DRUGI OBIEG
Szóstek, szósty dwudziestyszósty
1.
2 lata temu
Późna wiosna, Polska, Mazowsze.
Strumyk płynie z wolna, rozsiewa zioła Maj…
Tego strumyka już drugi rok nie ma.
Będzie zboże jako gaj?
2.
5 lat temu
1.
Pojechałem do Muzeum. Droga niekrótka, kręta i zawiła, ale kiedy zdać się na
instynkt, można doń trafić. Wysokie, niebieskie (choć bardziej przystaje
„niebiańskie”) sklepienia, z ruchomą, bladoszarą, utapirowaną polichromią.
Obrazy, animacje, dźwięki. Trrrr, tumi, tumi, tu-utu! Fit, fit, fit! Tju, tju,
tju! Tirali, tirali, tirali! Fju-fiju, fju-fi-fiju!
Zuchwali aktorzy to nurkują, to się wzbijają, jakby ta chwila miała trwać
wiecznie.
2.
W tym Muzeum można dotykać eksponatów, a dotykanie niektórych daje rozkosz. Jak
tę, którą odczuwa się idąc piaszczystą, muzealną alejką, muskając dłońmi kłosy,
umieszczone na wysokich, cienkich, zielonych jeszcze postumentach po jej obu
stronach. Bzzz, bzzzz, raz grube, raz cienkie bzzz, wzmaga wrażenie full
immersion w dzieło niedoścignionej sztuki.
Ludzkie słowa byłyby w tych muzealnych alejkach nie na miejscu, zgrzytem
nieprzyjemnym. Za zielonymi murami Muzeum osłabła moc słowa, zaginęła wiara w
ich moc sprawczą, więc tu, w Muzeum, zupełnie nie pasują. Na szczęście nikt ich
nie wypowiadał, a i ja milczałem.
3.
Chodząc więc alejkami i korytarzami tego Muzeum, w zachwycie w obliczu
eksponowanych w nim dzieł, myślałem o lekturach młodości, tak, tej młodości, w
której jedno przeczytane lub zasłyszane zdanie potrafi zmienić życie. Moje
zdanie – wspominałem – brzmiało: „bramin doskonały wtyka za sznur, którym jest
przepasany, liściaste gałązki, by usuwały sprzed jego stóp mrówki; bo czyż
jedno stworzenie ma prawo zadeptywać inne, choćby najmniejsze? Nie; ponieważ
każde stworzenie, na równi ze stworzeniem ludzkim, obdarzone jest przez
wszystkie dewa i wszystkie dewi taką samą wolą życia”.
4. Żyjemy w czasach patriotów, patriotyzmu oraz wielu nieomylnych herosów,
bardzo patriotycznych i przepojonych wzdłuż, wszerz i na wskroś patriotyzmem,
głoszących patriotyzm, uczących patriotyzmu, do patriotyzmu zmuszających,
wyszydzających budującą oikofobię. A czyż może być coś bardziej patriotycznego
niż dbanie o powietrze, którym oddychamy, o drzewa, które dają nam tlen, o
wodę, którą pijemy, niż dbanie o zwierzęta, które dają nam radość, które dają
nam miłość? Cudowne eksponaty niepowtarzalnego Muzeum.
Droga do Muzeum kręta jest i zawiła. Najpierw trzeba jechać...
...ale potem wkracza się w muzealne alejki. Jedną...
...drugą...
...trzecią.
Zatrzymywać się przy artystycznych instalacjach,
pojedynczych eksponatach,
które, czasem są sprytnie przed wzrokiem ukryte.
Zauważyć alegorię: "Życie wśród obcych nie jest łatwe".
A kiedy kończą się alejki suche …
…zaczynają się mokre, z całym swoim sztafażem kolorów, dźwięków i zapachów.
Woda, jak papuga, naśladuje sklepienia...
Mnoży przez dwa otaczające eksponaty.
A kustosz tego Muzeum takie ma mieszkanie; dbaj o nie kustoszu, komisarzu. Ja
czasami zrobię przyczynek do katalogu.
3.
7 lat temu
Wieczór. Pod powiekami burza cudów z całego dnia; zmasowany atak ciepłego,
późnowiosennego ciepła.
Za to w uszach… Po wjeździe do Lasu, gwałtownie przykręcam Brahmsa, bo za
oknami muzyka niedościgniona, a przecież nie mieszcząca się w kanonie motetu,
sonaty czy symfonii… Giń, scholastyko!
To miała być odtrutka na stress, przygnębienie, na walkę, by nie pogrążyć się w
myślach o krzywdach…
Ale u Kaczorka w Krzyżach nie wytrzymałem i zerknąłem tam, gdzie nie trzeba.
Znów zawirowało, zakrzyczało: „my chcemy wojny, chcemy umierać, chcemy zabijać”
…
Z całego tego chaosu uratowałbym dziś dźwięki: dwa dźwięki.
Jeden: „Nie pozwólmy sobie odebrać braterstwa, przez tych, którzy pogłębiają
podziały”.
Drugi: „Niemcy ściągnęły na Europę i świat niewyobrażalne cierpienie”.
Pierwszy dźwięk to głos papieża Franciszka w Rumunii; „Nie ulegajmy kulturze
nienawiści” … „Zły dzieli, rozprasza, oddziela i tworzy niezgodę, sieje
nieufność. Chce, byśmy żyli oddzieleni jedni od drugich. A my przynależymy
jedni do drugich i osobiste szczęście przechodzi przez uszczęśliwianie innych.
Cała reszta to bajki” … „Bogactwem narodu jest jego tysiące oblicz” …
Pater Sancte, Ty, następca świętego Piotra, przemów do swoich kapłanów,
przenicuj ich serca, bo często to oni sieją kulturę nienawiści…
Drugi dźwięk to głos Angeli Merkel podczas lectio magistralis w Harvardzie. …
„Poczucie wolności po 1989 roku skłoniło mnie do porzucenia kariery naukowej i
zaangażowania się w politykę. Lecz mury istnieją również dzisiaj, choć dużo
częściej przebiegają w ludzkich głowach, a nie przez miasta i państwa. Mury
ignorancji i małostkowości mogą istnieć między członkami rodzin, między różnymi
grupami społecznymi, między ludźmi o różnym kolorze skóry, przedstawicielami
narodów i religii. Chciałabym, żebyśmy zburzyli te mury”.
„Niemcy "ściągnęły na Europę i na świat niewyobrażalne cierpienie” …
Dziś wiem, że nie dożyję chwili, kiedy szef rządu Rzeczypospolitej, szczerze
przyzna, że i my, Polacy, mamy na sumieniu niewyobrażalnie cierpienie, jakie
zadaliśmy naszym sąsiadom, głównie Żydom, ale i Ukraińcom, Białorusinom, a
nawet Gdańszczanom i Mazurom …
Na razie tę kulę u duszy każdego Polaka chłystki nazywają οἶκος φόβος, ale
gdybym nie wierzył, że któregoś dnia prawda zostanie powiedziana szczerze, z
dobrego serca, to…
Ach, ale to tylko dźwięki… Już wybrzmiały. Znowu słychać szum złowrogiego
Kosmosu…
4.
7 lat temu
Po raz pierwszy w tym roku pojechałem do Lasu. Dostarcza mi euforii. Las albo
Pustynia Mojave; tylko one, jak dotąd.
Od paru lat wybieram się do Lasu z drżeniem. Wracałem zeń przeważnie ze
złamanym sercem, patrząc na hekatombę bliskich mi drzew. Tym razem, z
pobieżnego oglądu, wynikło mi, że dalej rżną, choć może z nieco mniejszym
impetem. Jest sporo nowych pustych wyrw w Lesie, ale jest też sporo
odgrodzonych siatką szkółek.
To się w głowie nie mieści, że z tych gęsto oiglonych choinek któregoś dnia
wyrosną takie wspaniałe, wysmukłe jak modelki, sosny: szare na dole,
pomarańczowe po środku i z zieloną czupryną na czubku.
Wszedłem między nie, a tam, zza jednej, wyskoczył na mnie Duch Lasu, zamachnął
się: „co tu robisz, szkodniku?! Wiesz, że na mam na takich szkodników, jak ty
trujący gaz? Dwutlenek węgla mam, wytruję was, jak wy wytruwacie pszczoły”!
W ostatniej chwili udało mi się wytłumaczyć Duchowi Lasu, że nie przyszedłem w
złych intencjach, tylko, żeby oddać mu hołd. Uwierzył, choć go oszukałem:
przyszedłem Las wykorzystać dla przyjemności, dla zdrowia, przyjechałem, by
wyssać zeń trochę piękna, trochę ciszy, trochę śpiewu ptaków. Puścił mnie,
odjechałem szczęśliwy. Jeszcze wrócę, jeśli tak mi pisano.
Widziałem też sarenki, dwie, śliczne. Jeszcze wszystkich nie zabili! Ich widok
uważam za dobrą wróżbę. Nie wiem, jakie dobro przyniosą. Ale, cokolwiek dobrego
wróżą sarenki, niech się ziści.
Potem siadłem nad brzegiem wody, stereo samo się włączyło, by zagrać
najpiękniejszą symfonię świata: szum igieł jako basso continuo, świergoty i
tryle jako pizzicato na skrzypcach i fletach, kwakanie jako waltornia i
kumkanie, jak kontrabas. Rozsiadłem się wygodnie, przymknąłem oczy, by
wyostrzyć zmysł słuchu… I wtedy, za moimi plecami, jakiś sopran zakwilił: „o
qrwa”. Była to dama, której wypadł z ręki ajfon, odbił się od pomostu i,
plusnąwszy, zniknął w ciemnej toni. Płakała godzinę.
5.
Xi Jinping przyjmuje zaproszenie Kim Dzong Una. Powody wizyty państwowej w
Korei Północnej.
https://www.repubblica.it/esteri/2026/06/05/news/xi_jinping_viaggio_corea_del_nord_kim_jong-un-425390557/?ref=RHLM-BG-P16-S1-T1-fdg18
Najpierw plotki w południowokoreańskiej prasie w ostatnich dniach, następnie
zdjęcia satelitarne pokazujące konstrukcję w budowie na głównym placu
Pjongjangu, teraz oficjalne potwierdzenie ze strony Chińczyków: Xi Jinping
odwiedzi Koreę Północną w przyszłym tygodniu, 8 i 9 czerwca. Pekin jest
kluczowym sojusznikiem gospodarczym i politycznym Pjongjangu. I zamierza nim
pozostać. Po latach nieco chłodnych stosunków (w czasie których Kim Dzong Un
znacznie zbliżył się do Rosji Władimira Putina), oba kraje starają się
zacieśnić stosunki w ostatnich miesiącach: Kim odwiedził Pekin we wrześniu
ubiegłego roku; połączenia kolejowe i lotnicze między oboma narodami zostały
wznowione; chiński minister spraw zagranicznych Wang Yi odwiedził Pjongjang w
kwietniu. Od czasu objęcia władzy Xi odwiedził Koreę Północną tylko raz, w 2019
roku. Dlaczego więc ta wizyta teraz?
Pekin pragnie odzyskać wpływy nad sąsiadem, który w ostatnich latach znacznie
zbliżył się do Moskwy: Rosja dostarczała Korei Północnej ropę naftową, żywność
i technologie w zamian za północnokoreańskie wojska i amunicję na wojnę na
Ukrainie. Korea Północna i Rosja obiecały sobie wzajemnie zacieśnienie
współpracy wojskowej, a nawet podpisały pakt o wzajemnej obronie w 2024 roku.
Chiny z kolei są zainteresowane stabilnością. Z tego powodu potrzebują wpływu
na Pjongjang.
Zacieśnienie więzi wojskowych między Rosją a Koreą Północną stanowi zagrożenie.
Pekin nadal zapewnia Korei Północnej międzynarodowy parasol ochronny, ale
ostatnią rzeczą, jakiej pragną Chińczycy, jest dalszy chaos i napięcia na ich
granicach. Przede wszystkim Chiny nie chcą dawać Stanom Zjednoczonym i ich
sojusznikom pretekstu do zwiększenia obecności wojskowej, ani na Półwyspie
Koreańskim, ani w całym regionie Azji i Pacyfiku. Relacje między Rosją a Koreą
Północną nie są jednak jeszcze tak silne, jak między Pjongjangiem a Pekinem.
Kim zdaje sobie z tego sprawę i pomimo nowo nawiązanego romansu z Moskwą, nie
może sobie pozwolić na utratę chińskiego protektora.
Drugim powodem wizyty Xi jest chęć dalszego prezentowania Chin jako
odpowiedzialnego mocarstwa, zdolnego do dialogu ze wszystkimi. Po ugoszczeniu w
Pekinie w zeszłym miesiącu najpierw Donalda Trumpa, a następnie Władimira
Putina, spotkanie z marszałkiem Kimem jest kolejnym krokiem w kierunku dalszego
umacniania roli Pekinu w tym „burzliwym świecie” – jak mawia Xi – i okazją dla
chińskiego przywódcy do coraz większego umiejscowienia się w centrum globalnej
sceny geopolitycznej. Pekin pragnie pokazać, że podczas gdy Waszyngton sieje
chaos, Chiny są siłą stabilizującą na świecie. Prasa południowokoreańska pisała
w ostatnich dniach, że misją Xi może być mediacja między północnokoreańskim
dyktatorem a prezydentem USA Donaldem Trumpem, co mogłoby stanowić podwaliny
pod kolejne spotkanie obu państw.
Podczas przyszłotygodniowego szczytu okaże się, jaką presję – jeśli w ogóle –
Xi wywrze na Kima, aby wznowił dialog z USA. Trump spotkał się z Kimem trzy
razy w ciągu swojej pierwszej kadencji, aby omówić program nuklearny Korei
Północnej i wielokrotnie w ostatnich miesiącach deklarował, że jest otwarty na
ponowne spotkanie z marszałkiem. Kim jednak nie chce słyszeć o denuklearyzacji:
doskonale wie, że jego arsenał to najlepsza polisa ubezpieczeniowa reżimu na
życie.
Wczoraj północnokoreańska prasa doniosła o wizycie Kima w „nowym zakładzie
produkcji materiałów jądrowych, który właśnie został uruchomiony”: przywódca
wezwał do „geometrycznego” postępu w rozbudowie arsenału nuklearnego kraju.
Według analityków, moment wizyty nie jest przypadkowy: strategia ma jednoznacznie
pokazać, że denuklearyzacja nie jest możliwa, tuż przed spotkaniem z chińskim
przywódcą. Pekin od dawna otwarcie sprzeciwia się dążeniom Korei Północnej do
posiadania arsenału nuklearnego, często powołując się na denuklearyzację jako
cel. Jednak ostatnio przyjął bardziej zniuansowane stanowisko w tej kwestii,
promując zamiast tego „sprawiedliwe i bezstronne” podejście do pokoju na
Półwyspie Koreańskim, osiągane „środkami politycznymi”.
„Xi prawdopodobnie uważa teraz, że korzystniejsze jest utrzymanie Korei
Północnej posiadającej broń jądrową jako sojusznika, biorąc pod uwagę eskalację
napięć ze Stanami Zjednoczonymi. Co więcej, wpływy Chin wydają się ograniczone,
biorąc pod uwagę, że arsenał Kima stale rośnie” – napisał w styczniu „Wall
Street Journal”.
We wspólnym oświadczeniu Xi i Putina, wydanym podczas wizyty rosyjskiego
przywódcy w Pekinie w zeszłym miesiącu, dotyczącym kwestii Korei Północnej,
stwierdzono, że Chiny i Rosja sprzeciwiają się „stosowaniu izolacji
dyplomatycznej, sankcji gospodarczych, presji militarnej i innych środków
zagrażających bezpieczeństwu Korei Północnej”. Pekin i Moskwa „wzywają
odpowiednie strony – prawdopodobnie Stany Zjednoczone, Koreę Południową i
Japonię – do zaprzestania działań zaostrzających napięcia regionalne i
napędzających wyścig zbrojeń oraz do podjęcia konkretnych kroków w celu
wyeliminowania ryzyka wojny na półwyspie”.
6.
Przywódcy twierdzą, że UE musi udowodnić, że jest zdolna i chętna do przyjęcia
nowych członków
Von der Leyen mówi na szczycie na Bałkanach, że blok musi uczynić proces
rozszerzenia „szybszym i bardziej wiarygodnym”
https://www.theguardian.com/world/2026/jun/05/eu-new-members-bloc-leaders-summit-enlargement
Unia Europejska musi udowodnić swoją wolę i zdolność do przyjęcia nowych
członków oraz przyspieszenia procesu rozszerzenia – stwierdzili przywódcy
bloku, spotykając się ze swoimi odpowiednikami z sześciu krajów Bałkanów
Zachodnich, które mają nadzieję wkrótce przystąpić do Unii.
„Unia Europejska musi pokazać, że jest zdolna do rozszerzenia i chce się
rozszerzać, i chcemy o tym tutaj rozmawiać” – powiedział kanclerz Niemiec,
Friedrich Merz, dziennikarzom w piątek na szczycie w Tivacie, nadmorskim
mieście w Czarnogórze.
„Jest cały szereg pytań, na które musimy wspólnie odpowiedzieć, ale przede
wszystkim musimy mieć jasność, że ta część Europy należy do przyszłości UE” –
powiedział Merz. Dodał, że fakt, iż przez 13 lat nie przyjęto żadnego nowego
członka, świadczy o „niedociągnięciach” bloku.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, która wzięła udział w
szczycie wraz z Merzem, prezydentem Francji Emmanuelem Macronem i premier Włoch
Giorgią Meloni, powiedziała, że UE musi „przyspieszyć proces rozszerzenia i
uczynić go bardziej wiarygodnym”.
Przywódców powitał prezydent Czarnogóry Jakov Milatović, którego kraj, liczący
zaledwie 630 tys. mieszkańców, jest najbardziej zaawansowanym krajem na drodze
do członkostwa w UE i ma nadzieję dołączyć do bloku do 2028 r.
Kwestia rozszerzenia stała się ważnym tematem z powodu wojny Rosji z Ukrainą.
Kijów pragnie dołączyć do bloku, aby zakorzenić się w głównym nurcie Europy, a
urzędnicy UE twierdzą, że Unia musi się rozszerzyć, aby ograniczyć wpływy
pobliskich mocarstw zagranicznych.
Od czasu rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji w lutym 2022 r. do grona
państw ubiegających się o członkostwo dołączyły Ukraina i Mołdawia, obok państw
bałkańskich, które mają największe szanse na członkostwo: Albanii, Bośni,
Kosowa, Macedonii Północnej , Czarnogóry i Serbii.
Proces przystąpienia jest jednak długi i złożony, obejmuje lata negocjacji i
zmian prawnych, a także zgodę wszystkich 27 członków UE na każdym etapie. Nawet
Czarnogóra, która złożyła wniosek 18 lat temu, napotyka przeszkody, a wielu
urzędników uważa jej cel na rok 2028 za zbyt ambitny.
Francja i Niemcy wykorzystały spotkanie w Tivacie, aby przeforsować ideę
„stopniowej integracji” w bloku. „Wspólnie z Niemcami zaproponowaliśmy
wzmocniony proces stopniowej integracji” – powiedział Macron dziennikarzom na
szczycie.
Macron powiedział, że propozycja mogłaby oznaczać, że kraj, który spełnia
określone kryteria zgodne z UE, mógłby dołączyć do pewnych formatów blokowych,
np. uczestniczyć w posiedzeniach Rady Europejskiej przywódców UE.
Idea integracji „połowicznej” zyskuje na popularności. Prezydent Serbii
Aleksandar Vučić i premier Albanii Edi Rama zaapelowali niedawno o szybszą
integrację nowych członków z jednolitym rynkiem i strefą Schengen w zamian za
zniesienie prawa weta.
W zeszłym tygodniu „The Guardian” informował, że urzędnicy UE rozważali
pozbawienie nowych członków prawa weta na kilka lat, aby zapobiec powtórce
sytuacji z czasów byłego przywódcy Węgier Viktora Orbána, który wielokrotnie
blokował decyzje UE.
Merz zasugerował również, że Ukrainie można przyznać nowy status „członka
stowarzyszonego” – który pozwoliłby ukraińskim urzędnikom brać udział w
szczytach UE i spotkaniach ministerialnych, ale bez prawa głosu w tych
spotkaniach – jako krok przejściowy w kierunku pełnego członkostwa.
Jak powiedział Macron, rozszerzenie „jest bardzo ważne z geopolitycznego punktu
widzenia, ponieważ w tym regionie zagrożona jest niezależność Europy pod
względem energetycznym, bezpieczeństwa i szlaków migracyjnych”.
Długotrwały proces akcesyjny doprowadził do znacznego spadku poparcia dla
członkostwa w niektórych krajach bałkańskich. W Serbii, która utrzymuje bliskie
stosunki z Moskwą, poparcie dla członkostwa spadło poniżej 50%.
Bruksela od dawna zapowiadała przyłączenie sześciu państw bałkańskich, ale
obecnie liderami są Czarnogóra i Albania. Przedstawiciele władz twierdzą, że na
szczycie raczej nie będzie wielkich postępów, a głównym tematem będzie to, jak
UE może poprawić życie ludzi w regionie.
Do sporządzenia tego raportu przyczyniły się agencje Reuters i Agence
France-Presse
7.
Stany Zjednoczone nakładają sankcje na prezydenta Kuby Miguela Díaza-Canela,
jego najbliższe otoczenie i członków rodziny Raúla Castro
https://cnnespanol.cnn.com/2026/06/04/eeuu/sancion-presidente-cuba-circulo-familia-raul-castro-orix
Rząd USA nasilił presję na Kubę, nakładając sankcje gospodarcze na kilka
osobistości kubańskich, w tym prezydenta Miguela Díaz-Canela i członków rodziny
Castro. Głowa państwa była już objęta ograniczeniami ze strony dyplomacji USA
od lipca 2025 roku, oskarżając ją o represjonowanie protestujących w 2021 roku.
Syn Raúla Castro i jeden z jego wnuków, który nie pełni już oficjalnych
funkcji, ale w wieku 95 lat nadal odgrywa kluczową rolę w decyzjach dotyczących
przyszłości komunistycznej wyspy, również zostali wpisani na czarną listę
Departamentu Skarbu USA.
Jedyny syn byłego przywódcy, Alejandro Castro Espín, obecnie objęty sankcjami,
odegrał kluczową rolę w tajnych negocjacjach między Kubą a Stanami
Zjednoczonymi, które doprowadziły do przywrócenia stosunków dyplomatycznych
między oboma krajami w 2015 roku. Żona kubańskiego prezydenta, Lis Cuesta, i
jej syn również zostali dotknięci tymi środkami, podobnie jak Ministerstwo
Rewolucyjnych Sił Zbrojnych. Departament Skarbu niedawno nałożył sankcje na
ministrów, kilku generałów i kubańskie służby wywiadowcze. Zgodnie z tymi
środkami wszystkie aktywa posiadane w Stanach Zjednoczonych przez zaangażowane
podmioty i osoby są zamrożone, a amerykańskim firmom i obywatelom zabrania się
prowadzenia z nimi interesów. Inny bratanek Raúla Castro, Raúl Guillermo
Rodríguez Castro, który według amerykańskich mediów odgrywa rolę w trudnych
rozmowach trwających od kilku miesięcy między dwoma krajami, nie jest wśród
osób objętych środkami ograniczającymi.
Ta nowa fala sankcji „stanowi kolejny przejaw amerykańskiego planu
interwencjonistycznego, mającego na celu przedstawienie Kuby jako zagrożenia
dla bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych” – skomentował kubański
minister spraw zagranicznych Bruno Rodrìguez w programie X. Biały Dom ma
odmienne zdanie: „Podmioty i osoby wskazane dzisiaj kierują lub finansują reżim
i jego wysiłki na rzecz mobilizacji radykalnych ruchów rewolucyjnych w Stanach
Zjednoczonych” – oświadczył w oświadczeniu sekretarz stanu USA Marco Rubio,
kubański pochodzący z tego kraju i zagorzały przeciwnik rządu w Hawanie.
Prezydent Kuby Miguel Díaz-Canel potępił to, co nazwał „agresywnością i
złośliwością” Stanów Zjednoczonych. W komunikacie opublikowanym na portalu X
głowa państwa oskarżył Waszyngton o dążenie do „wzmocnienia blokady i klimatu
konfliktu między Kubą a Stanami Zjednoczonymi”. Díaz-Canel argumentował
również, że nowe środki stanowią uzupełnienie sankcji i ograniczeń
gospodarczych nałożonych na wyspę w ostatnich tygodniach.
„Ta polityczna ślepota potęguje środki przymusu zastosowane ostatnio przeciwko
naszemu krajowi, mające na celu zaszkodzenie narodowi kubańskiemu” –
stwierdził. Według Díaz-Canela „agresywność i złośliwość rządu jankeskiego będą
sprzeczne z naszą determinacją, by stawić czoła najgorszym scenariuszom i
odeprzeć imperialistyczną ofensywę”.
8.
Dlaczego list Zełenskiego nie dotyczył Putina, skoro Kreml odrzuca spotkanie?
https://kyivindependent.com/behind-zelenskys-letter-to-putin/
Władimir Putin skrytykował list otwarty wysłany do niego przez prezydenta
Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, twierdząc, że zawiera on „elementy
niegrzeczności” i nie sprzyja potencjalnym negocjacjom - poinformowała agencja
TASS.
Przemawiając na sesji plenarnej Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Sankt
Petersburgu (SPIEF), Putin stwierdził, że „list rzeczywiście zawiera elementy
niegrzeczności. Czy jest to sposób na stworzenie warunków do spotkania i
negocjacji, czy na stworzenie atmosfery, w której jakiekolwiek spotkanie stanie
się niemożliwe? Myślę, że to druga opcja” – oświadczył prezydent Rosji.
Rosja zakończy konflikt na Ukrainie, gdy „osiągnie swoje cele”, które pozostają
„niezmienione”, powiedział prezydent Władimir Putin. Cele te zostały nakreślone
na początku operacji wojskowej i ponownie w czerwcu 2024 roku, dodał przywódca
Kremla. Cele te obejmują wycofanie wojsk ukraińskich z regionów, do których
prawa rości sobie Rosja, oraz odmowę Kijowa przystąpienia do NATO.
Mówiąc o Trumpie powiedział m.in.: „Nasze relacje opierają się na wzajemnym
szacunku” i powtórzył, że gdyby Trump wygrał wybory w 2021 roku zamiast Joe
Bidena, „konflikt na Ukrainie prawdopodobnie by nie wybuchł”.
9.
Kiedyś to się było dziennikarzem … (To wewnętrzna okładka mojej przedostatniej
książki „Najpiękniejsze słowa”)
Dzień dobry
OdpowiedzUsuńDobrego dnia wszystkim...
OdpowiedzUsuń