DRUGI OBIEG
Sobota, 25 kwietnia 2026
1.
Żona D.O., jako prawnuczka słynnego Wojciecha Górskiego, była jednym z
honorowych gości uroczystości stulecia ufundowanej przez niego wiejskiej szkoły
w Pamiątce pod Tarczynem. Ze wzruszeniem przebrnęła przez wszystkie
przemówienia, przedstawienie oraz pieśni wykonywane przez szkolny chór, ponoć
bardzo dobry.
Wojciech Górski ufundował tę szkołę na pamiątkę żony Anieli na swoich włościach
pod Grójcem, ponieważ nie był nauczycielem „malowanym”, lecz prawdziwym —
takim, który wierzył, że siła i dobrobyt kraju mogą wynikać jedynie z nauki i
odpowiedniego wychowania polskiej młodzieży.
W Warszawie, przy ulicy Hortensji (dziś Wojciecha Górskiego), odchodzącej od placu
Napoleona (dziś Powstańców Warszawy), prowadził swoją słynną szkołę,
przeznaczoną w dużej mierze dla elity wielkomiejskiej, ale – zgodnie z wolą
zmarłej żony - postanowił dać także szansę awansu społecznego mazowieckim
dzieciom chłopskim.
Do niedawna rodzinę Górskich na godnych podziwu uroczystościach
upamiętniających założyciela i fundatora szkoły reprezentowała śp. Teściowa
D.O., która dobrze znała i pamiętała swego dziadka. Po jej śmierci rolę tę
przejęła Żona D.O. oraz kilkoro innych prawnuków wielkiego edukatora.
I ten kawałek szkoły, który Górski podarował szkole, Polska Ludowa ukradła i do
dziś nie zwróciła, mimo zmiany ustroju. To był nie tylko teren pod zabudowania
szkolne, ale też grunt pod uprawy wyżywienia dla uczniów i plony na sprzedaż,
by wspomóc utrzymanie placówki.
Nb. warszawska Szkoła Górskiego uległa zniszczeniu podczas wojny; rodzina
twierdziła, że bardziej zniszczone budynki odbudowywano. Bierut & Co
zignorowali testament Górskiego i ukradli potomkom założyciela bez żadnego
odszkodowania teren, na którym dziś jest m.in. NBP i Dom Chłopa (a przynajmniej
to, co z niego pozostało, zwłaszcza kasyno, bo wiadomo, że hazard ważniejszy od
edukacji).
2.
2 lata temu
Matce Ziemi w dniu jej święta oferuje w hołdzie D.O., który wyjątkowo nie
potrafi zainspirować się wiadomościami z pierwszych stron gazet.
Ciekawe, czy Czytelnicy zniosą jeszcze wiosenne zdjęcia D.O., czy też mają już
ich przesyt?
Ciekawe też, czy Wnuki D.O. będą jeszcze w stanie robić podobne zdjęcia, czy
też do reszty zniszczą naszą piękną planetę?
3.
3 lata temu
1.
Niedziela. Nawet w nerwowych czasach powinien być to czas relaksu.
Zwłaszcza, że tak naprawdę sobota była pierwszym dniem prawdziwej wiosny, co
można poznać po rowerach. Podobno w Warszawie mieszka mniej niż dwa miliony
ludzi, skąd więc się wzięło na oko 10 milionów rowerów na ścieżkach rowerowych
i – niestety – na ulicach, między samochodami? Żeby tacy, jak D.O. musieli się
modlić, żeby żaden z nich nie wpadł mu pod koła?
D.O. więc da Czytelnikom w niedzielę wydanie relaksacyjne.
4.
7 lat temu
Uwielbiam takie malowanki.
Uwielbiam żurawie idące po trawie.
5.
2 lata temu
Z papirusów z Herkulanum, dzięki sztucznej inteligencji, wynika dokładne
miejsce pochówku Platona w Akademii w Atenach: znajdował się on w
zarezerwowanym dla niego ogrodzie (prywatnym terenie przeznaczonym dla szkoły
platońskiej) w pobliżu tzw. Museion, czyli świętego sacellum Muz. Do tej pory
wiadomo było jedynie, że Platon został pochowany ogólnie w Akademii.
Odkrycie zawarte jest w tysiącu nowych lub inaczej odczytanych słów papirusu
zawierającego Historię Akademii Filodemosa z Gadary (obecnie Umm Qais w
Jordanii).
Ze zwęglonego papirusu Herkulanum, zawierającego Historię Akademii Filodema z
Gadary (110-po 40 p.n.e.), wyszło ponad 1000 słów, co odpowiada 30% tekstu.
„Nowe odczytania często opierają się na nowych i konkretnych faktach
dotyczących Akademii Platona, literatury hellenistycznej, Filodemosa z Gadary i
ogólnie historii starożytnej” – powiedział Kilian Fleischer, redaktor tego
cennego papirusu w ramach projektu GreekSchools.
Skoro już mowa o Platonie, okazuje się, że został sprzedany jako niewolnik na
wyspie Egina być może już w 404 r. p.n.e., kiedy wyspę podbili Spartanie, lub
alternatywnie w 399 r. p.n.e., zaraz po śmierci Sokratesa. Do tej pory uważano,
że Platon został sprzedany w niewolę w 387 roku p.n.e. podczas swego pobytu na
Sycylii na dworze Dionizjusza I z Syrakuz.
W innym fragmencie papirusu, w dialogu między postaciami, Platon z pogardą
wypowiada się na temat muzycznych i rytmicznych zdolności barbarzyńskiego
muzyka pochodzącego z Tracji.
Odczytywanie papirusu z Herkulanum. Dużo nowości na temat Platona!
https://napoli.repubblica.it/.../nei_papiri_di.../...
6.
Nowa era i nowe przywództwo: Generałowie rządzący Iranem
Zabójstwo ajatollaha Alego Chameneiego zapoczątkowało nową formę kolektywnego
przywództwa w kraju, z większą władzą dla Strażników Rewolucji Islamskiej.
https://www.nytimes.com/2026/04/23/world/middleeast/iran-new-leadership-generals.html?searchResultPosition=7
Kiedy ajatollah Ali Chamenei rządził Iranem jako najwyższy przywódca, sprawował
absolutną władzę nad wszystkimi decyzjami dotyczącymi wojny, pokoju i
negocjacji ze Stanami Zjednoczonymi. Jego syn i następca nie pełnią tej samej
roli.
Syn ajatollaha, Modżtaba Chamenei to nieuchwytna postać, której nie widać i
której głosu nie słyszano od czasu jego nominacji w marcu. W jego miejsce,
zaprawiony w bojach kolektyw dowódców Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej i
osób z nimi współpracujących jest kluczowym decydentem w sprawach
bezpieczeństwa, wojny i dyplomacji.
„Mojtaba zarządza krajem, jakby był dyrektorem rady” – powiedział Abdolreza
Davari, polityk, który był głównym doradcą Mahmuda Ahmadineżada w czasie jego
prezydentury i zna Chameneiego.
„W dużej mierze polega na radach i wskazówkach członków rady, a to oni wspólnie
podejmują wszystkie decyzje” – powiedział Davari w rozmowie telefonicznej z
Teheranu. „Generałowie są członkami rady”.
Ta relacja o nowej strukturze władzy w Iranie opiera się na wywiadach z
sześcioma wysokimi rangą irańskimi urzędnikami, dwoma byłymi urzędnikami, dwoma
członkami Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, duchownym znającym
wewnętrzne mechanizmy systemu oraz trzema osobami, które dobrze znają
Chameneiego. Dziewięć innych osób powiązanych z Korpusem Strażników Rewolucji
Islamskiej i rządem również opisało strukturę dowodzenia. Wszyscy wypowiadali
się pod warunkiem zachowania anonimowości, ponieważ omawiali wrażliwe sprawy
państwowe.
Pan Chamenei, wybrany przez radę starszych duchownych na nowego najwyższego
przywódcę, ukrywa się od czasu, gdy 28 lutego siły amerykańskie i izraelskie
zbombardowały rezydencję jego ojca, gdzie również on mieszkał z rodziną. Jego
ojciec, żona i syn zginęli. Dostęp do niego jest teraz niezwykle utrudniony i
ograniczony. Otacza go głównie zespół lekarzy i personelu medycznego, którzy
opatrzyli obrażenia odniesione w nalotach.
Wysocy rangą dowódcy Gwardii Narodowej i wysocy rangą urzędnicy państwowi nie
odwiedzają go, obawiając się, że Izrael może pójść ich śladem do niego i zabić.
Prezydent Masud Pezeshkian, który jest również kardiochirurgiem, oraz minister
zdrowia byli zaangażowani w jego opiekę.
Chociaż Chamenei został ciężko ranny, jest sprawny umysłowo i aktywny, jak
twierdzi czterech wysokich rangą irańskich urzędników znających jego stan
zdrowia. Jedna noga była operowana trzy razy i oczekuje na protezę. Przeszedł
operację jednej ręki i powoli odzyskuje sprawność. Jego twarz i usta zostały
poważnie poparzone, co utrudnia mu mówienie, poinformowali urzędnicy, dodając,
że ostatecznie będzie musiał poddać się operacji plastycznej.
Chameni nie nagrał żadnego komunikatu wideo ani audio, jak poinformowali
urzędnicy, ponieważ nie chce sprawiać wrażenia bezbronnego ani słabego w swoim
pierwszym publicznym wystąpieniu. Wydał kilka pisemnych oświadczeń, które
opublikowano w internecie i odczytano w telewizji państwowej.
Wiadomości do niego są pisane odręcznie, zapieczętowane w kopertach i
przekazywane za pośrednictwem łańcucha ludzi od jednego zaufanego kuriera do
drugiego, którzy podróżują autostradami i bocznymi drogami, samochodami i
motocyklami, aż dotrą do jego kryjówki.
Połączenie troski o jego bezpieczeństwo, odniesionych obrażeń i samego problemu
z dotarciem do niego sprawiło, że Chamenei, przynajmniej na razie, przekazał
podejmowanie decyzji generałom. Frakcje reformatorskie, a także skrajnie radykałowie,
nadal uczestniczą w dyskusjach politycznych. Analitycy twierdzą jednak, że
bliskie więzi Chameneiego z generałami, z którymi dorastał, gdy jako nastolatek
zgłosił się na ochotnika do walki w wojnie iracko-irańskiej, uczyniły z nich
dominującą siłę.
Prezydent Trump powiedział, że wojna oraz z zabójstwa wielu irańskich
przywódców i przedstawicieli służb bezpieczeństwa, zapoczątkowała „zmianę
reżimu”, a nowi przywódcy są „znacznie rozsądniejsi”. W rzeczywistości
republika islamska nie została obalona. Władza znajduje się teraz w rękach
zakorzenionego, radykalnego wojska, a szerokie wpływy duchownych słabną.
„Mojtaba nie ma jeszcze pełnego dowództwa ani kontroli” – powiedział Sanam
Vakil, dyrektor Chatham House ds. Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, który
ma kontakt z ludźmi w Iranie. „Być może jest wobec niego pewien szacunek. On
podpisuje się pod dokumentami lub formalnie uczestniczy w procesie decyzyjnym.
Ale teraz stawiany jest przed faktami dokonanymi”.
Przewodniczący irańskiego parlamentu, Mohammad Bagher Ghalibaf, były generał
Gwardii Narodowej i główny negocjator ze Stanami Zjednoczonymi w Pakistanie,
powiedział w programie telewizyjnym: „W sobotnim przemówieniu przywódca
Chamenei poinformował, że propozycja USA dotycząca porozumienia nuklearnego i
planu pokojowego oraz odpowiedź Iranu zostały przedstawione ajatollahowi
Chameneiemu, a jego poglądy zostały uwzględnione przy podejmowaniu decyzji”.
Powstanie Strażników
Strażnicy Rewolucji Islamskiej, utworzeni jako obrońcy rewolucji islamskiej z
1979 roku, stopniowo zdobywali władzę dzięki wysokim stanowiskom politycznym,
udziałom w kluczowych gałęziach przemysłu, dominacji w operacjach wywiadowczych
i budowaniu więzi z grupami bojowymi na Bliskim Wschodzie, które podzielają
wrogość Iranu wobec Izraela i Stanów Zjednoczonych.
Jednak za czasów pana Chameneiego seniora, Gwardia Narodowa musiała w dużej
mierze podporządkowywać się jego woli jako jedynej postaci religijnej,
pełniącej również funkcję naczelnego dowódcy sił zbrojnych. Dał on Gwardii
Narodowej władzę, która z czasem stała się narzędziem i filarem jego rządów.
Zabójstwo Chameneiego pierwszego dnia wojny stworzyło pustkę i szansę. Gwardia
zjednoczyła się po stronie Modżtaby w walce o sukcesję, która nastąpiła i
odegrała kluczową rolę w jego wyborze na trzeciego najwyższego przywódcę Iranu.
Gwardia Narodowa dysponuje wieloma narzędziami władzy. Naczelnym dowódcą jest
generał brygady Ahmad Vahidi. Generał Mohammad Bagher Zolghadr, nowo mianowany
szef Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, jest byłym twardogłowym dowódcą
Gwardii Narodowej. Generał Yahya Rahim Safavi, dowódca, służył jako główny
doradca wojskowy zarówno ojca, jak i syna.
„Mojtaba nie jest najważniejszy; może i jest przywódcą z nazwy, ale nie jest
najważniejszy jak jego ojciec” – powiedział Ali Vaez, irański dyrektor
International Crisis Group, który ma rozległe kontakty w Iranie. „Mojtaba jest
podporządkowany Strażnikom Rewolucji Islamskiej, ponieważ zawdzięcza im swoją
pozycję i przetrwanie systemu”.
Rozmawiający z nami urzędnicy twierdzą, że generałowie postrzegają wojnę ze
Stanami Zjednoczonymi i Izraelem jako zagrożenie dla przetrwania reżimu i po
pięciu tygodniach zaciętych walk generałowie są przekonani, że zdołali
powstrzymać to zagrożenie. Przejęli inicjatywę w decydowaniu o strategii i
wykorzystaniu zasobów.
Zamknięcie Cieśniny Ormuz doprowadziło do wywrócenia światowej gospodarki do
góry nogami i wykorzystało wszelkie zyski z wojny jako narzędzie nacisku, by
przechytrzyć politycznych rywali w kraju. Wybrany prezydent i jego gabinet
zostali odsunięci na boczny tor i nakazano im skupić się wyłącznie na sprawach
wewnętrznych, takich jak zapewnienie stałego dopływu żywności i paliwa, oraz na
dopilnowaniu funkcjonowania kraju, jak twierdzą znający się na rzeczy
urzędnicy.
Minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi został zmarginalizowany w
negocjacjach, które prowadził ze Stanami Zjednoczonymi przed wojną, twierdzą
urzędnicy. Zamiast niego przewodził im przewodniczący parlamentu, pan Ghalibaf.
Nowo wybrany przywódca podporządkował się i, rzadko lub wcale sprzeciwiając się
generałom.
To Gwardia opracowała strategię ataków Iranu na Izrael i państwa Zatoki
Perskiej, a także zamknięcie cieśniny dla żeglugi morskiej. To ona zgodziła się
na tymczasowe zawieszenie broni ze Stanami Zjednoczonymi i zatwierdziła
dyplomację zakulisową oraz bezpośrednie negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi.
Wybrali pana Ghalibafa spośród swoich szeregów do poprowadzenia rozmów z
wiceprezydentem J.D. Vance'em w Islamabadzie.
Po raz pierwszy kilku generałów Gwardii Narodowej znalazło się w składzie
irańskiej delegacji negocjującej ze Stanami Zjednoczonymi.
Irańscy urzędnicy i trzy inne osoby znające Modżtabę Chameneiego powiedziały w
wywiadach z Teheranu, że jego szacunek dla Gwardii Narodowej wynikał po części
z faktu, że dopiero niedawno objął stanowisko przywódcze. Brakuje mu pozycji
politycznej i wpływów religijnych, które uczyniły jego ojca tak wyjątkową siłą.
Po części wynika to z jego głębokich osobistych więzi z Gwardią Rewolucyjną.
Kiedy pan Chamenei miał 17 lat, zgłosił się na ochotnika do walki w wojnie
iracko-irańskiej. Został wysłany do brygady Gwardii Narodowej zwanej Batalionem
Habib. To doświadczenie ukształtowało go i zbudowało więzi na całe życie. W
miarę jak dorastali i starzeli się, wielu członków batalionu awansowało na
wpływowe stanowiska w wojsku i wywiadzie.
Pan Chamenei ukończył studia w seminarium duchownym, osiągając rangę
ajatollaha, uważanego za uczonego i prawnika wyznania szyickiego. Pracował w
posiadłości swojego ojca, koordynując operacje wojskowe i wywiadowcze dla swoich
ojca, rola, która dodatkowo umocniła jego więzi z generałami i szefami wywiadu.
Wśród bliskich przyjaciół Chameneiego z Batalionu Habib jest były szef wywiadu
Gwardii Narodowej, duchowny Hossein Taeb; oraz generał Mohsen Rezaei, który
dowodził nim w latach 80. i został przywołany z emerytury. Pan Ghalibaf jest
również jego wieloletnim przyjacielem.
Przez lata Chamenei, Taeb i Ghalibaf spotykali się raz w tygodniu na długich,
roboczych lunchach w posiadłości ajatollaha, według irańskich urzędników i
trzech osób, które znają Chameneiego osobiście. Stali się znani jako „trójkąt
władzy”. Trio zostało oskarżone przez bardziej umiarkowanego duchownego,
Mehdiego Karroubiego, o ingerencję w wybory prezydenckie w 2009 roku, w których
kandydował i sfałszowanie wyników na korzyść urzędującego prezydenta
Ahmadineżada. Karroubi przegrał, a zamieszanie wokół wyborów doprowadziło do
miesięcy wstrząsów, protestów i przemocy.
Te osobiste relacje odgrywają obecnie istotną rolę w dynamice między Chameneim
a generałami. Zwracają się do siebie po imieniu i postrzegają się jako równi
sobie, a nie wyżsi i podporządkowani, powiedział pan Davari.
Pojawiają się różnice
Generałowie nie są jedynymi głosami przy stole. Irańska polityka nigdy nie była
monolityczna, a system został zaprojektowany tak, aby mieć równoległe struktury
władzy. Nieporozumienia i podziały zawsze były powszechne i w wielu przypadkach
publiczne wśród irańskich polityków i dowódców wojskowych. Pan Pezeshkian i pan
Araghchi zasiadają również w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.
Jednak pod obecnym kolektywnym przywództwem to generałowie odnoszą zwycięstwo i
obecnie nie widać oznak chaosu wśród nich.
We wtorek, gdy irańskie i amerykańskie zespoły negocjacyjne przygotowywały się
do lotu do Islamabadu na drugą rundę rozmów, generałowie zerwali kontakt. Od
kilku dni narastały różnice zdań co do tego, czy Iran powinien kontynuować
rozmowy z panem Vance'em, jeśli pan Trump utrzyma blokadę morską Iranu. Już
teraz około 27 irańskich statków zostało zawróconych podczas prób wejścia lub
wyjścia z irańskich portów.
Pan Trump opublikował serię postów w mediach społecznościowych, w których
domagał się zmuszenia Iranu do spełnienia wszystkich swoich żądań, i ponownie
groził zbombardowaniem elektrowni i mostów w Iranie, jeśli Iran nie zgodzi się
na porozumienie. Stany Zjednoczone przejęły następnie dwa statki należące do
Iranu, co jeszcze bardziej rozwścieczyło generałów, którzy uznali ten krok za
naruszenie zawieszenia broni, poinformowali urzędnicy.
Naczelny dowódca, generał Vahidi, i kilku innych generałów argumentowało, że
rozmowy są bezcelowe, ponieważ blokada pokazała, że Trump nie jest
zainteresowany negocjacjami i chce wywrzeć presję na Iran, aby się poddał,
według urzędników i dwóch członków Gwardii Narodowej, którzy zostali
poinformowani o spotkaniu.
Urzędnicy stwierdzili, że pan Pezeshkian i pan Araghchi nie zgadzali się z tym.
Pan Pezeshkian ostrzegł przed straszliwymi stratami gospodarczymi spowodowanymi
wojną, szacowanymi przez rząd na około 300 miliardów dolarów oraz przed
koniecznością złagodzenia sankcji na odbudowę. Pojawiły się również
rozbieżności co do tego, jak daleko Iran powinien posunąć się w kwestii
zamknięcia cieśniny.
Generałowie zwyciężyli, a rozmowy zostały zerwane.
Pan Trump przedłużył zawieszenie broni, ale utrzymuje blokadę do czasu, aż,
jak powiedział, „podzieleni przywódcy” Iranu przedstawią własną propozycję
pokojową. Nie jest jasne, co stanie się dalej. Nie jest również jasne, czy
Gwardia zgodzi się na wystarczające ustępstwa wobec Stanów Zjednoczonych w
sprawie irańskiego programu nuklearnego, aby doszło do porozumienia pokojowego,
w tym w dwóch spornych kwestiach: zamrożenia wzbogacania i rezygnacji z 440-kilogramowych
zapasów wysoko wzbogaconego uranu.
Frakcja skrajnie radykalna w Iranie, choć nie dominująca, sprzeciwia się jakimkolwiek
ustępstwom, wierząc, że jeśli Iran będzie kontynuował walkę, pokona Izrael i
Stany Zjednoczone. Zwolennicy radykałów nocą wypełniają ulice wiecami, machając
flagami i oddając krew za Republikę Islamską. Kiedy pan Araghchi opublikował w
mediach społecznościowych wpis o otwarciu cieśniny przez Iran, radykałowie
zaatakowali go, oskarżając zespół negocjacyjny o zdradę swoich zwolenników.
Wrzaskliwi to zwolennicy Saeeda Jaliliego, ultrakonserwatywnego kandydata na
prezydenta, który został odsunięty od podejmowania decyzji, ale nadal ma pewne
wpływy, między innymi na telewizję państwową, którą kieruje jego brat.
Niektórzy domagali się, aby Chamenei nagrał wiadomość wideo lub audio, aby
potwierdzić publicznie, że popiera negocjacje z Waszyngtonem. Na wiecu w
Teheranie tłumy zwracając się do Chameneiego skandowały: „Dowódco, wydaj nam
rozkaz, a my go wykonamy”.
Ghalibaf przemówił do narodu w telewizji państwowej w sobotni wieczór czasu
lokalnego, zapewniając Irańczyków o zaangażowaniu Chameneiego. Przybrał ton
buntowniczy, ale pragmatyczny: Twierdząc, że Iran osiągnął sukcesy
militarne, w tym zestrzelenie amerykańskiego myśliwca, ale teraz nadszedł czas,
aby wykorzystać te osiągnięcia w negocjacjach dyplomatycznych.
„Czasami widzę, jak nasi ludzie mówią, że ich zniszczyliśmy” – powiedział pan
Ghalibaf. „Nie, nie zniszczyliśmy ich; musicie to zrozumieć. Nasze sukcesy
militarne nie oznaczają, że jesteśmy potężniejsi od Stanów Zjednoczonych”.
7.
Jak podaje Normale, rekiny grenlandzkie żyją przez stulecia: „To odkrycie
otwiera nowe, niezbadane dotąd możliwości”.
Międzynarodowy zespół badawczy pod kierownictwem Centrum Doskonałości w Pizie
po raz pierwszy z powodzeniem odkrył sekrety tych dużych kręgowców. Profesor
Cellerino: „Ich serca adaptują się do urazów”.
https://firenze.repubblica.it/cronaca/2026/04/24/news/pisa_normale_squali_groenlandia_secoli_cuore_lesioni-425303789/?ref=RHLF-BG-P13-S1-T1-s2033
Podwodny eliksir długiego życia. Rekiny grenlandzkie – najdłużej żyjące
kręgowce – najwyraźniej pozbawione recept lekarskich ani zalecanego stylu
życia, osiągają nawet trzy wieki życia unosząc się na dnie oceanu dzięki
rzadkiej zdolności, najwyraźniej zapisanej w ich genach. Ich serca adaptują się
nawet do poważnych schorzeń serca, które byłyby śmiertelne dla każdej innej
żywej istoty. To odkrycie, po raz pierwszy w historii, zostało dokonane przez
międzynarodowy zespół badawczy pod kierownictwem Scuola Normale Superiore w
Pizie. Teraz badanie to może otworzyć bezprecedensowe możliwości badań nad
zdrowiem człowieka i procesem starzenia się.
„Może to sprzyjać dłuższemu życiu ludzi”
Dzięki projektowi rozpoczętemu w 2025 roku naukowcy przeanalizowali tkankę
serca pobraną z próbki rekinów, ujawniając poważne patologie, które jednak nie
zagrażają ich życiu. Zwierzęta te zdają się nie być świadome życia z niezwykle
poważnymi problemami: zwłóknienie, uszkodzenia mitochondriów i stres
oksydacyjny wcale nie zakłócają ich spokoju. Rekiny od wieków polują i
rozmnażają się w głębinach północnego Atlantyku.
„Klucz tkwi w zjawisku 'odporności' – wyjaśnia profesor Alessandro Cellerino,
ekspert fizjologii z Normale i kierownik zespołu badawczego. - Mamy tu
przypadek kręgowca, którego serce potrafi poradzić sobie ze śmiertelnymi dla
ludzi uszkodzeniami serca. Gdybyśmy mogli zrozumieć mechanizmy molekularne,
które umożliwiają tę niezwykłą zdolność adaptacji, bylibyśmy w stanie
zidentyfikować dotychczas niezbadane ścieżki, które – jeśli zostaną aktywowane
– mogłyby sprzyjać zdrowemu starzeniu się i dłuższej żywotności również u
ludzi”.
Badanie
Cellerino przeprowadził te badania wraz z kolegami z Instytutu Leibniza ds.
Starzenia w Jenie, Stacji Zoologicznej im. Antona Dohrna w Neapolu oraz
Uniwersytetu w Genui. Wraz z badaczką Eleną Chiavacci, przeanalizował tkankę
serca 10 rekinów grenlandzkich (Somniosus microcephalus), wszystkie o długości
ponad 3 metrów i szacowanym wieku życia od 100 do 150 lat. Wykorzystując
zaawansowane techniki mikroskopowe, tkanki porównano z tkankami dwóch innych
gatunków ryb: Etmopterus spinax, małego rekina żyjącego w głębinach Morza
Liguryjskiego (znanego jako żarłacz świetlisty o aksamitnym brzuchu, którego
długość życia wynosi do 11 lat) oraz Nothobranchius furzeri (znanego jako
turkusowy karpieniec), który żyje zaledwie kilka miesięcy i charakteryzuje się
wyjątkowo szybkim starzeniem.
„Analiza histologiczna wykazała, że zmiany chorobowe w sercach rekinów
grenlandzkich nie są konsekwencją życia na głębokości, ponieważ nie występują u
rekinów latarnikowatych, podczas gdy u starszych karpieńców nie są one tak
skrajne” – kontynuuje Cellerino. „W szczególności zaobserwowano rozległe
zwłóknienie śródmiąższowe i okołonaczyniowe w całym mięśniu sercowym, skrajne
nagromadzenie lipofuscyny (znanej jako „barwnik starzenia”) w kardiomiocytach,
obfite odkładanie się markera stresu oksydacyjnego oraz rozległe uszkodzenia
mitochondriów. Pomimo tego wszystkiego, okazy wydawały się zdrowe i
fizjologicznie nienaruszone w momencie schwytania. Sekret ich zdolności wydaje
się zatem tkwić nie w unikaniu, lecz w adaptacji do tych zmian chorobowych w
sercu”.
Zdumienie uczonego
„Kiedy umieściłam pierwszy preparat pod mikroskopem, nie mogłam uwierzyć
własnym oczom, i to dosłownie” – wspomina Elena Chiavacci. „Od razu pomyślałam,
że to błąd techniczny lub problem z tą konkretną próbką; całe to zwłóknienie
nie byłoby możliwe u żywego zwierzęcia. Jednak dane i eksperymenty
przeprowadzone w kolejnych miesiącach potwierdziły to, co wydawało się
niemożliwe: badaliśmy tkankę serca zdrowych zwierząt, nawet stulatków”.
Następne cele
Kolejnym celem jest zidentyfikowanie, poprzez zmapowanie genomu tych rekinów,
możliwych mechanizmów molekularnych leżących u podstaw zaskakującej odporności
serca tego zwierzęcia.
Kluczową rolę w tych badaniach odegrał profesor John Fleng Steffensen z
Uniwersytetu Kopenhaskiego, który jako pierwszy opisał omawianą długowieczność
i który niedawno zmarł. „To badanie jest poświęcone jego pamięci” – podsumowuje
Cellerino.
8.
VIDEO: https://www.repubblica.it/politica/2026/04/24/video/camera_i_deputati_in_piedi_cantano_linno_ditalia_la_lega_e_i_suoi_ministri_restano_seduti_e_muti-425303887/?ref=RHLF-BG-P7-S2-T1-s2363
Izba Deputowanych: posłowie wstają i śpiewają hymn włoski; Liga i jej
ministrowie pozostają na swoich miejscach i milczą
Podczas włoskiego hymnu narodowego, odśpiewanego przez wszystkich deputowanych
w sali obrad, a także przed głosowaniem nad dekretem bezpieczeństwa,
ministrowie Matteo Salvini i Matteo Piantedosi pozostali na swoich miejscach i
zachowali milczenie. To samo dotyczyło podsekretarza stanu ds. wewnętrznych
Nicoli Molteniego, który siedział w pierwszym rzędzie. Posłowie Ligi również
pozostali na swoich miejscach.
========
25 kwietnia to święto państwowe Włoch. Tego dnia w1945 r. Narodowy Komitet
Wyzwolenia Północnych Włoch (CLNAI) – którego dowództwo mieściło się w
Mediolanie ogłosił powszechne powstanie na wszystkich terytoriach nadal
okupowanych przez nazistów i faszystów, instruując wszystkie siły partyzanckie
będące częścią Ochotniczego Korpusu Wolności, by zaatakowały faszystowskie i
niemieckie garnizony, zmuszając je do poddania się na kilka dni przed
przybyciem wojsk alianckich. Jednocześnie CLNAI wydało kilka dekretów: jeden
dotyczący przejęcia uprawnień przez CLNAI, „przekazanych przez jedyny legalny
Rząd Włoski, w imieniu narodu włoskiego i Ochotników Wolności”; inny odnoszący
się do wymiaru sprawiedliwości, który w artykule 5 ustanowił karę śmierci dla
wszystkich przywódców faszystowskich, bez wyraźnego wymieniania Benito
Mussoliniego, który uciekł z Mediolanu tego właśnie dnia i został schwytany i
rozstrzelany trzy dni później.
„Poddajcie się albo zgińcie!” – taki rozkaz partyzanci wydali
nazistom-faszystom, którzy wciąż byli uzbrojeni.
„Obywatele, robotnicy! Strajk generalny przeciwko niemieckiej okupacji,
przeciwko wojnie faszystowskiej, dla ocalenia naszych ziem, naszych domów,
naszych fabryk. Jak w Genui i Turynie, postawmy Niemców przed dylematem: poddać
się albo zginąć”.
Do 1 maja cała północna część Włoch została wyzwolona: Bolonia 21 kwietnia
(Armia Andersa), Genua 23 kwietnia, a Wenecja 28 kwietnia. Data 25 kwietnia
symbolizuje kulminację militarnej fazy Ruchu Oporu i początek fazy rządów jego
przedstawicieli, która doprowadzi najpierw do referendum 2 czerwca 1946 roku w
sprawie wyboru między monarchią a republiką, następnie do narodzin Republiki
Włoskiej, aż do ostatecznego opracowania Konstytucji.
Rzeczywisty koniec wojny na ziemi włoskiej, czyli ostateczna kapitulacja wojsk
nazistowsko-faszystowskich przed armią aliancką, nastąpił dopiero 2 maja, co
formalnie ustalili przedstawiciele sił zbrojnych na polu bitwy podczas tzw.
kapitulacji w Casercie, podpisanej 29 kwietnia 1945 r . Daty te oznaczają
ostateczną klęskę nazizmu i faszyzmu we Włoszech.
75 lat temu, 21 kwietnia 1945 r., 2. Korpus Polski zajął Bolonię. Bitwa
o to miasto wymieniana jest obok walk o Monte Cassino czy Ankonę jako jedna z
największych na Zachodzie z udziałem Wojska Polskiego. Była to zarazem ostatnia
batalia 2. Korpusu gen. Władysława Andersa. W walkach zginęło 300 polskich
żołnierzy, a 600 zostało rannych.
9.
8 lat temu
A w ogóle to wy, tak, wy: pocałujcie nas wszystkich w
Dobrego dnia
OdpowiedzUsuńDzień dobry
OdpowiedzUsuńDobrego dnia
OdpowiedzUsuń