DRUGI OBIEG
Wtorek, 9 czerwca 2026
1.
Zacznijmy od odprężenia i zdjęć ze słynnej willi Berlusconiego a Sardynii,
która idzie na sprzedaż. Gościł tam Putin, jego córki i wiele innych sław, ale
największą z nich sławę zdobył premier Czech Mirek, który na tamtejszym basenie
w całej okazałości pokazał światu swojego Topolanka.
Witamy w Villa Certosa, oto zdjęcia raju rodziny Berlusconi w Porto Rotondo.
Szacuje się, że cena zakupu wyniesie około 500 milionów euro. Nieruchomość
obejmuje trzy jeziora, siedem basenów zewnętrznych, krytą sztuczną lagunę,
pełnowymiarowe boisko do piłki nożnej, korty tenisowe i golfowe, lądowisko dla
helikopterów oraz amfiteatr w stylu greckim.
https://www.repubblica.it/economia/2026/06/08/news/villa_certosa_foto_porto_rotondo_dei_berlusconi-425396882/?ref=RHLF-BG-P10-S1-T1-s3927
Dla tych, którzy nie wiedzą, gdzie pojechać na wakacje, a mają środki, aby
kupić La Certosa (najdroższą prywatną rezydencję we Włoszech) – Carolwood
Partners umieściło w sieci około stu zdjęć słynnego pałacu Silvio Berlusconiego
w Porto Rotondo.
Ci, którzy nie znają 500 milionów euro, o których plotkuje się jako o cenie
sprzedaży, mogą przynajmniej odbyć wirtualną wycieczkę po domu, o którym tak
wiele się mówiło w latach, gdy istniało jeszcze Bunga Bunga.
Zaprojektowana z myślą o luksusie i relaksie – jak zachęca amerykańska strona
internetowa – posiadłość oferuje trzy jeziora, siedem basenów zewnętrznych,
krytą sztuczną lagunę, pełnowymiarowe boisko do piłki nożnej, korty tenisowe i
do gry w bule, pole golfowe, lądowisko dla helikopterów oraz amfiteatr w stylu
greckim. Specjalnie zbudowany sztuczny wulkan zachwyca odwiedzających pokazem
dźwięków i sztucznych wodospadów lawy. Dodatkowe udogodnienia obejmują strefę
talasoterapii, prywatny park rozrywki, wielofunkcyjną szklarnię, grotę, muzeum
hibiskusa, a nawet specjalny ołtarz.
Jest tam również park rozrywki, opisany na stronie internetowej jako „pełen
atrakcji w stylu vintage, w tym fantazyjnej karuzeli i wieży huśtawek, ukrytych
wśród drzew, łączących nostalgiczny urok z naturalnym pięknem. To sekretny
ogród radości, gdzie śmiech (kto właśnie wydał 500 milionów dolarów?)
rozbrzmiewa echem wśród liści, a dziecięca radość wciąż trwa w cieniu
prastarych pni drzew”.
Aby utrzymać formę, warto odwiedzić nowoczesny pawilon wellness. Co oferuje?
„Duże, przeszklone ściany zapewniają panoramiczny widok na okoliczne wzgórza i
wybrzeże, a elegancka siłownia, strefa bokserska i ścieżka wellness – z sauną,
łaźnią turecką, stołami do masażu, jacuzzi i basenem bez krawędzi – tworzą
holistyczne sanktuarium dla ciała i umysłu. Od jogi o wschodzie słońca po
wieczorne spacery pod gwiazdami – każdy szczegół sprzyja równowadze, energii i
wyciszeniu”.
Położona wśród wzgórz, pod bujną roślinnością, Grota Neptuna to podziemne
sanktuarium, które sprzedawca nazywa niezrównanym. Do tej sztucznej jaskini,
dostępnej przez naturalne wejście w skale, można wejść, odkrywając „niebiańskie
doznania spa, z kopulastym sufitem iluminowanym, imitującym rozgwieżdżone niebo
oraz świetlistym basenem z wyrytym imieniem Neptuna”.
Jak wyjaśnia Carolwood Partners, winnica i ogród ziołowy, otoczone łagodnymi
wzgórzami posiadłości i spokojnymi gajami oliwnymi, tworzą „żywą mozaikę
symetrii i zrównoważonego rozwoju”. Pod ręcznie wykonanymi drewnianymi
pergolami rzędy winorośli i drzew owocowych rozwijają się w idealnej
geometrycznej równowadze, zbiegając się w centralnym pawilonie zaprojektowanym
do degustacji, refleksji lub po prostu chwili zadumy i podziwiania widoku.
Wody Certosy również mają właściwości lecznicze. W opisie znajduje się strefa
talasoterapii, która – jeśli Cię na nią stać – przekształca się w spokojne
sanktuarium stworzone z myślą o holistycznym zdrowiu i odnowie. Ta ustronna
oaza, z szeregiem basenów termalnych otoczonych naturalnymi formacjami
skalnymi, zacienionymi ścieżkami i urokliwym kamiennym pawilonem zabiegowym,
łączy starożytne tradycje uzdrawiania z kojącym pięknem sardyńskiego
krajobrazu.
2.
Alain Ducasse: „Sekret sukcesu? 95 procent ciężkiej pracy i 5 procent talentu”.
Wielokrotnie nagradzany francuski szef kuchni przy stoisku Gusto na targach
Identità Golose: „Prawdziwym luksusem jest dostęp do doskonałych lokalnych
produktów”.
https://www.repubblica.it/il-gusto/dossier/identit-golose-2026/2026/06/08/news/alain_ducasse_il_segreto_del_successo_il_95_per_cento_di_lavoro_e_il_5_per_cento_di_talento-425396820/?ref=RHLM-BG-P27-S6-T1-mgzn
We współczesnym krajobrazie gastronomicznym , gdzie globalizacja często grozi
spłaszczeniem różnorodności, są tacy, którzy ponownie stawiają na pierwszym
planie autentyczność i związek z terytorium. „Prawdziwy luksus, prawdziwa
wolność to dziś dostęp do hojności natury i lokalnych produktów, pozwalających
na stworzenie wyjątkowej kuchni, będącej autentycznym odzwierciedleniem
terytorium. Niezależnie od tego, czy znajdujesz się w północnej Japonii, w
Kansai (jednym z ośmiu regionów Japonii), czy w Ligurii, wolność to możliwość
bezpośredniego kontaktu z rybakiem, grzybiarzem. Odnalezienie własnej
tożsamości kulinarnej poprzez tę więź stanowi istotę kuchni”. Słowa te
wypowiedział wielokrotnie nagradzany szef kuchni Alain Ducasse w Identità
Golose (‘smakowite tożsamości, targi/sympozja w Mediolanie), poproszony o
podzielenie się refleksją na temat tego, co oznacza bycie właścicielem
restauracji w dzisiejszych czasach, w obliczu globalnych wyzwań, wspierania
młodych ludzi i przyszłych celów rozwoju.
„Odkrycie własnej tożsamości kulinarnej to esencja gotowania” – powiedział przy
stoisku Il Gusto . Wyjaśnił również, jakie umiejętności musi posiadać szef
kuchni. „Sekret sukcesu to 95 procent ciężkiej pracy i 5 procent talentu. Wbrew
powszechnemu przekonaniu, wrodzony talent nie robi różnicy w kuchni. O wiele
ważniejsza jest pasja i chęć do działania. Talent to ziarno, które należy
pielęgnować każdego dnia z oddaniem i duchem poświęcenia”.
Nowe strategie
Praca na dzisiejszym zglobalizowanym i złożonym rynku wymaga nowych strategii.
Alain Ducasse jest również prezesem marki Teritoria, społeczności niezależnych
hotelarzy i restauratorów. „W branży hotelarskiej celem nie jest standaryzacja”
– wyjaśnia Ducasse – „ale stworzenie sieci ochrony i wymiany. Stawiając czoło
wyzwaniom w pojedynkę, pozostajemy w izolacji. Jeśli angażujemy się w
interakcje, dzielimy się trudnościami i realiami życia codziennego, naprawdę
rozumiemy wartość własnej tożsamości. Nic nie jest dziś łatwe, ale razem możemy
to zrobić. Przekształcenie każdego stołu w niezwykłe doświadczenie to jeden z
celów, które Ducasse realizuje wspólnie z Karimem Soleilhavoupem, prezesem
Groupe Logis Hôtels i prezesem Teritoria. Wyjaśnia, jak ta filozofia przekłada
się na codzienną praktykę: „Sekret tkwi w podkreślaniu wyjątkowych
rzemieślników, którzy ożywiają różne lokale, zarówno w branży hotelarskiej, jak
i restauracyjnej. Każdy lokal musi reprezentować swój region geograficzny,
prezentując lokalne składniki”.
Tradycja i nowoczesność
Przyszłość Teritoria jest już zaplanowana i koncentruje się na rozwoju
jakościowym i ilościowym, ze szczególnym uwzględnieniem kluczowych rynków,
takich jak Francja i Włochy. „Najważniejszym celem” – podsumowuje Soleilhavoup
– „pozostaje zapewnienie najwyższego poziomu wydajności i obsługi naszych
stolików i domów. Drugim jednak celem jest rozwój społeczności. Ambicją na rok
2030 jest osiągnięcie liczby 500 lokali w Europie”.
3.
Izrael uderza w irańskie cele wojskowe po irańskim ataku rakietowym
https://www.axios.com/2026/06/08/israel-strikes-iran-military-targets-after-iranian-missile-attack
Izraelskie Siły Powietrzne przeprowadziły ataki na cele wojskowe w centralnym i
zachodnim Iranie w poniedziałkowy poranek czasu lokalnego, poinformowały w
oświadczeniu Siły Obronne Izraela.
Dlaczego to ważne: Uderzenia, będące odwetem za irański atak rakietowy na
Izrael, oznaczają nową fazę w narastającej eskalacji, która rozpoczęła się w
niedzielę rano. To pierwszy raz, gdy Izrael uderzył w Iran od czasu zawieszenia
broni 8 kwietnia.
Dalsze wymiany ognia mogłyby rozwiąć negocjacje między USA a Iranem i doprowadzić
do wznowienia wojny.
Prezydent Trump powiedział Premier Izraela Benjamin Netanjahu na kilka godzin
przed uderzeniami nie zamierzał odwetu po tym, jak Teheran przeprowadził
odwetowy atak na Izrael.
Między wierszami: Amerykański urzędnik obrony powiedział, że amerykańskie
wojsko nie brało udziału w izraelskich atakach na Iran.
Urzędnik powiedział, że izraelskie uderzenia były "stosunkowo
ograniczone" pod względem zakresu.
Najnowsze informacje: Yechiel Leiter, ambasador Izraela w USA, powiedział na X,
że Iran wcześniej wystrzelił w jego stronę 11 rakiet balistycznych, dodając:
"Izrael obecnie celuje w irańskie stacje rakiet ziemia-ziemia, a także
infrastrukturę niezwiązaną z sektorem energetycznym."
Gdyby Hezbollah ostrzelał Izrael, Leiter powiedział, że centrum dowodzenia
grupy bojowników wspieranej przez Teheran w Dahieh "zostanie mocno
uderzone", dodając: "To nie ma nic wspólnego z Iranem."
Stan działania: Według irańskich mediów państwowych w irańskich miastach:
Teheranie, Karadżu, Isfahanie, Tabrizie i Kermanszachu, słychać były eksplozje.
Iran zamknął swoją przestrzeń powietrzną wokół międzynarodowego lotniska Imama
Chomeiniego w Teheranie po atakach.
Godzinę po izraelskich atakach na Iran z Jemenu wystrzelono rakietę balistyczną
w kierunku centralnego Izraela, ale została przechwycona, poinformowały IDF.
Wkrótce potem w Tel Awiwie rozległy się syreny. Był to pierwszy atak z Jemenu
od czasu zawieszenia broni 8 kwietnia.
Wcześniej w niedzielę Izrael uderzył w południowe przedmieścia Bejrutu w odpowiedzi
na atak rakietowy Hezbollahu na północny Izrael, poinformowali izraelscy
urzędnicy.
Co się dzieje: Teheran groził rozszerzeniem ataków i atakowaniem amerykańskich
baz w regionie, jeśli Izrael odpowie, co budzi obawy, że dalsze wymiany mogą
wywołać szerszy konflikt regionalny.
Ludzie stoją obok części pocisku wystającego z ziemi po atakach Iranu w
centralnej części Zachodniego Brzegu, 8 czerwca 2026 r. Zdjęcie: Naama
Stern/Reuters
Izrael podjął decyzję o zawieszeniu ataków na Iran na wniosek prezydenta USA
Donalda Trumpa. Izraelskie źródło poinformowało stację Channel 12, precyzując
jednak, że operacje wojskowe w południowym Libanie są kontynuowane z pełną
intensywnością. „New York Times” donosi również o oznakach deeskalacji ze
strony premiera Izraela Benjamina Netanjahu pod naciskiem Trumpa. Według dwóch
izraelskich wojskowych, Netanjahu nakazał armii wstrzymanie przygotowań do
kolejnego ataku na Iran.
„Mamy wrażenie, że obecna eskalacja jest już za nami” – powiedział wysoki rangą
izraelski urzędnik, cytowany przez lokalną prasę, w związku z niedawnym
wznowieniem ataków między Iranem a Izraelem. Republika Islamska ogłosiła
zawieszenie ataków. Państwo żydowskie nie wydało oficjalnego oświadczenia, ale
według jednego z urzędników, prośba prezydenta USA Donalda Trumpa o wstrzymanie
ataków na Iran została przyjęta.
Donald Trump właśnie opublikował kolejną wiadomość na swojej platformie Truth
Social. Izrael i Iran „starają się osiągnąć natychmiastowe zawieszenie broni” –
napisał prezydent USA, stwierdzając, że „trwają ostateczne negocjacje pokojowe,
chyba że na przeszkodzie stanie ignorancja lub głupota”. Trump oświadczył, że
blokada irańskich portów morskich przez USA pozostanie w mocy do czasu
osiągnięcia „ostatecznego porozumienia”.
4.
Iran: Wyrok więzienia dla filmowca-dysydenta Dżafara Panahiego został utrzymany
w mocy
"Propaganda"• Irański filmowiec został w grudniu skazany zaocznie na
rok więzienia za „propagandę” przeciwko państwu, a w szczególności za
nakręcenie „tajnego filmu” krytycznego wobec rządu.
https://www.20minutes.fr/monde/4227631-20260607-iran-peine-prison-confirmee-cineaste-dissident-jafar-panahi
Nakręcił niezwykle udany film, którego Republika Islamska nie lubi. Wspiera
dysydentów, strajki robotnicze i protesty przeciwko wyrokom śmierci. I dlatego
Dżafar Panahi jest winny. Zasługuje na karę więzienia, zgodnie z orzeczeniem
posłusznego władzy wymiaru sprawiedliwości: rok więzienia i dwuletni zakaz
opuszczania kraju. Orzekł to sędzia Iman Afshari, znany z wydawania surowych
wyroków na dysydentów (za co został ukarany przez Unię Europejską),
podtrzymując wyrok wydany na Panahiego w grudniu, podczas gdy ukochany irański
reżyser odbywał tournée po Stanach Zjednoczonych z filmem „Prosty wypadek”,
który zdobył Złotą Palmę w Cannes, a następnie był nominowany do Oscara. Wyrok,
który nadal podlega apelacji, został wydany za propagandę przeciwko państwu.
Panahi obiecał wrócić, gdy tylko zgasną światła Hollywood, i tak też zrobił 30
marca, przekraczając przejście graniczne Bazargan na granicy z Turcją, aby
dotrzeć do Teheranu drogą lądową, podczas gdy irańskie niebo było wypełnione
izraelskimi i amerykańskimi pociskami i bombami. Sprzeciwił się cenzurze,
wiedząc, że ryzykuje więzieniem. Jego prawnik, Mostafa Nili, wymienił niektóre
z powodów jego skazania, które obejmują: kręcenie tajnych filmów krytycznych
wobec reżimu; wspieranie osób skazanych za przestępstwa bezpieczeństwa;
wspieranie protestów (potępił styczniową masakrę); wspieranie hasła „Kobieta,
życie, wolność”; podpisanie i opublikowanie oświadczenia w sprawie strajku
kierowców ciężarówek; poniżanie sytuacji w kraju; oraz udostępnienie ponownie
nagrania z irańskim hymnem „Ey Iran” w ramach protestu przeciwko wykonywaniu
wyroków śmierci.
Reżyser był już dwukrotnie więziony za swoją pracę i od lat nie wolno mu
opuszczać kraju, ale nigdy nie chciał go porzucić. „Mam tylko jeden paszport.
To paszport mojego kraju i chcę go zachować… Mój kraj to miejsce, w którym mogę
oddychać, gdzie znajduję powód do życia i gdzie znajduję siłę do tworzenia” –
wyjaśnił w grudniu w wywiadzie dla Variety. Jego najnowszy film, „Prosty
wypadek”, nakręcony potajemnie w Iranie, ponieważ nie przeszedłby cenzury,
opowiada historię pięciu Irańczyków, ofiar brutalności aparatu bezpieczeństwa
Republiki Islamskiej, którzy wierzą, że w końcu złapali jednego ze swoich
byłych strażników, ale nie wiedzą, co z nim zrobić. To przerażający film, ale
jednocześnie potrafi rozśmieszyć.
5.
Armenia, Paszynian triumfuje. Moskwa oskarża go o „ingerencję Zachodu i
wywieranie presji na opozycję”.
https://www.repubblica.it/esteri/2026/06/08/news/pashinyan_vince_elezioni_armenia_linea_europeista_pace_baku_russia_reazioni-425396833/?ref=RHLM-BG-P4-S1-T1-fdg15b
Nikol Paszynian zwyciężył. Ormianie odzyskali zaufanie do ustępującego
premiera, chwaląc jego politykę zbliżenia z Europą i Stanami Zjednoczonymi –
mającą na celu zmniejszenie ich historycznej zależności od Moskwy – a także
proces pokojowy, który rozpoczął z Azerbejdżanem.
Centralna Komisja Wyborcza zakończyła liczenie głosów we wszystkich lokalach
wyborczych w poniedziałek późnym rankiem i opublikowała wstępne wyniki. Partia
Umowy Obywatelskiej ustępującego premiera utrzyma bezwzględną większość w
parlamencie, zdobywając prawie 50% głosów. Silna Armenia, na której czele stoi
rosyjsko-armeński oligarcha Samwel Karapetyan, zajęła drugie miejsce z 23,3%
głosów: znacznie lepszy wynik niż przewidywały sondaże. Na kolejnym miejscu
znalazła się Sojusz Armenia, na którego czele stoi były prezydent Robert
Koczarian, z wynikiem 9,9%. Pod koniec liczenia głosów partia Kwitnąca Armenia,
kierowana przez magnata Gagika Carukjana, ostatniego członka prorosyjskiej
opozycyjnej „triady”, najwyraźniej przekroczyła próg 4%. Zaktualizowane dane
Komisji skazują ją na wykluczenie ze Zgromadzenia Narodowego. Oficjalne wyniki
zostaną ogłoszone do niedzieli, 14 czerwca, kiedy to nastąpi ostateczny podział
miejsc.
Paszynian odniósł już „historyczne zwycięstwo” w niedzielę wieczorem, gdy podano
wyniki niespełna 15% wyborców: „Naród ormiański opowiedział się za pokojem,
dobrobytem i współpracą regionalną i mam nadzieję, że spotka się to z pozytywną
reakcją Turcji i Azerbejdżanu” – rozpoczął konferencję prasową w lokalu
wyborczym Umowy Obywatelskiej. Ponownie wybrany premier zaapelował następnie o
szybkie uruchomienie projektu „TRIPP”, tzw. „Trasy Trumpa do Międzynarodowego
Pokoju i Dobrobytu”, korytarza logistycznego sponsorowanego przez Waszyngton,
który Paszynian określił jako „doniosły punkt zwrotny, zdolny przekształcić
region ze ślepej uliczki w rozdroże”.
Paszynian powtórzył swój zamiar kontynuowania drogi do UE, przyznając jednak,
że kraj „nie jest jeszcze gotowy” i że konieczne będzie „kontynuowanie reform”.
Jednocześnie podkreślił, że Armenia „utrzyma członkostwo w Eurazjatyckiej Unii
Gospodarczej (EAEU) i będzie dalej rozwijać relacje z Rosją i innymi państwami
członkowskimi”. W tygodniach poprzedzających głosowanie w sprawie członkostwa w
kierowanym przez Rosję jednolitym rynku, obejmującym również Białoruś i
niektóre republiki Azji Środkowej, doszło do ostrych sporów.
Przywódca Kremla Władimir Putin faktycznie przywołał „scenariusz ukraiński” dla
Erywania w przypadku dalszego zbliżenia z Brukselą, wzywając do przeprowadzenia
referendum, aby obywatele mogli „swobodnie wybierać między UE a EAEU”. Napięcia
z Rosją, która wywierała silną presję ekonomiczną podczas kampanii wyborczej,
mogą wkrótce osłabnąć: Paszynian uda się do Moskwy w swojej pierwszej
oficjalnej wizycie, której celem jest właśnie naprawa stosunków.
„Szanowny Nikolu Paszynianie, gratuluję Ci zwycięstwa w wyborach” – napisała w
mediach społecznościowych przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der
Leyen: „Głęboko cenimy nasze partnerstwo z demokratyczną Armenią, która coraz
bardziej zbliża się do Europy. Armenia może na nas liczyć”. Do gratulacji
Brukseli szybko dołączyli inni zachodni przywódcy, w tym prezydent Francji
Emmanuel Macron i przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa, którzy
ponownie wyrazili swoje poparcie dla reform podjętych przez Erywań. Wśród
pierwszych przywódców, którzy złożyli Paszynianowi gratulacje, byli prezydent
Ukrainy Wołodymyr Zełenski, premier Gruzji Irakli Kobachidze i prezydent
Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew.
„Wybory parlamentarne odbyły się w obliczu bezprecedensowej presji na opozycję
i ingerencji Zachodu, przede wszystkim UE” – powiedziała rzeczniczka MSZ Maria
Zacharowa. W tym samym duchu, z Kremla, Dmitrij Pieskow zauważył, że Moskwa
musiała zgłaszać „liczne naruszenia” w trakcie całego procesu wyborczego.
6.
Prozachodni, ale populistyczny: jak Nikol Paszynian utrzymał władzę w Armenii
Premier zapewnił sobie reelekcję pomimo druzgocącej porażki militarnej z
Azerbejdżanem i nacisków politycznych i gospodarczych ze strony Moskwy
https://www.theguardian.com/world/2026/jun/08/pro-western-populist-nikol-pashinyan-retained-power-armenia
Dla większości kandydatów prowadzenie kampanii wyborczej z powodu utraty
ojczyzny przodków i opowiadanie się za pojednaniem z odwiecznym wrogiem byłoby
politycznym samobójstwem. Nie w Armenii.
W niedzielę premier Nikol Paszynian zapewnił sobie reelekcję w tym 3-milionowym
kraju kaukaskim, mimo że zaledwie trzy lata wcześniej doprowadził Armenię do
druzgocącej klęski militarnej w walce z Azerbejdżanem.
Zwycięstwo Paszyniana zostało odniesione w wyścigu, w którym dominowali
prorosyjscy przeciwnicy, a na czele stał Samwel Karapetjan, miliarder, który
dorobił się majątku w Rosji i stał się głównym kontrkandydatem premiera.
Centralnym punktem wizji wyborczej Paszyniana było przyszłe porozumienie
pokojowe z Azerbejdżanem, z którym Armenia toczyła szereg krwawych wojen od
ostatnich lat Związku Radzieckiego, a także normalizacja stosunków z Turcją,
której granica z Armenią pozostaje zamknięta od ponad trzech dekad.
Według niego ponowne otwarcie tych szlaków stworzy nowe możliwości handlowe i
zbliży Armenię do Europy i USA, co pomoże osłabić długotrwałą kontrolę Moskwy
nad gospodarką kraju.
Aby to jednak osiągnąć, Paszynian musiał przekonać Ormian do pogodzenia się z
utratą Górskiego Karabachu, spornego terytorium, nad którym siły ormiańskie
kontrolowały prawie trzy dekady, zanim Azerbejdżan siłą przejął je w 2023 r.,
wywołując exodus ponad 100 000 etnicznych Ormian.
Na kilka dni przed wyborami Paszynian określił swoją decyzję o zaniechaniu
walki o odzyskanie Górskiego Karabachu jako jedno ze swoich największych osiągnięć.
„Najważniejsze, co się wydarzyło, to to, że Republika Armenii uwolniła się z
pułapki konfliktu” – powiedział zwolennikom.
Przyjmując takie stanowisko, Paszynian założył, że wielu Ormian bardziej
przejmuje się przyszłością niż przeszłością, powiedział Richard Giragosian,
dyrektor Regional Studies Centre, ośrodka analitycznego z siedzibą w stolicy
Armenii, Erywaniu.
„Armenia chce ograniczyć straty i iść naprzód” – powiedział Giragosian. „Tabu
wokół normalizacji stosunków z Turcją w dużej mierze zniknęło lata temu. Jeśli
chodzi o Azerbejdżan, wielu Ormian pogodziło się z faktem, że przegrali wojnę i
mają niewiele alternatyw”.
Nie wszyscy się z tym zgodzili.
Utrata Karabachu pozostaje otwartą raną, a emocje wielokrotnie przelały się na
kampanię. Paszynian był wielokrotnie filmowany w zaciekłych konfrontacjach z
uchodźcami z regionu, którzy krytykowali go za porzucenie historycznych
roszczeń Armenii w dążeniu do pokoju.
Kampania Karapetyana często rozpowszechniała filmy generowane przez sztuczną
inteligencję, przedstawiające autobusy zabierające ogromne liczby Azerów,
którzy mieli osiedlić się w Armenii w ramach przyszłego porozumienia
pokojowego.
Te przesłania zostały wzmocnione przez Moskwę. W okresie poprzedzającym wybory
Rosja rozpętała, jak opisali to badacze, niezwykle intensywną serię jawnych i
tajnych operacji wpływu.
Jednocześnie Moskwa zwiększyła presję ekonomiczną na Armenię, nakładając
ograniczenia na kluczowe towary importowane i ostrzegając, że przyszłe dotowane
dostawy gazu mogą być zagrożone.
Reformator powodujący podziały
Urodzony w małym miasteczku Idżewan na północy Armenii, Paszynian rozpoczął
karierę jako dziennikarz, a następnie w latach 2000. stał się jedną z czołowych
postaci opozycji w Armenii. Doszedł do władzy w 2018 roku, po tym jak masowe
protesty uliczne odsunęły od władzy zakorzenioną elitę polityczną kraju,
prowadząc kampanię antykorupcyjną i antyoligarchiczną.
Paszynian, zapalony działacz, dysponuje rzadką cechą w regionie, w którym
dominują despotyczni przywódcy i oligarchowie: silnie prozachodnim nastawieniem
w połączeniu z populistycznym i czasami wywołującym podziały stylem, który
znalazł oddźwięk wśród wielu Ormian.
Nagrał na TikToku i Instagramie filmiki, na których w kapeluszach stoicko
tańczy do muzyki – od Adele po Kendricka Lamara – patrząc prosto w kamerę, po
czym uśmiechnął się i wykonał gest dłonią złożony z serca, który stał się
symbolem jego ruchu.
W niedzielę wieczorem w swojej siedzibie Paszynian rozpoczął swoje zwycięskie
przemówienie fragmentem Biblii, nawiązując w ten sposób do głęboko
zakorzenionych przekonań religijnych wielu Ormian w kraju, który szczyci się
tym, że jest pierwszym narodem chrześcijańskim na świecie.
Ci, którzy znają Paszyniana, twierdzą, że jego atrakcyjność tkwi w umiejętności
nawiązywania kontaktu ze zwykłymi Ormianami. „To człowiek z ulicy i wie, czego
ludzie na ulicy chcą od niego usłyszeć” – powiedział Tatul Hakobyan, ormiański
komentator polityczny, który studiował u Paszyniana i zna go od ponad trzech
dekad. „Dlatego jego retoryka trafia do serc wielu Ormian” – dodał Hakobyan.
Jednak wśród obserwatorów narastają obawy o demokratyczną reputację Paszyniana.
W okresie poprzedzającym wybory władze aresztowały szereg działaczy opozycji
pod zarzutami, od kupowania głosów i przestępstw finansowych po spiskowanie w
celu obalenia rządu.
„Jego styl rządzenia jest raczej wysoce spersonalizowany niż
zinstytucjonalizowany” – powiedział Thomas de Waal, starszy pracownik naukowy w
globalnej firmie analitycznej Carnegie Europe. „Paszinjan wykazuje niepokojący
brak zainteresowania budowaniem trwałych instytucji” – dodał De Waal.
Obawy te prawdopodobnie nasilą się po wyborach. W swoich pierwszych
wypowiedziach po zwycięstwie Paszynian zasugerował aresztowanie czołowych
postaci opozycji, nazywając swoich głównych rywali – Karapetjana, Roberta
Koczariana i Gagika Carukiana – „trójgłową partią wojenną”.
Sukces Paszyniana w dużej mierze można wytłumaczyć nie tylko jego własną
atrakcyjnością, ale także słabością alternatyw. „Największym problemem Armenii
jest brak demokratycznej opozycji” – powiedział Areg Koczinjan, prezes Centrum
Badań nad Polityką Bezpieczeństwa z siedzibą w Erywaniu. „Partie opozycyjne,
które mogą wejść do parlamentu, są powszechnie postrzegane jako skorumpowane i
ściśle powiązane z Rosją. To pozostawia wielu wyborcom niewiele wiarygodnych
alternatyw”.
Pomimo zwycięstwa, Paszynian wciąż stoi przed poważnymi wyzwaniami. Rosja
zagroziła odwetem gospodarczym, jeśli Armenia posunie się dalej na zachód, a
premier będzie musiał ostrożnie zarządzać relacjami z krajem, od którego
Armenia pozostaje silnie uzależniona pod względem energetycznym i handlowym.
Co kluczowe, Paszynian nie uzyskał większości kwalifikowanej wymaganej do
zmiany konstytucji. Może to skomplikować starania o zawarcie ostatecznego
porozumienia pokojowego z Azerbejdżanem, który domaga się usunięcia zapisów
konstytucyjnych, które – jak twierdzi – sugerują roszczenia terytorialne wobec
Górskiego Karabachu.
Mimo to Paszynian w poniedziałek zabrzmiał triumfalnie. W charakterystycznym
dla siebie nagraniu wideo w mediach społecznościowych patrzył w kamerę, podczas
gdy w tle rozbrzmiewał utwór „We Are the Champions” zespołu Queen.
7.
Zełenski rozmawia z kluczowymi sojusznikami w Londynie o „pilnej potrzebie
zwiększenia” obrony powietrznej
Keir Starmer gości przywódców Ukrainy, Francji i Niemiec na Downing Street po
tym, jak Rosja wystrzeliła broń hipersoniczną w kierunku Ukrainy
https://www.theguardian.com/world/2026/jun/07/zelenskyy-starmer-macron-merz-ukraine-talks-london
Wołodymyr Zełenski i przywódcy Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec rozmawiali
w niedzielę wieczorem w Londynie o „pilnej potrzebie zwiększenia” ukraińskiej
obrony powietrznej i możliwości przeprowadzania głębokich uderzeń, po tym jak
Rosja wystrzeliła w kierunku Ukrainy broń hipersoniczną – poinformowało Downing
Street.
Spotkanie najwierniejszych sojuszników Ukrainy w Londynie odbyło się kilka
godzin po ataku rosyjskiego drona, w wyniku którego uszkodzono ośrodek
przechowywania zużytego paliwa jądrowego, dziewięć mil od elektrowni jądrowej w
Czarnobylu.
Keir Starmer powitał Zełenskiego, Emmanuela Macrona i Friedricha Merza na
spotkaniu, na którym omówiono bieżące wsparcie dla Ukrainy, kraju dążącego do
wykorzystania serii ataków na kluczowe pozycje Rosji. Rzecznik rządu
poinformował, że przywódcy rozmawiali o „pilnej potrzebie zwiększenia produkcji
pocisków przechwytujących oraz wspólnego rozwoju zdolności do prowadzenia
ataków przeciwrakietowych i uderzeń na duże odległości” po tym, jak Rosja
wystrzeliła pociski Oresznik w kierunku Ukrainy.
Przywódcy potępili rosyjskie ataki rakietowe i dronów na szeroką skalę i
wezwali prezydenta Rosji Władimira Putina do uzgodnienia „natychmiastowego i
całkowitego zawieszenia broni”, z obecną linią kontaktową jako punktem wyjścia
do negocjacji, poinformował Downing Street. Przywódcy będą teraz oczekiwać
szczytu G7 w Evian, który odbędzie się 15 czerwca, aby uzyskać większe wsparcie
dla Ukrainy i naciskać na dalsze sankcje gospodarcze oraz „zwiększone
zobowiązanie do wsparcia wojskowego i obronnego dla Ukrainy na szczycie NATO” w
lipcu.
Starmer i prezydent Ukrainy kontynuowali rozmowy przez około pół godziny po
odejściu Macrona i Merza, po czym uścisnęli sobie dłonie i krótko pozowali do
zdjęć przed budynkiem nr 10 w niedzielny wieczór.
Przywódcy tzw. grupy państw E3 – Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec –
spotkali się po tygodniu zaostrzonych działań wojennych i po tym, jak Putin
odrzucił propozycję Zełenskiego dotyczącą rozmów twarzą w twarz w sprawie wojny
Moskwy. Wielka Brytania i Francja przewodzą inicjatywie „koalicji chętnych”,
której celem jest zapewnienie Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa.
Przed spotkaniem Zełenski obiecał, że Ukraina „nie umrze po cichu”. W rozmowie
ze Sky News powiedział: „Odpowiemy. Z każdym dniem będziemy silniejsi”.
Dodał, że rozmowy będą koncentrować się na wsparciu dla Ukrainy i współpracy w
zakresie obrony powietrznej „dla bezpieczeństwa całej Europy”.
Zełenski, który w poniedziałek spotka się z królem Karolem, podziękował
Wielkiej Brytanii i pozostałym sojusznikom Ukrainy, o których napisał w poście
w mediach społecznościowych, że „pomagają nam wzmocnić ochronę życia i
zwiększyć presję na Rosję w związku z jej agresją”. …
Zełenski przyznał, że priorytety USA ulegają zmianie, stwierdzając, że
oczekiwanie na powrót administracji Trumpa do zakończenia wojny na Ukrainie,
podczas gdy sama pozostaje mocno skupiona na wojnie z Iranem, byłoby błędem.
„Świat nie znudził się Ukrainą, jak od dawna mieliście nadzieję. Ale znużenie
Rosją narasta” – napisał Zełenski do Putina.
Nastrój w Kijowie jest coraz bardziej optymistyczny. Na polu bitwy postępy
Rosji wydają się być zahamowane. Ukraina twierdzi, że Moskwa traci więcej
ludzi, niż jest w stanie zrekrutować – miesięcznie ginie i zostaje rannych
ponad 30.000 osób. Rosyjska obrona powietrzna najwyraźniej nie jest w stanie
zestrzelić ukraińskich dronów, które mogą przelecieć ponad 1000 km od linii
frontu.
W sobotę Ukraina ponownie zaatakowała Petersburg, atakując skład amunicji i
terminal naftowy w pobliskim Kronsztadzie. Gubernator miasta, Aleksandr
Biegłow, poinformował, że trzy osoby odniosły lekkie obrażenia. Zaapelował do
mieszkańców o pozostanie w domach.
Ukraińskie siły specjalne opublikowały nagranie nocnych ataków na magazyny
paliw na okupowanym Krymie. Ataki miały miejsce w miejscowościach Lenino i
Teodozja.
Drony zniszczyły również most łączący półwysep z przejściem granicznym Czonhar,
bramą do kontrolowanej przez Rosję południowej Ukrainy. Most łączy się z
kluczową drogą zaopatrzeniową, która została zamknięta w tym tygodniu po
wielokrotnych atakach na ciężarówki i cysterny. Ataki doprowadziły do poważnych
niedoborów paliwa na Krymie, a kryzys zaczął rozprzestrzeniać się na inne
regiony, w tym na południową Rosję.
Zełenski nazwał niedzielny atak na składowisko w pobliżu Czarnobyla „wyjątkowo
nikczemnym” i podkreślił, że nie doprowadził on do gwałtownego wzrostu
promieniowania. Pożar w budynku został szybko ugaszony. Międzynarodowa Agencja
Energii Atomowej poinformowała, że w odległości kilku metrów składowano duże
ilości paliwa jądrowego.
„Niezwykle krytyczny obiekt infrastrukturalny – i wyjątkowo nikczemny atak
Rosji” – napisał Zełenski na X, dodając, że Rosja użyła irańskiego drona
szturmowego Shahed. „Jak dotąd nie ma żadnych odczytów przekraczających
normalny poziom promieniowania tła. Ale z pewnością obserwuje się wzrost
bezczelności Rosji, która już dawno przekroczyła wszelkie normy”. …
8.
UE zamierza rozszerzyć ochronę, ale nie dla mężczyzn w wieku poborowym
https://www.repubblica.it/esteri/2026/06/08/diretta/guerra_ucraina_russia_news_oggi-425396065/?ref=RHLF-BG-P5-S1-T1-PP
Od 5 marca 2027 roku ukraińscy mężczyźni mogliby zostać wyłączeni z tymczasowej
ochrony Unii Europejskiej. Państwa członkowskie rozważają rozszerzenie ochrony
dla ponad 4 milionów obywateli Ukrainy, których przyjęto bezpośrednio po
wybuchu wojny w 2022 roku, bez poddawania ich pod osąd komisji azylowych. Aby
pomóc tym uciekinierom, UE ustanowiła mechanizm natychmiastowej ochrony. Obecny
system wygaśnie dopiero 4 marca 2027 roku, ale dyskusje na temat jego
przedłużenia już trwają. Jeśli państwa członkowskie zgodzą się na dalsze
przedłużenie, rozważane jest wykluczenie mężczyzn w wieku od 23 do 60 lat,
czyli w wieku zakazu służby wojskowej. Wniosek w tej sprawie wystosował
prezydent Ukrainy Włodomyr Zełenski, który, być może obawiając się, że pokój
jest daleko, potrzebuje mężczyzn wysłanych na front. Ograniczenie nie powinno
dotyczyć mężczyzn, którzy już korzystają z ochrony, a miałoby zastosowanie
jedynie do nowych wniosków o status. Państwa członkowskie omawiają ten pomysł,
a komisarz ds. wewnętrznych Magnus Brunner wyjaśnił, że „konieczne będzie
sformułowanie wniosku”.
Według AGI, kraje czekają na propozycję Komisji, która powinna wpłynąć latem.
Następnie państwa członkowskie będą musiały ją omówić.
9.
Ukraińskie wojsko potwierdza, że most łączący Krym z południową Ukrainą został
uszkodzony w ataku dronów (WIDEO)
https://www.youtube.com/watch?v=odhvaOmOh1U&t=21s
10.
Ukraina atakuje skład ropy naftowej i terminal morski na okupowanym Krymie,
publikuje nagranie ataku
https://kyivindependent.com/crimea-oil-depot-reportedly-damaged-in-ukrainian-attack/
11.
Odprawa wojenna w Ukrainie: Zełenski twierdzi, że spotkał się z Romanem
Abramowiczem w Kijowie, nieoficjalnie z Putinem
Rosyjski miliarder zaoferował, że zawiezie do Moskwy „cichą” wiadomość o
rozmowach pokojowych, mówi prezydent Ukrainy.
https://www.theguardian.com/world/2026/jun/08/ukraine-war-briefing-zelenskyy-roman-abramovich-kyiv-meeting-putin-message
Wołodymyr Zełenski powiedział, że Roman Abramowicz, rosyjski magnat i były
właściciel klubu piłkarskiego Chelsea, spotkał się z nim w Kijowie, gdzie
zaproponował przekazanie Kremlowi wiadomości na temat perspektyw pokojowych.
Komentarze Zełenskiego dla Sky News były jego pierwszym potwierdzeniem, że
miliarder udał się do stolicy Ukrainy i był w pewnym stopniu zaangażowany w
negocjacje. „Przyjechał do Kijowa. Powiedział: »Piszę bezpośrednio do ciebie.
Chcę przyjąć wiadomość od ciebie i przekazać ją [prezydentowi Rosji
Władimirowi] Putinowi«. Ale powiedział, że musi to pozostać milczeniem, bez
żadnych publicznych przekazów” – powiedział Zełenski.
„Walczycie z nami na naszym terytorium” – powiedział Zełenski o swojej
wiadomości do Abramowicza. „Nie opuścimy i nie opuścimy naszego terytorium,
nie, nie damy wam zwycięstwa” – powiedział, dodając, że ponowił prośbę o
osobiste spotkanie z Putinem. Zełenski stwierdził, że spotkanie „nie jest
tajemnicą”, dodając, że Rosjanie chcą wiedzieć, co Kijów jest „gotowy zrobić”.
Abramowicz został ukarany przez rząd Wielkiej Brytanii po tym, jak ministrowie
oskarżyli go o „jednoznaczne powiązania” z reżimem Putina.
Abramowicz nie skomentował spotkania w Kijowie. Odegrał jednak pewną rolę w
nieudanych negocjacjach w sprawie zakończenia walk w pierwszych tygodniach
inwazji, ale od tego czasu jego obecność jest mniej widoczna. Putin jasno dał
do zrozumienia, że Rosja nie jest gotowa zaprzestać walk na Ukrainie, dopóki
Kijów nie opuści Donbasu, obejmującego obwody doniecki i ługański.
12.
https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,32839169,w-oksfordzie-uslyszalam-przeciez-upa-bylo-jak-armia-krajowa.html#s=S.TD-K.C-B.1-L.2.duzy
Bardzo dobry artykuł; D.O. poleca.
13.
Włoscy ratownicy wydobyli 10 ciał po wywróceniu się łodzi z migrantami u
wybrzeży Malty
Około 48 osób uratowano żywych po tym, jak statek, na pokładzie którego
znajdowało się około 60 pasażerów, opuścił Libię
https://www.theguardian.com/world/2026/jun/07/italian-rescuers-recover-10-bodies-after-migrant-boat-capsizes-off-malta
Włoscy ratownicy wydobyli 10 ciał po tym, jak łódź z migrantami wywróciła się u
wybrzeży Malty , poinformowała w niedzielę straż przybrzeżna.
Włoska straż przybrzeżna poinformowała, że statek, który wypłynął z Libii,
przewożąc około 60 osób, wywrócił się około 45 mil morskich na
wschód-południowy wschód od Malty.
„Według najnowszych informacji, łódź rybacka w tym rejonie uratowała około 48
żywych osób, spośród około 60, które rzekomo wyruszyły w drogę powrotną” –
dodała straż przybrzeżna.
„Włoska straż przybrzeżna natychmiast wysłała w ten rejon łódź patrolową, która
do tej pory odnalazła 10 ciał. Operacje poszukiwawcze w tym rejonie są
kontynuowane, koordynowane przez władze Malty”.
Straż przybrzeżna poinformowała, że Malta zwróciła się o pomoc w trwającej
operacji poszukiwawczo-ratowniczej „w następstwie wywrócenia się statku, na
pokładzie którego znajdowali się migranci i ludzie w wodzie”.
Według Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji (IOM) ONZ, w tym roku co
najmniej 827 osób zginęło podczas próby przekroczenia śmiertelnie
niebezpiecznej granicy przez środkową część Morza Śródziemnego.
Centralny szlak śródziemnomorski to droga morska z Afryki Północnej do Włoch i
na Maltę. Według Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji (IOM) w zeszłym roku
na tej trasie zginęło ponad 1330 osób.
Unia Europejska zawarła porozumienie z rządem Libii w sprawie ograniczenia
liczby migrantów przepływających przez kraj. Od 2015 roku przekazała Libii 700
mln euro (605 mln funtów), z czego większość przeznaczono na wzmocnienie zarządzania
granicami.
Włoska polityka migracyjna w centralnej części Morza Śródziemnego od dawna
opiera się na współpracy z Libią, mającej na celu ograniczenie odpływów
migrantów, w tym na wsparciu, szkoleniu i wyposażeniu libijskiej straży
przybrzeżnej w celu przechwytywania łodzi z migrantami.
14.
Spójrzcie na protesty, które Jared Kushner wywołał w Albanii. To może być jasny
sygnał dla Europy.
https://www.theguardian.com/commentisfree/2026/jun/08/albania-jared-kushner-protests-europe
Tak właśnie ją zastaliśmy. Dopłynęliśmy na wyspę, wybraliśmy się na wędrówkę
boso na szczyt i byliśmy po prostu zachwyceni. I przez wiele lat rozwijaliśmy
możliwość, aby pomóc w wykorzystaniu jej potencjału”.
Gdyby kobieta, która podzieliła się swoim pragnieniem poprawy warunków życia na
obcej wyspie, wysiadła z łodzi przemytników, jej marzenie ległoby w gruzach w
jednym z ośrodków detencyjnych dla migrantów, które rząd albański niedawno
wybudował wspólnie z Włochami. Jednak łódź, o której mowa, była warta wiele
milionów dolarów, a kobietą, która weszła boso na szczyt, była Ivanka Trump .
Aby zrealizować to marzenie, wystarczyło wezwać premiera kraju, Ediego Ramę, i
zgłosić swojego męża, Jareda Kushnera i jedną z jego firm, aby przekształcić
chronioną strefę dzikiej przyrody w luksusową nieruchomość.
Rząd Albanii upiera się, że nie doszło do sfinalizowania żadnego porozumienia.
Nie krył jednak entuzjazmu. Któż mógłby go winić? Po dekadach transformacji od
komunizmu do kapitalizmu i przedłużających się negocjacjach akcesyjnych z UE,
Albania straciła ponad 1,2 miliona obywateli z powodu migracji. Kraj ma niski
poziom produkcji, sektor rolny pilnie potrzebuje modernizacji, a sektor
szkolnictwa wyższego pogrążony jest w kryzysie od czasu prywatyzacji uniwersytetów
w latach 90. XX wieku. Bez kapitału przemysłowego, finansowego ani ludzkiego do
zaoferowania na rynku globalnym, jedyną rzeczą, która pozostała do sprzedania,
jest przyroda. Nawet turystyka, która ostatnio zyskuje na popularności,
wymagała skoordynowanej kampanii rządowej mającej na celu poprawę wizerunku
kraju.
Zrównoważony rozwój i ochrona środowiska są łatwe do osiągnięcia, ale kosztowne
i trudne do zrealizowania. W warunkach konkurencyjnej globalizacji,
nieruchomości i luksusowa turystyka generują szybszy wzrost, nawet jeśli
pogłębiają nierówności i wyczerpują zasoby naturalne. Oferowane modele to te,
które bogatsze kraje wypróbowały 30 lat temu, a teraz żałują.
Albańczycy wiedzą, że spekulacje na rynku nieruchomości bez wsparcia państwa
oznaczają, że przeciętni obywatele będą mieli trudności z kupnem mieszkania lub
opłaceniem czynszu. Wiedzą, że luksusowa turystyka oznacza, że wakacje we
własnym kraju stają się przywilejem dla nielicznych. Bez związków zawodowych i
ruchu robotniczego, który pojawia się jedynie w materiałach filmowych z
pochodów pierwszomajowych z czasów komunizmu, warunki pracy są tak wyzyskujące,
że tylko osoby z krajów jeszcze bardziej zdesperowanych są gotowe podjąć się
takiej pracy. Albańczycy po prostu pakują swoje rzeczy i przeprowadzają się do
innych krajów, spotykając się z nadużyciami i ksenofobią. Chowają głowy w
piasek, wiedząc, że to cena, jaką muszą zapłacić za przyszłość swoich dzieci.
W maju 2025 roku rządząca Partia Socjalistyczna wygrała wybory po raz czwarty.
Frekwencja, wynosząca około 44%, była najniższa w historii, pomimo po raz
pierwszy rozszerzenia prawa głosu na Albańczyków z diaspory. Nie było manifestu
wyborczego ani merytorycznej debaty z opozycją (której lider, Sali Berisha,
pojawiał się głównie jako sowa w rządowych mediach społecznościowych). W kraju,
w którym ponad 90% obywateli popiera integrację europejską, wystarczyło
wytapetować billboardy zdjęciami europejskich paszportów i wybić jedną datę:
akcesja do 2030 roku.
Oto druga strona integracji europejskiej: krytyka rządu staje się opozycją
wobec samej Europy. Nie ma wyboru między konkurującymi wizjami społeczeństwa, a
jedynie między różnymi zarządcami tej samej nieuchronnej trajektorii. Gdy
polityka sprowadza się do rządów technokratycznych, jedynym soczewką, przez
którą można interpretować konflikt polityczny, jest „korupcja”: jakby
społeczeństwa postkomunistyczne nosiły ją we krwi, jakby problemem były
indywidualne wykroczenia, a nie same zasady.
Przez wiele lat Albańczycy akceptowali to z takim samym fatalizmem, z jakim
akceptuje się klęskę żywiołową. Teraz młodzi ludzie się temu sprzeciwiają.
Obecne protesty dotyczą niedawno uchwalonej ustawy o inwestycjach
strategicznych, która utrwala oligarchiczne przejęcie państwa. Sytuacja
zaostrzyła się, gdy ciężki sprzęt wjechał na chroniony nadmorski teren
podmokły, a w sieci pojawiło się nagranie, na którym prywatni ochroniarze bili
protestującego, podczas gdy policja państwowa stała bezczynnie.
Pokolenie nauczone myśleć, że jedyne pytania to: jak szybko zbudować
infrastrukturę turystyczną, jak szybko zintegrować się z UE, jak skutecznie
przyciągnąć inwestycje, teraz pyta: czy to musi tak wyglądać? Czy demokracja
musi być rządami garstki superbogaczy?
To inspirujący przykład aktywizmu obywatelskiego, jakiego nie widziałem od
upadku komunizmu, a którego międzynarodową widoczność niewątpliwie wspomaga
uwaga mediów skupiona na rodzinie Trumpów. Ale dlaczego teraz? Opozycja przez
lata bezskutecznie próbowała zmobilizować społeczeństwo przeciwko, cóż,
„korupcji”. W parlamencie rozpalano ogniska, a w budynki rządowe rzucano
koktajlami Mołotowa. Ale w przypadku Kushnera opozycja jest jednomyślna z
rządem. Być może to właśnie pozwoliło tysiącom młodych ludzi wyjść na ulice:
pewność, że nieposłuszeństwo nie zostanie złapane. Wzruszające jest widzieć,
jak śpiewają, tańczą, sprzątają ulice po protestach i wręczają kwiaty policji.
W przeciwieństwie do dawnej opozycji, nie rezygnują z państwa, ale upierają
się, że należy ono do nich.
W ostatnich latach odpowiedzią na pozbawienie praw politycznych w
postkomunistycznej Europie był wzrost ruchów ksenofobicznych. Tylko skrajna
prawica odniosła korzyści z protestów antysystemowych. Przypadek Albanii
dowodzi, że możliwa jest inna forma mobilizacji. Dalekie od regresywnego
nacjonalizmu czy nostalgii, jedyne hasło ruchu: „Albania nie jest na sprzedaż”,
odzwierciedla coś, o czym socjalistyczny rząd zapomniał: że szacunek do samego
siebie jest warunkiem koniecznym szacunku ze strony innych, a naród gotowy
sprzedać duszę za inwestycję ostatecznie przekona się, że dusza była jedyną
wartością, jaką posiadał.
Jest coś godnego podziwu, a zarazem kruchego w ruchu bez liderów, bez programu,
bez infrastruktury, która pozwoliłaby mu utrzymać się na dłuższą metę. Ruchy
bez liderów trudniej pozyskać, ale łatwiej zinfiltrować i rozproszyć. Aby były
skuteczne, muszą przejść od oporu do propozycji, odkrywając, że jedność
polityczna jest tłumiona przez jednoczenie się wokół jednej sprawy.
Jednak dopóki demokratyczna polityka będzie w rękach nielicznych bogaczy,
politycy będą przychodzić i odchodzić, procesy antykorupcyjne będą zaspokajać
potrzebę karania, a aktywizm obywatelski będzie dawał iluzję zmiany,
społeczeństwa, jedno po drugim, wpadają w te same paradoksy kapitalistycznego
rozwoju. Wyzwaniem jest nie tylko to, jak zastąpić jednostki, ale jak zbudować
nowy system.
Mimo to, Albania tym razem nie musi doganiać Europy – może przewodzić.
Pokolenia gotowego zmobilizować się na rzecz alternatywnego modelu rozwoju,
takiego, który odrzuca oligarchiczne zawłaszczanie i łączy ochronę środowiska z
demokratyczną legitymacją, nie należy się obawiać, lecz celebrować. Zamiast
stawać się „jak reszta Europy”, jak głosił stary slogan, Albania mogłaby dać
staremu kontynentowi lekcję szacunku do samego siebie.
Lea Ypi jest profesorem historii politycznej i filozofii w London School of
Economics oraz autorką książki Indignity: A Life Reimagined
Dzień dobry
OdpowiedzUsuńDobrego dnia...
OdpowiedzUsuńDziękuję, dobrego dnia
OdpowiedzUsuń