DRUGI OBIEG
Poniedziałek, 13 lipca 2026
1.
Ukraińskie ataki dronów zmuszają Rosję do wstrzymania żeglugi na Morzu Azowskim
Kluczowy korytarz morski zamknięty po ataku na 90 statków – w tym tankowce
floty cieni – w ciągu niecałego tygodnia
https://www.theguardian.com/world/2026/jul/12/ukrainian-drone-strikes-force-russia-to-suspend-shipping-in-sea-of-azov
Ukraina zaatakowała w niedzielę 14 rosyjskich statków, w tym 10 tankowców,
poinformował na Telegramie dowódca sił dronów Robert Browdi. Według Browdiego,
wśród celów znalazły się również cztery promy, a w ciągu ostatnich siedmiu dni
zaatakowano łącznie 90 rosyjskich statków. Tymczasem Jurij Slusar, gubernator
obwodu rostowskiego w Rosji, poinformował na Telegramie, że ukraiński dron
zaatakował tankowiec w momencie, gdy wchodził on do Kanału
Azowsko-Czarnomorskiego. Pożar spowodowany atakiem został ugaszony i nie było
ryzyka wycieku ropy, ponieważ statek był pusty, powiedział Slusar, dodając, że
nie było ofiar w ludziach.
Rosja została zmuszona do zawieszenia żeglugi po Morzu Azowskim po tym, jak w
ciągu niecałego tygodnia ukraińskie drony zaatakowały 90 statków.
„Technologiczne upokorzenie imperium [rosyjskiego] trwa. Upadnie z powodu
Krymu” – napisał Browdi w mediach społecznościowych. Stwierdził, że flota cieni
Moskwy, która transportuje objęte sankcjami produkty naftowe na całym świecie,
„znacznie się kurczy” i nie może już korzystać z Cieśniny Kerczeńskiej,
łączącej Morze Azowskie z Morzem Czarnym.
2.
Swyridenko potwierdziła, że rezygnuje ze stanowiska premiera
https://www.pravda.com.ua/news/2026/07/12/8043768/
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział rekonstrukcję rządu i
zastąpienie premier Julii Swirydenko. Ukraiński przywódca Zełenski oświadczył,
że „uznał, iż w celu przeprowadzenia zmian personalnych, mających na celu
zapewnienie realizacji odnowionej strategii politycznej, konieczne jest
odnowienie składu Rady Ministrów”.
oświadczył, że „zdecydował, iż w celu przeprowadzenia zmian personalnych
mających na celu zapewnienie realizacji odnowionej strategii politycznej
konieczna jest rekonstrukcja rządu”. „Jestem wdzięczny Julii za jej jasną,
stabilną i skuteczną pracę na stanowisku premiera, za lata owocnej pracy w
zespole ukraińskim i zaproponowałem, aby poprowadziła nowy, ważny nurt w
relacjach z kluczowym partnerem” – dodał Zełenski w poście w mediach
społecznościowych. „Jestem przekonany, że wspólnie z parlamentarzystami dokonamy
odpowiednich zmian w ukraińskim rządzie. Zmiany nastąpią również w składzie
najwyższych organów ścigania”.
Swirydenko została mianowana premierem zaledwie rok temu, w lipcu 2025 roku.
W oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych Swyrydenko
powiedziała, że jest „dumna z zaszczytu kierowania rządem w jednym z
najtrudniejszych okresów w najnowszej historii Ukrainy”. Dodała, że omówiła z
Zełenskim „dalsze kroki”, ale nie podała szczegółów. „Jestem gotowa służyć
państwu ukraińskiemu i wypełniać wszelkie zadania mające na celu wzmocnienie
pozycji Ukrainy, obronę naszych interesów narodowych i przybliżenie nas do
sprawiedliwego pokoju” – zapewniła. Możliwe, że Swyrydenko będzie pełnić
funkcję ambasadorki Ukrainy w USA.
Do najważniejszych z tych obszarów należy współpraca ze Stanami Zjednoczonymi i
umowy licencyjne na produkcję systemów Patriot oraz pozostałe formy współpracy
w dziedzinie bezpieczeństwa. Kolejnym obszarem jest europejski projekt
antybalistyczny, który - jak pisze Zełenski - "może stać się jednym z
najważniejszych kroków we wzmacnianiu Europy w tej dekadzie".
Swoją osobę odpowiedzialną otrzyma też obszar Unii Europejskiej.
"Potrzebujemy wyraźnych postępów w kierunku członkostwa Ukrainy i
pogłębienia więzi we wszystkich obszarach - gospodarczych, politycznych i
kulturalnych" - wyjaśnia Zełenski.
Jako osobny obszar prezydent wymienił kraje sąsiadujące z Ukrainą, "z
którymi relacje wymagają nowego fundamentu, zwłaszcza Polska i Węgry".
Przywódca wymienia też obszar dotyczące Bliskiego Wschodu i Zatoki Perskiej,
Chin oraz "kluczowych organizacji międzynarodowych, które wpływają na
decyzje globalne i mogą wnieść większy wkład w zakończenie wojny Rosji z
Ukrainą".
Zmiany dotkną też polityki wewnętrznej. "Pojawiają się nowe wyzwania i
nowe zadania. Wszelkie działania na liniach frontu i regionach przygranicznych,
które są codziennie atakowane przez Rosję, muszą zostać znacząco wzmocnione.
Oczekują zwiększonych dostaw broni, której potrzebuje nasza armia, w tym
wszelkiego rodzaju dronów" - napisał Zełenski.
Za kolejny priorytet prezydent Ukrainy uznaje przygotowania do zimy. W tym
kontekście wymienia przyspieszenie transformacji przedsiębiorstw państwowych,
od których "w znacznym stopniu zależy odporność Ukrainy". Osobnej
uwagi wymagają natomiast porozumienia z partnerami w sprawie odbudowy Ukrainy.
3.
Karabin maszynowy jest zbyt mocny: rosyjski rekrut fruwa pośród obelg
instruktorów
VIDEO: https://www.repubblica.it/esteri/2026/07/12/video/la_mitragliatrice_e_troppo_potente_la_recluta_russa_vola_via_tra_gli_insulti_degli_istruttori-425466718/?ref=RHRT-BG-P1-S1-T1-vd01
Niełatwo okiełznać broń z obrotową lufą. Rosyjski rekrut traci kontrolę nad
karabinem maszynowym, który oddaje serię tuż nad głową instruktora. Co więcej,
uczeń zostaje wyrzucony z ciężarówki przez siłę odrzutu, która wyrzuca go
daleko w powietrze. W ostatnich tygodniach armia rosyjska instaluje broń
przeciwlotniczą na wszystkich typach pojazdów, aby eskortować tankowce
atakowane przez ukraińskie drony. W tym przypadku użyto czterolufowego
obrotowego karabinu maszynowego JakB kalibru 12,7 mm, śmiercionośnego
urządzenia przeznaczonego dla śmigłowców bojowych MI-24 Hind. Może on
wystrzelić 4000 pocisków na minutę i – w przeciwieństwie do zachodnich
karabinów Gatlinga – nie posiada zewnętrznego silnika: gaz odrzutowy porusza
lufami. Dlatego osoba odpowiedzialna za jego obsługę musi zachować szczególną
ostrożność, ustawiając obrotową podstawę naramienną i dobierając odpowiedni
moment na serię. W przeciwnym razie siła odrzutu uniemożliwia kontrolę, co
przytrafia się rekrutowi na nagraniu, obrzucanemu obelgami przez starszych
instruktorów
4.
USA i Iran wymieniają się atakami po tym, jak Strażnicy Rewolucji ogłosili
„zamknięcie” Cieśniny Ormuz
https://www.axios.com/2026/07/11/iran-strikes-cargo-ship-in-strait-of-hormuz-defying-us-ultimatum
Kolejny cios dla kruchego rozejmu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
Teheran wystrzelił w nocy rakiety i drony przeciwko kilku krajom Zatoki
Perskiej w odpowiedzi na falę amerykańskich ataków po irańskim ataku na statek
handlowy w Cieśninie Ormuz, którego załoga została zmuszona do opuszczenia go,
gdy stanął w płomieniach.
Kilka eksplozji słyszano na wschód od Bandar-Abbas i w rejonie przybrzeżnym
wyspy Keszm. Poinformowała o tym irańska agencja prasowa Fars, która
poinformowała, że mieszkańcy okolic Masan, na południe od wyspy, położonej w
Cieśninie Ormuz, również słyszeli kilka eksplozji. Agencja podkreśliła, że
przyczyna eksplozji nie jest jeszcze jasna.
Nowej eskalacji towarzyszy zapowiedź Iranu o ponownym zamknięciu Cieśniny,
ogłoszona przez Teheran, na co Stany Zjednoczone odpowiadają: „Iran jej nie
kontroluje, Cieśnina jest otwarta”.
Ataki przeprowadzone przez Amerykanów w ostatniej godzinie przeciwko Iranowi
były wymierzone w systemy obrony powietrznej i przeciwrakietowej oraz łodzie
Pasdaran w kilku miejscach w Cieśninie Ormuz.
Dowództwo Generalne Sił Obronnych Bahrajnu (BDF) poinformowało dziś, że jego
systemy obrony powietrznej przechwyciły i zneutralizowały kilka irańskich
nalotów na Bahrajn.
5.
Wybory do Knesetu zaplanowano na 27 października, a rząd ma dokończyć kadencję
Głosowanie odbędzie się zgodnie z planem po raz pierwszy od 40 lat, a rząd
Netanjahu będzie pierwszym, któremu wyczerpie się kadencja od 50 lat
https://www.timesofisrael.com/knesset-election-set-for-october-27-with-government-set-to-complete-full-term/
Przewodniczący komisji Knesetu Ofir Katz (Likud) ogłosił, że wybory
parlamentarne w Izraelu odbędą się 27 października, zgodnie z prawem, ponieważ
obecny Kneset kończy swoją czteroletnią kadencję w tym tygodniu, 17 lipca.
Donosi „The Times of Israel”. Doradca prawny Knesetu, Sagit Afik, dodał podczas
dyskusji, że obecny parlament „dopełni swojego mandatu i nie zostanie
rozwiązany”, co oznacza, że nie jest potrzebne żadne prawo do jego
wcześniejszego rozwiązania. Byłyby to pierwsze wybory przeprowadzone zgodnie z
planem w Izraelu od prawie 40 lat. Co więcej, rząd Benjamina Netanjahu byłby
pierwszym, którego kadencja dobiegła końca od ponad 50 lat.
6.
Tak go wspomina al-jazeera, a po prawej – jak wyglądał naprawdę.
Szejk Hamad bin Khalifa Al Thani, architekt współczesnego Kataru
Ojciec emir nadzorował błyskawiczny rozwój tego małego, bogatego w gaz państwa.
https://www.aljazeera.com/news/2026/7/12/sheikh-hamad-bin-khalifa-al-thani-architect-of-modern-qatar
Były emir Kataru, szejk Hamad bin Khalifa Al Thani , zmarł dziś w wieku 74 lat.
Diwan emira ogłosił tę informację, upamiętniając odejście człowieka, który
rządził krajem w latach 1995–2013 i który zaskoczył świat arabski dobrowolną
abdykacją na rzecz swojego czwartego syna, obecnego emira Tamima bin Hamada Al
Thaniego. Sam przejął władzę od swojego ojca, Khalify bin Hamada Al Thaniego, w
bezkrwawym zamachu stanu w pałacu w 1995 roku, po czym umieścił papę w
luksusowym więzieniu w jednej z komnat.
Hamad odziedziczył mały, peryferyjny emirat o ograniczonych zasobach,
przekształcając go w ważnego gracza na arenie regionalnej i międzynarodowej. W
ciągu kilku lat położył podwaliny pod szybki rozwój Kataru, czyniąc go jednym z
największych producentów skroplonego gazu ziemnego na świecie. Kluczową rolę w
tej strategii odegrało utworzenie Qatar Investment Authority, państwowego
funduszu majątkowego odpowiedzialnego za inwestowanie miliardów dolarów,
zwłaszcza za granicą.
Szejk Hamad, historyczny sojusznik Stanów Zjednoczonych, zdołał również umocnić
rolę Kataru w polityce arabskiej, pełniąc rolę mediatora, finansisty i aktora
dyplomatycznego. Do najważniejszych inicjatyw jego panowania należało
uruchomienie w 1996 roku międzynarodowej stacji telewizyjnej Al-Dżazira, która
stała się jednym z głównych instrumentów wpływu Kataru i kluczowym graczem w
powstaniach Arabskiej Wiosny.
Na szczeblu krajowym wprowadził szereg reform politycznych, m.in. zatwierdził w
referendum w 2003 r. konstytucję, która przewidywała rozdział władzy
wykonawczej, ustawodawczej i sądowniczej, przy jednoczesnym zachowaniu władzy
wykonawczej w rękach emira i jego gabinetu.
W 2013 roku dobrowolnie abdykował na rzecz swojego syna Tamima, co jest
rzadkością na Bliskim Wschodzie, gdzie przywódcy często pozostają u władzy aż
do śmierci. Po abdykacji utrzymywał bardzo niski profil, pojawiając się jedynie
sporadycznie.
To właśnie za jego rządów Katar otrzymał w 2010 roku kontrakt na organizację
Mistrzostw Świata FIFA 2022. To właśnie za jego rządów Katar zaczął przekazywać
setki milionów dolarów do Strefy Gazy, finansując między innymi projekty
infrastrukturalne wzdłuż wybrzeża. Szpital w mieście Gaza nosi jego imię.
Katar, niewielki półwysep z widokiem na Zatokę Perską, ma powierzchnię 11.437
kilometrów kwadratowych i liczy około 2,5 miliona mieszkańców, głównie
cudzoziemców. Rządzony przez rodzinę Al-Thanich od połowy XIX wieku, kraj
odmówił przystąpienia do federacji Zjednoczonych Emiratów Arabskich po
uzyskaniu niepodległości w 1971 roku, po 55 latach brytyjskiego protektoratu.
8.
Cios dla Nigela Farage’a, gdy Brytyjczycy oświadczyli, że poprą hrabiego
Binface’a w wyborach uzupełniających w Clacton, a szef ‘Reformy’ musi teraz
stawić czoło konkurencji ze strony nowych rywali, w tym lisa i paluszka rybnego
https://www.dailymail.com/news/article-15968787/Blow-Nigel-Farage-Brits-say-Count-Binface-Clacton-election-Reform-chief-faces-competition-fresh-rivals-including-fox-fishfinger.html
Nigel Farage zaczyna drżeć. Król Brexitu zainicjował wybory uzupełniające w
swoim okręgu, aby odpowiedzieć na zarzuty o kontrowersyjne, niezgłoszone
wielomilionowe darowizny i w ten sposób „pozwolić ludziom zdecydować” o jego
losie. Teraz jednak wszystko może się obrócić przeciwko niemu: pozostałe główne
partie, po tym jak wycofały się z „farsowych” wyborów Farage'a w
Clacton-on-Sea, mogą zjednoczyć się wokół jedynego obecnie startującego
kandydata, hrabiego Binface'a (Twarz z kosza na śmieci). Absurdalna i skrajnie
ekscentryczna postać, jeszcze kilka dni temu nie budziła zaufania. Jednak
według wstępnych sondaży może stanowić poważne zagrożenie dla reelekcji
Farage'a, a tym samym dla jego politycznej przyszłości.
Według niepokojącego sondażu przeprowadzonego wśród lidera prawicowej partii
Reform UK, brytyjska opinia publiczna jest gotowa poprzeć hrabiego Binface'a w
nadchodzących wyborach uzupełniających w Clacton. Sondaż Ipsos Mori wykazał, że
33% respondentów wolałoby zobaczyć satyrycznego kandydata w pelerynie, która
wygląda, jakby wyszedł ze zwycięskiego złomowiska „Gwiezdnych Wojen”, co
stanowi 12-punktową przewagę nad 21% popierających lidera Reform UK. Z kolei
oddzielny sondaż YouGov wykazał, że 40% wyborców Reform UK uważa go obecnie za
„obrzydliwego”, po tygodniach kontrowersji wokół jego finansów osobistych i
darowizn, takich jak wcześniej nieujawniona kwota 5 milionów funtów w
kryptowalucie od miliardera z Tajlandii.
Co więcej, Ipsos odkrył również, że 69% Brytyjczyków popiera jedną z flagowych
propozycji hrabiego Binface'a: obniżenie ceny lodów „99 Flake” do 99 pensów.
Według YouGov, Farage jest również postrzegany jako najmniej transparentny
polityk w Wielkiej Brytanii, znacznie bardziej niż inni liderzy, w tym
ustępujący premier Partii Pracy Keir Starmer i lider Partii Zielonych Zack
Polanski.
Hrabia Binface zdobył dziesiątki tysięcy głosów na przestrzeni lat, w tym w
wyborach na burmistrza Londynu w 2021 roku, kiedy zdobył 24 755 głosów. Krótko
mówiąc, ten śmieciarz zyskał pewną rzeszę zwolenników od momentu swojego
pojawienia się w 2018 roku i już rzucił wyzwanie byłym premierom, takim jak
Theresa May, Boris Johnson i Rishi Sunak, w walce o ich miejsca.
Kim jest hrabia Binface? Jego prawdziwe nazwisko to Jonathan David Harvey,
49-letni londyńczyk, a jak podaje jego profil na LinkedIn: „Jestem brytyjskim
komikiem, pisarzem, prezenterem radiowym i producentem mieszkającym w Wielkiej
Brytanii. Moja kariera zawodowa koncentruje się głównie na satyrze politycznej,
skeczach komediowych i aktorstwie. Moje parodie online zgromadziły miliony
wyświetleń, w tym parodia serialu „Sukcesja”. Jestem również twórcą i gwiazdą
„hrabiego Binface’a”, międzygalaktycznego polityka, który startował w licznych
brytyjskich wyborach, rywalizując z Borisem Johnsonem, Rishim Sunakiem i innymi
prominentnymi politykami, zdobywając do tej pory ponad 117.000 głosów. Dziś
Binface jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w świecie satyry
politycznej, postacią łączącą satyrę, science fiction i surrealizm”.
Jak wyjaśnia Daily Mail, obok Farage'a i Binface'a wystartuje w wyborach
uzupełniających w Clacton-on-Sea również Piers Corbyn, brat byłego lidera
Partii Pracy Jeremy'ego Corbyna, antyszczepionkowiec i znany teoretyk spiskowy.
Co więcej, lider Reform UK będzie musiał zmierzyć się również z Laurence'em
Foxem, aktorem, który stał się politykiem skrajnej prawicy i kandydatem Partii
Reclaim, oraz dwoma innymi kandydatami satyrycznymi, „Mr Fishfingerem”, którego
prawdziwe nazwisko brzmi Paul Ellis, i Robem Pownallem, który będzie walczył o
głosy przebrane za lisa, aby, jak to ujął, „dać głos brytyjskiej przyrodzie”,
po tym jak w zeszłym miesiącu zdobył 18 głosów przeciwko nowemu premierowi
Andy'emu Burnhamowi w wyborach w Makerfield. Krótko mówiąc, to będzie naprawdę
gorące i surrealistyczne lato dla Nigela Farage'a.
9.
https://czestochowa.wyborcza.pl/czestochowa/7,48725,32908338,biskup-wieslaw-szlachetka-do-pielgrzymow-radia-maryja-na-jasnej.html
Na Jasnej Górze rozpoczęła się w sobotę po południu 11 lipca 2026 roku
dwudniowa Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja. Wieczorną mszę odprawił gdański
biskup Wiesław Szlachetka, przyjaciel toruńskich mediów i ich dyrektora. To
także jeden z najbardziej aktywnych biskupów działających na rzecz toruńskich
mediów. Podczas homilii dziękował Bogu za ojca Tadeusza Rydzyka oraz rodzinę i
przyjaciół Radia Maryja i Telewizji Trwam. Nazwał ją "rodziną Jezusa,
rodziną Nieba".
Biskup Szlachetka przy każdej okazji głosi pogląd, że "środowiska
przesycone ideologią neomarksistowską otwarcie dążą do zniszczenia Kościoła
katolickiego". Dla bp. Szlachetki ta "ideologia" to nic innego,
jak "obsesyjne dążenie, by wyrzucić ze szkół lekcje religii, aby dzieci i
młodzież wychować na egoistycznych ateistów, którzy – w imię stanowionego
bezprawia – nie będą mieli skrupułów, aby w przyszłości stosować eutanazję,
czyli skazywać na śmierć starych i chorych, a także tych najmniejszych, którzy
sami nie mogą się obronić".
1 września 2024 roku podczas uroczystej mszy upamiętniającej obrońców Poczty
Polskiej, biskup stwierdził, że najpierw naziści, później Sowieci, a teraz
ideologia neomarksistowska niszczy Polskę, a przejawem tego są m.in. dzieci
poczęte metodą in vitro. Prezydentka Gdańska, Aleksandra Dulkiewicz, napisała
potem list z wyrazami oburzenia do abp. Tadeusza Wojdy.
Podczas sobotniej homilii na Jasnej Górze, zrównując in vitro z zabijaniem
nienarodzonych, biskup Szlachetka namawiał rodziny do adopcji dzieci bądź
korzystania z naprotechnologii - uznanej przez Kościół metody leczenie
niepłodności. (…)
========
Ależ ciemna ta Jasna Góra, tak ciemna, że aż prawie czarna. Aspiruje do roli
nieformalnej stolicy polskiego faszyzmu, który – niestety – jes z katolicyzmem
nierozłączny.
10.
1 rok temu
1.
No i co biedny D.O. pokaże relaksującego Czytelnikom?
Cały tydzień było szaro, buro i ponuro, przeważnie padał deszcz (choć nie 200
litrów na metr kwadratowy, jak zapowiadali medialni terroryści).
Polska jest ładna latem nawet w deszcz, nawet z zaciągniętym niebem, ale
szarzyzna D.O. nie inspiruje.
No coś tam pstryknął w krótkich przerwach między ulewami i teraz Czytelnikom
pokaże, ale prosi o wyrozumiałość.
To jest najbardziej niebieski kawałek nieba, na jaki D.O. się natknął w
mijającym tygodniu. Właściwie żałuje, że nie użył szerokokątnego, bo to była
tylko mała dziura w szarzyźnie i może lepiej by to oddawało powagę sytuacji.
Innego dnia niebo na chwilę się przetarło na południowym wschodzie, ale długo
to nie trwało. D.O. docenia pastelowe kolory, więc pstryknął, ale elektronika
nie w pełni oddaje pastelowe subtelności.
Jeszcze raz ten sam południowy wschód zza nieco innego pola, jakieś poł
godzinki później od poprzedniego.
Tu dobrego światła w ogóle już nie było, ale D.O. uznał, że estetyka nadal jest
niecodzienna dla mieszczucha, więc znów pstryknął.
To ujście, które D.O. tak lubi fotografować, pokazuje mizerię polskiej ziemi,
mimo opadów wysuszonej na wiór. Ten strumień prawie całkiem zarósł zielskiem,
mały wodospadzik tuż pod mostem już nie szumi: siurka. A i Wisły co kot
napłakał.
Środowa tęcza po deszczu. Wyblakła jakaś. Ale i tak fajna. Na pohybel wiadomo
komu.
11.
3 lata temu
1.
Dzień poświęcony biurokracji i Przyjaciołom, a jedno i drugie może być ciekawe
wyłącznie dla ścisłego grona zainteresowanych, więc D.O. nie ma nic do
napisania.
2.
No, może tylko, że pp. Hołowczyc i nieznana z nazwiska blondynka, która ukrywa
się pod deską z zegarami samochodowymi, zawiązali spisek, żeby wywieść państwo
D.O.stwo na manowce.
Koniecznie chcieli nas przeprowadzić przez Via del Paradiso (Ulica Rajska),
gdzieś na przedmieściu Florencji, które się nazywa podaj Cinque Vie, czyli Pięć
Dróg. Via del Paradiso niestety była w remoncie i nieprzejezdna, co
spowodowało, że pp. Hołowczyc i Blondynka zafundowali państwu D.O.stwu trzy
kółka dość malowniczymi ulicami owego przedmieścia, a po naszym buncie i
przemianowaniu na prywatny użytek Via del Paradiso na Via del Cazzo, powiedli
nas do celu drożynami na których nasycenie malowniczością było bardzo wysokie.
Więc per saldo, pp. Hołowczyc i blondynka zapunktowali u państwa D.O.stwa.
Które postanowiło się z Czytelnikami podzielić ową malowniczością na nieco
przyspieszonych zdjęciach z kamerki pokładowej, kto ma cierpliwość niech sobie
obejrzy i pozazdrości.
3.
Idąc za ciosem, D.O. podejmuje kolejną próbę załadowania do fb filmiku jeszcze
z Dolomitów, z owego objazdu, w który zostaliśmy wtłoczeni z winy wyścigu
rowerowego. Też warto rzucić kokiem, bo natężenie malowniczości przemieszanej z
lekką grozą, też było bardzo, bardzo wysokie.
Enjoy!
VIDEO: https://www.facebook.com/1201907438/videos/pcb.10231319818757684/789667222652701
Zaległa przejażdżka po Dolomitach z powodu wyścigu kolarskiego
VIDEO: https://www.facebook.com/1201907438/videos/pcb.10231319818757684/6578143495582775
Toskańska pobudka. Soundtrack włoskich nocy i dni.
Bąble lecą na D.O.
Dolce la vita!
VIDEO: https://www.facebook.com/1201907438/videos/pcb.10231319818757684/644720727716959
Okolice Florencji
12.
4 lata temu
1.
Więc tak: kefirek tutejszy nie umywa się do polskiego. Potwierdza się, że tylko
Polacy i Chorwaci umieją robić pyszny, inne spożywa stęskniony desperat. Ale
grzech byłoby narzekać, bo kefirek jest, a za czasów mieszkania tu D.O. nie
było i znajomi, oburzeni, szmuglowali mu po jednej butelce z Polski. Przeważnie
jednak nim dojechał, był już solidnie skiśnięty.
2.
D.O. pragnie przeprosić wszystkich P.T. Czytelników, którzy zawierzyli jego
dawnym gorącym poleceniom, a może nawet pamiętali, jak nadawał na żywo z
wnętrza restauracji „Da Francesco” w Rzymie i poszli tam ostatnio coś zjeść.
Kiedy wyszliśmy zza rogu już D.O. miał złe przeczucia: nie było kolejki, fakt
wcześniej nieznany. W środku, niby te same stoły i proste, niewygodne krzesła,
ale na stołach, zamiast – jak zawsze przez ostatnie 30 lat – papieru, były
serwetki. Wśród personelu nie było ani jednaj znanej twarzy, a tamte, znane,
dodawały pewności, nie tylko, że będzie autentyczna kuchnia rzymska, ale i że
będzie niebiańsko pysznie, choć prosto.
No a potem przyjechała ona: pizza. Kiedyś staczaliśmy z Kolegami dziennikarzami
długie boje słowne, czy jest ona najlepsza na świecie, czy może równe jej
pochodzą z dwóch czy trzech innych miejsc w Rzymie i Neapolu.
No i kicha – jakby powiedział pan Wiech. Niedopieczony glut, niezdolny utrzymać
nawet cienkiej warstwy mozzarelli, uginający się pod ciężarem rukoli,
najprawdopodobniej nie z semoli, tylko ze zwykłej mąki.
Francesco sprzedany, niepowtarzalne doznania kulinarne – to se ne vrati pane
Palasinski…
Żal minionych, dobrych czasów.
3.
Nim D.O. ruszył w drogę, kilkoro P.T. Czytelników wspominało, że będzie to
podróż pełna wzruszeń, nawet nie podróż: powrót.
No i już jest, ale nie są to dobre wzruszenia, tylko łzawe, żałosne. Raz, że
Francesco już nie ten, a dwa, że spacerując po najpiękniejszych, najbardziej
znanych miejscach Rzymu D.O. łapał się, że właśnie tam, w każdym z tych miejsc,
stał i nadawał. Koledzy z wozu wrocławskiego czy warszawskiego (tak, kiedyś
były jeszcze wozy transmisyjne!) robili cuda, żeby wcisnąć się w te wąziutkie
uliczki, a potem manewrowali, czasem nawet dobrą godzinę – centymetr w tę,
centymetr we w tę – żeby „wbić się” przez jakąś maleńką szparkę między dachami
w satelitę eutelsat 5, 13 stopni est. A kiedy już się wbili…
Jakże ja Was oprowadzałem po tym mieście, Drodzy Czytelnicy! Ileż ja wiedzy wam
przekazałem, o placach, ulicach, kościołach, muzeach i pałacach! Gdzie to
wszystko jest? Gdzie uleciało? Czemu nie pozostało w niczyjej głowie, już nie
jako wykład, ale jako ogólne wrażenie?
Nie zachowało się w żadnym archiwum: ot: ulotne „wejście na żywo”, zbiór
elektronicznych sygnałów, które ustają, gdy lala w telewizorze przestaje ruszać
ustami.
Jakoś tak smutno się zrobiło D.O.
Może by jeszcze wykrzesał z siebie tyle siły (a potrzeba jej zaskakująco wiele,
kto tego nie robił, a tylko oglądał – nie zrozumie), żeby to powtórzyć, ale…
Jest wojna, jest drożyzna, jest inflacja, jest katastrofa klimatyczna… Kto
chciałby słuchać jeszcze raz kilkuminutowego wykładu o kościele San Luigi dei
Francesi i znajdującym się w środku obrazie Caravaggia?
4.
Bolszaja domasznaja tiechnika: nauczyliśmy się mówić do ściany, a ściana robi,
to, co jej mówimy, żeby robiła i odpowiada na pytania, które jej zadajemy. Syn
gadżeciarz.
5.
Z innych nowinek technologicznych, to zostaliśmy wrobieni przez Syna w naprawę
cieknącego klimatyzatora. Najpierw panowie nie przyszli, potem przyszli i
powiedzieli, że muszą przyjść jeszcze raz, a kiedy – tego chwilowo nie wiedzą,
ale zadzwonią i powiedzą. Czekamy na telefon.
6.
Wszedłszy w posiadanie aplikacji, D.O. pojechał elektrycznym
scooter-sharingowym skuterem do swojego ukochanego miejsca, tj. do
Stowarzyszenia Prasy Zagranicznej, tuż obok Fontanny di Trevi, gdzie jeszcze
jest sporo osób, które go pamiętają. Łezka, a nawet dwie, bo się na jego widok
naprawdę ucieszyli. Póki my żyjemy… Niestety słynny, ukochany bar zamknięty, bo
covid.
D.O. poszedł z dwoma Przyjaciółmi do nieznanej sobie, nowej knajpki, która
powstała w miejscu, w którym kiedyś była cudna, stara księgarnia, naprzeciwko
Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego. Ach, zanurzył się na chwilę w
goliardycznym stylu „starej gwardii dziennikarskiej”, tym międzynarodowym
zbiorowisku modeli niepowtarzalnych, piekielnie zdolnych, piekielnie mądrych i
piekielnie zrezygnowanych. Starzy jesteśmy, już wiemy, że nasze młodzieńcze sny
o naprawie świata się nie ziszczą, głupie, utopijne.
8.
D.O. wrócił na skuterze, praktycznie pozbawionym resorowania, jakby go ktoś
ciągnął po ziemi na desce. Parę razy skuter się wyłączył, aplikacja nie dawała
znaku życia, ale restartował i jakoś dojechał. Ale kiedy próbował zakończyć
swój z nim związek, „an error occured” i aplikacja nie chciała ponowić
operacji. Wyglądało, że będę musiał zań płacić do końca życia. Nacisnął więc
przycisk „contact us” i połączył się z …Hiszpanią. Tam bot powiedział „por
castellano empuje uno, for English press two”. D.O. nacisnął „two”, odezwał się
pan po hiszpańsku i powiedział, że angielskiego nie zna. Na szczęście D.O. znał
hiszpański wystarczająco dobrze, by wytłumaczyć, o co chodzi. I już po 6
minutach pan z Hiszpanii odłączył go od felernego skutera.
9.
Niezrażony, D.O. ponownie wziął elektryczny skuter i na końcu drogi, zaledwie
dwukrotnie przerywanej z powodu oszalałego systemu, spędził upojnie trzy
kwadranse, znów usiłując rozstać się z wypożyczonym skuterem. Rozstanie poszło
gładko, tylko system nie był łaskaw otworzyć bagażnika, by schować dołączone do
skutera kaski. Aplikacja się zawiesiła i za żadne skarby nie chciała
restartować. Po trzech kwadransach udało się w końcu D.O. ponownie wypożyczyć
ten sam skuter (którego przez trzy kwadranse aplikacja nie widziała), otworzyć
bagażnik, schować kaski i pójść w miasto. W powrotnej drodze, już inny skuter
tej samej firmy Acciona, postanowił zepsuć się na środku skrzyżowania. Zapaliła
się lampka „awaria silnika” i szlus. Spychać coś, co jest stale na biegu to nie
jest zajęcie dla staruszków. Ale się udało. Rozstanie – wydaje się – poszło
gładko, ale skuter się nie wyłączył, światła dalej świeciły, a na display’u
frontowym fikuśnie skakały sobie różne cyferki. D.O. liczy, że z tego nie
będzie nieszczęścia i procesu o skradziony skuter lub przynajmniej kaski. Oby
się nie przeliczył. A ponieważ cała sprawa jest niewiele tańsza od taksówki,
D.O. uważa swoją przygodę ze skuterami elektrycznymi firmy Acciona za
zamkniętą.
Jak kefirek, to polski lub chorwacki. Włoski nie.
To tu już nie chodzimy. Zdjęcie stare, jeszcze z czasów świetności. Choć tam
zawsze tłum, nadawał ze środka i D.O. i chyba Kuba Porada (za D.O. poradą)
Ukochany bar w ukochanym Stowarzyszeniu Prasy Zagranicznej. Edit: Już go nie
ma, już stowarzyszenie gdzie indziej, w dawnej siedzibie Berlusconiego.
W tej uliczce, a potem w znacznie ciaśniejszej przecznicy, koło fenomenalnego
kościółka Santa Maria della Pace, ustawił się wóz wrocławski, a potem ustawił
parabolę tak, że trafiała w satelitę, a ten „odbijał ją z powrotem do Polski.
Sygnał, zanim PT. Czytelnicy mogli go obejrzeć, wędrował 36 tysięcy kilometrów
w górę, a potem 36 tysięcy kilometrów w dół.
Della Palma: lodziarnia ze 150 rodzajami lodów. Pysznych! Stąd też, że środka,
D.O. nadawał na żywo.
13.
https://tvn24.pl/polska/aleksandra-leo-o-powodach-stworzenia-nowej-partii-unia-centrum-musimy-to-odwrocic-st9139609
W niedzielę politycy, którzy wyszli na początku roku z Polski 2050, ogłosili
powstanie nowej partii politycznej: Unia Centrum. Posłanka Aleksandra Leo,
członek zarządu nowego ugrupowania, wskazała w "Faktach po Faktach"
TVN24, że duża grupa wyborców nie wie, na kogo ma głosować i to właśnie do nich
nowa partia chce dotrzeć.
========
Jakoś tak się w Polsce dzieje, że na krótko przed wyborami pojawia się nowa
partia kanapowa, której głównym zadaniem jest odebranie wyborców KO. Taki był
zamysł Palikota, Petru i Szymonka H.
D.O. uważa taką KO, jaką widzimy dzisiaj za partię skostniałą, niedolną do
zmobilizowania większości Polaków wokół jednego celu, jakim jest zapewnienie
Polsce przetrwania. Potrzebne jest nowe odrodzenie, a nie nowa dywersja, która
ma ułatwić Rosjanom zniszczenie znienawidzonej Polski, sprawczyni lub
współsprawczyni wszystkich jej nieszczęść.
Dzień dobry
OdpowiedzUsuń