikarstwa: nadużywaniu
przepisów dotyczących bezpieczeństwa narodowego, „Slapps” [strategicznym pozwom
przeciwko udziałowi społeczeństwa] i systematycznemu utrudnianiu pracy tym,
którzy badają, ujawniają i ujawniają nazwiska”.
Ocena ograniczeń prawnych dotyczących prasy w badaniu wykazała największy
spadek spośród wszystkich kategorii. Próby obejścia prawa prasowego lub
nadużycia przepisów nadzwyczajnych były przyczyną spadku wolności mediów w
ponad 60% krajów, w tym w Egipcie, Gruzji, Indiach i Izraelu.
Podkreślono również wpływ wojny. Od października 2023 roku w Strefie Gazy
zginęło ponad 220 dziennikarzy, w tym co najmniej 70 podczas wykonywania swojej
pracy. Podobne problemy stwierdzono w Sudanie i Sudanie Południowym.
Decyzja administracji Trumpa o wstrzymaniu finansowania Agencji ds. Mediów
Globalnych USA miała „globalne reperkusje”, jak podano. Decyzja ta doprowadziła
do zamknięcia, zawieszenia lub znacznej redukcji etatów takich organizacji jak
Głos Ameryki, Radio Wolna Europa/Radio Liberty i Radio Wolna Azja w krajach o
ograniczonym dostępie do rzetelnych informacji.
W raporcie stwierdzono, że prezydenci Javier Milei w Argentynie i Nayib Bukele
w Salwadorze „wzięli przykład z Białego Domu w podejściu do mediów”, a oba
kraje odnotowały znaczny spadek wolności prasy.
Wspomniał także o zabójstwach dziennikarzy dokonanych przez zorganizowane grupy
przestępcze w Ekwadorze i Peru.
Wielka Brytania zajęła 18. miejsce w klasyfikacji generalnej, awansując o dwa
miejsca w porównaniu z rokiem ubiegłym. Analiza wzbudziła jednak obawy
dotyczące ataku nożem w Londynie w 2024 roku, którego ofiarą padł dziennikarz
pracujący dla Iran International. Wcześniej pojawiały się obawy dotyczące
bezpieczeństwa irańskich dziennikarzy na wygnaniu pracujących w Wielkiej
Brytanii.
RSF odnotowało również wzrost liczby nadużyć w internecie w Wielkiej Brytanii
oraz problemy z bezpieczeństwem fizycznym dziennikarzy relacjonujących
zakłócanie porządku publicznego. Skrytykowało rząd za odłożenie na później
działań mających na celu zwalczanie stosowania przemocy prawnej wobec wydawców.
Propozycje zaostrzenia przepisów przeciwko Slapps zostały wycofane z bieżących
planów rządu.
Norwegia zajęła pierwsze miejsce w rankingu po raz dziesiąty z rzędu, a Erytrea
trzeci rok z rzędu zajęła ostatnie miejsce. Największy postęp odnotowała Syria
po obaleniu Asada, awansując o 36 miejsc.
Badanie opublikowano po tym, jak organizacje informacyjne, takie jak
„Guardian”, BBC, CNN i „New York Times”, wydały wspólne oświadczenie, w którym
ponowili apel do Izraela o zniesienie zakazu niezależnego wjazdu zagranicznych
dziennikarzy do Strefy Gazy. Ograniczenia wprowadzone w październiku 2023 roku,
gdy wybuchła wojna, pozostają w mocy.
Media stwierdziły, że zakaz „przerzucił odpowiedzialność za relacjonowanie tej
wyniszczającej wojny i jej skutków niemal całkowicie na naszych palestyńskich
kolegów… nie powinni dźwigać tego ciężaru sami i powinni być chronieni”.
9.
Myanmar: Aung San Suu Kyi w areszcie domowym
Dziś rano przyznano jej kolejną redukcję wyroku o jedną szóstą. Następnie,
późnym wieczorem w czwartek, ogłoszono nowe oświadczenie: Aung San Suu Kyi, „po
pięciu latach piekła w birmańskich więzieniach”, jak twierdzą jej prawnicy,
zostanie umieszczona w areszcie domowym.
„Pozostała część kary będzie odbywać w wyznaczonym miejscu zamieszkania” –
poinformowała państwowa stacja telewizyjna Mrtv. Państwowe media opublikowały
również zdjęcie 80-letniej Suu Kyi siedzącej na drewnianej ławce w towarzystwie
dwóch umundurowanych funkcjonariuszy. To pierwsze publiczne zdjęcie kobiety od
prawie pięciu lat, ale nie wiadomo, kiedy zostało zrobione. „Miejsce jej
zamieszkania nie zostało jeszcze określone” – powiedział agencji AFP informator
z Narodowej Ligi na rzecz Demokracji, byłej partii Aung .
Była birmańska przywódczyni i laureatka Pokojowej Nagrody Nobla korzysta w ten
sposób z odrobiny człowieczeństwa – nie do końca spontanicznej – ze strony
silnego człowieka tego kraju, generała Min Aung Hlainga, który planował zamach
stanu i został formalnie wybrany na prezydenta na początku kwietnia po
sfingowanych wyborach, które odbyły się między grudniem 2025 a styczniem 2026
roku i w których zdecydowaną większością głosów wygrała partia prowojskowa. Od
tygodni Min Aung Hlaing spotykał się z natarczywą presją międzynarodową,
domagającą się uwolnienia więźniów politycznych. Presja pochodziła przede
wszystkim ze strony bloku państw Azji Południowo-Wschodniej ASEAN, z którymi
generał stara się odbudować stosunki, a także z Chin.
Aresztowana w lutym 2021 roku, gdy armia przejęła władzę w zamachu stanu, Lady
– która wówczas była faktyczną przywódczynią kraju – od tamtej pory pozostaje w
więzieniu i ma na koncie wyroki na łącznie 33 lat więzienia za szereg zarzutów,
w tym korupcję, nielegalne posiadanie krótkofalówek i nieprzestrzeganie
obostrzeń związanych z koronawirusem. Organizacje praw człowieka określiły
proces jako farsę. Jej wyrok został później skrócony do 27 lat, następnie o
jedną szóstą 17 kwietnia, a ostatecznie o kolejną szóstą wczoraj rano. Według
obliczeń Associated Press , ostatnie skrócenia „zwiększą jej wyrok do 18 lat, z
ponad 13 latami do odsiedzenia”.
Pierwsze nadzieje dla Lady Suu Kyi pojawiły się już 17 kwietnia, wraz z wielką
noworoczną amnestią: przy takich okazjach, oprócz uwolnienia dużej liczby
więźniów, wyroki śmierci zamieniano na dożywocie, dożywocie na 40 lat
pozbawienia wolności, a w przypadku innych więźniów (jak Suu Kyi) stosowano
redukcję wyroku o jedną szóstą.
Organizacja Narodów Zjednoczonych nazwała decyzję władz Birmy dotyczącą
ewentualnego przyszłego „wiarygodnego procesu politycznego” „ważnym krokiem”.
Jednak w oświadczeniu syn Suu Kyi, Kim Aris, stwierdził, że ogłoszenie to nie
rozwiało obaw o zdrowie jego matki ani – mimo nieznanej daty wykonania zdjęcia
– nie potwierdziło, że wciąż żyje.
Suu Kyi, córka generała Aung Sana, bohatera walki o niepodległość Birmy,
spędziła prawie 15 lat w areszcie domowym w latach 1989–2010. W 1991 roku
otrzymała Pokojową Nagrodę Nobla.
Dzień dobry
OdpowiedzUsuń