DRUGI OBIEG
Piątek, 17 kwietnia 2026
1.
Rosja niszczy ukraińskie miasta w nocnym ataku rakietowym – co najmniej 17
ofiar śmiertelnych, 98 rannych
https://kyivindependent.com/explosions-heard-in-kyiv-as-russia-launches-ballistic-missiles-at-ukraine/
Rosyjskie rakiety i drony zniszczyły domy, spaliły budynki i zabiły cywilów w
największych miastach Ukrainy podczas nocnego ataku przeprowadzonego 16
kwietnia. Zginęło co najmniej 17 osób, a ponad 100 zostało rannych w Kijowie,
Dnieprze i Odessie.
Nocny atak stanowi jeden z najkrwawszych ataków rosyjskich na ukraińskich
cywilów w 2026 roku.
Siły Powietrzne poinformowały później, że Rosja podczas ataku wystrzeliła w
sumie 19 rakiet balistycznych, 25 pocisków manewrujących i 659 dronów.
Dwanaście pocisków i 20 dronów uderzyło w 26 lokalizacji na terenie Ukrainy, a
odłamki powstałe w wyniku przechwycenia samolotów uderzyły w 25 lokalizacji.
W pierwszym od ponad miesiąca ataku na Kijów, co najmniej cztery osoby — w tym
12-letnie dziecko — zginęły, a 48 zostało rannych w nocy w Kijowie,
poinformowała Państwowa Służba Ratownicza Ukrainy. Mer Kijowa Witalij Kliczko
poinformował, że 26 rannych trafiło do szpitala, a wśród ofiar są ratownicy
medyczni i dzieci.
W innym miejscu na Ukrainie nocny atak rosyjski zabił co najmniej dziewięć osób
w południowym mieście portowym Odessie i co najmniej cztery osoby w
środkowo-wschodnim mieście Dniepr, poinformowały lokalne władze i Państwowa
Służba Ratownicza. …
Ataki Rosji nie zakończyły się wraz ze wschodem słońca: wczesnym rankiem, gdy
służby ratunkowe wciąż usuwały zniszczenia po nocnym ataku, nad Kijowem
ponownie rozległy się alarmy przeciwlotnicze, a rosyjski dron zaatakował
budynek mieszkalny. …
Eksplozje odnotowano również w Odessie krótko po ostrzeżeniu przed pociskami
balistycznymi. Serhij Łysak, szef Miejskiej Administracji Wojskowej w Odessie,
poinformował później, że w nocy na południowy port miasta wycelowano kilka fal
ataków rakietowych i dronów.
Zginęło 9 osób, a 23 zostało rannych. Uszkodzeniu uległy obiekty
infrastrukturalne, budynek mieszkalny i park miejski.
W Dnieprze wybuchły pożary w dzielnicach mieszkalnych w wyniku śmiertelnego
rosyjskiego ataku rakietowego, który dotknął miasto już po raz drugi w tym
tygodniu. Co najmniej czterech cywilów zginęło, a 34 zostały ranne. …
Do tego masowego ataku doszło wkrótce po tym, jak prezydent Wołodymyr Zełenski
ogłosił alarm w sprawie krytycznego niedoboru w kraju pocisków obrony
powietrznej, w szczególności amerykańskich Patriotów, które są zdolne do
przechwytywania pocisków balistycznych.
„Sytuacja jest tak fatalna, że nie może być gorsza” – powiedział Zełenski w
wywiadzie opublikowanym 4 kwietnia.
Globalny popyt na systemy przechwytujące Patriot wśród operatorów
amerykańskiego systemu dramatycznie wzrósł od początku wojny z Iranem w marcu.
…
Mimo niedoborów Patriotów, według Sił Powietrznych, osiem rakiet balistycznych
udało się zestrzelić. Minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha wezwał
społeczność międzynarodową do podjęcia „natychmiastowych działań”, w tym do
zwiększenia presji na Rosję za pomocą sankcji i udzielenia pomocy Ukrainie.
2.
Pilot rosyjskiego śmigłowca szturmowego w nagraniu wideo z samobójstwem
twierdzi, że dowództwo wojskowe jest przestępcą i skorumpowanym
Władze rosyjskiej armii jak dotąd nie potwierdziły, że jeden z pilotów
opublikował nagranie, na którym twierdzi, że musiał popełnić samobójstwo,
ponieważ jego przełożeni sfingowali zarzuty karne.
https://www.kyivpost.com/post/74077
(tam też video)
3.
https://wyborcza.pl/7,75399,32732935,rosjanie-otworzyli-w-katyniu-wystawe-dziesiec-wiekow-polskiej.html#s=S.TD-K.C-B.12-L.1.duzy
Ekspozycja ma pomóc Rosjanom zrozumieć wielowiekowy charakter i systemowość
"nienawiści elit państwa polskiego wobec Rosji".
Rosyjskie Wojskowo-Historyczne Towarzystwo (RWHO), któremu szefuje Władimir
Medinski, jeden z bliskich współpracowników Władimira Putina, poinformowało o
otwarciu w Katyniu wystawy pt. „Dziesięć wieków polskiej rusofobii".
Rosjanie, którzy w najbliższym miesiącu odwiedzą kompleks memorialny
"Katyń", gdzie pochowani są polscy oficerowie rozstrzelani przez NKWD
w 1940 roku, zapoznają się z historią "polskiej nienawiści do narodu
rosyjskiego".
Podczas uroczystego otwarcia wystawy 10 kwietnia dyrektor RWHO Michaił Miagkow
opowiadał, że ekspozycja pomoże zrozumieć Rosjanom wielowiekowy charakter i
systemowość "nienawiści elit państwa polskiego wobec Rosji".
- Ta nienawiść przejawiała się w konkretnych działaniach: okupowaniu rosyjskich
terytoriów oraz niszczeniu narodu rosyjskiego, białoruskiego i małorosyjskiego
- tłumaczył Miagkow, zwracając przy tym uwagę, że "polska rusofobia nie
zna granic i trwa do dziś". - Władze Polski prowadzą agresywną politykę
antyrosyjską, usuwają pomniki żołnierzy radzieckich poległych w latach Wielkiej
Wojny Ojczyźnianej, a także dostarczają broń i amunicję Siłom Zbrojnym Ukrainy
- wyjaśniał.
Niezależny portal Meduza zauważył, że rosyjskie władze zdecydowały się ruszyć w
wystawą tuż przed Dniem Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej, który w Polsce
obchodzony jest 13 kwietnia.
"Dziesięć wieków polskiej rusofobii". Powrót do radzieckiej narracji
Na łamach "Nowej Gazety" można przeczytać opinię o wystawie, którą
dziennikarze mieli okazję obejrzeć znacznie wcześniej, bo w październiku, kiedy
była prezentowana w Moskwie.
Większość tworzących wystawę plakatów poświęcona jest wydarzeniom XX wieku oraz
II wojnie światowej, a szczególne miejsce w ekspozycji, jak opisuje redakcja,
zajmuje narracja „o okupacyjnym faszystowskim reżimie w Polsce
(1939–1945)".
Co ciekawe, oglądający wystawę nie dowiedzą się z niej niczego o wkroczeniu
Armii Czerwonej do Polski we wrześniu 1939 roku ani o okupacji polskich
terytoriów przez ZSRR. Ta część historii została bowiem pominięta.
Inne historyczne wydarzenia zostały przez autorów ekspozycji zakłamane. Według
wystawy zbrodni w Katyniu dopuścili się Niemcy.
"Na jednym z centralnych plakatów wystawy widnieje informacja, że po
wyzwoleniu Smoleńska komisja pod przewodnictwem N. N. Burdenki przeprowadziła
śledztwo i ustaliła, iż polscy wojskowi, żandarmi, strażnicy więzienni,
policjanci i inni zostali rozstrzelani w Katyniu przez niemieckich okupantów w
1941 roku", opisuje "Nowaja Gazeta".
Autorzy ekspozycji tłumaczą oglądającym, że "londyńscy Polacy poparli w
1943 roku wersję, według której jeńców wojennych rozstrzelało NKWD, zdradzili
tym samym Rosjan i pomogli hitlerowskiej propagandzie".
"Nowaja Gazeta" odnotowuje, że w ten sposób Rosja powróciła do
kłamliwej, radzieckiej wersji tych wydarzeń, nie zważając na to, że w 1990 roku
władze ZSRR przyznały, iż polskich jeńców wojennych rozstrzelało NKWD, a
dwadzieścia lat później potwierdziła to również rosyjska Duma Państwowa.
Niezależny portal Meduza przypomina, że w 2010 roku Dmitrij Miedwiediew,
pełniący wówczas funkcję prezydenta Federacji Rosyjskiej, mówił, że
„odpowiedzialność za te zbrodnie ponoszą przywódcy państwa radzieckiego z
tamtego okresu". - Próby przedstawiania innych wersji nie opierają się ani
na faktach historycznych, ani na dokumentach, ani na względach moralnych. W tym
zakresie stanowisko państwa rosyjskiego pozostaje niezmienne -podkreślał.
Wystawa o rusofobii w Katyniu. Ponowne wymazywanie historii
Dziennikarze Radia Swoboda opisywali, że po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w
2022 roku z kompleksu w Katyniu, w którym pochowanych jest ponad 4,4 tys.
rozstrzelanych polskich jeńców wojennych - oficerów, usunięto flagę Polski. W
tym samym czasie w różnych miejscach obwodu twerskiego zdemontowano tablice
pamiątkowe poświęcone poległym Polakom. Ówczesny mer Smoleńska, Andriej
Borisow, mówił wtedy, że „nie może być flag Polski w rosyjskich miejscach
pamięci, a już zwłaszcza po jawnie antyrosyjskich wypowiedziach polskich
polityków".
Z kompleksu memorialnego "Miednoje", gdzie również pochowani są
zamordowani Polacy oraz obywatele ZSRR, ofiary represji, na żądanie prokuratury
usunięto w ostatnich latach płaskorzeźby przedstawiające polskie odznaczenia
wojskowe.
4.
Trump ogłasza 10-dniowe zawieszenie broni między Izraelem a Libanem
Prezydent USA Trump powiedział, że rozmowy pokojowe między Izraelem a Libanem
mogą się odbyć w Białym Domu w ciągu dwóch tygodni
https://edition.cnn.com/2026/04/16/world/live-news/iran-war-trump-us-israel
Donald Trump ogłosił 10-dniowe zawieszenie broni w Libanie , które ma wstrzymać
walki między Izraelem a wspieranym przez Iran Hezbollahem, począwszy od godziny
17:00 czasu wschodniego. Premier Benjamin Netanjahu powiedział, że siły
izraelskie nie wycofają się z południowego Libanu, ponieważ przestrzegają
zawieszenia broni, a czołowy przedstawiciel Hezbollahu ostrzegł, że grupa
zastrzega sobie prawo do odpowiedzi na ataki.
• Fala dyplomacji: Trump powiedział, że spotkanie Izraela z Libanem w Białym
Domu może się odbyć w ciągu dwóch tygodni. Konflikt z Hezbollahem był kluczowym
punktem spornym w negocjacjach dotyczących wojny amerykańsko-irańskiej. Trump
wyraził w czwartek przekonanie, że porozumienie z Teheranem zostanie wkrótce
osiągnięte, mówiąc, że kolejna runda rozmów może się odbyć w ten weekend.
• Aktywność wojskowa USA: Urzędnicy amerykańscy poinformowali, że wojska na
Bliskim Wschodzie „dozbrajają się” i są gotowe do wznowienia działań wojennych,
jeśli negocjacje z Iranem zakończą się fiaskiem. Stany Zjednoczone utrzymują
blokadę morską w regionie.
5.
6.
Trump skrytykowany po opublikowaniu przez sztuczną inteligencję zdjęcia
przedstawiającego go jako papieża
https://www.bbc.com/news/articles/cdrg8zkz8d0o
7.
Porażka Orbána uderza w skrajną prawicę Europy, ale jednocześnie daje jej
drogowskaz
Korupcja i niegospodarność doprowadziły do upadku autorytarnego przywódcy
Węgier. Czy jego polityczni uczniowie unikną tych pułapek?
https://www.nytimes.com/2026/04/16/world/europe/orban-europe-trump-far-right.html
Wiceprezydent JD Vance nie był jedynym prawicowym sojusznikiem, którego
ostatnia próba poparcia premiera Viktora Orbána zakończyła się fiaskiem. W
tygodniach poprzedzających niedzielną utratę władzy przez Orbána w miażdżących
wyborach, chwiejnego węgierskiego populistę wspierali w kampanii również
liderzy skrajnej prawicy z Francji, Włoch, Belgii i Holandii.
Teraz ci politycy muszą zmierzyć się z bolesną porażką człowieka, który był
jednocześnie ich wzorem przywództwa, intelektualnym ojcem chrzestnym, a w
niektórych przypadkach finansistą na odległość. Lekcje, jakie wyciągną z jego
porażki, mogą przesądzić o tym, czy fala populizmu i skrajnej prawicy będzie
nadal przetaczać się przez Europę.
W obliczu skrajnie prawicowych partii we Francji, Wielkiej Brytanii i
Niemczech, które są o krok od władzy, Węgry oferują mapę drogową dla ruchów
populistycznych. …
Orban został obalony po 16 latach u władzy przez wyborców, którzy mieli dość
korupcji w jego rządzie, braku zainteresowania gospodarką i nieustannych walk z
Unią Europejską. Jego sympatia do prezydenta Trumpa, ucieleśniona wizytą pana
Vance'a, w niczym nie pomogła, a mogła nawet nasilić reakcję z powodu
niepopularności wojny amerykańsko-izraelskiej z Iranem i wynikającego z niej
wzrostu kosztów energii.
W tym ostatnim punkcie widać oznaki, że przywódcy biorą sobie tę lekcję do
serca. Premier Włoch Giorgia Meloni, której skrajnie prawicowe pochodzenie i
nieustanne podporządkowanie się panu Trumpowi przyniosły jej reputację
„zaklinaczki Trumpa”, otwarcie się z nim starła w tym tygodniu, nazywając jego
krytykę papieża Leona XIV w sprawie wojny „niedopuszczalną”.
Pani Meloni również odsunęła się od pana Trumpa w kwestii wojny. Dołączyła do
bardziej centrowych europejskich przywódców, takich jak prezydent Francji
Emmanuel Macron i premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer, w zapobieganiu
wykorzystywaniu przez amerykańskie samoloty wojskowe baz lotniczych na
terytorium Europy jako trampoliny do ofensywnych ataków na Iran.
Nigel Farage, lider skrajnie prawicowej brytyjskiej partii Reform U.K.,
agitował za Trumpem podczas jego trzech kampanii prezydenckich i regularnie
odwiedzał jego posiadłość w Palm Beach, Mar-a-Lago, licząc na jego poparcie.
W miarę jak stawało się jasne, jak niepopularny stał się Trump w Wielkiej
Brytanii, nawet wśród niektórych wyborców Reform U.K., Farage, jak sam o sobie
mówi, przeszedł drogę od bliskiego przyjaciela do przypadkowego znajomego.
„Znam go przypadkiem” – powiedział w tym tygodniu „The Financial Times” – „ale
to tak na marginesie”.
Analitycy twierdzą jednak, że z innych powodów skrajnie prawicowe partie
europejskie nadal są narażone na te same błędy, które doprowadziły do upadku
partii Fidesz Orbána.
„Farage musi bardzo uważać na korupcję” – powiedział Tim Bale, profesor
politologii na Queen Mary University w Londynie, który popiera prawicę. „To dla
niego swego rodzaju pięta achillesowa”.
We Francji liderka skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego, Marine Le Pen,
odwołuje się od wyroku skazującego ją za defraudację środków Parlamentu Europejskiego
na finansowanie działalności swojej partii. Jeśli jej apelacja nie zostanie
rozpatrzona pozytywnie, nie będzie mogła kandydować na stanowisko prezydenta
Francji w przyszłym roku. Jej protegowany, Jordan Bardella, ma wystartować w
jej miejsce. …
Porażka Orbána pozbawia Le Pen nie tylko wiernego sojusznika, ale także
potencjalnego źródła finansowania. W 2022 roku, gdy poprzednia kampania
prezydencka Le Pen borykała się z problemami finansowymi, zaciągnęła pożyczkę w
wysokości 10,7 mln euro (12,5 mln dolarów) w węgierskim banku, którego
współwłaścicielem był przyjaciel Orbána. Pan Orban wspierał ją po skazaniu, a
pani Le Pen połączyła z nim ramiona przed jego porażką na wiecu, na którym
nazwano go „Patriarchą”.
Chwaląc Orbana jako „wizjonera, a przede wszystkim pioniera”, Le Pen
stwierdziła, że jego zwycięstwo zapoczątkuje serię zwycięstw partii skrajnie
prawicowych we Francji, Hiszpanii, Włoszech i Polsce. Osiągnie to upragniony
cel skrajnej prawicy: uzyskanie skutecznej większości wśród członków Unii
Europejskiej, co położy kres temu, co Le Pen uważa za destrukcyjne nadużycia
władzy Brukseli.
Jednak po porażce Orbana, Zgromadzenie Narodowe staje w obliczu coraz większej
krytyki za brak wiarygodnego planu gospodarczego, co zdaniem krytyków jest
kolejną słabością, którą dzieli z węgierskim Fideszem. W czasie, gdy wojna z
Iranem pogłębia kryzys kosztów utrzymania, ekonomiści wątpią, czy partia ta ma
narzędzia, by poradzić sobie z niską produktywnością i rosnącym deficytem
budżetowym we Francji. …
Pan Bardella i pani Le Pen próbowali zmienić pozycjonowanie partii, aby była
bardziej przyjazna dla biznesu. W zeszłym tygodniu spotkała się na prywatnej
kolacji z szefami korporacji w Paryżu. Rok przed wyborami prezydenckimi pani Le
Pen i pan Bardella nadal prowadzą w sondażach opinii publicznej nad wszystkimi
rywalami.
Jednak zwycięstwo skrajnej prawicy nie wydaje się jeszcze przesądzone. Niedawny
sondaż, w którym Bardella zmierzył się w drugiej turze z czołowym kandydatem
centroprawicy, Édouardem Philippem, wykazał, że Philippe prowadził stosunkiem
głosów 52 do 48, co po raz pierwszy od kilku miesięcy oznacza, że Bardella nie
był faworytem. …
We Francji, Niemczech i innych krajach partie skrajnie prawicowe wciąż
zachowują jedną wyraźną przewagę: są buntownikami, działającymi przeciwko
utrwalonym interesom politycznym – tej samej dynamice, która umożliwiła
węgierskiemu kontrkandydatowi, Peterowi Magyarowi, obalenie pana Orbána.
We Francji ustępujący prezydent, pan Macron, sprawuje urząd od dziewięciu lat i
jest najdłużej urzędującym przywódcą dużego kraju europejskiego. W Niemczech
kanclerz Friedrich Merz sklecił znaną i nieporęczną koalicję swojej
centroprawicowej Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej z centrolewicowymi socjaldemokratami
– tymi samymi dwiema partiami, które od dziesięcioleci dominują w niemieckiej
polityce.
To daje niemieckiej skrajnie prawicowej partii, Alternatywa dla Niemiec dobry
cel dla jej tradycyjnej krucjaty przeciwko polityce. Niektórzy analitycy
przedstawili odmienną opinię: podczas gdy AfD, podobnie jak jej prawicowi
bracia, sprzymierzyła się z panem Orbánem, partia mogłaby wykorzystać porażkę
długoletniego urzędującego prezydenta, by zainspirować niemieckich wyborców do
odrzucenia ich własnych polityków. Dla elektoratu AfD, wśród niezadowolonych
wyborców we wschodnich Niemczech, może to nawet przypominać upadek Muru
Berlińskiego w 1989 roku.
„Uczepią się każdej wygodnej narracji” – powiedziała Constanze Stelzenmüller,
dyrektor Centrum Stanów Zjednoczonych i Europy w Brookings Institution w
Waszyngtonie. „Jeśli będą musieli, uczepią się idei bycia ostatnim
Mohikaninem”.
8.
Szef ds. energii twierdzi, że Europie pozostało zaledwie sześć tygodni zapasów
paliwa lotniczego z powodu wojny z Iranem
Szef Międzynarodowej Agencji Energii (IEA) twierdzi, że jeśli w nadchodzących
tygodniach nie uda się przywrócić dostaw ropy, wkrótce nastąpią odwołania lotów
https://www.theguardian.com/business/2026/apr/16/europe-supply-jet-fuel-iran-war-flight-cancellations-iea
Według szefa globalnego organu nadzoru energetycznego Europie pozostało
zaledwie sześć tygodni zapasów paliwa lotniczego, ponieważ z powodu wojny z
Iranem nastąpią jego niedobory.
Fatih Birol, dyrektor wykonawczy Międzynarodowej Agencji Energetycznej,
powiedział, że jeśli w ciągu najbliższych tygodni nie uda się przywrócić dostaw
ropy z Bliskiego Wschodu, wkrótce dojdzie do odwołania lotów.
„Mogę powiedzieć, że wkrótce usłyszymy wiadomość, że niektóre loty z miasta A
do miasta B mogą zostać odwołane z powodu braku paliwa lotniczego” – powiedział
agencji Associated Press.
Wojna USA i Izraela z Iranem wywołała zamieszanie na światowych rynkach energii
od czasu pierwszych ataków pod koniec lutego. W odwecie Iran skutecznie zamknął
cieśninę Ormuz, kluczowy szlak eksportu ropy naftowej z Zatoki Perskiej.
Stany Zjednoczone i Iran uzgodniły w zeszłym tygodniu dwutygodniowe zawieszenie
broni, ale rozmowy w sprawie zakończenia wojny zakończyły się fiaskiem w
weekend. Pośrednie rozmowy, prowadzone za pośrednictwem Pakistanu, są
kontynuowane.
Ceny kontraktów terminowych na ropę Brent, globalny benchmark, pozostają o
ponad 30% wyższe niż przed wojną. Gwałtowny wzrost cen benzyny wywiera presję
na prezydenta USA, Donalda Trumpa.
Jednak nie doszło jeszcze do całkowitego niedoboru paliwa lotniczego, ponieważ
dostawy, które wyruszyły przed wojną, nadal docierały. Ostatnie ładunki dotarły
już do Europy.
Agencja AP podała, że Birol stwierdził, iż Europie „pozostało około sześciu
tygodni [paliwa lotniczego]”. Jego komentarze potwierdzają opinię Airports
Council International Europe, grupy lobbystycznej, która w zeszłym tygodniu
napisała do komisarzy UE ds. energii i transportu, że UE jest o trzy tygodnie
od niedoborów.
Według przedstawicieli branży, w normalnych warunkach lotniska i linie lotnicze
dysponują zapasami paliwa wystarczającymi na około sześć tygodni. Jednak wojna
z Iranem trwa już na tyle długo, że wszelkie rezerwy w systemie są już
wyczerpywane, a inni dostawcy nie mają wystarczających mocy przerobowych, aby
uzupełnić dostawy z Zatoki Perskiej.
„W przeszłości istniała grupa muzyczna o nazwie Dire Straits” – powiedział
Birol. „Teraz jest to katastrofa, która będzie miała poważne konsekwencje dla
światowej gospodarki. Im dłużej to potrwa, tym gorzej będzie dla wzrostu
gospodarczego i inflacji na całym świecie”. …
Nawet ci, którzy zabezpieczyli się przed ryzykiem odwołania lotu, mogą być
zmuszeni wziąć pod uwagę taką ewentualność. …
9.
https://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,32725859,to-zbrodnia-na-kosciele-i-polsce-ksiadz-oko-rozpetuje-burze.html
Ks. Dariusz Oko, krakowski duchowny i wykładowca Uniwersytetu Papieskiego Jana
Pawła II, opublikował w prawicowych mediach (TV Republika i DoRzeczy) manifest,
którym zaatakował list Episkopatu w sprawie Żydów.
"Po 'Liście biskupów' z 22 marca polscy katolicy są głęboko zranieni i
upokorzeni. Czują się zdradzeni przez własnych pasterzy, niektórzy nawet nadal
płaczą na samo wspomnienie tego tekstu" - głosi duchowny. Przytacza też
dane (ale nie popiera ich żadnymi badaniami), że ponad 90 procent pracowników
katolickich uczelni oraz księży potępia i odrzuca list.
Manifest ks. Oko wpisuje się w falę reakcji, jakie wywołał list Episkopatu w
sprawie 40. rocznicy przełomowej wizyty Jana Pawła II w synagodze rzymskiej.
Doszło do niej 13 kwietnia 1986 roku.
- Papież stworzył pewien paradygmat spotkania judaizmu i chrześcijaństwa. Ten
paradygmat był zrozumiały dla każdego przeciętnego człowieka. Nie trzeba
wielkiego wykształcenia teologicznego, filozoficznego, żeby zrozumieć taki
gest, kiedy papież i rabin Rzymu obejmują się z przyjaźnią, deklarując
braterstwo - mówił kard. Ryś w krakowskiej synagodze w rocznicę.
Towarzyszył mu kard. Stanisław Dziwisz, który jako papieski sekretarz był
świadkiem tamtych wydarzeń.
Metropolita krakowski, pytany o negatywne reakcje katolików na list biskupów,
odpowiedział, że to problem formacyjny polskiego Kościoła. Jego zdaniem
niezrozumienie i krytyka nie wynikają z samej treści dokumentu, lecz z faktu,
że nauczanie o relacji z judaizmem, rozwijane konsekwentnie od czasów Soboru
Watykańskiego II, wciąż nie dotarło do wiernych.
Kardynał wskazuje, że list Episkopatu nie wprowadza niczego nowego, przypomina
jedynie elementarne tezy, takie jak wewnętrzny charakter więzi chrześcijaństwa
z judaizmem czy odrzucenie antysemityzmu. Dodał, że kontrowersje obnażają
deficyt katechezy i brak pogłębionej recepcji soborowego nauczania wśród części
katolików.
Hierarcha przypomniał, że papież na kilka lat przed śmiercią, gdy pisał w
testamencie o tym, co było dla niego w życiu najważniejsze, nie zapomniał o
tamtej wizycie. - Nie mierzymy się więc tylko z czterdziestą rocznicą tamtych
odwiedzin. Mierzymy się z gestem, który dla niego pozostał istotny do końca
jego życia i posługi – mówił kard. Ryś na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła
II, podczas międzynarodowego sympozjum, poświęconego rocznicy i dialogowi z
judaizmem.
Ks. Oko: "To żaden dialog, tylko jakiś syjonizm fanatyczny"
Choć list autoryzował Episkopat (za jego odczytaniem w kościołach zagłosowała
większość biskupów), to do zawartej w nim zachęty, by w dniu rocznicy odwiedzić
synagogę, zastosowali się tylko nieliczni hierarchowie, m.in. kard. Ryś, abp
Adrian Galbas (metropolita warszawski) i bp Mieczysław Cisło (biskup pomocniczy
w archidiecezji lubelskiej).
I choć oficjalnie Episkopat zaleca dialog, to niektórzy szeregowi duchowni
uważają, że biskupi, podpisując list, ulegli manipulacji.
Ks. Dariusz Oko w swoim manifeście pisze: "Księża czasem nawet w pierwszym
momencie myśleli, że to jest jakiś fake news powstały np. w redakcji 'Gazety
Wyborczej' albo w ambasadzie Izraela. Podobnie jest ze zdecydowaną większością
katolików świeckich, sióstr zakonnych i zakonników, którzy z przerażeniem
stwierdzają, że 'dzisiaj nawet biskupom nie można wierzyć', 'nawet biskupi
poddają się najgorszym, antychrześcijańskim ideologiom świata', że 'to jest
zbrodnia na Kościele i zbrodnia na Polsce, to jest duszpasterzowanie młotem'.
Duchowny uważa, że w liście jest "wyjątkowo dużo manipulacji i
nieuczciwości", a teologia w nim zawarta jest "marna i
nieporadna": "My wszyscy, także po przyjęciu Chrztu, błądzimy, mylimy
się i grzeszymy, czyli pozostajemy grzesznikami. Zatem wszyscy permanentnie
jesteśmy dużo poniżej Żydów, których list przedstawia jako jakichś
niepokalanych nad-ludzi".
Jak dodaje, list Episkopatu może służyć jako dobry materiał do ćwiczeń ze
studentami na temat manipulacji w Kościele: "Niektórzy zaczynają zarazem
wnioskować, że skoro ten list zdaje się sugerować, iż po ponad 1000 lat z
Chrystusem Polacy są nadal dużo, dużo gorsi od Żydów będących już ponad 2000
lat radykalnie przeciw Jezusowi, to ten Jezus okazuje się jakiś taki słaby,
niewystarczający, taki zdecydowanie gorszy od samego Mojżesza, czyli w sumie
niepotrzebny, a jego łaska i pomoc zbędne. Przy takich założeniach wskazana
okazuje się zatem zamiana Pierwszego na drugiego, Chrztu na obrzezanie, które
jak widać, w zupełności zdaje się wystarczać".
Duchowny uważa, że Polacy są nieustanie "chłostani za rzekomy
antysemityzm", a dialog w wersji, jaką zaproponował Episkopat, jest
"jakimś fanatycznym syjonizmem".
I podpowiada, że trzeba wymienić członków kościelnego Komitetu ds. Dialogu z
Judaizmem, bo ci ulegli "konwersji ambasadora". Tłumaczy, że chodzi o
to, że jeśli dyplomata za długo przebywa w obcym kraju, zaczyna się utożsamiać
z jego kulturą i "dba o jego interesy gorliwiej, niż o dobro własnej
ojczyzny".
Kim jest ks. Dariusz Oko?
Ks. Oko za czasów PiS był publicystą TVP, dziś pojawia się w Telewizji
Republika i Radiu Maryja, w których zabiera głos na temat
"niebezpieczeństw gender". Jest też autorem sprzedanej w
kilkudziesięciu tysiącach egzemplarzy "Lawendowej mafii. Z papieżami i
biskupami przeciwko homoklikom w Kościele". Na jej okładce anonimowy
duchowny pozuje w tęczowej koloratce.
O książce w Polsce było cicho, dopóki jej autor nie dostał od niemieckiego sądu
w 2021 roku kary 4,8 tys. euro (z ewentualną zamianą na 120 dni więzienia) za
podżeganie do nienawiści. Poszło o publikację w katolickim dwumiesięczniku
"Theologisches" fragmentu "Lawendowej mafii..." o
"homoseksualnych klikach rządzących Kościołem". Wymiar
sprawiedliwości w Kolonii skazał wówczas także 90-letniego księdza prof.
Johannesa Stöhra, naczelnego pisma.
Krakowski duchowny odwołał się do wyroku. Ostatecznie musiał jednak przeprosić
za swoje słowa, choć nie uznano go za winnego podżegania do nienawiści.
Skończyło się na grzywnie 3,15 tys. euro.
10.
https://www.onet.pl/informacje/kai/niedopuszczalne-kard-dziwisz-napisal-list-wsparcia-do-leona-xiv/fnr1h49,30bc1058
14 kwietnia 2026 r.
Umiłowany Ojcze Święty,
z głębokim żalem dowiedziałem się z doniesień prasowych, jak w sposób
zdumiewający i niedopuszczalny Prezydent Stanów Zjednoczonych pozwolił sobie
zaatakować Waszą Osobę oraz Waszą posługę Piotrową, raniąc moralnie nie tylko
Waszą Świątobliwość, lecz także wszystkich katolików wiernych Następcy św.
Piotra.
Przekazuję wyrazy bliskości i solidarności, jakie płyną od Kościoła w Polsce,
który zawsze pozostaje wierny Ojcu Świętemu. Niech miłość i modlitwa będą dla
Waszej Świątobliwości wsparciem w pełnieniu misji Wikariusza Chrystusa,
powierzonej przez Ducha Świętego.
Ojcze Święty, wszyscy pozostajemy wierni Waszej Świątobliwości, z oddaniem i
posłuszeństwem wspierając wszelkie wysiłki, jakie podejmuje Wasza
Świątobliwość, aby nieść pokój i głosić orędzie Chrystusa wszystkim ludziom na
świecie na wzór "błogosławionych, którzy wprowadzają pokój". W tych
dniach, podczas podróży apostolskiej do Afryki, towarzyszymy modlitwą, aby
Wasza Świątobliwość mogła nieść przesłanie nadziei i pokoju wszystkim narodom,
które nawiedza.
Powierzając wszystkie intencje, które Wasza Świątobliwość nosi w sercu, św.
Janowi Pawłowi II, który wielokrotnie upominał przywódców narodów, by byli
budowniczymi pokoju, oraz przypominał tym, którzy pokój naruszają, że wkrótce
będą musieli zdać z tego sprawę przed Bogiem,
pozostaję z należną czcią i oddaniem.
W Chrystusie Zmartwychwstałym,
Stanisław kard. Dziwisz
11.
To co? Putin przestał płacić? Kryptowaluty dołują? Czy już nie daje się już
okradać Polaków, jak kiedyś?
12.
A wyaresztować to towarzystwo to nie łaska? Zdrada w czasie zagrożenia
agresją to już nie przestępstwo?
13.
https://tvn24.pl/swiat/usa-media-o-nietypowych-odglosach-z-samolotow-wladze-badaja-sprawe-nagrania-st9000678
Amerykańska Federalna Administracja Lotnictwa Cywilnego (FAA) bada nagranie, na
którym słychać osoby wydające odgłosy zwierząt. Według mediów mogli to być
piloci, którzy miauczeli i szczekali na kanale służącym do komunikacji, na co
zareagowała wieża kontroli lotów na waszyngtońskim lotnisku Ronalda Reagana. …
14.
I komu tu wierzyć, zwłaszcza, kiedy takie informacje są publikowane obok
siebie?
Dzień dobry
OdpowiedzUsuń