DRUGI OBIEG
Sobota, 12 września 2026
1.
Jak sobie obiecywało, państwo D.O.stwo wybrało się do Urbino. Niby niedaleko,
ale gogle maps, sobie tylko wiadomymi meandrami elektronicznymi, przeczołgało
nas najdłuższą i najbardziej krętą drogą, jaka się w tych okolicach znajduje.
Co gorsza, szoska cały czas się stromo pięła i niemal na całej swojej
dłuuugości groziła osunięciem się w przepaści, raz po lewej, raz po prawej
stronie. Że asfalt przypomina pobojowisko to żadna we Włoszech nowina,
większość dróg jest w skandalicznym stanie. Ale szosa była pełna pęknięć i
rozpadlin, byle jak zaklajstrowanych łatami przeważnie z cementu, a wszystko to
razem nie budziło zaufania. Ale dojechaliśmy i nic się pod nami nie obsunęło,
pewnie osuwiska czekają na innych przejeżdżających.
W Urbino byliśmy już wcześniej dwa razy, bo to cud nad cudy, z pałacem –
zamkiem właściwie - rodziny Montefeltro, o której pewnie słuch na świecie by
zaginął, gdyby nie portrety Piero della Frenceski i Raffaella.
Piero był Toskańczykiem, ale pracował dla wielu panujących władców włoskich
księstw, m.in. dla Sigismondo Malatesty w Rimini i dla Federico de Montefeltro
w Urbino. Jeden z najbardziej znanych jego obrazów to właśnie portret w Urbino
panujących: Federico i jego żony Battisty Sforzy, przechowywany we florenckich
Uffizi
Widzicie nos Federica? Nie urodził się z takim aparatem węchowym, lecz kazał
sobie usunąć nasadę nosa, żeby lepiej widzieć; stracił bowiem jedno oko, gdy w
1450 roku, podczas turnieju rycerskiego, przeciwnik trafił go kopią w twarz i
wykłuł mu oko. Operację przeprowadzono oczywiście bez znieczulenia.
A Raffaello Sanzio urodził się oczywiście w Urbino i dorastał na dworze
Montefeltrów, gdzie od maleńkości prowadzał go ojciec Giovanni, zacny malarz u
zausznik księcia. Dzieckiem był jeszcze, kiedy umarł jego ojciec, lecz talent
Rafaela był wielki na tyle, że zaraz został przyjęty do terminu u Perugina, a
potem trafił między największych geniuszy do Florencji. Tam, pod wpływem dzieł
Leonarda da Vinci i Michała Anioła rozwinął swój styl – zaczął dynamiczniej
komponować postacie i po mistrzowsku opanował światłocień. W tym czasie
stworzył serię swoich najsłynniejszych, pełnych czułości wizerunków Madonn.
25-latka wezwał do Rymu papież Juliusz II della Rovere. A Della Rovere to był
ród arystokratyczny pochodzący z Savony i panujący w księstwie Urbino w latach
1508–1631. Twórcami potęgi rodziny byli Francesco i Giuliano della Rovere,
którzy kolejno w latach 1471–1484 i 1503–1513 panowali jako papieże Sykstus IV
i Juliusz II.
W Rzymie Rafael stworzył swoje największe arcydzieła: monumentalne freski w
watykańskich Stanzach (w tym słynną Szkołę Ateńską). Stał się ulubieńcem
rzymskich elit, a papież Leon X mianował go głównym architektem Bazyliki św.
Piotra. I wszyscy przymykali oko na fakt, że nie dość, że żył w grzechu, to
jeszcze różnym świętym nadawał twarz i kształty swojej kochanki, córki piekarza
(fornaio; piec= forno) zwanej Fornariną, Piekareczką.
Zmarł niespodziewanie w Rzymie w wieku zaledwie 37 lat, po nagłej i krótkiej
chorobie. Został pochowany z najwyższymi honorami w rzymskim Panteonie.
D.O. uwielbia i Piero i Raffaella i dlatego gotów jest jechać najgorszymi
drogami choćby bardzo daleko, by na ich dzieła popatrzeć.
No to jeszcze tylko o długiej chwili strachu i zdenerwowania. Wjechali państwo
D.O.stwo na podziemny parking, zatrzymali, by wziąć bilet, auto marki szkoda
przepisowo zgasło, bo ma system start/stop, a potem zamilkło i nie reagowało na
żadne bodźce. Panika, ale Żona natychmiast zajrzała do sztucznej, sztuczna
mówi, że to pewnie bateria i żeby naciskać na przycisk „start” kluczykiem, nie
palcem. Samochód wreszcie odpalił. Poszukiwania nowej baterii nie dały
rezultatu, również dlatego, że w necie nie było instrukcji, jak się zdejmuje
pokrywę z pilota bezkluczykowego. Ale po powrocie samochód normalnie odpalił, a
u lokalnego dealera VW powiedzieli, że bateria jest OK, a przyczyn, dla którego
auto oniemiało może być sto. W każdym razie the end was happy.
Szczęśliwy D.O. z crodino w dłoni w Urbino, przed Palazzo Ducale w którym
mieści się Museo Nazionale delle Marche. W tle katedra Santa Maria Assunta.
To prawdziwy gigant. Jak napisał Baldassarre Castiglione w „Dworzaninie”, „Fryderyk
zbudował pałac, który wielu uważa za najpiękniejszy w całych Włoszech. Urządził
go tak wspaniale, że wyglądał nie jak pałac, ale jak miasto w kształcie pałacu”.
Palazzo Ducale - Pałac Książęcy w Urbino Jest to jedno z najsłynniejszych i
najważniejszych arcydzieł włoskiego renesansu, wpisane na Listę Światowego
Dziedzictwa UNESCO. Budynek, którego budowę rozpoczęto w 1470 roku na polecenie
księcia Federico da Montefeltro, został zaprojektowany przez wybitnych
architektów tamtych czasów, takich jak Luciano Laurana i Francesco di Giorgio
Martini.
Piazza della Repubblica
W górę i w dół.
Katedra Santa Maria Assunta.
Ceglany Palazzo Ducale, a w nim wejście do Muzeum. 12 euro na głowę.
Piękny dziedziniec pałacu.
Ta kamienna płaskorzeźba przedstawia Federica da Montefeltro oraz jego brata,
humanistę i uczonego Ottaviana Ubaldini della Carda.
Fragment wnętrza Appartamento della Jole (Apartamentu Jole) – najstarszej
części Palazzo Ducale w Urbino, w którym zachowały się historyczne dekoracje
ścienne i sklepienia kolebkowe z malowidłami.
I to jest szafa! Dzisiaj robią mniejsze kawalerki.
Sala krzyży
Cudowna „Święta rodzina” Giovanniego Belliniego
„Madonna di Senigallia” –Piera della Franceski, dzieło powstałe między 1470 a 1485.
„Ritratto di Federico da Montefeltro col
figlio Guidobaldo” (Portret Federico da Montefeltro z synem Guidobaldo), które
przypisuje się hiszpańskiemu malarzowi Pedro Berruguete
„Annunciazione” (Zwiastowanie) autorstwa Vincenzo Paganiego, namalowany w 1532
roku.
To jest właśnie „La Muta” (Niema), czyli Portret młodej kobiety, namalowany
przez Rafaela w latach 1507–1508. Na portrecie została uwieczniona
prawdopodobnie Giovanna Feltria della Rovere, dama dworu z Urbino.
„Święta Katarzyna Aleksandryjska” Raffaella Sanzio, około 1502–1503 roku.
To zdjęcie przedstawia reprodukcję predelli, dzieła Raffaella Sanzio, którego
oryginał znajduje się w Muzeach Watykańskich. Predella to dolna, pozioma część
ołtarza, na której często umieszcza się malowidła lub płaskorzeźby.
Suit jednej z komnat z herbem Federica di Montefeltro.
Krajobraz z muchą.
Dzień dobry w sobotę
OdpowiedzUsuńCześć Waldek. Brakuje Twoich komentarzy na fb.
Usuń