DRUGI OBIEG
Poniedziałek, 13 kwietnia 2026
1.
https://444.hu/
https://hvg.hu/
https://24.hu/
https://hang.hu/belfold/orban-viktor-soha-nem-adjuk-fel-187464
https://hang.hu/
2.
Niedziela, słoneczko. Pospieszne manewry, żeby wbić Drugi Obieg na swoje
miejsce. Po czym wypad do Łazienek.
Słoneczko słoneczkiem, ale na początku porannego spaceru szyja wbita głęboko w
kołnierz, czapka na uszach, ręce wbite w kieszenie. Park niemal pusty, jeśli
nie liczyć pawi i joggerów: całe stadka młodych dam, pojedynczy smukli i wysocy
mężczyźni.
- Po jakie licho oni biegają? - zastanawiał się D.O. Co, chcą być jeszcze
szczuplejsi i jeszcze wyżsi? Żeby wkurzać takich starych grubasów, jak D.O.?
No, ale w miarę upływu spaceru - wyciągnięte z na szafy stare tenisówki nie
uwierały i nie powodowały bólów w stopach ani kolanach - park się zagęszczał.
Najpierw pojawiły się pawie, zarówno w przepisowym kolorku, jak i białym. Potem
pojawiły się ludzkie grupki rodzinne, przeważnie ukraińskie. Potem okazało się,
że kolejny milion ludzi z wielu zakątków świata wpadł na ten sam pomysł, co
D.O. i postanowiło pospacerować po Łazienkach. Bo trzeba przyznać, że jest to
park wspaniały. Tłum był doprawdy zaskakująco wielojęzyczny: słychać było
hiszpański, włoski, francuski, niemiecki, ukraiński i, z rzadka, polski. Koło
gmachu starej Palmiarni, gdzie swoją wykwintną i bardzo drogą restaurację
prowadzi pani Starakowa, ta od Polpharmy, jest niewielki parking, który jakiś
rok temu zaczął być płatny, więc wielu bardzo, ale to bardzo optymistycznie
nastawionych do życia kierowców usiłowało się na niego wbić. Zabawie, związanej
z wykręcaniem i próbami wydostania się z tej parkingowej pułapki, nie było
końca. Podobnie jak w kolejce do jedynego widocznego parkometru. Znienawidzona Apcoa
postawiła jeden, a drugi, gdzieś daleko, praktycznie nie do wykrycia. By nie
wspomnieć o tym, że się ludzie przyjechali do Łazienek na spacer po parku, a
nie po zakurzonej polnej drodze.
D.O. Jest wytrwałym poszukiwaczem wiosny i z przyjemnością informuje, że ona
już nadeszła. Nie do wszystkich roślin, nie do wszystkich drzew, ale nadeszła
wystarczająco, by krajobraz parkowy nieco się zazielenił.
D.O. się nałaził, ale po obiedzie nie dość mu było i poszedł na drugi spacer, w
wyniku czego pobił swój pooperacyjny rekord na krokomierzu, bardzo odległy od
swojego rekordu życiowego, pobitego parę lat temu w Gdańsku. No, ale ponieważ
D.O. bardzo kiepsko się chodzi, ma takie uczucie jakby nie było powiązania
pomiędzy górną częścią kręgosłupa a nogami, które w związku z tym się pod D.O. uginają,
to dla swoich prywatnych celów uznał to za wybitne osiągnięcie.
A oczekiwanie na pierwsze zgadywanki, dotyczące wyników węgierskich wyborów,
zaczął już wczesnym popołudniem, co zresztą nie miało najmniejszego sensu,
ponieważ orbanowska ordynacja wyborcza zabrania exit polli, a jest to tylko
jedna z miliona rzeczy których Orban Węgrom zabrania. Więc wyniki będą znane Bóg
wie kiedy i wtedy poznamy skalę oszustw tego gangstera z Puszty.
No i co? Jest wiosna?
Łagodne oko błękitu.
Drugie oko.
I trzecie, od pary. Zegarek dobrze chodzi!
Żonkili nie żałowali.
Tu i ówdzie wyrzynają się młode listki.
Wierzby już ronią łzy.
Ale zasadniczo to forsycje już linieją.
Tu śladów wiosny jeszcze mało.
Wyszło słonko.
Tu D.O. zawsze pstryka.
Różne nasycenia zieleni.
A tam nawet coś się pomarańczowi. Ale to nie pomarańcze.
Tu też D.O. zawsze pstryka, ale za parę tygodni będzie jeszcze bardziej
fotogenicznie.
To nie kaczka, to patchwork!
… Szedł, podzwaniając obcasem. A właściwie szponem, na którym miał dzwoniącą
obrączkę.
A teraz. Ladies and gentleman, paw się pokaże wam od strony pupci…
A teraz z boczku…
A na koniec, na prośbę licznie zgromadzonej publiczności – także en face.
========
3.
A teraz cocktail wiadomości, głównie z Guardiana i la Repubbliki:
Przez kilka godzin rano delegacje irańska i amerykańska rotacyjnie
przemieszczały się przez rezydencję premiera Sharifa – najpierw Irańczycy,
potem Amerykanie, a na końcu znów Irańczycy. Pakistańczycy zbierali prośby,
hipotezy, żądania i wymieniali wiadomości między stronami – tak zwana
dyplomacja wahadłowa, która jednak w przeszłości nie przyniosła owoców.
Tymczasem prasa międzynarodowa została zamrożona w Centrum Kongresowym Jinnah,
niecały kilometr od hotelu Serena, w którym toczono negocjacje. Pojawiły się
pierwsze przecieki: Irańczycy domagali się rozejmu na wszystkich frontach i
uwolnienia zamrożonych aktywów, sześciu miliardów, które Biden obiecał już w
ramach wymiany więźniów w 2023 roku, pod warunkiem, że zostaną one wykorzystane
na zakup żywności i leków, ale które nigdy nie dotarły do Teheranu z powodu 7
października.
Wydawało się, że to trudna do pokonania ściana, ale o godzinie 15:00 nastąpił
pierwszy punkt zwrotny: faza pośrednich rozmów przyniosła owoce i mogło się
rozpocząć spotkanie twarzą w twarz. Vance i przewodniczący Parlamentu Mohammad
Bagher Ghalibaf spotkali się i uścisnęli sobie dłonie. Rozeszła się wieść, że
delegacje zjadły również wspólną kolację: po kolacji wahadłowej, „dyplomacja
biryani”, jak się ją tu nazywa, tradycyjna pakistańska mieszanka ryżu z
przyprawami, mięsa i warzyw.
Negocjacje trwały. Do przywódców politycznych dołączyły liczne zespoły
techniczne: ekonomiczne, energetyki jądrowej i ds. sankcji. W skład irańskiego
zespołu wchodzili twardogłowi, byli członkowie Pasdaranu, ale także Abdolnaser Hemmati,
wybrany przez prezydenta Pezeshkiana najpierw na ministra spraw zagranicznych,
a następnie prezesa irańskiego Banku Centralnego, reformator. Szerokie
porozumienie Teheranu, w połączeniu z obecnością Vance'a, wydaje się prowadzić
do wstępnego rezultatu: podstawowego porozumienia w sprawie trwałego
zawieszenia broni i „bezpieczeństwa regionalnego”, ujawniło pakistańskie
źródło.
Oznacza to zaprzestanie amerykańskich i izraelskich ataków na irańskich
pełnomocników oraz koniec z irańskimi pociskami na bazy USA na Bliskim
Wschodzie i przeciwko sojusznikom z Zatoki Perskiej. Istnieje również
podstawowe porozumienie w sprawie „odbudowy humanitarnej”, skierowane do
ludności cywilnej i infrastruktury „na wszystkich frontach”, czyli we
wszystkich krajach dotkniętych konfliktem. To nieoczekiwany obrót spraw, który
zwiastuje pozytywny wynik, jednak optymizm jest krótkotrwały.
Późnym wieczorem, gdy zespoły techniczne analizowały już projekty, impas w
sprawie Ormuz osiągnął punkt krytyczny: Irańczycy nalegali na zmianę porządku
morskiego w Zatoce Perskiej, podczas gdy Waszyngton i jego sojusznicy domagali
się czegoś przeciwnego: wolności żeglugi. Pomysł wspólnego zarządzania
irańsko-amerykańskim szlakiem wodnym nie zyskiwał na popularności. Delegacje
pozostały jednak przy stole negocjacyjnym. Negocjacje trwały nieubłaganie do
późnej nocy. O godzinie 1:00 w nocy negocjacje wciąż trwały; JD Vance, Steve
Witkoff, Kushner, Araghchi i Ghalibaf przebywali w hotelu Serena od ponad
dziewięciu godzin.
O świcie atmosfera pozostawała niepewna. I to JD Vance musiał ogłosić porażkę:
„Irańczycy nie zaakceptowali naszych warunków”.
4.
Teheran kwestionuje twierdzenia Donalda Trumpa i innych amerykańskich
urzędników, że rozmowy w Islamabadzie zakończyły się fiaskiem z powodu odmowy
Iranu rezygnacji z programu nuklearnego. „To nieprawda. Stanowisko Iranu jest
jasne. Iran nie dąży do zdobycia broni jądrowej, ale ma prawo do energii
jądrowej w celach pokojowych. To prawo jest niezaprzeczalne i musi zostać
uznane” – powiedziało irańskie źródło, cytowane przez „Times of Israel”. To
samo źródło zapewnia, że jego kraj jest gotowy ograniczyć działalność nuklearną
w ramach działań budowy zaufania, w tym poziom wzbogacania uranu.
Iran wykazał się dobrą wolą w rozmowach ze Stanami Zjednoczonymi, co
doprowadziło do postępu w negocjacjach - powiedział w niedzielę w komentarzu
zamieszczonym w państwowych mediach główny negocjator Iranu Mohammad Baqer
Ghalibaf.
Ghalibaf powiedział, że nowe groźby Donalda Trumpa nie będą miały żadnego
wpływu na naród irański.
„Jeśli będziecie walczyć, będziemy walczyć, a jeśli wystąpicie z logiką,
będziemy postępować logicznie. Nie ugniemy się przed żadnymi groźbami, pozwólmy
im ponownie wystawić naszą wolę na próbę, abyśmy mogli dać im większą nauczkę”
– powiedział.
Agencja informacyjna Mehr cytuje wypowiedź wiceprzewodniczącego irańskiego
parlamentu Hadżiego Babaei, który stwierdził, że cieśnina Ormuz jest
„całkowicie” pod kontrolą Iranu, dodając, że opłaty za przejazd muszą być
uiszczane w walucie kraju, rialach.
„250 członków parlamentu jednogłośnie poparło plan dotyczący cieśniny Ormuz, a
zgodnie z formułą przywódczą, ten strategiczny szlak wodny nie podlega
negocjacjom w żadnych okolicznościach” – miał powiedzieć.
„Pomimo sankcji, irański eksport ropy przekroczył 1,6 miliona baryłek, a dziś
ropa naftowa naszego kraju praktycznie nie podlega sankcjom. Naród irański nie
ustąpi ze swoich żądań ani na cal”.
Były irański minister spraw zagranicznych Javad Zarif napisał dziś rano w
poście na portalu X, że rozmowy w Pakistanie zakończyły się fiaskiem, ponieważ
Iran nie zaakceptuje warunków narzuconych mu przez Stany Zjednoczone.
Powiedział: „Żadne negocjacje – przynajmniej z Iranem – nie powiodą się na
„naszych/waszych warunkach”. Stany Zjednoczone muszą się nauczyć: nie można
dyktować Iranowi warunków. Jeszcze nie jest za późno, żeby się tego nauczyć.
Jeszcze”.
Zarif, który w latach 2013–2021 był najwyższym rangą dyplomatą Iranu w rządzie
„umiarkowanego” prezydenta Hassana Rouhaniego, sprawował urząd, gdy Stany
Zjednoczone zawarły porozumienie nuklearne z Iranem w 2015 r. za rządów Baracka
Obamy.
Trzy lata później Donald Trump wycofał się z porozumienia, twierdząc, że Iran
rozwija program nuklearny, nie przedstawiając jednak wówczas dowodów na
poparcie tego twierdzenia.
W wywiadzie dla Fox News prezydent USA Donald Trump stwierdził, że jego
oświadczenie w Truth: „Cała cywilizacja umrze dziś w nocy i nigdy nie zostanie
przywrócona”, skłoniło Iran do negocjacji. Trump dodał również, że Republika
Islamska wypowiadała znacznie gorsze sformułowania, takie jak: „Śmierć Ameryce.
Śmierć Izraelowi. Ameryka to Szatan”.
Donald Trump zapowiedział, że Marynarka Wojenna USA natychmiast rozpocznie
blokadę cieśniny Ormuz, a także przechwyci każdy statek na wodach
międzynarodowych, który zapłacił opłatę drogową Iranowi.
W obszernym poście na portalu Truth Social stwierdził, że Stany Zjednoczone
zamierzają „ZABLOKOWAĆ wszystkie statki próbujące wpłynąć do Cieśniny Ormuz lub
ją opuścić”.
Trump powiedział, że Marynarka Wojenna USA zamierza „niszczyć miny, które Irańczycy
umieścili w cieśninach”, ostrzegając, że każdy Irańczyk, który otworzy ogień do
USA lub „pokojowych statków, zostanie zestrzelony”.
„Nikt, kto zapłaci nielegalną opłatę, nie będzie miał bezpiecznej przeprawy
przez pełne morze” – powiedział, dodając, że blokada – która obejmie na razie
nieokreślone inne kraje – „rozpocznie się wkrótce”.
„Ne pozwolimy Iranowi czerpać zysków z tego nielegalnego aktu WYMUSZENIA. Chcą
pieniędzy i, co ważniejsze, chcą broni nuklearnej” – napisał Trump.
Powiedział, że Stany Zjednoczone zablokują cieśninę Ormuz, co stanowiłoby
poważną eskalację wojny, ale przyznał, że może to „trochę potrwać”. Trump
stwierdził następnie, że „oczyszczenie” cieśniny nie „zajmie dużo czasu”.
Trump powtórzył swoją groźbę zniszczenia irańskich elektrowni i innych
cywilnych obiektów infrastruktury energetycznej, jeśli nie zostanie osiągnięte
porozumienie kończące wojnę.
„Mógłbym podbić Iran w jeden dzień” – powiedział telefonicznie Marii Bartiromo
z Fox News. „Mógłbym mieć całą ich energię, każdą elektrownię, każdy z ich
zakładów, co jest wielką sprawą”.
Trump zakończył jeden ze swoich wpisów na portalu społecznościowym Truth
stwierdzeniem, że Stany Zjednoczone są „w pełni przygotowane i uzbrojone”,
ostrzegając Iran, że amerykańskie wojsko „dokończy to niewiele, co pozostało” w
tym kraju, jeśli w przyszłości zdecyduje się na takie działanie.
Wojna Izraela z Iranem kosztowała Izrael 35 miliardów szekli (11,52 miliardów
dolarów) w wydatkach budżetowych, z czego 22 miliardy szekli (7,3 miliardów
dolarów) przeznaczono na obronność – podało ministerstwo finansów, powołując
się na wstępne szacunki.
Jak dodano, kwota ta została już dodana do budżetu na rok 2026.
Władimir Putin rozmawiał telefonicznie z prezydentem Iranu Massudem
Pezeshkianem kilka godzin po zakończeniu negocjacji między Stanami
Zjednoczonymi a Iranem w Islamabadzie, w których pośredniczył Pakistan. Putin
„podkreślił swoją gotowość do dalszego wspierania poszukiwań politycznego i
dyplomatycznego rozwiązania konfliktu oraz do mediacji w dążeniu do osiągnięcia
sprawiedliwego i trwałego pokoju na Bliskim Wschodzie” – poinformował Kreml.
Rurociąg Wschód-Zachód, służący do transportu ropy naftowej do Morza
Czerwonego, został naprawiony po ataku, poinformowało saudyjskie Ministerstwo
Energii w oświadczeniu. Rurociąg ma obecnie przepustowość około 7 milionów
baryłek dziennie. W czwartek zaatakowano stację pomp, co zakłóciło produkcję
około 700.000 baryłek. Saudi Aramco obsługuje rurociąg z centrum przetwórstwa
ropy naftowej w Aqaiq, niedaleko Zatoki Perskiej, do portu Janbu nad Morzem
Czerwonym, omijając irański punkt zapalny w Cieśninie Ormuz i Zatoce Perskiej.
Ministerstwo poinformowało również, że pole naftowe Manila również zostało
naprawione, przywracając produkcję około 300.000 baryłek dziennie. Trwają prace
na innym polu naftowym, Kurais, mające na celu przywrócenie dodatkowych 300.000
baryłek dziennie”. – poinformowała oficjalna Saudyjska Agencja Prasowa,
powołując się na oświadczenie ministerstwa energii.
Skrajnie prawicowy minister bezpieczeństwa narodowego Izraela, Itamar Ben-Gvir,
odwiedził dziś kompleks meczetu Al-Aksa w Jerozolimie, deklarując chęć
zapewnienia większego dostępu dla żydowskich wiernych, co spotkało się z
potępieniem ze strony Jordanii. Kompleks, położony na Starym Mieście w
Jerozolimie, jest jednym z najbardziej newralgicznych miejsc na Bliskim
Wschodzie. Znany Żydom jako Wzgórze Świątynne, jest najświętszym miejscem
judaizmu i trzecim najświętszym miejscem islamu. Na mocy kruchego porozumienia
z władzami muzułmańskimi, obowiązującego od dziesięcioleci, jest on zarządzany
przez jordańską fundację religijną, a Żydzi mogą tam przebywać, ale nie mogą
się tam modlić. Sugestie, że Izrael mógłby zmienić zasady, wywołały oburzenie
wśród muzułmanów i w przeszłości doprowadziły do przemocy. „Dziś czuję się tu
panem” – powiedział Ben-Gvir w nagraniu wideo nagranym na miejscu i
opublikowanym przez jego biuro. „Wciąż jest wiele do zrobienia, wiele do
poprawy. Nadal wzywam premiera (Benjamina Netanjahu) do robienia coraz więcej:
musimy mierzyć coraz wyżej i wyżej”.
4.
https://www.vaticannews.va/pl/papiez/news/2026-04/leon-xiv-pokoj-sudan-ukraina.html
Papież Leon XIV w sobotę podczas wieczornych modlitw w Bazylice Świętego Piotra
w Watykanie wkroczył na międzynarodową arenę polityczną, mówiąc, że modlitwa o
pokój jest „bastionem przeciwko złudzeniu wszechmocy, które nas otacza i staje
się coraz bardziej nieprzewidywalne i agresywne”.
Pierwszy papież urodzony w USA powiedział: „Nawet święte Imię Boga, Boga życia,
jest wciągane w dyskursy śmierci”.
Zwracając się do światowych przywódców, którzy decydują się na wojnę, Leo
powiedział: „Do nich wołamy: stop! Czas na pokój! Zasiądźcie przy stole dialogu
i mediacji – nie przy stole, przy którym planuje się zbrojenia i podejmuje
decyzje o śmiercionośnych działaniach”.
„Dość bałwochwalstwa wobec siebie i pieniędzy! Dość demonstracji siły! Dość
wojny! Prawdziwa siła objawia się w służbie życiu” – dodał.
Chociaż papież nie wspomniał wprost o wojnie USA i Izraela z Iranem, ani nie
wymienił z imienia żadnego państwa ani prezydenta, jego słowa będą traktowane
jako jego najostrzejsze jak dotąd potępienie konfliktu, który minister obrony
USA, Pete Hegseth, określił mianem świętej walki. Wypowiedź papieża padła
podczas bezpośrednich negocjacji między delegacjami USA i Iranu w Pakistanie,
mających na celu umocnienie kruchego rozejmu i trwałe zakończenie działań
wojennych.
Delegacji USA w Islamabadzie przewodził J.D. Vance, wiceprezydent, którego nowa
książka opowiada o jego nawróceniu na katolicyzm. Rozmowy odbyły się kilka dni
po tym, jak doniesiono, że przyjaciel Vance'a, Elbridge Colby, wysoki rangą
urzędnik Pentagonu, również katolik, wezwał w styczniu ambasadora Watykanu w
USA, aby udzielić mu nagany za komentarze papieża z tego miesiąca. Styczniowa
deklaracja Leo , że „dyplomacja promująca dialog i dążąca do konsensusu między
wszystkimi stronami jest zastępowana dyplomacją opartą na sile”, podobno
rozwścieczyła urzędników Pentagonu.
Ton i przesłanie Leo w sobotę zdają się być wymierzone w urzędników
administracji Trumpa , którzy chwalili się wyższością militarną USA i
usprawiedliwiali wojnę, posługując się terminami religijnymi.
Sekretarz obrony Pete Hegseth powołał się na swoją wiarę chrześcijańską, aby
przedstawić Stany Zjednoczone jako naród chrześcijański, który w prawdzie dąży
do pokonania swoich wrogów. Atak na Iran nazwał świętą wojną prowadzoną „w imię
Jezusa Chrystusa”, a nawet porównał ratowanie zestrzelonego pilota F-15 do
zmartwychwstania Jezusa.
Papież powiedział, że ci, którzy się modlą, „są świadomi swoich ograniczeń. Nie
zabijają ani nie grożą śmiercią. Śmierć zniewala tych, którzy odwrócili się od
żywego Boga, zamieniając siebie i własną moc w niemego, ślepego i głuchego
bożka, któremu poświęcają wszelkie wartości, żądając, aby cały świat zgiął
kolana”.
Jak donosił biuletyn „Letters from Leo” , papież wygłosił homilię przy grobie
św. Piotra podczas czuwania modlitewnego zapowiedzianego w orędziu wielkanocnym
„Urbi et Orbi”. W spotkaniu uczestniczyły parafie na wszystkich kontynentach, a
tysiące wiernych zgromadziło się w Bazylice św. Piotra na wieczorze różańcowym
i medytacji.
Próbę podważenia jakiegokolwiek religijnego uzasadnienia wojny podjęto przed
wysłannikami USA i Iranu: w ławkach bazyliki zasiadali Laura Hochla, zastępca
szefa misji ambasady USA przy Stolicy Apostolskiej, oraz arcybiskup Teheranu,
belgijski kardynał Dominique Joseph Mathieu.
Na początku wojny, sześć tygodni temu, urodzony w Chicago papież Leon XIII
początkowo zdawał się niechętny do publicznego potępienia przemocy i ograniczał
swoje komentarze do powściągliwych apeli o pokój i dialog.
Jednak w Niedzielę Palmową nasilił krytykę, a później stwierdził, że groźba
Donalda Trumpa o unicestwieniu irańskiej cywilizacji, wygłoszona w Niedzielę
Wielkanocną, była „naprawdę nie do przyjęcia”.
W piątek Leo napisał na swoim oficjalnym koncie X: „Bóg nie błogosławi żadnego
konfliktu. Każdy, kto jest uczniem Chrystusa, Księcia Pokoju, nigdy nie staje
po stronie tych, którzy kiedyś władali mieczem, a dziś zrzucają bomby.
Działania militarne nie stworzą przestrzeni dla wolności ani czasów #Pokoju,
który przychodzi jedynie dzięki cierpliwemu promowaniu współistnienia i dialogu
między narodami”.
Papież napisał również: „Absurdalna i nieludzka przemoc szerzy się z furią w
świętych miejscach chrześcijańskiego Wschodu. Profanowana bluźnierstwami wojny
i brutalnością biznesu, bez względu na ludzkie życie, które jest co najwyżej
stratą uboczną w imię własnych interesów. Ale żaden zysk nie jest wart życia
najsłabszych, dzieci czy rodzin. Żadna sprawa nie usprawiedliwia przelania
niewinnej krwi”.
W sobotę Leo ponowił apel do wszystkich ludzi dobrej woli o modlitwę o pokój,
aby „przełamać demoniczny cykl zła” i zbudować świat, „w którym nie ma miecza,
drona, zemsty, trywializacji zła, niesprawiedliwego zysku, a jedynie godność,
zrozumienie i przebaczenie”.
5.
Gdybyście mieli ochotę na pozłacane (!) banknoty (ban – knoty!) z Jaruzelem,
głupszym Kaczyńskim i Du…dą, to pchajcie się do skarbnicy polskiej, czymkolwiek
jest ta pomysłowa firma. To jakaś nowa inicjatywa na boku Glapy?
Komentarze
Prześlij komentarz