DRUGI OBIEG
Piątek 18, września 2026
Na deszczowym łonie ojczyzny.
Podczas konferencji prasowej z kanclerzem Austrii Christianem Stockerem Donald Tusk poinformował, że "bardzo blisko polskiej granicy, koło ukraińskiego Jagodzina, zaatakowano prawdopodobnie stację benzynową". Jak dodał, "była bardzo masywna eksplozja". - Nasze samoloty zostały poderwane do akcji - mówił premier.
2.
— Tej nocy będę jechał przez Ukrainę i dam państwu raport po powrocie, jak wygląda infrastruktura energetyczna, ale wiecie dobrze, że jest wciąż przedmiotem ataków. Nadzieje, jakie wyraził prezydent Trump, że Rosja zaprzestanie ataków na infrastrukturę energetyczną, moim zdaniem okazały się płonne — podkreślił Tusk. Jego zdaniem, zapowiedzi Trumpa mogły być "próbą skłonienia prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, żeby Ukraina zaprzestała ataków na rosyjskie rafinerie". Szef rządu ocenił, że do zimy Rosja najprawdopodobniej zaostrzy ataki na infrastrukturę energetyczną. — My na pewno nie będziemy naiwnie przyjmować komunikatów, że Rosja ma dobrą wolę i zacznie się poprawnie zachowywać. Nic na to nie wskazuje ani historia, ani działania w ostatnich dniach. Polski i Polaków nie stać w żadnym wypadku na naiwność czy życzeniowe myślenie. My musimy operować faktami, a one są jednoznaczne — podkreślił.
3.
Posiedzenie międzyparlamentarnej delegacji Parlamentu Europejskiego do spraw współpracy między UE a Rosją miało odbyć się 10 września. Jego tematem był sposób, w jaki Kreml wykorzystuje „wybory" do legitymizacji reżimu Władimira Putina. Do szczegółów "Wyborcza" dotarła dzięki opozycjonistom rosyjskim.
- Przyjechaliśmy na zaproszenie Parlamentu Europejskiego, by porozmawiać z europosłami o sytuacji w Rosji, nastrojach społecznych, tzw. wyborach do Dumy Państwowej, zbrodniczej polityce Kremla i represjach - wyjaśnia w rozmowie z "Wyborczą" Dmitrij Gudkow, jeden z uczestników spotkania.
Prócz Gudkowa, byłego deputowanego do Dumy Państwowej, a obecnie członka Platformy Rosyjskich Sił Demokratycznych przy Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy, rosyjską antywojenną opozycję reprezentowali również: Kiriłł Martynow, redaktor naczelny "Nowej Gazety Europa" (skazany zaocznie w Rosji na 6 lat łagru), Anna-Wiktoria Politkowska, wnuczka zamordowanej dziennikarki Anny Politkowskiej, konstytucjonalistka Jelena Łukjanowa oraz aktywistka Anastazja Szewczenko. Spotkanie, według naszych rozmówców, miało charakter formalny: opozycjoniści dostali zaproszenia, mieli wystąpić w czasie posiedzenia.
Nie wszyscy członkowie Parlamentu Europejskiego byli z obecności gości zadowoleni. Szczególnie poirytowany, jak wynika z relacji uczestników spotkania, miał być Grzegorz Braun. Wtórowali mu czeski prorosyjski europoseł Ondrej Dostál i Słowak Lubos Blaha.
Jednak to przede wszystkim Braun, wskazują nasi rozmówcy, doprowadził do zerwania posiedzenia. - Krzyczał, że to nie miejsce dla takich spotkań. Powiedział, że możemy sobie rozmawiać o czym chcemy w restauracji, ale nie tutaj. Po prostu wyrzucił nas z pomieszczenia - mówi "Wyborczej" Gudkow.
prawicowym posłom zależało na tym, by wykorzystać tego dnia wysoką frekwencję w swoich szeregach i doprowadzić do przeforsowania swojego kandydata. Chcieli, by stanowisko wiceprzewodniczącego delegacji, odpowiedzialnej przede wszystkim za monitorowanie sytuacji w Rosji na forum PE, zajął Czech Ondrej Dostál, znany z prokremlowskich i antynatowskich poglądów oraz wizyt w Moskwie, także w czasie wojny.
Kiedy szef delegacji usiłował przejść do drugiego punktu harmonogramu i rozmów z rosyjską opozycją, głos znów zabrał Grzegorz Braun. To wtedy Polak oświadczył, że po przeniesieniu głosowania spotkanie zmieniło swój charakter na nieformalny, a w związku z tym nie powinno odbywać się w Parlamencie Europejskim, tylko "w restauracji, gdzie [antywojenni Rosjanie - red.] mogą sobie rozmawiać o czym chcą". - Braun strasznie krzyczał, zmusił nas do wyjścia z sali. Patrzyłem na pozostałych europosłów, także z prawicowej koalicji, i widziałem, że niektórym z nich wyraźnie głupio
- wspomina Gudkow.
Żądania Brauna zostały spełnione: spotkanie z rosyjskimi opozycjonistami przeniesiono do innej sali, gdzie odbyło się w charakterze nieformalnym. - Nie mówię już nawet o chamskim zachowaniu Grzegorza Brauna, charakterystycznym dla polityków z marginesu. Niepokoi fakt, że ten pan nie chce usłyszeć od nas tego, co dzieje się w Rosji, nie interesuje go nasza, antywojennych opozycjonistów, perspektywa - wyjaśnia Dmitrij Gudkow.
========
To już drugi obok Macierewicza rosyjski agent na szczytach władzy, który bardzo skutecznie udaje idiotę, a państwo polskie jest bezradne. D.O. przypomina, że Ala Capone skazano nie za niezliczone zbrodnie, ale za przestępstwa podatkowe.
4.
Mark Rutte wzywa Wielką Brytanię i Europę do „zapewnienia NATO twardej siły w obliczu niepewności geopolitycznej”
https://www.theguardian.com/world/2026/sep/16/nato-leader-warns-of-most-dangerous-and-complex-security-environment-in-a-generation
NATO potrzebuje „więcej Zjednoczonego Królestwa i więcej Europy”, aby stawić czoła najniebezpieczniejszemu środowisku bezpieczeństwa, z jakim Zachód zmaga się od pokolenia – powiedział dziś po południu sekretarz generalny sojuszu wojskowego złożonego z 32 państw podczas wizyty w Wielkiej Brytanii.
Mark Rutte pochwalił Wielką Brytanię za obietnicę zwiększenia wydatków na obronność zgodnie z żądaniami USA po spotkaniu z premierem Andym Burnhamem – stwierdził jednak, że wysiłki militarne i finansowe muszą być kontynuowane w przyszłości.
„Niezbędne jest, aby wasze siły zbrojne nadal zapewniały NATO niezbędną siłę roboczą” – powiedział Rutte w przemówieniu wygłoszonym przed specjalistyczną publicznością w Ditchley Park, wojennym schronieniu Winstona Churchilla w Oxfordshire.
Był to apel do Wielkiej Brytanii o poczynienie postępów w kierunku realizacji wspólnego celu, którego domagał się Donald Trump, czyli osiągnięcia do 2035 r. celu wydawania 3,5% PKB, czyli około 30 mld funtów w wartościach realnych. Pieniądze te muszą zostać pozyskane z dodatkowych podatków, pożyczek lub ograniczenia innych wydatków. …
5.
Siergiej Ławrow podkreślił, że Moskwa nie planuje ataku na państwa europejskie, jednak ostrzegł, że ewentualna bezpośrednia wojna Rosji z Europą byłaby – według niego – „bardzo krótka”. Jego słowa padły dzień po podobnej wypowiedzi Nikołaja Patruszewa, który zagroził Polsce utratą państwowości w przypadku przystąpienia do wojny z Rosją.
– Jeśli Europa, która codziennie mówi o przygotowaniach do wojny z Rosją, zaatakuje Federację Rosyjską, będzie to zupełnie inna wojna i będzie bardzo krótka – powiedział Ławrow podczas wystąpienia w Jekaterynburgu. Wyraził nadzieję, że ostrzeżenie to zostanie usłyszane w europejskich stolicach.
6.
Po tym, jak Trump określił członkostwo stowarzyszone jako „śmieszne”, premier stwierdził, że większość Kanadyjczyków popiera zacieśnienie więzi z blokiem
https://www.theguardian.com/world/2026/sep/17/mark-carney-deep-cooperation-canada-eu-strasbourg
„Kanada i Europa są silne osobno, ale razem są jeszcze silniejsze” – powiedział premier Kanady Mark Carney w przemówieniu w Parlamencie Europejskim. „Sojusz Kanada-UE byłby wzorem dla innych demokracji” – kontynuował premier. „Nie proponuję trzeciego bloku, którego celem jest stanie się rywalizującą potęgą. Nie dążymy do dominacji nad innymi. Wręcz przeciwnie, dążymy do odporności, aby nikt nie mógł kontrolować naszych otwartych rynków, naszej suwerenności, zagrażać naszej integralności terytorialnej i naszym demokracjom. Te motywacje, w połączeniu z naszą ukrytą silną potęgą, pozwalają nam pomóc w stworzeniu kolejnego, sprawiedliwego, stabilnego i dostatniego porządku świata”.
„Kanada docenia ambicję” zostania pierwszym członkiem stowarzyszonym UE, a badania pokazują, że „większość Kanadyjczyków opowiada się za głębszymi więzami”. Carney z zadowoleniem przyjął dziś propozycję zostania pierwszym członkiem stowarzyszonym Unii Europejskiej, ale wyjaśnił, że nie zamierza, aby bliższy sojusz doprowadził do powstania nowego bloku zdolnego do rywalizacji z głównymi światowymi potęgami. Komentarze pojawiły się po tym, jak prezydent USA Donald Trump zasugerował, że proponowana umowa może stanowić „wrogi akt” i zagroził nałożeniem wysokich ceł na Europę, jeśli uzna jej intencje za wrogie.
„Wręcz przeciwnie, dążymy do odporności, aby nikt nie mógł kontrolować naszych otwartych rynków, naruszać naszej suwerenności, zagrażać naszej integralności terytorialnej ani podważać naszych wolności, demokracji i praworządności” – dodał premier Kanady. „To właśnie te fundamentalne motywacje, w połączeniu z naszym potencjałem twardej siły, pozwolą nam pomóc w stworzeniu nowego porządku świata: sprawiedliwego, stabilnego i dostatniego”.
Przemawiając na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, Carney powiedział, że suwerenność wykracza daleko poza zdolność do zabezpieczenia dostaw żywności i energii lub zapewnienia własnej obrony. Wymaga bezpiecznego dostępu do sztucznej inteligencji, półprzewodników, kluczowych minerałów, systemów płatności, czystych technologii energetycznych, szczepionek i komunikacji satelitarnej. „We wszystkich tych strategicznych obszarach każdy z nas ma istotne braki. Jesteśmy zmuszeni polegać na poszczególnych krajach lub firmach, aby je wypełnić, co stwarza podatność na zagrożenia, zwłaszcza gdy pozornie globalne przedsiębiorstwa ujawniają czysto narodowy charakter w czasach kryzysu. Zlikwidowanie tych luk jest niemożliwe w pojedynkę, ale jest to cel w pełni osiągalny poprzez wspólne działania” – podsumował.
7.
https://www.repubblica.it/esteri/2026/09/17/news/usa_agenti_ice_e_fbi_ai_seggi_ispanici_midterm_trump-425590138/?ref=RHLF-BG-P8-S1-T1-PP
Agenci FBI mogą zostać wysłani do lokali wyborczych przed listopadowymi wyborami uzupełniającymi, kiedy to zostanie wybrany nowy Kongres Stanów Zjednoczonych. Dyrektor FBI, Kash Patel, jasno to wyraził podczas przesłuchania przed Komisją Sądownictwa Senatu. Jego oświadczenie zdawało się jednak przeczyć jego wcześniejszym zapewnieniom, że nie zamierza wysyłać agentów do monitorowania lokali wyborczych. Od tego czasu jednak sytuacja się zmieniła: Republikanie tracą poparcie wszędzie, a Demokraci są faworytami w walce o kontrolę nad Izbą Reprezentantów, a być może i Senatem.
Prezydent Donald Trump, obawiając się wyników, oskarżył Demokratów o oszustwa wyborcze i teraz najwyraźniej zamierza rozmieścić funkcjonariuszy w lokalach wyborczych, aby odstraszyć część populacji, zwłaszcza Latynosów, rozczarowanych jego administracją. Do agentów ICE, agencji egzekwowania prawa imigracyjnego odpowiedzialnej za naloty na miasta w poszukiwaniu podejrzanych o nielegalny pobyt imigrantów, dołączyli agenci FBI. „Myślałem, że mówiłeś, że nie wysyłasz funkcjonariuszy do lokali wyborczych” – zauważył podczas przesłuchania senator Peter Welch, demokrata z Vermont. „Kiedy to słyszałeś? To kolejne kłamstwo” – odpowiedział Patel, podnosząc głos. „Więc wysyłasz funkcjonariuszy?” – naciskał Welch. „Mamy koordynatorów ds. sytuacji nadzwyczajnych w wyborach działających we wszystkich 56 biurach okręgowych” – odparł Patel, odnosząc się do osób odpowiedzialnych za koordynację śledztw w sprawie przestępstw wyborczych. „Uczciwość wyborów ma pierwszorzędne znaczenie. A FBI się nie cofnie”.
Zgodnie z prawem, uzbrojonym agentom federalnym i personelowi wojskowemu zabrania się rozmieszczania „w miejscach, w których odbywają się wybory powszechne lub uzupełniające”. Przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów oświadczył w liście wysłanym w zeszłym miesiącu do senatora Partii Demokratycznej, że „nie ma planów” rozmieszczania wojsk w lokalach wyborczych podczas wyborów w listopadzie.
8.
https://www.repubblica.it/esteri/2026/09/17/news/separiamoci_italia_sodalizio_sudtirolesi_melanie_mair_congresso_ultradestra_tedesca_afd-425589437/?ref=RHLF-BG-P7-S1-T1-r3837
Koniec sierpnia, Magdeburg. Na kongresie krajowym młodzieżówki AfD „Generation Deutschland” celebrowany jest kandydat na stanowisko Spitzenkandidata Ulricha Siegmunda, człowieka, który tydzień później odniesie zwycięstwo w wyborach regionalnych w Saksonii-Anhalt. Pomiędzy tyradą na rzecz reemigracji, antyeuropejskim kazaniem i przemówieniami celebrującymi etnopluralizm i inne współczesne wersje teorii rasowych, na scenie pojawia się Melanie Mair z Południowego Tyrolu. Jest ona rzeczniczką młodzieży z „Süd-Tiroler Freiheit”, partii tak prawicowej i secesjonistycznej, że słowo „Południowy Tyrol” jest pisane z łącznikiem.
Dziennikarz renomowanego portalu śledczego Correctiv, Markus Bensmann, miał na tyle przytomności umysłu, by nagrać jej przemówienie. I przesłał nagranie do Repubblica. Mówiąc o regionie Trydent-Górna Adyga, gdzie rany nazizmu i faszyzmu są wciąż głębokie, Melanie Mair, występująca na scenie młodzieżówki AfD, przedstawia niesamowitą rekonstrukcję historyczną. Nawet po 1945 roku państwo włoskie było przedstawiane jako okrutny ciemiężyciel Południowego Tyrolu, terroryści z BAS z lat 50. i 60. jako „bojownicy o wolność”, a karabinierzy jako oprawcy. A jedynym rozwiązaniem, według Mair, sytuacji, którą południowotyrolscy politycy przez całe dziesięć minut określają jako prześladowczą, byłay secesja.
Mair twierdzi, że po 1945 roku Włochy „zawsze prowadziły politykę wymierzoną w naszą tożsamość”, czyli w mniejszość niemieckojęzyczną. A kiedy terroryści zaczęli bombardować linie energetyczne w latach 50., kiedy „bojownicy o wolność”, jak ich nazywa, rozpoczęli serię 350 ataków, które nękały Włochy przez ponad piętnaście lat, „miało to na celu zwrócenie na siebie uwagi”. Politycy z Południowego Tyrolu narzekają, że po bombardowaniach „na nasze ziemie wysłano nawet 40.000 policjantów. Doszło do ogromnej fali aresztowań i prawie wszyscy nasi bojownicy o wolność zostali uwięzieni. Następnie doszło do uwięzienia i tortur przez włoskich karabinierów. Niektórzy (terroryści, red.) stracili nawet życie”. Mair uważa oczywiście za skandaliczne, że „torturujący karabinierzy” zostali później „nawet odznaczeni”. Warto pamiętać, że piętnastu policjantów i karabinierów było wśród ofiar terroryzmu w Południowym Tyrolu.
„Wtapianie się” w społeczność włoską „nie może być dla nas opcją” – oświadczyła Mair ze sceny AfD, która entuzjastycznie ją oklaskiwała. Ponieważ, dodała, „jesteśmy mniejszością w obcym kraju”. Dodała: „My, mieszkańcy Południowego Tyrolu, nie mamy nic wspólnego z państwem włoskim, jego językiem ani kulturą”. Cel separatysty z Południowego Tyrolu może być zatem tylko jeden: „Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby uwolnić się od tego państwa i wkroczyć na drogę samostanowienia”.
Związek Mair z niemiecką skrajną prawicą nie jest niczym nowym. Dwa lata temu portal Brennerbasisdemokratie doniósł o wizycie Jeana-Pascala Hohma, ówczesnego posła Brandenburgii z ramienia AfD i, według wewnętrznych informacji, jednej z najbardziej radykalnych postaci tej partii, w Południowym Tyrolu, na zaproszenie lidera „Süd-Tiroler Freiheit”. Hohm awansował, a ostatnio został liderem „Generation Deutschland”, młodzieżówki AfD. Po wystąpieniu Mair na kongresie krajowym w sierpniu, Hohm ponownie przyjął zaproszenie do Włoch. W zeszłą sobotę przebywał w Tramin, niedaleko Bolzano, witany przez Mair w stroju tyrolskim. Jego pojawienie się zostało oprotestowane przez demonstrację około 200 osób i odbyło się wbrew woli burmistrza Tramin, Wolfganga Oberhofera.
Simonetta Nardini, redaktorka bolzańskiego dziennika „Salto”, skomentowała w rozmowie telefonicznej sojusz południowotyrolskich separatystów z niemiecką skrajną prawicą: „Bliskie powiązania Süd-Tiroler Freiheit z AfD, a co za tym idzie, bliskie powiązania AfD z CasaPound, są szczególnie niepokojące w kraju, który ucierpiał zarówno z powodu faszyzmu, jak i nazizmu. W Górnej Adydze/Südtirolu od lat ciężko i codziennie pracujemy nad leczeniem historycznych ran zadanych przez te ideologie – te same, które dziś propagują AfD i włoska skrajna prawica. Ponowne rozbudzanie i podsycanie tych nacjonalistycznych tendencji jest niebezpieczne i nieodpowiedzialne”.
9.
82-letni Reinhold Messner z Południowego Tyrolu powrócił na górę, z której po raz pierwszy zobaczył Nanga Parbat w Pakistanie, wraz ze swoim bratem Güntherem. Pięćdziesiąt sześć lat temu – 29 czerwca 1970 roku – dwaj bracia, po wejściu na 8125-metrowy szczyt Nanga Parbat, zeszli z przeciwległej strony góry. Podczas zejścia Günther zginął w lawinie lodowej. Reinhold Messner poświęcił zmarłemu bratu wpis na Instagramie, dołączając do niego film dokumentujący swoje wejście. Wzruszający podpis brzmiał: „Dzisiaj wróciłem na skałę, z której po raz pierwszy zobaczyliśmy z Güntherem w oddali Nanga Parbat. Dziś wspiąłem się tam z powrotem. To tutaj wszystko się zaczęło. Dla mnie Nanga Parbat stała się czymś więcej niż tylko górą”.
10.
Sejmowa dyskusja dotyczyła uchwały z okazji 50. rocznicy powstania Komitetu Obrony Robotników.
Projekt uchwały przygotowała KO. Nie spodobał się Joannie Lichockiej i Antoniemu Macierewiczowi z PiS.
— W projekcie uchwały, który został przedstawiony przez Koalicję Obywatelską, jest nie tylko nacisk na pokazanie, że Komitet Obrony Robotników tworzyło środowisko związane ze środowiskiem politycznym pana Piotra Adamowicza, dawnych działaczy Unii Wolności, Unii Demokratycznej i Platformy Obywatelskiej, z marginalizowaniem roli Piotra Naimskiego, "Czarnej Jedynki" i Antoniego Macierewicza, ale także cytat, o który się posprzeczaliśmy — mówiła Lichocka.
— Każdy ma prawo do własnej pamięci. Każdy może mieć własną ocenę wydarzeń, w których uczestniczył, ale nie każdy może mieć własną historię. Historia jest nauką, opiera się na źródłach, a twierdzenia dotyczące przeszłości podlegają weryfikacji — odpowiadał Piotr Adamowicz.
Zarówno Joanna Lichocka, jak i Antoni Macierewicz głośno komentowali wystąpienie Piotra Adamowicza. Posłanka PiS nie została dopuszczona do głosu. — Dziękuję bardzo, zamykam dyskusję — reagowała wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska.
— Jedno zdanie tylko — prosiła Lichocka. — Miała pani swoje wystąpienie. Pan poseł miał swoje wystąpienie. To nie jest moment na dyskusję — odpowiadała prowadząca obrady.
— Chciałam tylko powiedzieć, że uchwała została przyjęta przy braku kworum — mówiła Lichocka.
W pewnym momencie Antoni Macierewicz wstał i podszedł do mównicy. — Czy można kłamać o historii Polski? A to oni właśnie kłamią o historii Polski! — wykrzykiwał.
11.
https://www.bbc.com/news/articles/cmd79z0pdzgjo
Były prezydent Kosowa Hashim Thaci został skazany na 25 lat więzienia za zbrodnie wojenne.
Podczas rozprawy w Hadze, która odbyła się w środę, 58-latek został skazany za zbrodnie popełnione podczas wojny o niepodległość Kosowa przeciwko Serbii w latach 90., w której zginęło ponad 10 000 osób.
Został skazany po trzyletnim procesie za przestępstwa, w tym morderstwo, bezprawne aresztowania, tortury i okrutne traktowanie. Wiele innych zarzutów przeciwko niemu nie zostało udowodnionych.
Thaci był współzałożycielem i dowódcą Armii Wyzwolenia Kosowa (UÇK), ugrupowania walczącego o niepodległość. Jest uważany za bohatera Kosowa.
Oskarżono go o zabójstwo blisko 100 osób i popełnienie innych okrucieństw, w tym porwań.
Thaci stanął przed sądem obok trzech byłych dowódców UÇK, którym postawiono podobne zarzuty.
Armia Wyzwolenia Kosowa (UÇK) została utworzona na początku lat 90. XX wieku jako grupa bojowników etnicznych Albańczyków na terenie ówczesnej prowincji Serbii. Podczas wojny miała ona rzekomo przeprowadzać ataki na serbską mniejszość etniczną zamieszkującą ten region.
Thaci został pierwszym premierem Kosowa po ogłoszeniu niepodległości w 2008 roku. Później został prezydentem, ale zrezygnował w 2020 roku, aby stawić czoła zarzutom w Hadze.
Tysiące ludzi zebrało się w Kosowie, aby obejrzeć ogłoszenie wyroku na dużych ekranach.
W stolicy, Prisztinie, zdjęcia i nagrania wideo pokazują ludzi ze łzami w oczach, gdy dowiadują się o werdykcie.
========
A D.O. znowu: teraz pora na Kaczora!
12.
Protestujący zostali potraktowani gazem łzawiącym, minister twierdzi, że szeroko zakrojone naloty i aresztowania na podstawie przepisów dotyczących obsceniczności miały na celu „ochronę rodzin”
https://www.theguardian.com/global-development/2026/sep/17/turkey-raids-detains-dozens-crackdown-lgbtq-activists-journalists
Władze Turcji posłużyły się oskarżeniami o obsceniczność, aby uzasadnić falę nalotów i aresztowań wymierzonych w społeczność LGBTQ+, do której włączono m.in. dziennikarzy oraz ponad 150 osób aresztowanych podczas protestów przeciwko nalotom.
Począwszy od wczesnych godzin porannych w niedzielę turecka policja przeprowadziła jednoczesne naloty na biura organizacji broniących praw osób LGBTQ+ i grup zajmujących się ochroną osób z wirusem HIV w Stambule, stolicy Ankarze, nadmorskim mieście Izmir, a także w miastach Aydın i Mersin.
„To najpoważniejsze represje wobec osób LGBTQ+ w ostatnich latach” – powiedziała Emma Sinclair-Webb z Human Rights Watch.
Na nagraniu wideo opublikowanym przez tureckie ministerstwo spraw wewnętrznych widać, jak policjanci przeszukują szafy z dokumentami, zrywają tęczowe flagi i wyprowadzają ludzi w kajdankach, a także robią naloty na kluby nocne i domy aktywistów.
Prokuratorzy w Stambule poinformowali, że podczas nalotów funkcjonariusze skonfiskowali sprzęt cyfrowy, narkotyki i broń palną, a także aresztowali dziesiątki osób.
Organizacje praw człowieka monitorujące aresztowania uważają, że 62 osoby zostały tymczasowo aresztowane, ale ponad 100 zostało zatrzymanych. Sinclair-Webb, która oskarżyła władze o próbę oczernienia i kryminalizacji działań na rzecz osób LGBTQ+, powiedziała: „Uważamy, że dotyczy to również osób niezwiązanych z grupami LGBTQ+ [zatrzymanych] za przestępstwa związane z narkotykami i prostytucją”.
Chociaż homoseksualizm nie jest w Turcji nielegalny, prokuratorzy w Ankarze oskarżyli grupy obrońców praw osób LGBTQ+ o łamanie prawa zakazującego „wulgarności” oraz prawa regulującego działalność organizacji pozarządowych, choć formalne zarzuty pozostają niejasne.
Minister sprawiedliwości Turcji Akın Gürlek powiedział, że naloty i aresztowania w całym kraju były częścią operacji zatytułowanej „Moja rodzina jest bezpieczna” i dodał, że celem akcji jest „ochrona naszych dzieci, instytucji rodziny i porządku społecznego”.
W rezultacie, jak powiedział Gürlek, władze wzięły na celownik miejsca, które ich zdaniem były powiązane z prostytucją, dystrybucją materiałów obscenicznych „oraz działaniami narażającymi dzieci na kontakt z takimi treściami”.
Turecka organizacja zajmująca się wolnością prasy, Media and Law Studies Association, poinformowała, że w skład tej grupy weszło siedmiu członków zarządu Kaos GL, jednej z najstarszych tureckich organizacji działających na rzecz praw LGBTQ+, która prowadzi również witrynę informacyjną.
Tuğba Tekerek, dziennikarka, została aresztowana w swoim domu w Stambule i przewieziona do Ankary na przesłuchanie przez prokuratorów. Stało się to po opublikowaniu artykułu w Kaos GL na temat społeczności LGBTQ+ w sąsiedniej Gruzji.
Podczas gdy pierwsze naloty wywołały protesty, fala aresztowań w tym tygodniu narastała. Władze tureckie użyły gazu łzawiącego wobec setek protestujących w Izmirze i zatrzymały we wtorek co najmniej 150 demonstrantów w Stambule, a także dziesiątki w Ankarze.
Francuska agencja prasowa AFP poinformowała, że kilka aresztowań przed budynkiem sądu w Stambule nastąpiło po tym, jak demonstranci rozwinęli transparent z napisem „Bycie LGBTQ+ nie jest przestępstwem” i skandowali „Niech żyje walka o wolność”.
========
To już kilkadziesiąt lat, jak D.O. marzy, żeby tego sqrvysyna, jednego z największych zbrodniarzy naszych czasów w tej części świata, sprawiedliwość dopadła i powiesiła na publicznym placu.
13.
Prof. Victor Ambros, amerykański biolog molekularny i noblista z 2024 r., dostał polskie obywatelstwo.
Informację podał w środę wieczorem premier Donald Tusk - w serwisie X opublikował nagranie ze swojej rozmowy z naukowcem.
- Mam dla ciebie świetną wiadomość. Jesteś Polakiem z polskim paszportem. Jesteś obywatelem kraju, który jest najlepszym miejscem na Ziemi, a przynajmniej tak uważam - powiedział Tusk. - To dla mnie zaszczyt - odpowiedział prof. Victor Ambros. Panowie uzgodnili, że spotkają się w Polsce w maju.
Amerykański biolog molekularny wystąpił o potwierdzenie polskiego obywatelstwa w marcu tego roku.
Urodził się w miejscowości Hanover w stanie New Hampshire w USA. Całe życie zawodowe spędził w Nowej Anglii. Od 2008 r. pracuje na Uniwersytecie Massachusetts w Worcester. Dwa lata temu razem z Garym Ruvkunem odebrał Nagrodę Nobla za odkrycie mikroRNA i opisanie jego roli w ekspresji genów. Czyli opisanie tego, co włącza lub wyłącza nasze geny.
Jego łącznikiem z Polską był ojciec, Longin Bohdan Ambros, który urodził się we wsi Dorgiszki (dawna Wileńszczyzna). W czasie II wojny światowej jako młody chłopak został wywieziony na roboty do Trzeciej Rzeszy. Po wyzwoleniu przez Amerykanów zaczął pracować dla nich. Dzięki temu nauczył się mówić po angielsku i z czasem wyemigrował do USA.
Przyszły noblista wychował się na farmie, którą jego rodzice prowadzili w stanie Vermont (mieli w sumie ośmioro dzieci). Na farmie było pełno książek, w tym o naukowcach, wynalazcach i nauce. …
14.
15.
Oprócz tego, że znakomicie pisze, znakomicie przemawia i to z marszu, z głowy, nie z kartki.
Kto z Warszawiaków nie był, ten kiep. Pani Elżbieta wykroiła sobie ważnie miejsce w czołówce współczesnych poetów polskich, pisze w stylu przypominającym najlepszą Szymborską, z niezrównaną prostotą, choć z daleko głębszym smuteczkiem. Poezja wymaga właściwych myśli i właściwych słów do ich wyrażenia; na szczęście pani Elżbieta jest właścicielką słów, a ponieważ jest również malarką, to potrafi wymalować słowami obrazy tak, że wciągają i czynią czytelnika i słuchacza uczestnikiem zdarzeń i uczuć.
16.
17.
„Socjalistyczne Hotele” to pierwszy album fotograficzny skupiający się wyłącznie na architekturze hotelarskiej w Europie Wschodniej i krajobrazie postsowieckim. Te państwowe budynki były użytkowane przez odwiedzających je pracowników rządowych i zwykłych obywateli. Dziś stanowią fascynujące dziedzictwo pewnej społecznej i kulturowej osobliwości.
https://www.theguardian.com/artanddesign/gallery/2026/sep/17/socialist-hotels-in-pictures
========
D.O. gorąco poleca tę galerię osobliwości.
Dzień dobry... Pozdrawiam fanki i fanów D. O.
OdpowiedzUsuńWzajemnie, pozdrawiam
UsuńDzień dobry
OdpowiedzUsuń