DRUGI OBIEG
Piątek, 13 lutego (!) 2026

1.

Niekompetencja wszędzie
Wczorajsze krótkotrwałe zamknięcie przestrzeni powietrznej wzdłuż południowej granicy Teksasu, które zostało zniesione około dwie minuty po tym, jak zablokowaliśmy newsletter, wygląda raczej na kolejny przykład niekompetencji Trumpa niż preludium do działań militarnych w Meksyku. Według doniesień Fox, AP, CBS i innych, FAA wydała 10-dniowe zamknięcie przestrzeni powietrznej nad El Paso po tym, jak CBP (Służba Celna i Graniczna) przypadkowo zestrzeliła zabłąkany balon imprezowy prototypem lasera o dużej energii wypożyczonym z Pentagonu. Nie, to nie jest nagłówek z The Onion.
Najwyraźniej nikt nie zadał sobie trudu, żeby poinformować FAA (federalna Agenja Lotnictwa), że będą strzelać laserami obok dużego lotniska cywilnego. Wygląda na to, że wieża chciałaby być informowana na bieżąco, ale co ja tam wiem. Dlaczego w ogóle używamy laserów dużej mocy obok lotniska?
I ze wszystkich agencji federalnych, którym powierzono taką broń, dlaczego do cholery znalazłaby się wśród nich Służba Celna i Ochrony Granic? To właśnie ta agencja jest obecnie krytykowana za 10-krotne postrzelenie protestującego w plecy. Może nie dawajmy im tajnych pistoletów laserowych do zabawy w przestrzeni powietrznej? Wyobraź sobie, że zostałeś zestrzelony w powietrzu, bo jeden z podwładnych Grega Bovino wziął twój samolot za balon na quinceañera (tradycyjna, huczna uroczystość 15. urodzin młodej Latynoski, symbolizująca jej wejście w dorosłość).
Niekompetencja to tu słowo dnia. Popełniłem błąd, oglądając wystąpienie Pam Bondi przed Komisją Sądownictwa Izby Reprezentantów, którego kulminacyjnym momentem było jej spotkanie z Jamiem Raskinem, czołowym demokratą w komisji, który zapytał ją, dlaczego Departament Sprawiedliwości nie oskarżył nikogo związanego z Epsteinem.
„Dow, Dow właśnie się skończył, Dow przekroczył 50 000 dolarów! Nie wiem, z czego się śmiejesz, Raskinie, jesteś świetnym traderem giełdowym – Dow przekroczył już 50 000 dolarów. S&P prawie 7000 dolarów, a Nasdaq bije rekordy. Amerykańskie plany emerytalne 401(k) i oszczędności emerytalne kwitną. O tym właśnie powinniśmy rozmawiać!” …
Serio, to przesłuchanie było tak przygnębiającym cyrkiem, że aż szkoda patrzeć, nawet bardziej niż zwykle. Ci ludzie naprawdę się nienawidzą. To nie tylko na pokaz. A powinni współpracować, żeby rozwiązywać problemy nas wszystkich. System jest po prostu tak zepsuty, że zastanawiam się, czy tak będzie teraz, nawet gdy DJT (Trump) przestanie istnieć. …
Jutro, zakładając, że nie zaatakują Juarez ani nie zestrzelą samolotu, chcę poświęcić trochę czasu Demokratom. Jak wykorzystują – lub nie – fakt, że Trump jest u kresu popularności i kto ma najlepszą pozycję w 2028 roku. Mam nowego kandydata na kandydata, który moim zdaniem byłby niemal nie do pobicia na liście Demokratów, którego wkrótce przedstawię, a wy możecie mi wyjaśnić, dlaczego mam rację, a dlaczego nie.


2.

https://tvn24.pl/swiat/sprawa-epsteina-burzliwe-wysluchanie-pam-bondi-w-izbie-reprezentantow-st8897756
========
Brutalna histeria ulubienicy alfonsa i jego nazistowskiej ferajny ruskich onuc. Poczytajcie.


3.
Obraz zawierający tekst, ubrania, zrzut ekranu, Ludzka twarz

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.
Szkoła dla faszystów
Steve Bannon próbuje ponownie: odwołuje się do Regionalnego Sądu Administracyjnego Lacjum (TAR) w sprawie Kartuzji w Trisulti.
https://www.repubblica.it/cronaca/2026/02/12/news/steve_bannon_certosa_trisulti_ricorso_tar_lazio-425153283/?ref=RHLF-BG-P6-S4-T1-PP
Steve Bannon , były główny strateg Donalda Trumpa i wciąż kluczowa postać ruchu MAGA (Make America Great Again), próbuje uchylić, poprzez odwołanie do Regionalnego Sądu Administracyjnego (TAR) wniesione przez jego zaufanego człowieka we Włoszech, Benjamina Harnwella, decyzję Ministerstwa Dziedzictwa Kulturowego o anulowaniu dzierżawy klasztoru w Ciociarii na południu Lacjum w celu przekształcenia go w międzynarodową szkołę kształcenia faszystóz (zwanych tu „suwerenistami”. „Wielu młodych członków partii Braci Włoch” – mówi Harnwell – „zastanawia się, dlaczego Giorgia Meloni, która twierdzi, że jest przyjaciółką trumpizmu w Waszyngtonie, tak energicznie sprzeciwia się projektowi Steve'a Bannona we Włoszech”.

Przeciwko Franciszkowi
Sprawa ciągnie się od lat, odkąd podczas pierwszej kadencji Trumpa w Białym Domu Benjamin Harnwell wygrał przetarg ogłoszony w 2018 roku przez Ministerstwo Dziedzictwa Kulturowego, którym kierował wówczas Dario Franceschini (Partia Demokratyczna), na powierzenie Kartuzji w Trisulti, obecnie prawie pozbawionej mnichów, na 19 lat, z czynszem w wysokości 100 000 euro rocznie, Instytutowi Dignitatis Humanae, suwerenistycznemu think tankowi pod przewodnictwem Harnwella.
Celem, jak wyjaśnił Bannon, było przekształcenie go w „szkołę gladiatorów”, instytucję szkolnictwa wyższego dla nacjonalistycznych przywódców, pod wpływem myśli ultrakonserwatywnej i tradycjonalistycznego katolicyzmu.
Nicola Fratoianni, ówczesny lider włoskiej lewicy, a obecnie lider Sojuszu Zielonych i Lewicy, był pierwszym politykiem krajowym, który zorganizował protesty; na miejscu powstała Rete Trisulti Bene Comune (Sieć Wspólnego Dobra Trisulti). Przybycie odłamu trumpistów tuż pod Rzym, podczas gdy tron Piotrowy zajmował papież Franciszek, który stanowczo sprzeciwiał się suwerenności, zostało wzmocnione przez udział w projekcie amerykańskiego kardynała Raymonda Leo Burke'a, lidera przeciwników papieża Franciszka w Kurii Rzymskiej, który następnie popadł w konflikt z Bannonem. Pewna niechęć Bannona do papieża Franciszka ujawnia się również w najnowszych „aktach Epsteina” opublikowanych przez Departament Sprawiedliwości USA.

Zadanie anulowane
Proces przyznawania koncesji stał się jednak bardziej skomplikowany. W 2019 roku samo Ministerstwo Dziedzictwa Kulturowego, po postępowaniu o unieważnienie koncesji zainicjowanym przez Alberto Bonisoliego (Ruch 5 Gwiazd), cofnęło koncesję, opierając się na opinii Prokuratury Generalnej i zgodnie z artykułem 21/9 ustawy 241/1990, z powodu „naruszenia różnych zobowiązań umownych”.
Cofnięcie koncesji było oparte na zarzutach karnych wobec Harnwella, a konkretnie na zarzutach o złożenie fałszywych oświadczeń w trakcie przetargu. Harnwell, później uniewinniony przez sąd karny z powodu bezpodstawności zarzutów, zwrócił się do ministerstwa o ponowne rozpatrzenie dokumentów. Ministerstwo odpowiedziało odmową administracyjną, którą Harnwell zaskarżył do Regionalnego Sądu Administracyjnego w Lacjum. Sąd administracyjny zajął się tą sprawą wczoraj, ale decyzja zostanie opublikowana później, w ciągu około 45 dni.

„Szanuj praworządność”
„Wierzę, że sąd administracyjny będzie w stanie zaproponować rozwiązanie zgodne z zasadami praworządności i niezbędną harmonią między różnymi jurysdykcjami” – stwierdził Harnwell w wywiadzie dla Repubbliki. „Jeśli TAR uwzględni naszą apelację, zwrócimy się do administracji o ponowne rozpatrzenie decyzji o unieważnieniu w świetle ostatecznego rozstrzygnięcia w sprawie karnej. Celem jest po prostu przywrócenie całej sprawy do w pełni spójnych ram prawnych”.

Meloni i trumpizm
Według Harnwella: „Wciąż trudno zrozumieć, dlaczego rządowi, który określa się jako prawicowy, a niektórzy nazywają go nawet skrajnie prawicowym, tak bardzo zależy na ochronie działań Ruchu Pięciu Gwiazd i Partii Demokratycznej. Najłatwiej byłoby ujawnić wszystkie dokumenty – na przykład słynną „opinię” prawną Prokuratury Generalnej, którą Ministerstwo Dziedzictwa Kulturowego, Aktywności i Turystyki obszernie cytowało, uzasadniając jej unieważnienie, ale której nigdy nie widzieliśmy. Słyszałem, że wśród młodych członków partii Bracia Włoscy, którzy mają zdecydowane zdanie na temat ruchu MAGA i marzą o podobnym ruchu we Włoszech, panuje wielkie rozczarowanie i wielu zastanawia się, dlaczego premier, który w Waszyngtonie podaje się za przyjaciela trumpizmu, tak energicznie blokuje projekt Steve'a Bannona we Włoszech, a robi to, by chronić Franceschiniego i Bonisoliego!”.

„Trasa wolności słowa”
Jeśli chodzi o „szkołę gladiatorów”, „istnieje prawicowy, tradycyjny projekt edukacji katolickiej” – wyjaśnia Harnwell – „ale zapewniam, że nigdy nie zrobilibyśmy w klasztorze niczego, co nie byłoby w pełni zgodne z warunkami koncesji. Powszechnie wiadomo, że projekt nie został dobrze przyjęty przez niektóre sektory włoskiej społeczności politycznej i kulturalnej”. Według człowieka Bannona „oczywiste jest, że projekt spotkał się z silnym oporem politycznym ze strony lewicy, ale po prostu ufam, że wyrok administracyjny może teraz skupić się wyłącznie na ustalonych faktach i prawie”. I chociaż Sarah Rogers odwiedziła Rzym, Paryż i Londyn w ramach „podróży wolności słowa”, której celem jest finansowanie prawicowych grup, szkół, ośrodków analitycznych i organizacji charytatywnych w Europie, Harnwell twierdzi, że nie utrzymuje kontaktu ze zwolenniczką Trumpa: „Jednak – stwierdza – myślę, że Steve (Bannon, red.) jest z nią w kontakcie, śledzę jej publikacje w X i uważam, że jest naprawdę bardzo dobra”.

„Zachowajmy czujność”
Sieć Trisulti Bene Comune i jej prawniczka, Chiarina Ianni ze Studia Spirito–Ianni, „uważnie monitorują rozwój nowej inicjatywy prawnej” – czytamy w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych. „Ministerstwo Kultury i Region Lacjum przyłączyły się do postępowania, a wczoraj, 11 lutego 2026 r., odbyła się rozprawa, po której komisja wstrzymała się z wydaniem decyzji. Trisulti Bene Comune pozostaje czujna i po wydaniu orzeczenia podejmie wszelkie niezbędne działania w celu ochrony Certosy i tego, co ten niezwykły zabytek reprezentuje dla całego regionu”.
=======
Krótko mówiąc z tych banan, który w USA już stworzył ruch MAGA, teraz za punkt honoru stawia sobie stworzenie ruchu MEGA - Make Europe Great Again. Odbył w tym celu niezliczoną ilość podróży po Europie, spotkał się z liderami partii prawicowych, agitując, zwierając szeregi (w aktach Epsteina jest jego bezpośrednie odniesienie do koniczności konsolidacji polskich zwolenników MEGA) obiecując kolejne pieniądze i finansowania, których ugrupowaniom skrajnie prawicowym nigdy nie brak. A prawie opuszczona, ogromna kartuzja w Trisulti ma być dla europejskich faszystów tym czym szkoła Rydzyka dla katofaszystów polskich.


4.
Obraz zawierający osoba, na wolnym powietrzu, śnieg, niebo

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.
Prezeska Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Kirsty Coventry miała łzy w oczach, gdy wyjaśniała dziennikarzom, dlaczego ukraiński skeletonista Władysław Heraskewycz został zdyskwalifikowany na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Mediolan-Cortina. Coventry sama wyjaśniła to sportowcowi na dzisiejszym porannym spotkaniu. „Chciałam zobaczyć go na zawodach” – wyjaśniła – „ale mamy zasady, które pozwalają nam być uczciwymi. Mam nadzieję, że on i jego ojciec to zrozumieją”.
Video:
https://www.repubblica.it/sport/dossier/olimpiadi-invernali/2026/02/12/video/kirsty_coventry_lacrime_atleta_ucraino_squalificato_milano_cortina-425153978/

Ukraiński minister Sportu Matwij Bidnyj: „Dla nas jest bohaterem narodowym”.
Dla D.O. też.


5.
Obraz zawierający tekst, osoba, firma, w pomieszczeniu

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.
https://sosnowiec.wyborcza.pl/sosnowiec/7,93867,32595191,29-osob-oskarzonych-o-wykorzystywanie-seksulanych-dzieci-w-diecezji.html
„Diecezja sosnowiecka nie jest czarną owcą. Jeśli chodzi o liczbę spraw dotyczących krzywdzenia nieletnich nie wyróżnia się wśród innych w kraju” - mówił ks. dr Jacek Prusak, teolog, psycholog, podczas podsumowania pierwszej części prac Komisji "Wyjaśnienie i Naprawa" Spraw Wrażliwych Diecezji Sosnowieckiej. …
Już wkrótce w sosnowieckim sądzie rozpocznie się proces księdza, który miał współżyć z 14- i 15- latkami. W tym samym sądzie trwa proces innego duchownego, w którego mieszkaniu zmarł młody człowiek. Pomimo podjętej reanimacji nie udało się go uratować. Przeciwko temu samemu księdzu toczy się kolejne postępowanie prokuratorskie - zatrzymano go za posiadanie narkotyków.
w wyniku rocznych badań dokumentów oraz rozmów ze świadkami, m.in. byłym biskupem sosnowieckim Grzegorzem Kaszakiem, udało się zidentyfikować 29 osób związanych z Kościołem sosnowieckim, podejrzewanych lub oskarżanych o przestępstwa seksualne na szkodę osób małoletnich poniżej 18. roku życia.
25 osób to duchowni (w tym jeden zakonnik i jeden ksiądz, którzy nie są przypisani do diecezji sosnowieckiej). Cztery osoby to świeccy związani z diecezją sosnowiecką: animator wspólnoty dziewcząt i chłopców w wieku szkolnym, organista, katecheta oraz kleryk seminarium duchownego.
Wobec siedmiu osób przestępstwa zostały potwierdzone i sprawcy zostali ukarani. Wobec trzech osób toczą się już procesy przed sądami powszechnymi, w toku są także ich procesy kanoniczne.
- Bardzo duże prawdopodobieństwo, że zaistniało przestępstwo wykorzystywania seksualnego małoletnich, zachodzi także w odniesieniu do czterech nieżyjących księży. W ich sprawach wszczęto dochodzenia o charakterze historycznym. Wobec kolejnych dziesięciu osób istnieje prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa - są to trzy osoby świeckie, ksiądz spoza diecezji sosnowieckiej i sześciu księży do niej przypisanych. W tych sprawach komisja złożyła zawiadomienia do prokuratury oraz wszczęła kanoniczne dochodzenia wstępne - mówi Krzyżak. …


6.
Obraz zawierający tekst, zrzut ekranu, palec, osoba

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.
https://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,32592964,to-precedensowy-proces-w-polsce-hierarcha-koscielny-pzred-sadem.html 
Po dwóch latach od wniesienia aktu oskarżenia biskup tarnowski Andrzej J. stanie przed sądem karnym za to, że nie zawiadomił na czas organów ścigania o przestępstwach pedofilskich, popełnianych przez księży ze swojej diecezji. To pierwszy przypadek w Polsce, gdy prokuratura zdecydowała się oskarżyć o to ordynariusza diecezji.
Jeszcze nigdy dotąd tak wysoki rangą hierarcha kościelny nie odpowiadał karnie w Polsce za to, że wiedząc o przypadkach wykorzystywania seksualnego dzieci przez księży na terenie swojej diecezji, nie zawiadomił o tym organów ścigania.
Murem za biskupem staje tarnowska kuria, która zaprzecza oskarżeniu: - Ordynariusz tarnowski dochował wszelkiej należytej staranności w zakresie swoich działań i kompetencji, dotyczących obowiązku zgłoszenia odpowiednim organom państwowym wszystkich przypadków przestępstw przeciwko nieletnim, o których miał wiedzę. Jesteśmy gotowi udowodnić to przed sądem.


7.
Obraz zawierający świeca, Ludzka twarz, ubrania, osoba

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.
https://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,32596663,w-piatek-na-wyborcza-pl-sad-koscielny-gluchy-na-dowody-pedofili.html 

========
Zło w czarnej postaci. Wyuzdana, zdemoralizowana mafia. Sprawuje rząd dusz nad dużą częścią Polaków i nad większością sił politycznych w naszym kraju.


8.
Obraz zawierający tekst, broń, koło, pojazd

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.
https://wyborcza.pl/7,75399,32595554,usa-oskarzyly-chiny-o-potajemne-zdetonowanie-ladunku-jadrowego.html#s=S.TD-K.C-B.7-L.1.duzy
… „’Chiny przeprowadziły testy materiałów jądrowych o mocy setek ton i przygotowują się do testów z deklarowaną mocą rażenia rzędu kilkuset ton’ – powiedział amerykański podsekretarz stanu ds. kontroli zbrojeń i bezpieczeństwa międzynarodowego Thomas DiNanno 6 lutego na Konferencji Rozbrojeniowej w Genewie. Powołując się na ustalenia wywiadu, sprecyzował, że Chiny przeprowadziły taki test nuklearny 22 czerwca 2020 roku”.


10.
Obraz zawierający tekst, Ludzka twarz, człowiek, zrzut ekranu

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.
Elon Musk w styczniu niemal codziennie zamieszczał posty na temat rasy
Eksperci twierdzą, że wiele postów publikowanych w mediach społecznościowych przez dyrektora generalnego Tesli na jego platformie nie da się odróżnić od postów białych suprematystów
https://www.theguardian.com/technology/2026/feb/12/elon-musk-posts-january-white-supremacists
Długotrwała obsesja Elona Muska na punkcie białej większości rasowej nasila się. Najbogatszy człowiek świata publikował posty o zagrożeniu rasy białej, nawiązywał do badań nad rasą lub promował antyimigranckie treści spiskowe przez 26 z 31 dni w styczniu, zgodnie z analizą jego aktywności w mediach społecznościowych przeprowadzoną przez „Guardiana”. Posty, publikowane na jego platformie X, odzwierciedlają ponowne zainteresowanie tym, co eksperci od ekstremizmu określają mianem treści głoszących supremację białej rasy.
„Biali to szybko wymierająca mniejszość” – powiedział Musk 22 stycznia, tuż przed wystąpieniem na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, udostępniając jednocześnie film irlandzkiego influencera o poglądach antyimigracyjnych, dotyczący zmian demograficznych.
W swoich postach Musk wielokrotnie stwierdzał, że biali ludzie doświadczają systemowej dyskryminacji, popierał teorię spiskową o trwającym ludobójstwie białych na całym świecie i promował twierdzenie, że biali ludzie zostaną „wymordowani” przez osoby innej rasy niż biała, jeśli staną się mniejszością demograficzną.
„Gdybyś usunął nazwisko Elona Muska z tych wpisów i pokazał mi je, pomyślałbym, że to biały suprematysta” – powiedziała Heidi Beirich, współzałożycielka Global Project Against Extremism, która przejrzała wybrane wpisy.
Musk od lat promuje w swoich postach treści antyimigranckie i skrajnie prawicowe, a także wspiera prawicowych aktywistów i partie polityczne na całym świecie. Najnowsze wypowiedzi prezesa Tesli wskazują na bardziej konsekwentne i otwarte niż kiedykolwiek zaangażowanie w treści dotyczące białej supremacji i aktywistów natywistycznych, dając im jednocześnie aprobatę najbogatszego człowieka świata i rozpowszechniając ich idee wśród ponad 200 milionów obserwujących. Beirich powiedział, że wydawał się „głęboko zanurzony w świecie białego nacjonalizmu”.
„Białe 'liberalne' standardy zachowania są niezwykle surowe, ale dotyczą tylko białych” – powiedział Musk 26 stycznia, komentując wpis, w którym twierdzono, że biali konserwatyści są dyskryminowani.
Wpisy Muska wielokrotnie nawiązywały do popularnych narracji i ideologii białej supremacji, powiedział William Braniff, były dyrektor Biura ds. Zapobiegania Terroryzmowi i Ekstremizmowi w Departamencie Bezpieczeństwa Krajowego. Kilka wpisów Muska zawierało, jak to określił Braniff, „podręcznikowe przykłady” teorii spiskowych białej supremacji, takich jak „wielka wymiana” – przekonanie, że liberalne elity lub Żydzi spiskują, aby wykorzystać imigrację do zastąpienia białej populacji.
Niebezpieczeństwo wynikające z obsesji Muska tkwi w upowszechnianiu idei, które są głęboko związane z przemocą i dyskryminacją, twierdzi Braniff, który jest obecnie dyrektorem wykonawczym Laboratorium Badań i Innowacji Polaryzacji i Ekstremizmu (Peril) na Uniwersytecie Amerykańskim. „Wielka wymiana była szczególnie ważną narracją mobilizującą do niezwykle śmiercionośnych ataków białych suprematystów w Stanach Zjednoczonych i gdzie indziej” – powiedział.
Musk wielokrotnie zaprzeczał, że jest rasistą lub antysemitą, oświadczył, że potępia terroryzm i nie popiera przemocy. W wywiadzie udzielonym Donowi Lemonowi w 2024 roku stwierdził, że nie podziela „teorii wielkiego zastąpienia”. W marcu ubiegłego roku powiedział również Joe Roganowi, że nie jest nazistą, kilka tygodni po tym, jak spotkał się z potępieniem ze strony organizacji żydowskich i przewodniczącego Światowego Centrum Pamięci o Holokauście w Izraelu za swoje przemówienie do skrajnie prawicowej partii AfD w Niemczech, w którym wezwał Niemców do przezwyciężenia „przeszłego poczucia winy”.
Eksperci ds. ekstremizmu twierdzą, że idee, które promuje Musk, są ściśle powiązane z niektórymi z najbardziej znanych i brutalnych ataków ekstremistycznych ostatniej dekady, w tym z antysemickim atakiem na synagogę Tree of Life w Pittsburghu w 2018 roku oraz rasistowską masową masakrą 10 osób w supermarkecie w Buffalo w 2022 roku. Strzelec w Buffalo pozostawił po sobie 180-stronicowy manifest pełen wzmianek o teorii zastąpienia białej supremacji.
Posty Muska odzwierciedlają również rosnącą akceptację dla postaci białej supremacji i tematów rozmów prominentnych republikanów i agencji rządowych w ciągu ostatniego roku. Część tej zmiany dokonała się na kanale X, gdzie Musk przywrócił dostęp do kilku wcześniej zablokowanych kont, takich jak konto znanego antysemity Nicka Fuentesa. Tymczasem agencje federalne, takie jak Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego, publikowały treści zgodne z propagandą białej supremacji. Na początku tego miesiąca Donald Trump również spotkał się z powszechną krytyką po opublikowaniu rasistowskiego filmu na swojej platformie Truth Social, który przedstawiał Baracka i Michelle Obamów jako małpy.


11.
Obraz zawierający Ludzka twarz, mikrofon, ubrania, garnitur

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.
Według głównego doradcy Trybunału UE miliardy dolarów z funduszy zostały niesłusznie przekazane Węgrom
Rzecznik generalny kwestionuje decyzję, twierdząc, że reformy niezbędne do odmrożenia około 10 mld euro nie zostały przeprowadzone
https://www.theguardian.com/world/2026/feb/12/billions-funding-wrongly-released-hungary-eu-court-adviser
Główny doradca najwyższego sądu UE stwierdził, że należy uchylić decyzję Komisji Europejskiej o odmrożeniu miliardów euro płatności na rzecz Węgier , które zostały zawieszone z powodu poważnych obaw dotyczących korupcji i naruszenia praworządności.
Tamara Ćapeta, rzecznik generalna Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, powiedziała w czwartek, że Komisja nie powinna była wypłacić środków, ponieważ Węgry nie przeprowadziły reform sądownictwa, które były warunkiem ich wypłaty.
Komisja zawiesiła wypłatę środków populistycznemu, nieliberalnemu rządowi premiera Viktora Orbána w 2022 r. z powodu obaw o regres demokracji. Stwierdziła, że rząd nie radzi sobie z walką z korupcją i zapewnia niezależność sądownictwa.
Rok później stwierdzono, że Węgry wprowadziły wystarczające zmiany, aby spełnić wymagania umożliwiające uwolnienie środków, i zniesiono zawieszenie, dzięki czemu kraj ten kwalifikuje się do otrzymania około 10 mld euro z różnych funduszy UE.
Parlament Europejski złożył skargę w 2024 roku, twierdząc, że organ wykonawczy UE popełnił „oczywiste błędy”. Niektórzy posłowie do PE stwierdzili, że decyzja Komisji, podjęta tuż przed kluczowym szczytem UE, który wymagał poparcia Orbána dla pomocy dla Ukrainy, miała podłoże polityczne.
Opinie rzecznika generalnego nie są prawnie wiążące, ale sędziowie Trybunału często się do nich stosują. Oczekuje się, że w nadchodzących miesiącach wydadzą ostateczną decyzję w sprawie parlamentu przeciwko komisji. …
Eksperci prawa UE twierdzą, że jeśli Trybunał opowie się po stronie parlamentu, Komisja może być zmuszona odzyskać pieniądze poprzez zmniejszenie przyszłego finansowania. Wyrok ten w każdym razie ustanowi ważny precedens w kwestii roli Komisji w sprawach dotyczących praworządności.
W kwietniu Orbán stanie przed największym wyzwaniem w swojej 16-letniej karierze u władzy, stając przed centroprawicowym kontrkandydatem Péterem Magyarem i jego partią Cisa, która obiecała przywrócenie praworządności i poprawę relacji z UE. Magyar prowadzi w większości sondaży.



12.
Obraz zawierający chmura, niebo, budynek, na wolnym powietrzu

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.
Apokalipsa nie: jak prawie wszystko, co myśleliśmy, że wiemy o Majach, jest błędne
Przez wiele lat dominująca debata na temat Majów koncentrowała się na przyczynach upadku ich cywilizacji. Teraz wielu uczonych zadaje sobie pytanie: jak Majowie przetrwali?
https://www.theguardian.com/news/2026/feb/12/apocalypse-no-how-almost-everything-we-thought-we-knew-about-the-maya-is-wrong
Jako siedmioletni chłopiec Francisco Estrada-Belli obawiał się, że cała historia zostanie odkryta, zanim osiągnie wiek pozwalający mu na dzielenie się nią. Był rok 1970, a on i jego rodzice przyjechali z Rzymu, aby odwiedzić krewnych w Gwatemali w Ameryce Środkowej . Podczas podróży odwiedzili starożytne ruiny Majów w Tikal. „Byłem całkowicie zahipnotyzowany” – powiedział mi niedawno Estrada-Belli. „Wszędzie była dżungla, były zwierzęta, a do tego te ogromne, majestatyczne świątynie. Zadawałem pytania, ale czułem, że odpowiedzi nie były wystarczająco dobre. Wtedy postanowiłem, że chcę na nie odpowiadać”.
Pięćdziesiąt pięć lat później Estrada-Belli jest jednym z archeologów, którzy pomagają na nowo napisać historię Majów, którzy zbudowali Tikal. Dzięki postępowi technologicznemu wkraczamy w nową erę odkryć w dziedzinie historii starożytnej. Udoskonalona analiza DNA, postęp w naukach o roślinach i klimacie, chemii gleb i izotopów, lingwistyce i innych technikach, takich jak technologia mapowania laserowego zwana lidarem, obalają długoletnie przekonania. Nigdzie nie jest to bardziej widoczne niż w przypadku archeologii Majów. …
Kiedy Estrada-Belli po raz pierwszy przybył do Tikal jako dziecko, najlepsze szacunki populacji okolicznych nizin Majów w epoce klasycznej (600-900 n.e.) – obejmujących dzisiejszy południowy Meksyk, Belize i północną Gwatemalę – wynosiły około 2 milionów ludzi. Obecnie jego zespół uważa, że region ten zamieszkiwało nawet 16 milionów ludzi. To ponad pięciokrotnie więcej niż obecna populacja tego obszaru. Oznaczałoby to, że na nizinach Majów w epoce klasycznej żyło więcej ludzi niż na Półwyspie Apenińskim w szczytowym okresie Cesarstwa Rzymskiego – wszyscy stłoczeni na obszarze o jedną trzecią mniejszym.
Porównanie klasycznej kultury Majów ze starożytnym Rzymem jest pouczające również z innych powodów. Niektóre miasta Majów powstały setki lat przed założeniem Rzymu i charakteryzowały się znacznie większą architekturą, która przetrwała do dziś. Obie kultury rozwinęły zaawansowaną astronomię, matematykę, pismo i rolnictwo, a także rozbudowane sieci handlowe na rozległych, kosmopolitycznych terenach. Ruiny Rzymu pokrywa dziś tętniące życiem metropolie, w których niektóre z najwybitniejszych elit twierdzą, że ich przodkowie pochodzą bezpośrednio ze starożytności. Wiele ruin Majów, dla odmiany, porastają obecnie lasy tropikalne liczące ponad tysiąc lat, a potomkowie ludów, które zbudowały te miasta, należą do najuboższych ludzi na Ziemi. …
Kiedy w XIX wieku narodziła się archeologia Majów, większość wiedzy, którą niegdyś posiadali lokalni przywódcy, zaginęła. Z czasem niektórzy obserwatorzy rozpowszechniali pseudonaukowe opowieści, twierdząc, że świątynie Majów były prawdopodobnie zbudowane przez kosmitów, a nie przez przodków miejscowej ludności. …
niziny Majów zamieszkiwało niegdyś od 9,5 do 16 milionów ludzi. W VIII wieku nazywa on niziny „nieustannie połączonym rozrostem obszarów wiejsko-miejskich”. Był to kosmopolityczny region o wysokim poziomie handlu i osadach połączonych gęstą siecią grobli i dróg. Starożytni Majowie nie używali jucznych zwierząt ani kół wozów. Wszystko, co zbudowano i czym handlowano, musiało być przenoszone wyłącznie siłą ludzkich rąk. Buty trzeba było naprawiać, a ludzie musieli spać i jeść – nie na odległościach jednodniowej jazdy konnej, jak w Eurazji, ale w odległości spaceru. …
Patrząc dziś na lasy Ameryki Środkowej, musimy wziąć pod uwagę fakt, że starożytni ludzie mieli wpływ na wszystko. Gatunki drzew istnieją, ponieważ Majowie je wybrali, gatunki kwiatów istnieją, ponieważ je wykorzystywali, tereny podmokłe pełniły funkcję człowieka. I tak dalej. Wszystkie te metody były zrównoważone przez tysiące lat. Były ogromne inwestycje Majów w kanały, tarasy i podniesione pola wodne. Stosowali niezwykle zróżnicowane, zaawansowane i elastyczne metody uprawy, rotując i łącząc setki gatunków. …
Ostateczny upadek miast Majów na nizinach jest wciąż przedmiotem gorących dyskusji. Estrada-Belli uważa, że mógł on być wynikiem zmiany szlaków handlowych. Inni – w tym geograf Jared Diamond w swojej wpływowej, lecz kontrowersyjnej książce „Collapse” – przypisują ten rzekomy upadek chciwości elit Majów, prowadzącej do katastrofy ekologicznej spowodowanej przez człowieka. Inną szeroko dyskutowaną teorią, opartą na analizie osadów z jezior i jaskiń, jest zmiana klimatu. Niektórzy twierdzą, że trwająca wieki „megasusza” była ostateczną przyczyną upadku klasycznych Majów. Seligson, który niedawno napisał książkę o Majach i zmianach klimatu, nie jest tego taki pewien. „Klimat był niewątpliwie ważnym czynnikiem” – powiedział, ale był to tylko jeden z wielu. …
=========
Artykuł jest kobylasty, wydanie malutkiego D.O. go nie pomieści, ale ponieważ jest pasjonujący, to Czytelnicy zainteresowani tematem powinni do niego sięgnąć.


13.
Obraz zawierający zrzut ekranu, klawiatura, w pomieszczeniu

Zawartość wygenerowana przez AI może być niepoprawna.
Salento, mężczyzna przypadkowo wrzucił do kosza na śmieci sztabki złota warte 130 tys. euro. Znaleziono je na wysypisku śmieci.
https://bari.repubblica.it/cronaca/2026/02/12/news/salento_getta_per_sbaglio_lingotti_d_oro_da_130000_euro_in_un_cestino_ritrovati_in_discarica-425152978/?ref=RHLM-BG-P12-S1-T1-fdg19#google_vignette
Zgromadził wszystkie oszczędności życia , inwestując w sztabki złota o wartości 130 000 euro , ale nieumyślnie się ich pozbył, wyrzucając do kosza na śmieci na ulicy w Torre Lapillo. Kiedy zdał sobie sprawę z rażącego niedopatrzenia, 3 lutego 57-letni mężczyzna z prowincji Brindisi pojawił się na posterunku karabinierów w Porto Cesareo.
„Ratunku, wyrzuciłem moje sztabki złota do śmieci”. Początkowo funkcjonariusze mieli trudności z uwierzeniem w historię mężczyzny. Jednak po uwzględnieniu jego uporczywych zeznań w protokole, karabinierzy stanęli przed prawdziwym problemem: analizując nagrania z kamer monitoringu, rozpoznali mężczyznę wyrzucającego sztabki, które pomylił z odpadami, co potwierdziło prawdziwość historii, która początkowo wydawała się całkowicie zmyślona.
Mężczyzna wyznał, że wrzucał śmieci do koszy na śmieci w różnych miejscowościach. W międzyczasie kosz został opróżniony. Policja natychmiast podjęła działania, namierzając furgonetkę firmy zajmującej się odbiorem i utylizacją odpadów w regionie Morza Jońskiego oraz odtwarzając trasę przejazdu zgniatarki.
Po dotarciu na wysypisko śmieci w miejscowości Ugento, po skomplikowanych poszukiwaniach z pomocą pracowników firmy, paczka zawierająca sztabki złota została odzyskana. Prawowity właściciel został wezwany na komisariat policji zaledwie kilka dni później i z mieszaniną niedowierzania i oszołomienia odzyskał sztabki, ale nie wcześniej niż złożył serdeczne gratulacje karabinierom.


14.
2 lata temu
Były premier Holandii Dries van Agt, katolik, zmarł w wyniku eutanazji, ręka w rękę ze swoją żoną Eugenią. Oboje mieli 93 lata.
Według holenderskich mediów Van Agt – premier w latach 1977–1982 i pierwszy przywódca partii ‘Apel Chrześcijańsko-Demokratyczny’, zawsze wybierał własną drogę, wraz z żoną, z którą był od 70 lat i którą zawsze nazywał "moją dziewczyną".
Oboje byli bardzo chorzy, ale „nie mogli bez siebie żyć i funkcjonować”.
Van Agt nigdy w pełni nie wyzdrowiał po krwotoku mózgowym, który przeszedł w 2019 roku.
Eutanazja i wspomagane samobójstwo są legalne w Holandii od 2002 r. w przypadku sześciu schorzeń, w tym nieznośnego cierpienia, braku perspektyw na ulgę i długotrwałego, niezależnego pragnienia śmierci.
Chociaż eutanazja par jest nadal rzadka, po raz pierwszy odnotowano ją w przeglądzie wszystkich przypadków w 2020 r., kiedy 26 osobom przyznano prawo do śmierci na życzenie w tym samym czasie co ich partnerzy. W następnym roku liczba ta wzrosła do 32, a w 2022 r. do 58.
Elke Swart, rzeczniczka Expertisecentrum Euthanasie, która w Holandii co roku udziela zgody na eutanazję około 1000 osobom, powiedziała, że prośby każdej pary o pomoc w śmierci były sprawdzane pod kątem rygorystycznych wymagań indywidualnie, a nie łącznie.
Życzenie musi potwierdzić drugi specjalista, a większość eutanazji lekarz rodzinny przeprowadza w domu.
D.O. bardzo jest ciekaw twojej opinii w tej sprawie, Czytelniku.
Brak dostępnego opisu zdjęcia.


15.
5 lat temu
Noc, bliźniacza siostra Śmierci, to najczarniejszy z wrogów tych tchórzliwych istot: ludzi. Sam nie znoszę nocy, boję się jej, bo wiem, że któregoś dnia mnie pokona.
Gdy patrzę wstecz, zastanawiam się, czy były w moim życiu jakieś noce dające rozkosz.
I natychmiast przychodzi mi do głowy tamta wizja: jakieś ogrodzone pole pod Perugią, zapewne boisko, na boisku oświetlona reflektorami czarna scena, gdzieś w tyle zawieszony napis: „Umbria Jazz”, a na scenie oni: Chick Corea i Herbie Hancocok.
Grali sobie nawzajem; rodzaj poetyckiego pojedynku; dwaj mocarze, jakże różni, jakże się dopełniający.
Do tamtej nocy sądziłem, że nirwana, że uwolnienie od cielesności i przemiana w ulatującego ponad doczesnością ducha, to wymysł szczwanych mnichów z dalekich krajów. Bo ja płynąłem, frunąłem gdzieś nad ziemią, było mi lekko i rozkosznie, niczym niezmącone szczęście mimo twardych krzeseł, mimo palących dokoła ludzi, mimo dalekiego pulsowania przejeżdżającej karetki.
Choć nie byłem początkującym słuchaczem, narkomanem jazzu, jazzomanem, to te dwa fortepiany były dla mnie objawieniem, bo nie sądziłem, że mogą tyle dać, tak przeniknąć duszę, porwać i pozbawić woli, ponieść gdzieś za nieznane wcześniej horyzonty.
A inne noce? Pewnie: studenckie popijanki-zarywanki, jakieś inne, przeciągające się koncerty czy spektakle (Cirque du Soleil w etruskim amfiteatrze pod Volterrą!) … Były, wspominam je z rzewnością, odtwarzają we mnie poczucie ówczesnej beztroski, a czasami rozkoszy. Ala tamta noc w Perugii, to zawsze pierwsze, co mi przychodzi do głowy, kiedy wspominam dobre chwile mego życia.
Oczywiście: mam jakieś cd z jego koncertami; ba; nawet kasety magnetofonowe. Słucham ich zawsze z rozkoszą, ale koncert na żywo, tamten koncert – jest niedościgniony.
Umarł i już nie zagra. Zgasł w swoim domu nad Tampa Bay w Północno-Zachodniej Florydzie. Rak był bezlitosny dla niego i dla nas, jego wielbicieli.
Może nie wyznawców, bo miał 27 lat, kiedy nawrócił się na scientologię. To mu utrudniło koncertowanie, bo niektóre stolice jazzu nie akceptowały wyznawców tej oszukańczej sekty.
Ale komuś takiemu, jak on ja mogę wybaczyć wszystko. Mam słabość i niekończoną tolerancję wobec wybitnych artystów.
Idę posłuchać tego, co pozostawił. Może któraś z tych namiastek ożywi we mnie wspomnienie tamtej nocy pod Perugią.
Brak dostępnego opisu zdjęcia.


16.
7 lat temu
Morze jak malowane.
Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Brak dostępnego opisu zdjęcia.



17.
10 lat temu
1. OSIE
To był rok 1972, byłem pierwszy raz we Włoszech, jechałem osobowym z Rzymu do Neapolu i na jednej ze stacji zauważyłem wyłażący spod tynku stary napis: „Asse Roma-Berlino”. „Oś Rzym-Berlin”. Uznałem to za skandal: ślady przeszłości w mojej ojczyźnie się niszczyło, tak, jakby jej nie było, jakby nie było Polski Odrodzonej, sanacji, zamachu majowego, jakby nie było Żydów, Rusinów czy Litwinów, panów i małorolnych. U nas to wszystko zamazano, zasłonięto, przejechano buldożerem, zasypano… Dziadkowie po cichu coś tam smarkaczom wspominali, że była jakaś inna Polska, ale – sza! – cicho, licho nie śpi…
A na tej stacji – nie zapamiętałem jej nazwy – licho bezczelnie wyłaziło spod tynku i nikt się tym nie przejmował. Tak mi się przynajmniej wydawało. Bo kiedy potem jechałem tą trasą i wytężałem wzrok na każdej mijanej stacji, tego napisu nigdy już więcej nie zauważyłem.
Tamta Oś, do której doszło jeszcze Tokio, już nie straszyła, już była reliktem wstrętnej przeszłości. Dziś rodzą się nowe osie: Warszawa-Budapeszt-Ankara… Już nie dożyję czasów, kiedy napisy je wychwalające zostaną zamalowane, ochlapane tynkiem. Ale tak będzie, bo dranie wcześniej czy później zawsze dostają w dupę.

2. W PUSZCZY JUŻ WIEDZĄ
Stanąłem sobie w środku puszczy, był przystanek PKS-u niemiłosiernie zdewastowany. Droga już czarna, przedwczorajszy śnieg stopniał, ale zatoczka jeszcze pełna śniegu. Dolewałem płynu do spryskiwania szyby, a z lasu wyszedł ku mnie stary mężczyzna z pieskiem na smyczy. Psi tatuś, wyraźnie, był rasowym seterem, mamusia już nie bardzo. Widać było, że stary mężczyzna i stary pies żyć bez siebie nie mogą; patrzyli na siebie tak czule. Mężczyzna miał na sobie kufajkę, uszatkę, jakiej używają robotnicy na porębach, a na twarzy łagodny uśmiech; może miał taki od zawsze, a może tylko odkąd starość odebrała mu jurność i kazała obcego brać uśmiechem, nie obcesem.
– Szczęść Boże!
– Szczęść Boże!
– Taki luty, no niech pan popatrzy, czy to w ogóle jest luty? Nawet zimę nam zabrali…
- No fakt, dziwne rzeczy się na świecie dzieją…
- Niech pan popatrzy – powiedział stary człowiek ze środka puszczy – głosowaliśmy, miało być lepiej, a tu sami sobie pieniądze porozdzielali, emerytury sobie porozdawali, a ty biedny człowieku, jak była bieda, tak jest bieda… Szczęść Boże!
– Szczęść Boże!
Wiec już wiedzą nawet w samym środku puszczy...

3. POLSKA WIOSNA
Tyleśmy się nagadali o Arabskiej Wiośnie, przeważnie głupio, a o Wiośnie Polskiej sza! O Wiośnie Europejskiej też. Jak dotąd żadnej poważniejszej analizy. Najrozsądniejsi ludzie ciskają gromy na psychopatycznych wielbicieli szatana, a jakby całkiem zapomnieli o tych, którzy na nich głosowali.
A Arabska Wiosna – nie zmęczę się tego powtarzać – to była rewolucja religijna. Rewolucja wsteczna, tłumy wyszły na ulicę, by krzyczeć, że dosyć już tego postępu, tylko w Allahu i jego prawach nadzieja! Tłumy zajęły Plac Tahrir i tyle innych placów, by obalić świeckie rządy, by obalić przywódców może kontrowersyjnych, ale zapewniających swoim krajom bezprecedensowy rozwój – jak Mubarak w Egipcie, który w dwie dekady z 20-milionowego, stał się krajem 80-milionowym. Jak Ben Ali w Tunezji, który dał krajowi wiarygodność, ściągnął kapitał zagraniczny i dobrych nauczycieli.
To była szalona rewolucja, rewolucja bez rozumu.
A potem okazało się, że Morze Śródziemne jest o wiele węższe niż jest się skłonnymi sądzić za Alpami i zaraza mikrocefalii rozlała się po Europie i w pierwszym rzędzie trafiła do nas.

4. ANIOŁY
O: jest CNN! Nadają właśnie reportaż o Aleppo, pokazują dziesiątki ochotników, kręcących się wokół worków z żywnością, lekarstwami i innymi produktami pierwszej potrzeby z całkowicie zdewastowanym, zrujnowanym, okrążonym i wygłodniałym mieście. Zaraz zapakują to na ciężarówki i, ryzykując życiem, pojadą pod bomby, bo tak trzeba, bo słabszemu, zagrożonemu NALEŻY POMAGAĆ!
Anioły…
Zdałem sobie sprawę, że my wszyscy, a ja pierwszy, wpadamy w piekielną pułapkę, że mówimy tak dużo o demonach, a tak mało o aniołach. A jest ich przecież niemało.
Anioły pomagają Aleppo, anioły przedzierają się z konwojami z żywnością do Madayi. Anioły pomagają uchodźcom na granicy Macedonii i na tylu innych granicach nagle wrogich, nagle nieludzkich. Anioły każdego dnia po pracy chodzą do szpitali, do stołówek, do miejsc zakwaterowania dla uchodźców, niosą dobre słowo, niosą nadzieję. Wychodzą na place, kiedy trzeba bronić słabszych, stoją przed trybunałami, kiedy kolejny pyszałek depce prawa.
Drogie, kochane anioły, wybaczcie. Jest was tak wielu, a ja, jakbym was nie zauważał. A przecież:
Anioły stoją na rodzinnych polach
I chcąc powitać lecą w nasze strony,
Ludzie schyleni w nędzy i w niedolach
Cierniowemi się kłaniają korony,
Idą i szyki witają podróżne,
I o miecz proszą tak jak o jałmużnę.
- Postój, o postój, hułanie czerwony!
Przez co to koń twój zapieniony skacze?
- To nic... to mojej matki grób zhańbiony,
Serce mi pęka, lecz oko nie płacze. -
Koń dobył iskier na grobie z marmuru
I mściwa szabla wylazła z jaszczuru.

5. CONCERTO GROSSO NA STO DRÓG
Jakże wielką mamy różnorodność dróg! Wąskie i szerokie, proste i kręte, płaskie i spadziste… Proste drogi mnie nie pociągają… Są takie pragmatyczne, przewidywalne. Wolę te kręte: lewo, prawo, prawo, lewo.
Drogi są jak muzyka.
Niektóre są tak prymitywne i oczywiste, jak pieśni ludowe, czy większość popularnych piosenek. Zero przyjemności.
Ale są prawdziwe drogowe symfonie: zasypują cię tematami, kontrapunktem, raz largo, raz presto, prestissimo, potem znów adagio, by za chwilę zaskoczyć allegro brioso.
Przy wszystkich stoją słupki milowe: te są jak takty, z tymi nie ma żartów, te muszą być tam, gdzie są, niezłomne, niezmienne, bo na nich opiera się cała drogowo-muzyczna osnowa.
Ani się obejrzysz, a już jedziesz przez las, gęsty, ciemny, zimą ponury; czają się w nim stwory, o których ze strachem opowiada się potem przy rozgrzanym piecu: „uważaj! Ze złym, co się tam czai, żartów nie ma”!
A potem nos samochodu się podrywa, pnie się w górę, w górę, z wysiłkiem, jak śpiewak, który wyższe nuty może wyśpiewać tylko głośniej, zaczerpnąwszy powietrza aż po brzegi płuc. Już widać szczyt, ale co będzie za nim? Może ostry zakręt w lewo? Albo w prawo? Zwolnić nie można, bo straci się rozpęd, więc napięcie wzrasta, zmysły jak postronki, żeby być gotowym na wszystko… Ufff… oooo, teraz w dół, szeroko, bez wysiłku, można odpocząć, popatrzeć na boki, a tam pola poorane równoległymi kreskami, w tych już się coś zieleni, w tamtych, od północnej strony, leży jeszcze śnieg…
To droga narzuca ci tempo. Owszem, kręta pełna górek i dołków, ale cóż to za przyjemność wlec się noga za nogą? Można też na wariata, ale wtedy traci się całą przyjemność, nie rozumie jej natury, jej niepowtarzalnego rytmu. Trzeba umieć dać się drodze prowadzić, dopóki… Zza drzewa nie wyrośnie policjant i będzie ci wmawiał, że tamtędy należało wolniej, bo tak było w nutach zapisane!
A przecież to niemożliwe, bo jakże to: dopiero, kiedy połączyć zakręty, zjazdy i podjazdy, mijane wertykalne drzewa, i pola rozlewiste, niebo i przebłyski słońca; dopiero wtedy droga układa się w symfonię, dopiero wtedy wchłaniasz ją całym sobą, dopiero wtedy stajesz się częścią tej muzyki, granej tylko dla ciebie.
Prrrr… Stop. Koniec drogi. Pora wracać do nieokrzesanej kakofonii miejskich ulic, które z prawdziwymi drogami nie mają nic wspólnego.


18.
12 lat temu
Przychodzi Antek do lekarza, a lekarz: Nareszcie!


Komentarze

  1. Dziękuję Redaktorze, za refleksje, wspomnienia, pytania i nadzieję na zatrzymanie faszystów.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga