DRUGI OBIEG
Sobota. 13 czerwca 2026
1.
Już za kilka godzin, około 10, na portalu natemat.pl ukaże się najnowszy
odcinek cyklu „Allegro ma non troppo”.
2.
Czerwiec. Nim dni staną się krótsze.
3.
5 lat temu
Szukajcie pszczół, szukajcie os.
4.
8 lat temu
Nie jestem pewien, czy to nie wypaczenie umysłowe, ale mam przemożne wrażenie,
że wiele innych wielkich miast brzydnie, a Warszawa pięknieje. Zwłaszcza latem.
Pamiętam ją pełną ruin i postrzelaną, biedną i brzydką, a dziś – serce rośnie!
Londyn zawsze miałem za wstrętny, choć przyznaję, że okolice Canary Warf
zrobione są z rozmachem. Bruksela poza Grand Place i Rue de Bucherie – brrr.
Paryż poszarzał. Rzym, po odnowieniu tynków w centrum ma przełomie tysiącleci,
obecnie przeżywa okres upadku i degrengolady. Na skutek protestu kolarzy
skrócono odcinek Giro d’Italia, któremu niestraszne Dolomity, a rzymskie dziury
owszem. Zapach pawia i marychy obrzydza mi Amsterdam. Przechadzka po Wenecji,
to podrygiwanie w miejscu w rytm apokaliptycznego tłumu. Florencja ma parszywy
klimat, do zachwytów latem tylko przed dziewiątą, nim wstanie hotelowa
szarańcza, zimą przeszywający, wilgotny chłód nie pozostawia czasu na wzloty.
Lizbona zbyt senna, Madryt zbyt sztuczny. Barcelona zbyt szowinistyczna. Itd.
Lubię małe, włoskie miasteczka, leżące na uboczu wielkich szlaków, lubię nawet
spore miasta hiszpańskie, które dokonały skoku cywilizacyjnego od czasu
wstąpienia do UE w r. 1986 i mają swój wdzięk.
Ale nade wszystko lubię Warszawę i chcę wierzyć, że nie tylko dlatego, że się
tu urodziłem. Każdy kolejny dom sprawia mi rozkosz, jeśli nie jest koszmarkiem.
Wiem, brakuje skrzyżowań wielopoziomowych, brakuje parkingów (ale nie straży
miejskiej), ale to i tak jedno z fajniejszych w Europie miejsc do życia.
Wiele z tej swojej piękności i przyjazności zawdzięcza pani prezydent HGW;
powinna mieć pomnik, a ma, jak wszyscy zasłużeni Polacy, plwocinę.
Warszawa. Niegdyś mieniąca się kolorem skóry i ubiorów swoich mieszkańców,
wielością kultur, religii i języków.
U progu XX wieku, podczas spisu powszechnego, okazało się, że mieszka w niej 14
różnych narodowości. Polacy stanowili 61,66% jej mieszkańców, a potem: Żydzi -
27,07%, Rosjanie - 7,31%, Niemcy - 1,66%, Ukraińcy - 8 742 - 1,28%, Rumuni -
0,18%, Białorusini - 0,15%, Francuzi -0,12%, Tatarzy - 0,10%, Estończycy -
0,09%, Łotysze - 0,09%, Czesi - 0,08%, Anglicy - 0,03%, Bułgarzy - 0,02%.
Warszawa, dziś nieco nadęta bezczelną zamożnością i zagrożona dyktaturą
ciemniaków bardziej niż przed półwieczem, ale mimo to miła.
Warszawa. Kochana. Niech znów będzie żywa, kolorowa, wielojęzyczna,
wielokulturowa, niech będzie przyjaznym domem dla wszystkich, którzy ją
kochają.
foto: Wikipedia, City Break, Culture, Erasmus.
5.
10 lat temu
Właśnie otrzymałem tragiczną wiadomość, że zmarł mój Przyjaciel Marek Chimiak.
Jeden z najbliższych mi ludzi na świecie, Kolega z roku na Teatrologii,
obdarzony niezwykłą inteligencją i talentem, wybitny działacz opozycji
demokratycznej, jeden ze współtwórców podziemnej Oficyny Wydawniczej
"NOWA", prześladowany, internowany w dniu ogłoszenia stanu wojennego.
Do końca walczył o wolną i demokratyczną Polskę; odmówił przyjęcia medalu z rąk
prezydenta, który nie chciał być prezydentem wszystkich Polaków. Zaangażowany w
prace Komitetu Obrony Demokracji, wielu forów dyskusyjnych. Ojciec znanej
zapewne wielu z Państwa Kasi Chimiak i Janka, wybitnego programisty
komputerowego, mąż Joasi, żarliwej orędowniczki demokracji. Kochani, ze łzami
ściskam Was najserdeczniej.
A Was, drodzy Znajomi proszę o westchnienie, bo odszedł wspaniały Polak.
Marku Kochany, niech ci ziemia, o którą walczyłeś lekką będzie.
6.
Urzędnicy twierdzą, że porozumienie w sprawie zawieszenia broni wydaje się być w zasięgu ręki
Zarówno USA, jak i Iran oświadczyły, że szczegóły umowy są wciąż ustalane, a wcześniejsze potencjalne porozumienia w ostatniej chwili wyparowały.
Krążą spekulacje na temat umowy z Iranem. Oto, co wiemy.
https://www.nytimes.com/2026/06/12/world/middleeast/iran-peace-deal-what-to-know.html
Prezydent Trump w piątek upierał się, że doniesienia o szczegółach proponowanej umowy są nieprawdziwe. W poście w mediach społecznościowych stwierdził, że sformułowanie „Iran leaked” do mediów „NIE MA NIC wspólnego z warunkami, które zostały uzgodnione na piśmie”.
W irańskich mediach pojawiły się sprzeczne relacje na temat umowy, przy czym jedno z radykalnych mediów podało warunki korzystniejsze dla Iranu, a państwowa agencja prasowa przedstawiła bardziej wyważony opis. W piątek minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araghchi powiedział, że umowa „nigdy nie była bliższa”, ale dodał, że „media powinny powstrzymać się od spekulacji na temat jej treści”.
Wiele na temat powstającego porozumienia pozostaje niejasne, a obie strony pragną przedstawić je jako zwycięstwo. Wiadomo jednak, że trwają rozmowy o „memorandum o porozumieniu” między obiema stronami.
Dwóch irańskich urzędników i jeden urzędnik regionalny, poinformowany o warunkach porozumienia, oświadczyło, że Stany Zjednoczone i Iran uzgodniły wstępne porozumienie, które zakończy walki, ponownie otworzy Cieśninę Ormuz i zniesie amerykańską blokadę morską Iranu. Stwierdzili, że porozumienie utoruje drogę do dalszych rozmów na temat programu nuklearnego tego kraju.
Porozumienie jest podobne do poprzednich wersji porozumienia, które pojawiły się w ostatnich tygodniach negocjacji typu „stop-start”, jak twierdzą trzej urzędnicy, ale dodali, że wprowadzono pewne zmiany w jego sformułowaniu.
Stany Zjednoczone, Iran i Izrael toczą wojnę od końca lutego i chociaż w kwietniu uzgodniono zawieszenie broni, dochodzi do ciągłych zaostrzeń walk. Izraelscy urzędnicy wyrazili zaniepokojenie porozumieniem, twierdząc, że obawiają się, iż Iran uniknie ustępstw w sprawie swojego programu nuklearnego w kolejnej rundzie rozmów.
Urzędnik regionalny był optymistycznie nastawiony do sfinalizowania umowy, ale ostrzegł, że w ostatniej chwili może ona zostać zerwana.
Oto, co wiemy od trzech urzędników na temat umowy. Stany Zjednoczone nie potwierdziły tych szczegółów.
Zgodnie z warunkami umowy Iran i Stany Zjednoczone rozpoczną negocjacje w sprawie irańskiego programu nuklearnego. Negocjacje powinny trwać maksymalnie 60 dni, a wojna na wszystkich frontach, w tym w Libanie, zostanie na ten czas wstrzymana. Nie jest jasne, co stanie się po upływie 60 dni, jeśli nie zostanie osiągnięte kompleksowe porozumienie.
Iran otworzy Cieśninę Ormuz dla przepływu statków, a Stany Zjednoczone zniosą blokadę morską irańskich portów w Zatoce Perskiej.
W ciągu 60-dniowego okresu negocjacji Iran i kraje regionu będą omawiać przyszłe zarządzanie cieśniną, poinformowali trzej urzędnicy. W zeszłym miesiącu ujawniono, że Oman rozmawiał o partnerstwie z Iranem w sprawie pobierania opłat za usługi przepływu statków przez cieśninę, ignorując ostrzeżenia administracji Trumpa przed takim planem.
Jeśli umowa zostanie sfinalizowana, ceremonia jej podpisania ma się odbyć w najbliższych dniach w Genewie w Szwajcarii. Negocjatorzy ze Stanów Zjednoczonych i Iranu spotkali się tam na rozmowach w lutym, przed rozpoczęciem wojny.
Według urzędnika regionalnego, delegacji USA ma przewodzić wiceprezydent J.D. Vance. Trump powiedział w czwartek, że wyśle Vance'a, aby podpisał umowę, jeśli zostanie ona sfinalizowana. Wszyscy trzej urzędnicy poinformowali, że delegacji irańskiej ma przewodzić generał Mohammad Bagher Ghalibaf, główny negocjator Iranu i przewodniczący parlamentu.
W memorandum Iran potwierdził swoje zobowiązanie do nierozwijania ani nieposiadania broni jądrowej, poinformowali urzędnicy. Porozumienie nie rozwiązuje kwestii irańskich zapasów wysoko wzbogaconego uranu ani przyszłości irańskiego programu nuklearnego i pozostawia te kwestie do późniejszych negocjacji.
Obaj irańscy urzędnicy stwierdzili, że kolejna faza rozmów obejmie dyskusję na temat zniesienia amerykańskich sankcji, w tym na sprzedaż irańskiej ropy naftowej i międzynarodowe transakcje bankowe, w zamian za ustępstwa w sprawie irańskiego programu nuklearnego.
========
Jakkolwiek by patrzeć, taka umowa to porażka USA i Izraela. Zbrodniczy reżim nadal będzie mordował Irańczyków, głosił konieczność zniszczenia Izraela i finansował wszelkie organizacje terrorystyczne i fundamentalistyczne na Bliskim Wschodzie. Kiedy debil zaczyna wojnę, to musi się ona skończyć w debilny sposób. Reszta świata dziękuje.
7.
Trump żąda, by Kongres o symboliczne wymazanie dwóch jego impeachmentów
Prezydent jest pierwszym w historii USA, którego dwukrotnie poddano procedurze impeachmentu – za nadużycie władzy i podżeganie do powstania
https://www.theguardian.com/us-news/2026/jun/12/trump-congress-expunge-impeachments
Donald Trump naciska na Kongres, aby wymazał jeden z najciemniejszych rozdziałów swojej kariery politycznej, wzywając Republikanów do przyjęcia rezolucji, która symbolicznie unieważniłaby dwie procedury impeachmentu, którym został poddany w trakcie swojej pierwszej kadencji.
Ta inicjatywa, o której po raz pierwszy poinformował „Wall Street Journal”, a potwierdził ją urzędnik Białego Domu, pozwoliłaby Trumpowi na symboliczne zwycięstwo w kluczowej sprawie z jego pierwszej kadencji. Eksperci twierdzą jednak, że miałaby ona niewielkie znaczenie prawne, ponieważ konstytucja nie przewiduje procedury unieważniania impeachmentu.
Trump jest pierwszym prezydentem w historii USA, którego dwukrotnie poddano impeachmentowi. Pierwsza sprawa, w 2019 roku, koncentrowała się na zarzutach nadużycia władzy poprzez wywieranie presji na Ukrainę, aby wszczęła śledztwo w sprawie Joe Bidena, jego rywala politycznego. Został uniewinniony przez Senat w lutym 2020 roku.
Drugie nastąpiło po ataku na Kapitol Stanów Zjednoczonych 6 stycznia 2021 roku, kiedy członkowie Kongresu oskarżyli go o podżeganie do powstania. Został ponownie uniewinniony po opuszczeniu urzędu.
Według „Journal”, Trump i jego sojusznicy dążą do rezolucji Kongresu, która skutecznie wymazałaby impeachment z historii. Chociaż takie rozwiązanie nie miałoby mocy prawnej, zwolennicy postrzegają je jako symboliczne odrzucenie tego, co uważają za postępowanie o podłożu politycznym.
Każda próba ponownego rozpatrzenia impeachmentu prawdopodobnie ponownie otworzy niektóre z najbardziej kontrowersyjnych epizodów w życiu politycznym Trumpa w momencie, gdy Republikanie przygotowują się do przyszłorocznych wyborów uzupełniających. Krytycy twierdzą, że strategia ta grozi ponownym zwróceniem uwagi na te same zarzuty, które prezydent wolałby zostawić w przeszłości.
W wywiadzie dla CNN komentatorka polityczna SE Cupp zakwestionowała zasadność tego posunięcia. „Czy on myśli?” zapytała. „On nie myśli przyszłościowo. Wszystkie powody jego impeachmentu wypływają na powierzchnię, a my wszyscy rozmawiamy o tym w okolicach wyborów parlamentarnych”.
Demokraci słusznie podchwycili ten argument. Ted Lieu, demokratyczny reprezentant Kalifornii, który pełnił funkcję jednego z menedżerów Izby Reprezentantów ds. impeachmentu podczas drugiego procesu impeachmentu Trumpa, napisał w mediach społecznościowych: „Jako były menedżer ds. impeachmentu, błagam Państwa o poruszenie kwestii wcześniejszych impeachmentów Trumpa.
„Zorganizujmy przesłuchania, wezwijmy świadków i pokażmy nagrania, żeby przypomnieć ludziom, co się stało. I proszę, niech każdy republikanin w niezdecydowanym okręgu zagłosuje w tej sprawie. Dziękuję.”
Adam Schiff, senator z Kalifornii, który był głównym koordynatorem procedury impeachmentu Trumpa w pierwszym procesie, uznał te wysiłki za daremne.
„Nie da się zmazać plamy dwóch impeachmentów Trumpa” – napisał. „Ani uniknąć wniosku, że prezydent niewiele przejmuje się trudnościami gospodarczymi narodu amerykańskiego. Jego priorytetem jest zawsze tylko i wyłącznie Donald Trump”.
Trump był dopiero trzecim prezydentem USA, który został poddany impeachmentowi, po Andrew Johnsonie w 1868 roku i Billu Clintonie w 1998 roku. Obaj zostali uniewinnieni przez Senat. Richard Nixon zrezygnował w 1974 roku, zanim Izba Reprezentantów mogła głosować nad artykułami impeachmentu w aferze Watergate.
Od czasu powrotu na urząd Trump wielokrotnie przedstawiał impeachment jako część szerszej kampanii przeciwników politycznych i instytucji rządowych, mającej na celu osłabienie jego pozycji.
Jednak konstytucjonaliści zauważają, że konstytucja Stanów Zjednoczonych nie zawiera mechanizmu umożliwiającego cofnięcie lub anulowanie impeachmentu po jego przeprowadzeniu. W rezultacie każda uchwała Kongresu byłaby w dużej mierze deklaracją polityczną, a nie istotnym działaniem prawnym.
Abigail Jackson, rzeczniczka Białego Domu, broniła propozycji, oskarżając Demokratów o partyjną wendetę przeciwko prezydentowi.
„Demokraci, którym Trump nie przypadł do gustu, od lat przeprowadzają fałszywe ataki na prezydenta i wykorzystują rząd, żeby go zabić” – powiedziała.
Nic dziwnego, że rozsądni ludzie dostrzegają te pozorne działania i chcą je cofnąć. Prezydent Trump nadal koncentruje się na jednym: robieniu tego, co najlepsze dla narodu amerykańskiego.
8.
Trump przechodzi 22 specjalistyczne badania medyczne, co wydaje się wyznaczać nowe standardy dla prezydentów
Według wcześniejszych oświadczeń, Trump odwiedził około tuzina specjalistów na wcześniejszych badaniach kontrolnych. Biały Dom odmówił ujawnienia, którzy lekarze go badali.
https://www.washingtonpost.com/politics/2026/06/10/trump-sees-22-medical-specialists-white-house-hasnt-said-why/
Podczas pierwszego badania lekarskiego George'a H.W. Busha jako prezydenta w 1989 roku, jak poinformował wówczas Biały Dom, był on badany przez pięciu specjalistów. Jego syn George W. Bush był badany przez dwunastu specjalistów podczas swojego pierwszego badania prezydenckiego, jak poinformowali urzędnicy Białego Domu dwanaście lat później.
Jak wynika z raportu medycznego opublikowanego niedawno przez Biały Dom, prezydent Donald Trump najwyraźniej ustanowił nową poprzeczkę: w ramach ostatnich badań kontrolnych poddano go ocenie 22 specjalistów.
Jak wynika z przeglądu publicznie dostępnych oświadczeń lekarzy Trumpa, liczba ta stanowi niemal dwukrotność liczby specjalistów, którzy oceniali badania lekarskie Trumpa w przeszłości, gdy był prezydentem.
Liczba ta odzwierciedla również liczbę specjalistów, którzy ocenili prezydenta podczas jednej wizyty, opierając się na analizie publicznych oświadczeń i dokumentacji, co wywołało pytania ze strony zewnętrznych lekarzy, którzy stwierdzili, że i tak byli sceptyczni wobec ujawnień Białego Domu na temat stanu zdrowia prawie 80-letniego Trumpa.
„To niezwykła liczba” – powiedział Jonathan Reiner, wieloletni kardiolog byłego wiceprezydenta Dicka Cheneya. „Jakie specjalizacje reprezentują? Dlaczego tak wiele?”
Urzędnicy Białego Domu stwierdzili, że liczba ta jest adekwatna do potrzeby przeprowadzenia „pełnej i profilaktycznej oceny” prezydenta. Sean Barbabella, lekarz prezydenta, powiedział, że ocena wykazała, że Trump jest w „doskonałym zdrowiu”.
„Zaangażowanie wielu specjalistów odzwierciedla kompleksową, wielodyscyplinarną ocenę zgodną z najlepszymi praktykami w zakresie opieki medycznej na szczeblu kierowniczym” – stwierdził Biały Dom w oświadczeniu.
Urzędnik Białego Domu poinformował, że w ocenie pomogli lekarze związani z Uniwersytetem Harvarda, Uniwersytetem Duke'a i innymi renomowanymi instytucjami. Dodał również, że niektórzy lekarze o profilu ogólnym zostali uwzględnieni w liczbie 22 specjalistów zatrudnionych przez administrację.
„Nie mamy nic do ukrycia” – powiedział urzędnik.
Biały Dom często odmawiał odpowiedzi na szczegółowe pytania dotyczące oceny stanu zdrowia Trumpa, na przykład o to, co skłoniło prezydenta do poddania się drugiemu badaniu w Narodowym Wojskowym Centrum Medycznym im. Waltera Reeda w zeszłym roku. Prezydenci zazwyczaj odbywają jedną podróż rocznie, chyba że mają nagły przypadek. Prawie trzy miesiące po wizycie, po tym, jak początkowo poinformował dziennikarzy, że przeszedł badanie MRI, Trump i Biały Dom wyjaśnili, że prezydent przeszedł tomografię komputerową w ramach oceny stanu zdrowia.
W raportach medycznych Trumpa nie ma już również informacji o popularnym leku zapobiegającym wypadaniu włosów, który według jego lekarzy regularnie stosował w swojej pierwszej kadencji. Przedstawiciele Białego Domu odmówili komentarza na temat wcześniejszego stosowania leku finasteryd przez Trumpa i tego, czy zaprzestał jego przyjmowania.
Kontrola stanu zdrowia Trumpa wpisuje się w szersze spektrum pytań o predyspozycje obecnego prezydenta i jego poprzednika, Joe Bidena, do pełnienia funkcji naczelnego dowódcy. Biden, który miał 82 lata, gdy odszedł z urzędu, i Trump, który kończy 80 lat 14 czerwca, to dwaj najstarsi mężczyźni sprawujący urząd prezydenta.
Karine Jean-Pierre, pełniąca funkcję rzeczniczki prasowej Bidena, powiedziała na konferencji prasowej w lutym 2024 r., że w tym roku w ocenie stanu zdrowia Bidena w szpitalu Walter Reed uczestniczył zespół „20 lekarzy”.
Poprzednie rządy często nie ujawniały konkretnej liczby specjalistów konsultujących oceny stanu zdrowia prezydenta, tradycyjnie przeprowadzane w szpitalu Walter Reed.
Prezydenci nie mają obowiązku ujawniania swojej dokumentacji medycznej, jednak ustawodawcy z obu partii wezwali do zwiększenia liczby kontroli szefów rządów, np. powołania niezależnej komisji, która mogłaby oceniać stan zdrowia prezydenta.
Jednak publicznie dostępne dane i oświadczenia wskazują, że liczba specjalistów zajmujących się badaniem stanu zdrowia prezydenta najwyraźniej gwałtownie wzrosła.
Pięciu specjalistów biorących udział w badaniu kontrolnym prezydenta George'a H.W. Busha w maju 1989 roku obejmowało okulistę, urologa, dermatologa i dwóch alergologów – poinformowali wówczas urzędnicy Białego Domu. W następnym roku 65-letni Bush konsultował się z ośmioma specjalistami, w tym radiologiem, kardiologiem i reumatologiem – poinformował Biały Dom.
Jak poinformowali wówczas urzędnicy Białego Domu, jego syn, prezydent George W. Bush, podczas badania kontrolnego w 2001 r. odwiedziło 12 specjalistów.
W obliczu pojawiających się pytań o kondycję fizyczną Trumpa w pierwszym roku jego urzędowania, Ronny Jackson, który był lekarzem Trumpa w jego pierwszej kadencji, a obecnie jest republikańskim członkiem Kongresu z Teksasu, zorganizował wizyty u 13 specjalistów, aby mogli oni zbadać prezydenta – napisał w swoich wspomnieniach.
„Nie wykonałem tego badania osobiście; pomagał mi cały komitet najlepszych lekarzy specjalistów z Walter Reed, w tym specjaliści z dermatologii, ortopedii, gastroenterologii, okulistyki, urologii, pulmonologii, otolaryngologii i kardiologii” – napisał Jackson w swojej książce „Holding the Line”.
„Kardiolog przeprowadził badanie serca. Pulmonolog przeprowadził badanie płuc i testy czynnościowe płuc, dermatolog przeprowadził badanie skóry i tak dalej”.
Według wcześniejszych raportów medycznych opublikowanych przez Biały Dom, Trump odwiedził 11 specjalistów na swoim badaniu kontrolnym w 2019 r. i 14 specjalistów na badaniu kontrolnym w zeszłym roku.
9.
Problem techniczny w samolocie papieża: papież wraca na pokładzie falcona króla Filipa
Papież, któremu na lotnisko towarzyszyła rodzina królewska Hiszpanii, miał przybyć do Rzymu o godzinie 20:40. Iberia poinformowała w oświadczeniu, że problemu „nie da się rozwiązać natychmiast”.
https://www.repubblica.it/cronaca/2026/06/12/news/problema_tecnico_sul_volo_da_tenerife_a_roma_il_papa_scende_dall_aereo-425406831/?ref=RHLF-BG-P2-S1-T1-PP
Santa Cruz de Tenerife – Z powodu problemów technicznych na pokładzie hiszpańskiego samolotu Iberia, który miał zabrać papieża Leona XIV z Teneryfy na Wyspach Kanaryjskich do Rzymu, został on wyprowadzony z powrotem wkrótce po wejściu na pokład.
Król wchodzi na pokład
Robert Francis Prevost miał już godzinę opóźnienia, ponieważ msza na centralnym placu Teneryfy rozpoczęła się z opóźnieniem i trwała dłużej niż oczekiwano. Po przybyciu na lotnisko o godzinie 17:00 (16:00 czasu lokalnego), papież pożegnał się z królem Filipem i wsiadł do samolotu, gdzie czekało już około 80 dziennikarzy. Wkrótce potem jednak sam hiszpański monarcha wsiadł do samolotu i wysiadł z papieżem, ponieważ samolot doświadczał „problemu technicznego”, nad którym pracują technicy Iberii.
Po przybyciu do Madrytu w zeszły piątek, Leon XIV udał się do Barcelony, a następnie na Wyspy Kanaryjskie. Jego powrót do Rzymu zaplanowano na dzisiejsze popołudnie: 4-godzinny i 40-minutowy lot miał wystartować z Santa Cruz de Tenerife o 16:00 i wylądować w Rzymie o 20:40.
Problem techniczny
Problem techniczny pojawił się, gdy watykański minister spraw zagranicznych, abp Paul Richard Gallagher, udawał się na spotkanie z dziennikarzami. Na pokładzie samolotu, w którym znajdowało się ponad 80 dziennikarzy i kamerzystów, zapanowało wielkie zaskoczenie. Później sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej, kardynał Pietro Parolin, i inni członkowie papieskiej świty również opuścili samolot, aby poczekać w saloniku VIP na rozwiązanie problemu.
Kapitan samolotu poinformował: „Nasz zespół konserwacyjny pracuje nad rozwiązaniem problemu. Poinformowano nas, że skierują samolot pod wiatr i spróbują ponownie uruchomić silnik, ponieważ awaria silnika prawdopodobnie jest spowodowana wiatrem”.
Precedensy
W rocznikach watykańskich odnotowano niewiele precedensów. Jan Paweł II musiał awaryjnie lądować na Malcie w 1990 roku z powodu problemów technicznych, a z podobnych powodów w 1995 roku musiał odbyć postój techniczny w Republice Południowej Afryki, kraju, którego nie chciał odwiedzić z powodu apartheidu. W 1977 roku na lotnisku na Teneryfie doszło do tragicznego wypadku, kiedy dwa Boeingi zderzyły się na pasie startowym, w wyniku czego zginęło 583 osoby.
Jak wspomina meksykańska dziennikarka Valentina Alazraki, nestorka watykańskich dziennikarzy, z powodu intensywnych opadów śniegu, które nawiedziły Rzym w 1986 r., samolot, którym leciał z Indii Jan Paweł II, nie mógł wylądować na Fiumicino i musiał zatrzymać się w Neapolu.
Iberia ogłosiła w oświadczeniu, że problemu „nie da się rozwiązać natychmiast. Pasażerowie zostaną wysadzeni, a nowy samolot zostanie wysłany z Madrytu, aby dokończyć podróż jeszcze dziś”.
Powrót falconem Króla Filipa
Hiszpańska rodzina królewska ogłosiła, że król Filip zaoferował papieżowi lot powrotny do Rzymu samolotem falcon, którym sam monarcha leciał z Madrytu do Rzymu. Leon, któremu będzie towarzyszyć niewielka delegacja, przyjął propozycję. Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej potwierdziło, że „papież Leon XIV powróci do Rzymu samolotem króla Hiszpanii, uprzejmie ofiarowanym przez Jego Królewską Mość. Samolot odleci około godziny 18:00 (19:00 czasu włoskiego) i wyląduje w Rzymie około godziny 23:00 czasu rzymskiego. Pracownicy i dziennikarze Stolicy Apostolskiej, którzy będą lecieć samolotem papieskim, powrócą w ciągu najbliższych kilku godzin innym samolotem udostępnionym przez IBERIA”. Samolot wystartował z Madrytu po wystąpieniu problemów z silnikiem.
10.
https://kobieta.onet.pl/wiadomosci/polska-mlodziez-rezygnuje-z-lekcji-religii-rekordowo-niski-udzial-uczniow/rfp4hct
Według najnowszego raportu Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom i CBOS "Młodzież 2025", już tylko 35 proc. uczniów ostatnich klas szkół ponadpodstawowych uczestniczy w szkolnych lekcjach religii. To najniższy wynik od początku prowadzonych badań.
11.
https://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,32846534,cbos-rekordowy-spadek-frekwencji-na-szkolnej-religii-uciekaja.html
Nie tylko notujemy rekordowy spadek uczestnictwa w szkolnej katechezie, ale też - po raz pierwszy w historii pomiarów - uczniowie nieuczestniczący w tych zajęciach stanowią zdecydowaną większość" - czytamy w raporcie CBOS "Młodzież 2025". …
Przyczyniło się do tego zaostrzenie prawa antyaborcyjnego jesienią 2020, w czym Kościół miał duży udział oraz ujawnianie licznych przestępstw i skandali obyczajowych z udziałem księży….
Najszybciej z religii odpływa młodzież z dużych miast od 100 do 499 tysięcy mieszkańców, gdzie w ciągu czterech lat frekwencja spadła o ponad połowę. Ale także na wsiach i w miasteczkach spadki są znaczące - o 24 punkty procentowe.
Co ciekawe, z tego schematu wyłamują się młodzi mieszkańcy największych miast powyżej 500 tysięcy mieszkańców (w Polsce jest ich pięć: Warszawa, Kraków, Wrocław, Łódź, Poznań). To jedyna kategoria miast, w której zainteresowanych szkolną katechezą wzrosło i to aż o 6 punktów procentowych. Bierze w niej obecnie udział nieco więcej niż co czwarty uczeń ostatniej klasy szkoły ponadpodstawowej. …
12.
Niestety lało, więc się nie dało!
Dzień dobry
OdpowiedzUsuńBadania Trumpa poszły w ilość, co nie współgra z jakością. Tak sądzę.
OdpowiedzUsuń