DRUGI OBIEG
Poniedziałek, 20 lipca 2026
1.
Na rekordowej Sardynii temperatura w ciągu dnia sięgała 48 stopni, a w nocy
spadała do zaledwie 12 stopni.
https://www.repubblica.it/cronaca/2026/07/19/news/sardegna_record_temperature_giorno_48_gradi_notte_12-425480359/?ref=RHLF-BG-P8-S1-T1-s2033
Mikrokosmos ekstremum. W tym upalnym lecie 2026 roku, charakteryzującym się
wysokimi temperaturami i zjawiskami pogodowymi nasilonymi przez kryzys
klimatyczny, jest jedno miejsce we Włoszech, które bardziej niż jakiekolwiek
inne ukazuje brutalność nowego klimatu: Sardynia. Nie tylko z powodu wysokich
temperatur i pożarów, ale także z powodu niesamowitych wahań temperatury w
połowie lipca, wynoszących prawie 25-30 stopni Celsjusza między temperaturami
maksymalnymi i minimalnymi. Przez cały tydzień, który ma się zakończyć na
wyspie, w oczekiwaniu na spadek temperatur spodziewany nie wcześniej niż 23
lipca, rtęć osiągnęła prawie 48 stopni Celsjusza (wczoraj w Santa Lucia di
Capoterra było 47,8 stopnia), zbliżając się do rekordowego maksimum Sardynii
wynoszącego 48,2 stopnia Celsjusza, ustanowionego w Jerzu i Lotzorai w 2023
roku.
Powyżej 47 stopni
Od Sulcis-Iglesiente do Cagliari, od Nuoro do Oristano, w kilku obszarach
temperatura wielokrotnie przekraczała 47 stopni Celsjusza: Orani, jedno z
najgorętszych miast, osiągnęło szczyt 47,1 stopnia Celsjusza, podczas gdy w
pobliskiej Ottanie, niestety, pożary się mnożyły . Muravera, na wschodnim
wybrzeżu, osiągnęła 47,3 stopnia, podczas gdy Ollastra osiągnęła 47,2 stopnia.
Są to przerażające rekordy, biorąc pod uwagę, że w wielu obszarach temperatury
powyżej 40 stopni Celsjusza powtarzały się przez cały tydzień. W tym kontekście
ekstremalnego upału, gdzie w głębi lądu duszący upał sprawiał, że wszystko było
naprawdę nie do zniesienia, z temperaturami wyższymi niż w Dubaju, a nawet na
pustyniach Afryki Północnej, na samej Sardynii jednak są miejsca, w których do
snu potrzebna jest kołdra. Miejsca oddalone zaledwie o kilka godzin od
najgorętszych.
Wahania temperatury
Na przykład w pięknym regionie Ogliastra, w pobliżu wąwozu Gorropu i
Supramonte, z widokiem na góry Gennargentu, leży miasto Villanova Strisaili. W
nocy 17 lipca rtęć spadła do 12,3 stopnia Celsjusza. Następnego dnia wzrosła do
prawie 37 stopni, z zakresem temperatur prawie 25 stopni. Ogromne różnice
temperatur zaobserwowano również, według danych z Arpas Sardegna, w Orani:
tutaj na przykład ostatnie odnotowane minimum wyniosło 19,7 stopnia Celsjusza,
w porównaniu z późniejszym maksimum prawie 47. Przykłady są niezliczone (w
Giave noce mają 15 stopni Celsjusza, a dni 38 stopni, w Illorai ludzie śpią w
14 stopniach Celsjusza, a w ciągu dnia żyją w 36 stopniach Celsjusza), a prawie
wszystkie przypadki koncentrują się w południowo-zachodniej i
południowo-wschodniej części Sardynii.
Najfajniejsze miejsce
Najchłodniejszym miejscem pozostaje Villanova Strisaili, gdzie w środku lata
można spać w temperaturze 12 stopni Celsjusza. Najchłodniejsze miejsca, z
oszałamiającą różnicą prawie 30 stopni między nocą a dniem, odnotowano na
stacjach Oliena i Dorgali-Filitta, gdzie temperatury wahały się od około 17
stopni Celsjusza w ciemności do prawie 45 stopni Celsjusza w ciągu dnia. Jak
powiedział burmistrz Villanova Strisaili lokalnym gazetom, wieczorami niektórzy
mieszkańcy wioski nosili kurtki, aby chronić się przed chłodnym powietrzem.
Było to powszechną praktyką w poprzednich latach, ale teraz, w czasach kryzysu
klimatycznego, staje się to nadzieją. Villanova pozostaje chłodna przede
wszystkim dzięki swojemu położeniu geograficznemu, ale także wodzie i
otaczającej ją przyrodzie, zwłaszcza lasom. Lasy w pobliżu Villanova łagodzą i
chronią miasto przed upałem, pełniąc kluczową funkcję chłodzącą dzięki drzewom,
o których ochronie i obronie powinniśmy zawsze pamiętać w czasach kryzysu
klimatycznego, ekstremalnych zjawisk i pożarów.
2.
Facebook i Instagram down na całym świecie przez cały poranek. Co się stało?
Problemy zaczęły się rano, 19 lipca, o 9:30. Ale wczesnym popołudniem wszystko
lub prawie wszystko, wróciło do działania. O 9:30 nastąpił gwałtowny wzrost
liczby zgłoszeń: Instagram – a co za tym idzie, wszystko związane z Meta –
przestało działać. Facebook również. Niektórzy użytkownicy zgłaszali również
problemy z WhatsApp. Po próbie zalogowania się na stronę na Facebooku pojawiał
się komunikat: „Twoje konto jest obecnie niedostępne z powodu problemu ze
stroną. Mamy nadzieję, że wkrótce go naprawimy. Spróbuj ponownie za kilka
minut”. Aplikacje mobilne nie mogły poprawnie ładować kanałów, wysyłać ani
odbierać wiadomości, ani publikować nowych historii i treści. Nie dotyczyło to
wszystkich i nie wszędzie. Niektórzy użytkownicy nie napotkali żadnych problemów.
Inni, jak jeden amerykański użytkownik, wpadli w panikę, ponieważ „to wpływa na
moją pracę”.
12 czerwca 2026 roku, po południu, problem techniczny dotknął również media
społecznościowe Meta, uniemożliwiając użytkownikom publikowanie historii,
odświeżanie kanałów i dostęp do platform. Meta nie podała publicznie
szczegółowych przyczyn problemu, ograniczając się do jak najszybszego jego
rozwiązania.
W 2024 r. globalna awaria dotknęła jednocześnie Facebooka, Instagrama i Threads:
użytkownicy zostali wówczas niespodziewanie wylogowani ze swoich kont, a
platformy pozostały niedostępne przez kilka godzin.
Najdłuższa i najpoważniejsza awaria w historii mediów społecznościowych miała
miejsce 4 października 2021 roku. Facebook, Instagram i WhatsApp były
niedostępne na całym świecie przez około 10 godzin. Przyczyną awarii był błąd
konfiguracji na głównych routerach (Border Gateway Patrol, BGP), które
koordynują ruch między centrami danych Meta. Mówiąc wprost, platformy
„zniknęły” z internetu.
Meta nie opublikowała jeszcze oficjalnych informacji na temat konkretnych
przyczyn awarii, ale technicy przywrócili już działanie serwerów. Aby
monitorować sytuację na bieżąco i sprawdzić, czy liczba zgłoszeń nadal rośnie,
można przejść bezpośrednio do Downdetector Italia. Można też wyszukać popularne
hashtagi, takie jak #FacebookDown lub #InstagramDown, na alternatywnych
platformach, takich jak X (dawniej Twitter).
3.
Rosja przeprowadziła jeden ze swoich „największych ataków rakietowych na
Kijów”, co najmniej 1 osoba zginęła, 17 zostało rannych
https://kyivindependent.com/russian-overnight-attack-rocks-kyiv-with-ballistic-missile-explosions/
Co najmniej jedna osoba zginęła, a 17 zostało rannych w wyniku potężnego
rosyjskiego ataku rakietowego na Kijów i okoliczny obwód w nocy z 19 na 19
lipca.
Rosja wysłała 125 dronów, 25 rakiet balistycznych, 10 hipersonicznych rakiet
Zirkon i sześć innych pocisków, poinformowały Siły Powietrzne Ukrainy, przy
czym większość pocisków była wymierzona w stolicę Ukrainy.
Prezydent Wołodymyr Zełenski nazwał atak „jednym z największych ataków
rakietowych Rosji na Kijów”.
„To była najstraszniejsza noc w moim życiu” – powiedziała 30-letnia Eleonora
Bielej dziennikowi Kyiv Independent przed swoim zniszczonym budynkiem
mieszkalnym w dzielnicy Łukianowskiej, obszarze w północno-zachodniej części
centrum Kijowa, który jest częstym celem ataków ze strony Rosji.
„Ten rejon był atakowany niemal co miesiąc w tym roku, ale po raz pierwszy było
tak blisko” – dodał Belei.
Serię eksplozji po raz pierwszy usłyszano w Kijowie około godziny 1:30 czasu
lokalnego, w tym samym czasie w centralnej i wschodniej Ukrainie zawyły syreny
alarmowe.
Kolejny atak na Kijów. Rosyjskie pociski balistyczne wystrzelono z obwodu
briańskiego i uderzyły w stolicę krótko po 1:20 w nocy, kiedy to rozległy się
głośne eksplozje. Jedna osoba zginęła, a trzynaście zostało rannych.
Sytuacja trwała do godziny 2:38 czasu lokalnego, kiedy to siły rosyjskie
ostrzelały miasto nietypowo dużą liczbą pocisków balistycznych i
hipersonicznych.
Siły Powietrzne Ukrainy poinformowały o kilku seriach ataków rakietowych
zmierzających w stronę Kijowa, które rozpoczęły się o godz. 1:24 czasu
lokalnego. Kanały monitoringu odnotowały ponad 20 ataków rakietowych w ciągu
niecałej godziny.
Według Sił Powietrznych ukraińska obrona przeciwlotnicza przechwyciła 108
rosyjskich dronów, jeden kierowany pocisk Ch-59/69 i 17 pocisków balistycznych
lub Cyrkonów.
Siły Powietrzne poinformowały, że dwadzieścia trzy rakiety i 10 dronów uderzyło
w 10 lokalizacji, a szczątki drona spadły w 18 innych obszarach.
Około godziny 10 rano w obwodzie kijowskim odnotowano kolejne ataki dronów
Jak poinformował mer Kijowa Witalij Kliczko, co najmniej dziewięć osób trafiło
do szpitali, z czego trzy są w stanie ciężkim.
Matka Belei, Nadiia, powiedziała, że jeden mężczyzna w schronie został ranny
przez falę uderzeniową. Rano po ataku załoga karetki pogotowia kontynuowała
wynoszenie rannych z budynku mieszkalnego.
„Ludzie po prostu cieszą się, że żyją” – powiedziała Nadiia, gdy wokół niej
mieszkańcy zbierali potłuczone szkło z ziemi pośród całkowicie spalonych
samochodów.
Inna mieszkanka, Olha, powiedziała, że to nie pierwszy raz, kiedy fala
uderzeniowa rozbiła jej okna.
„Zamontujemy nowe okna. Najważniejsze, żeby wszyscy byli bezpieczni” –
powiedziała Olha.
Kliczko poinformował, że w rejonie dnieprowskim wybuchł pożar w budynku
internatu, który wybuchł pod gruzami, a w pobliżu centrum handlowego pojawił
się dym.
„W rejonie Desniańskim strajk dotknął teren obiektu handlowego. Zgłaszano
również pożary pojazdów” – powiedział, dodając, że podpalono również magazyn.
Na dachu supermarketu i pobliskiego budynku mieszkalnego wybuchły pożary w
wyniku rosyjskiego ataku rakietowego w kijowskiej dzielnicy Sołomyjskiej.
Kliczko powiedział, że odłamki spadły w pobliżu dziewięciopiętrowego budynku w
innym miejscu w dzielnicy, wybijając okna w kompleksie. Dodał, że jedną osobę
udało się uratować z drugiego piętra.
Jak poinformował Kliczko, cztery osoby zostały uratowane z płonącego
pięciopiętrowego budynku mieszkalnego w dzielnicy Sołomiańskiej.
„W rejonie szewczenkowskim trzypiętrowe skrzydło budynku administracyjnego
płonie w wyniku spadających gruzów. Uszkodzonych zostało również ponad 10
zaparkowanych samochodów” – powiedział Kliczko, dodając, że w pobliskim budynku
mieszkalnym wybite zostały szyby, a w pobliskich budynkach odnotowano pożary.
Władze otrzymały również doniesienia o strajku w budynku mieszkalnym w
dzielnicy Swiatoszyńskiej – dodał.
Jak poinformowała Państwowa Służba Ratownicza, w obwodzie kijowskim, niedaleko
przedmieścia Bucza, wybuchło kilka pożarów w budynkach magazynowych i obiekcie
logistycznym. Zgłaszane są dwie osoby ranne w regionie.
Władze poinformowały, że stacja Łukianowska kijowskiego metra jest tymczasowo
zamknięta z powodu uszkodzenia wejścia naziemnego spowodowanego eksplozją.
Na targu pod gołym niebem w pobliżu stacji Łukianowska sprzedawcy pojawili się
wcześnie rano, aby sprawdzić stan swoich straganów, pomimo nocnego ataku. Około
8 rano pierwsi kupujący pojawili się na targu, aby kupić świeże owoce, warzywa
i nabiał.
Maja Łagowska, handlarka na targu, codziennie podróżuje z sąsiedniego obwodu
żytomierskiego, oddalonego o 1–2 godziny jazdy, na targ w Kijowie, aby
sprzedawać swoje produkty mleczne.
Już o godzinie 8 rano ludzie kupowali jej zapiekankę z serem, a ona
zastanawiała się, czy przybędą stali klienci, ponieważ pobliska stacja metra
Łukianiwska została poważnie uszkodzona, a jej przejście podziemne całkowicie
zablokowane po ataku rakietowym.
„Musimy iść do pracy w Kijowie, niezależnie od wszystkiego. Wiecie, już się nie
boję (rosyjskich ataków), bo wszystko mi już odebrano, wojna zabrała mi
dziecko” – powiedziała Łagowska ze łzami w oczach.
Powiedziała, że jej 34-letni syn zaginął na wojnie sześć miesięcy temu. Nie wie
na pewno, czy żyje, ale ma nadzieję, że jest przetrzymywany w rosyjskiej
niewoli, Łagowska nadal działa na jego rzecz.
„A on jest moim jedynym synem. Muszę więc pracować i mieć nadzieję”.
Jeden ze straganowiczów, który sprzedawał jagody, powiedział dziennikowi „Kyiv
Independent”, że w ataku ranny został ochroniarz targowiska, ponieważ nie
zdążył się schronić po ogłoszeniu alarmu przeciwlotniczego i przed eksplozjami.
Rosyjskie pociski balistyczne mogą dotrzeć do Kijowa w ciągu zaledwie kilku
minut.
Rosja, kontynuując wojnę, regularnie przeprowadza śmiertelne ataki na
infrastrukturę cywilną w miastach na terenie Ukrainy.
Zaledwie kilka dni wcześniej, 16 lipca, Rosja przeprowadziła nocny atak na
stolicę Ukrainy, ostrzeliwując rakietami balistycznymi. Zginęły co najmniej
dwie osoby, a sześć zostało rannych.
W ostatnich tygodniach Rosjanie przeprowadzili kilka masowych ataków na Kijów,
ponieważ Ukraina zmaga się z niedoborami pocisków przeciwlotniczych Patriot
niezbędnych do przechwytywania pocisków balistycznych.
8 lipca cztery osoby zginęły, a 15 zostało rannych, gdy Rosja po raz trzeci w
ciągu kilku dni wystrzeliła w Kijów drony i rakiety balistyczne.
W nocy 6 lipca Rosja wystrzeliła w stronę Kijowa serię rakiet i dronów,
zabijając co najmniej 26 osób i raniąc kilkadziesiąt, w tym siedmioro dzieci.
Stało się to kilka godzin po tym, jak Zełenski ostrzegł przed zakrojonym na
szeroką skalę atakiem na stolicę.
Kolejnych 31 osób zginęło, a co najmniej 102 zostało rannych w wyniku ataku
rosyjskich rakiet i dronów na Kijów w nocy z 2 na 3 lipca.
„Ochrona przed pociskami balistycznymi jest obecnie naszym stałym i najwyższym
priorytetem. Pociski przechwytujące są potrzebne każdego dnia i jestem
wdzięczny wszystkim, którzy poważnie traktują nasze porozumienia i zapewniają
dostarczenie zdolności antybalistycznych” – powiedział Zełenski po ataku z 19
lipca.
„W tej chwili te pakiety dosłownie ratują ludzkie życia podczas każdego
masowego ataku Rosji”.
„Wzywamy do podjęcia odpowiednich i zdecydowanych działań. Potrzebujemy
zdecydowanej presji na Moskwę, aby położyła kres temu terrorowi” –powiedział
minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha.
„Nie może być żadnych przerw w zaostrzaniu sankcji i izolacji Rosji. 21. pakiet
UE musi zostać odblokowany natychmiast”.
========
Twoja możliwa przyszła codzienność, Czytelniku. A rosyjscy agenci,
poczynając od alfonsa, swobodnie działają i rozmiękczają możliwy opór przeciwko
odwiecznemu wrogowi.
4.
Redaktorka naczelna Ukraińskiej Prawdy: „Fedorow był zbyt popularny w Kijowie,
wyrzucono go, bo był niewygodny”.
Musajewa: „Zapytajcie generała Załużnego i Kulebę, czy nie jest ryzykowne
osiągnięcie tak wielkiego konsensusu. Dla Zełenskiego staniecie się celem”.
https://www.repubblica.it/esteri/2026/07/19/news/direttrice_di_ukrainska_pravda_fedorov_troppo_popolare_a_kiev_mandato_via_perche_scomodo-425479650/?ref=RHLM-BG-P2-S2-T1-fdg10
Konflikt z generałem Syrskim był zacięty i zacięty, ale jego popularność
również odegrała rolę w odsunięciu Fedorowa . W przypadku Zełenskiego każdy,
kto zyskuje zbytni konsensus, staje się celem. Zapytajcie Załużnego i Kulebę.
Kiedy odbiera telefon, redaktorka naczelna Ukraińskiej Prawdy, Siewgil Musajewa,
właśnie wróciła do redakcji po trzecim dniu ulicznych protestów w Kijowie,
które rozpoczęły się, gdy okazało się, że 35-letni minister obrony Ukrainy
Mychajło Fedorow został odsunięty od władzy. I w tych godzinach, co równie
zaskakujące, prezydent Zełenski myśli również o pozbyciu się Ołeksandra
Syrskiego, głównodowodzącego sił zbrojnych.
- Jaki był powód starcia Fedorowa z generałem Syrskim?
Fedorow wyobraża sobie wojnę technologiczną, opartą na dronach i głębokich
uderzeniach, podczas gdy Syrski i jego generałowie uważają, że pole bitwy
zależy od zasobów ludzkich, piechoty i tradycyjnej walki. Syrski zwrócił się
zatem do Zełenskiego o rozwiązanie sytuacji, którą pogłębiają obawy, że Fedorow
mógłby stać się niezależną postacią polityczną, a tym samym przeciwnikiem
prezydenta.
- Czy spodziewała się Pani, że Ukraińcy wyjdą na ulice?
„Nie. Ukraińcy są gotowi bronić instytucji, ale zazwyczaj nie jednostek. Jednak
protest dotyczy również sposobu, w jaki wszystko się wydarzyło, bez
dostatecznego wyjaśnienia. Ukraińcy nie lubią być traktowani jak idioci ani
tego, żeby osoby u władzy same decydowały, co powinno, a czego nie powinno się
robić”.
- Jak wyjaśnić wielką popularność Fedorowa?
Mychajło jest jedną z twarzy reform ery Zełenskiego. Jest członkiem jego
zespołu od 2018 roku i odpowiadał za cyfryzację naszego kraju. Był również
jednym z architektów strategii dotyczącej dronów, opracowanej w Ministerstwie
Transformacji Cyfrowej. W dziedzinie obrony osiągnął rezultaty w zakresie zaopatrzenia
i wojny technologicznej, przekonując Muska do powstrzymania nielegalnego
dostępu sił rosyjskich do Starlink. Społeczeństwo kojarzyło również jego
przywództwo z atakami średniego i dalekiego zasięgu na terytorium Rosji.
- Krytycy twierdzą, że reformy zostały wstrzymane.
„Sprawował urząd dopiero przez sześć miesięcy, zbyt krótko, aby zająć się
mobilizacją i personelem”.
- Czy uważała go Pani za dobrego ministra?
„Określiłabym go jako skutecznego menedżera. Oczywiście popełnił też pewne
błędy, na przykład manipulując zasobami ludzkimi armii. W końcu mamy coraz
mniej ludzi do rekrutacji i mobilizacji; to problem dla całej armii; jedna
osoba sama go nie rozwiąże. Jednak nie dlatego został zwolniony”.
- Czy Zełenski odsunie również Syrskiego?
Teraz już nie da się tego uniknąć.
- Jaki jest sens usuwania Fedorowa, skoro Syrski tego żąda, a następnie
zastępowania także Syrskiego?
W czwartek ludzie na ulicach domagali się powrotu Fedorowa, a następnego dnia –
jak najszybszego odwołania Syrskiego. To kryzys polityczny, wywołany nie do
końca inteligentną decyzją Zełenskiego: nie przekazał jej w sposób zrozumiały i
nie przedstawił żadnych wyjaśnień. To była kompletna katastrofa od samego
początku”.
- Niektórzy uważają, że to tak naprawdę zaplanowany manewr, mający dać powód
do zwolnienia dowódcy sił zbrojnych. Czy to ma sens?
Nie sądzę. Wcześniej panowała pewna równowaga. Pomimo ostrej krytyki strategii
Syrskiego, społeczeństwo zaakceptowało sytuację, ponieważ Fedorow stanowił
przeciwwagę. Kiedy został odsunięty, a Syrski został sam, dla wielu był to
znak, że stara armia w stylu sowieckim zwyciężyła nad reformami.
- Co się dzieje w szeregach wojskowych?
Ponieważ wielu żołnierzy zaczęło publicznie wypowiadać się w tej sprawie,
wywierano presję, by nie opowiadali się po stronie Fedorowa. Kolejny poważny
błąd. Nie widzę, jak Syrski może kontynuować pracę w tej sytuacji… Aby
rozwiązać kryzys polityczny, prezydent musi go zastąpi”.
5.
W obliczu protestów dowódcy Marynarki Wojennej i Straży Przybrzeżnej stanęli w
obronie Syrskiego
https://www.pravda.com.ua/news/2026/07/19/8044778/
W obliczu protestów domagających się dymisji Naczelnego Dowódcy Sił
Zbrojnych Ukrainy, Ołeksandra Syrskiego, dowódcy Wojsk Morskich i
Powietrzno-Desantowych opublikowali posty popierające dowództwo wojskowe.
Źródło: Dowódca Marynarki Wojennej Ukrainy Ołeksij Nieżpapa i dowódca Marynarki
Wojennej Ukrainy Oleg Apostol na Facebooku
Szczegóły: Neiżpapa stwierdził, że „wątpliwości dotyczące Sił Zbrojnych w
czasie wojny są niedopuszczalne” i jego zdaniem jedynie prezydent Wołodymyr
Zełenski ma prawo oceniać pracę Syrskiego.
Nazwał także publiczną krytykę dowództwa wojskowego „podżeganiem ludu”, które
rzekomo dzieli społeczeństwo i działa na korzyść Rosji.
Apostol napisał, że krytyka może być „obiektywna, profesjonalna i uzasadniona”,
ale ludzie, którzy nie wydali rozkazów bojowych, rzekomo nie mają moralnego
prawa do „bezwarunkowego potępiania” najwyższego dowództwa wojskowego.
Apostoł podkreślił, że Siły Zbrojne „były, są i pozostaną poza polityką” i
dodał, że „gdzie w armii zaczyna się polityka, tam kończy się jej zdolność
bojowa”.
Wezwał żołnierzy, aby nie dali się wciągnąć w spory polityczne i przestrzegali
obowiązującego porządku dowodzenia.
Przypomnijmy: dowódcy korpusu Gwardii Narodowej wyrazili już wcześniej swoje
poparcie dla Ihora Kłymenki, który może stanąć na czele Ministerstwa Obrony,
stwierdzając, że jako szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych zrobił on już wiele
dla armii i ma wystarczające doświadczenie, aby pracować na nowym stanowisku.
Później okazało się, że dowódcy brygad ukraińskich otrzymali rozkaz nagrania
wiadomości wideo popierającej Syrskiego.
„Długofalowe sankcje Ukrainy dotarły dziś do wyznaczonych celów, które
wspierają i finansują wojnę Rosji” – napisał prezydent Ukrainy Wołodymyr
Zełenski w poście na portalu X, wyjaśniając, że jednostki Służby Bezpieczeństwa
Ukrainy (SSU) jednocześnie zaatakowały trzy magazyny ropy naftowej w obwodzie
stawropolskim, a siły ukraińskie zaatakowały kolejny zakład paliwowy w tym
samym regionie. Zełenski poinformował również, że odnotowano „bezpośrednie
trafienia” w trzy tankowce rosyjskiej Floty Cienia na Morzu Czarnym.
W nocy siły ukraińskie zaatakowały skład ropy naftowej w Kraju Stawropolskim w
Rosji oraz kilka celów na terytoriach okupowanych. Skład ropy naftowej w
Michajłowsku w obwodzie stawropolskim został zaatakowany po raz trzeci w ciągu
kilku tygodni, jak donosi internetowe wydanie gazety „ Kijowski Independent” ,
o czym poinformował kanał informacyjny Telegram Exilenova Plus.
6.
USA rozpoczynają nową rundę nalotów, aby „szybko ukarać” Iran po zabiciu
amerykańskich żołnierzy
https://www.theguardian.com/world/live/2026/jul/19/middle-east-crisis-live-us-launches-new-round-of-airstrikes-to-swiftly-punish-iran-after-american-troops-killed
Wojsko amerykańskie poinformowało, że przeprowadziło nowe ataki powietrzne na
Iran , aby „szybko ukarać” irańską Gwardię Rewolucyjną za atak w Jordanii, w
którym zginęło dwóch amerykańskich żołnierzy , jeden został uznany za
zaginionego, a czterech wymagało hospitalizacji.
W rzmowie z „New York Post” prezydent USA Donald Trump określił te zgony mianem
„hańby”. „Zrobili to, bo nie chcą, żeby Iran miał broń jądrową” – powiedział
Trump o żołnierzach. „To tylko pokazuje, jak źli są (Irańczycy)” – dodał.
Najwyższy przywódca Iranu, Modżtaba Chamenei, powiedział przed atakami, że
Waszyngton zapłaci za „dążenie do eskalacji konfliktu”.
Centralne Dowództwo Sił Zbrojnych USA poinformowało, że naloty rozpoczęły się w
sobotę o godzinie 18:00 czasu wschodniego (22:00 czasu GMT) na polecenie Trumpa
i miały na celu „dalsze osłabienie” zdolności Iranu do zagrażania żegludze
handlowej w cieśninie Ormuz .
Obszar w pobliżu Sirik – na kluczowym szlaku przesyłu energii – został
zaatakowany około 1:30 czasu lokalnego, poinformowała irańska państwowa agencja
informacyjna Irna. Atakowano również obszar w pobliżu Hajiabadu w tej samej
południowej prowincji Hormozgan, a eksplozje słyszano w mieście portowym Bandar
Abbas, poinformowała Irna. Atakowano również obszar w pobliżu wyspy Keszm w
cieśninie, poinformował państwowy nadawca Irib.
W aktualizacji opublikowanej kilka godzin temu w mediach społecznościowych
Centcom poinformował, że zaatakował „irańskie wojskowe obiekty nadzoru wybrzeża
i obrony powietrznej, potencjał morski oraz składowiska pocisków i dronów”,
kończąc tym samym ósmą z rzędu noc ataków na Iran.
Stany Zjednoczone i Iran nasiliły ataki od czasu rozpadu podpisanego miesiąc
temu porozumienia o zawieszeniu broni w zeszłym tygodniu, co zwiększa
prawdopodobieństwo powrotu do wojny totalnej.
7.
Niszczycielski atak w Jordanii: USA nie mają obrony przed nowymi irańskimi
rakietami
Ostatni nalot Teheranu na Muwaffaq al-Salti pochłonął dwie ofiary śmiertelne,
jedną osobę zaginioną i trzy ranne, ale zniszczył również myśliwce i śmigłowce.
Amerykańskie bazy są niechronione. USA podejrzewają udział Rosji i Chin.
https://www.repubblica.it/esteri/2026/07/19/news/guerra_iran_usa_basi_senza_difese_missili-425480390/?ref=RHLF-BG-P6-S2-T1-s3927
Powoli wyciekające informacje z Jordanii zdają się wskazywać na głębokie
niedocenienie przez Amerykanów potencjału ofensywnego Iranu. Informacje te są
wciąż fragmentaryczne, ale malują obraz katastrofalnego ataku. Wiadomo, że
dwóch żołnierzy amerykańskich zginęło, a sześciu zostało rannych; kolejny
zaginął, co wskazuje na to, że jego ciało zostało rozerwane na strzępy przez
eksplozję lub ogień.
Materiał filmowy nakręcony dwa dni temu w dużej bazie Muwaffaq al Salti
pokazuje niszczycielską eksplozję bomb w szeregu kontenerów, które służyły jako
mieszkania i biura dla personelu amerykańskiego. Wojsko nie posiada schronów
przeciwrakietowych: wykorzystuje betonowe bloki ułożone w kształt odwróconej
litery V, zdolne do zatrzymania odłamków, rakiet i pocisków moździerzowych, ale
bezużyteczne w przypadku bomb uderzających w ziemię z prędkością 7000
kilometrów na godzinę.
Ten sam problem dotyczy samolotów, które nie mają opancerzonych hangarów.
Źródła donoszą, że myśliwiec F15E Strike Eagle został zniszczony, a kilka
innych uszkodzonych. Kilka śmigłowców Blackhawk, dronów Reaper oraz trzy F35 i
F16 zostały podobno usiane odłamkami irańskich głowic bojowych.
Muwaffaq al-Salti to jedna z kluczowych baz kampanii Donalda Trumpa przeciwko
Republice Islamskiej. Od połowy lutego stacjonują tam dziesiątki myśliwców, w
tym F-16, F-35 i F-15E, rozmieszczonych w tymczasowych bazach. Drugim kluczowym
węzłem operacyjnym jest saudyjskie lotnisko im. Księcia Sułtana, ale od
kwietnia władze w Rijadzie wprowadziły ograniczenia dotyczące ataków, podczas
gdy monarchia jordańska spełniała wszystkie żądania Białego Domu.
Pentagon utrzymuje stabilną infrastrukturę w regionie, wyposażoną w opancerzone
hangary i warsztaty: największy znajduje się w Al Udeid w Katarze. Jednak,
podobnie jak lotniska w Emiratach Arabskich i Kuwejcie, pasy startowe znajdują
się zbyt blisko Iranu: mogą paść ofiarą pocisków krótkiego zasięgu i dronów.
Jedyne bezpieczne pozycje znajdują się w Izraelu, chronione przez potrójną
kopułę przeciwlotniczą. Stamtąd jednak misje wymagają intensywnego tankowania w
locie: nawet czterech na misję.
W pośpiechu, przygotowując się do rozpoczęcia operacji Epic Fury w lutym,
dowództwo USA rozmieściło setki drogich i delikatnych samolotów na otwartej
przestrzeni, gdzie pojedynczy pocisk mógł spowodować ogromne zniszczenia. W
marcu w Al-Sultan spłonął latający radar E3 AWACS, a pięć tankowców KC-135
zostało trafionych odłamkami. Od początku walk ajatollahowie atakowali
wszystkie amerykańskie instalacje, systematycznie próbując eliminować radary,
centra łączności satelitarnej i baterie przeciwlotnicze. Działania te silnie
podejrzane, że rosyjski i chiński wywiad pomógł Teheranowi uzyskać mapę sił
amerykańskich, mimo że Pasdaran posiada własne satelity szpiegowskie i
wykorzystuje zdjęcia z komercyjnych satelitów.
Wyniki uzyskane w ostatnich dniach podają w wątpliwość skuteczność kopuł
obronnych. Podczas nalotu na Jordanię Amerykanie wystrzelili serię pocisków
Patriot, które nie zdołały zestrzelić wszystkich atakujących. Istnieją
podejrzenia, że Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej używa nowego modelu
pocisku dalekiego zasięgu, który zmienia kierunek w końcowej fazie i unika
przechwytywania. System sterowania Patriota oblicza punkt uderzenia na
podstawie trajektorii balistycznej, czyli paraboli, która nie ulega zmianom.
Przy prędkościach przekraczających pięć tysięcy kilometrów na godzinę nawet
minimalne odchylenie uniemożliwia trafienie w kulę ognia z ładunkiem
wybuchowym. Jedynie broń taka jak amerykański Thaad lub izraelski Arrow 3,
operujące ponad atmosferą, gwarantuje maksymalną ochronę, ale jest ich niewiele
i są one niezwykle drogie.
Ze zdjęć startów wynika, że teherańscy technicy przerobili pociski Haj Kassem,
montując w nich drugi człon rakiety Kheibar Shekan-2, która wykorzystuje orazy
satelitarne, aby dotrzeć do celu: broń, której nigdy wcześniej nie zauważono.
To pokazuje, jak wiele niebezpiecznych niespodzianek wciąż kryje arsenał
Strażników Rewolucji Islamskiej.
Dan Sabbagh , redaktor działu obrony i bezpieczeństwa w „Guardianie”, napisał
interesujący artykuł analityczny na temat tego, dlaczego Iran dysponuje
wystarczającymi możliwościami, by wyrządzić szkody, mimo że Stany Zjednoczone
są dominującą potęgą militarną. Oto fragment jego artykułu, opublikowanego w
zeszły piątek:
Rozczarowane Stany Zjednoczone zastanawiają się, jak podporządkować sobie Iran,
po tym jak Trump nazwał przywódców kraju „szumowinami” i „chorymi ludźmi”
podczas szczytu NATO w tym miesiącu, choć nie jest jasne, jak można tego
dokonać bez znaczącej kampanii lądowej, na którą Stany Zjednoczone nie są
przygotowane i nie mają na nią ochoty.
We wtorek na spotkaniu w Sali Sytuacyjnej Białego Domu rozważano eskalację
działań wojennych, po czym pojawiły się przecieki, że rozważane opcje
obejmowały zbombardowanie kolejnego głęboko położonego ośrodka nuklearnego w
Pickaxe Mountain – co nie miałoby żadnego wpływu na obecnie krytyczną dynamikę
Ormuz – lub zajęcie strategicznej wyspy Kharg, przez którą przepływałoby 90%
irańskiego eksportu ropy naftowej, gdyby nie blokada ze strony USA.
Stany Zjednoczone mogą bez problemu zdobyć Kharg lub jakikolwiek inny niewielki
punkt na ziemi, ale wyzwaniem byłoby utrzymanie go, ponieważ nieuchronnie
stałby się celem irańskich pocisków i dronów. Tymczasem dalsze bombardowania
USA dodatkowo zmniejszą zapasy trudnych w produkcji pocisków przechwytujących
obrony powietrznej, które zostały uszczuplone o połowę, oraz kosztownych
pocisków rakietowych, o jedną czwartą do jednej trzeciej, według szacunków
think tanku Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych.
8.
Prezydent Węgier zgadza się ustąpić po tym, jak zmiana prawa zakończyła jego
kadencję
Tamás Sulyok podpisał poprawkę do konstytucji, która uzasadniała „poważną
utratą zaufania” do niego jako lidera
https://www.theguardian.com/world/2026/jul/18/hungarys-president-agrees-to-stand-down-after-law-change-ends-his-term
Prezydent Węgier Tamás Sulyok zgodził się ustąpić po podpisaniu poprawki do
konstytucji przyjętej przez rządzącą partię Cisa premiera Pétera Magyara.
Poprawka natychmiast zakończy kadencję Sulyoka, powołując się na „poważną
utratę zaufania” społeczeństwa do lidera wybranego na początku 2024 r. przez
posłów nacjonalistycznej partii Fidesz byłego premiera Viktora Orbána.
Sulyok stwierdził, że nie miał innego wyjścia, jak tylko zatwierdzić ustawę,
gdyż szanował literę prawa.
Były sędzia Trybunału Konstytucyjnego ostrzegł jednak, że reforma ta narusza
zasadę praworządności na Węgrzech.
========
Och, jak bardzo D.O. zazdrości Węgrom!
Bądźmy jak Węgrzy, wyślijmy alfonsa do Moskwy, gdzie jego miejsce!
Tak, tylko kto? Przecież nie ten nieruchawy nielot, który nami teraz rządzi!
Czy naprawdę jesteśmy skazani na faszystów i przestępców, którzy położą Polskę
Putinowi na tacy?
9.
https://wyborcza.pl/7,75400,32920290,co-zabilo-dinozaury-naukowcy-zidentyfikowali-sprawce-i-pokazali.html#s=S.TD-K.C-B.6-L.2.duzy
O tym, że dinozaury zgładziła asteroida, wiemy od dawna. Obiekt o średnicy
około 10–15 km uderzył w okolice dzisiejszego półwyspu Jukatan i pozostawił po
sobie krater Chicxulub, szeroki na około 180 km. [D.O. wściekłość ciska z
powodu takich rusycyzmów niedouczonych redaktorów! Powinno być „o szerokości”].
Uderzenie wywołało pożary i tsunami, a pył, sadza i związki siarki wyrzucone do
atmosfery zasłoniły Słońce. Temperatura spadła, fotosynteza niemal ustała,
łańcuchy pokarmowe zaczęły się rozpadać.
Uderzenie zapoczątkowało wielkie wymieranie, w którym zniknęło co najmniej trzy
czwarte żyjących wówczas gatunków, w tym wszystkie nieptasie dinozaury.
Nie było jednak wiadomo, czym dokładnie był kosmiczny pocisk. Nowe badanie
opublikowane w "Science Advances" wskazuje, że należał
najprawdopodobniej do chondrytów węglistych typu CO.
Zagłada dinozaurów. Asteroida zostawiła odcisk palca
Chondryty to bardzo stare, pierwotne skały kosmiczne, które niewiele zmieniły
się od początków Układu Słonecznego. Poszczególne ich odmiany różnią się
składem chemicznym, a tym samym także skutkami, jakie może wywołać ich
zderzenie z planetą.
Zespół Georgy’ego Makhatadze z Instytutu Fizyki Globu w Paryżu zbadał izotopy
niklu w warstwie osadów powstałej bezpośrednio po uderzeniu. Próbki pochodziły
z pięciu miejsc w Europie - Danii, Hiszpanii i Włoch. Taką warstwę można
znaleźć na całym świecie - zawiera materię wyrzuconą podczas katastrofy w
Chicxulub.
Niklu jest w meteorytach znacznie więcej niż w ziemskiej skorupie, a proporcje
jego izotopów zależą od pochodzenia kosmicznej skały. Działają więc jak odcisk
palca. Porównanie próbek z meteorytami wskazało na chondryt typu CO albo bardzo
rzadki, podobny do niego obiekt typu CT.
Autorzy za znacznie bardziej prawdopodobnego sprawcę uznają jednak ten
pierwszy.
To był "suchy" zabójca
Najciekawsze jest to, że chondryty CO są stosunkowo "suche" –
zawierają mniej wody, siarki, węgla i innych substancji lotnych, niż część
pozostałych chondrytów węglistych.
Dotychczasowe symulacje katastrofy często zakładały, że w Ziemię uderzył
bogatszy w takie związki chondryt typu CM. Tymczasem asteroida CO tej samej
wielkości dostarczyłaby mniej więcej o połowę mniej siarki. Jeszcze większa
byłaby różnica w przypadku niektórych pozostałych substancji lotnych.
Nie oznacza to, że z listy przyczyn wymierania można skreślić „siarkową
zimę", czyli gwałtowne ochłodzenie wywołane przez związki siarki, które po
uderzeniu trafiły wysoko do atmosfery i utworzyły aerozole odbijające światło
słoneczne. Ogromne ilości siarki pochodziły również ze skał roztrzaskanych i
odparowanych w miejscu uderzenia.
Nowe ustalenia pokazują jednak, że sam kosmiczny pocisk wniósł jej mniej, niż
dotąd przyjmowano.
Symulacje klimatu po katastrofie trzeba więc powtórzyć z poprawionymi danymi.
Być może większą rolę niż sądzono, odegrały pył skalny i sadza.
A mogło być jeszcze gorzej
To odkrycie prowadzi jednak do wniosku, że zagłada mogła być jeszcze większa.
Ziemska biosfera miała pecha, ale nie największego z możliwych.
Gdyby w to samo miejsce uderzył równie duży chondryt bogatszy w siarkę i inne
substancje lotne, ochłodzenie mogłoby być głębsze albo trwać dłużej.
Czy wymarłoby wtedy jeszcze więcej gatunków, a późniejsza ewolucja potoczyłaby
się inaczej? Tego nowe badanie nie rozstrzyga - potrzebne są nowe symulacje.
Pokazuje jednak, że o skutkach kosmicznej katastrofy decydują nie tylko rozmiar
asteroidy, prędkość i miejsce uderzenia. Liczy się również to, z czego pocisk
był zbudowany.
10.
Jakimi reformami?!
11.
11 lat temu
Wakacje, instrukcja obsługi.
Wakacje człowiek musi, inaczej się udusi.
Chociaż to rujnacja finansowa jak rzadko co.
Zanim zatem wydacie swoje ciężko zarobione pieniądze, upewnijcie się, że w
miejscu, w którym przebywacie nie ma małych dzieci.
Małe dzieci wypełnią wam uszy wrzaskiem, oczy - pląsem, nerwy zszargają jak
kozie postronki. Zamiast odpoczywać będziecie wzbierać w sobie bezsilną
wściekłość i wrócicie do pracy jeszcze bardziej zmęczeni, niż kiedy
wjeżdżaliście, ale za to z kontem oczyszczonym z ukochanych oszczędności.
Zobaczycie dziewczyny, jeszcze młode, siksy nieledwie, a już z poszarzałymi od
fatygi twarzami, umęczone, jak nie przymierzając chrześcijańskie męczennice za
wiarę.
Zobaczycie smarkaczy, co jeszcze się nie nauczyli posługiwać dobrze widelcem, a
już wszystkie rozumy pojedli i są najmądrzejsi na świecie, co roboczo nazwałbym
"syndromem Kukiza". Wyjątkowo okrutnych i bezlitosnych dla swoich
matek i ojców, szantażujących ich na każdym kroku, zawstydzających, zwłaszcza w
miejscach publicznych, gdzie prawdopodobieństwo dostania w pupę jest mniejsze,
a zanim się wróci do domu, to już rodzicom przejdzie. Bo rodzice, w
przeciwieństwie do tych małych bestii, mają litość.
Kiedy byli jeszcze w ciąży - ach - wyobrażali sobie przyszli rodzice, jaka to
harmonia zapanuje w ich nowej rodzinie, jaka miłość. A tu na świat przyszedł
potwór i z wszystkich wspaniałych planów o idealnym świecie w idealnej rodzinie
pozostało tylko zwierzęce zmęczenie i upokorzenie.
Jak to wszystko można wytrzymać? Nie wiem. Nie pamiętam. Dzisiaj wiem, że im to
wreszcie przechodzi, tak gdzieś koło 26 - 27 roku życia.
I tej nadziei niechaj się trzymają rodzice małych dzieci. Ale my nie musimy,
dlatego upewnijmy się, że w miejscu, w którym chcemy odpoczywać nie ma małych
dzieci.
OK, żeby nikt nie miał wątpliwości: ja uważam, że porozumienie z Iranem to
historyczny błąd, takie drugie Monachium. I jak tamto straszliwie się zemści.
Cholera, nie znoszę mieć racji...
Edit: A nie mówiłem?
Dobrego dnia...
OdpowiedzUsuńWzajemnie - dobrego
UsuńDzień dobry
OdpowiedzUsuńdobrej nocy
OdpowiedzUsuń