DRUGI OBIEG
Środa, 15 kwietnia 2026

1.

https://wyborcza.pl/7,75400,32725372,piastowie-mogli-przybyc-z-zachodu-przelomowe-badania-genetyczne.html#s=S.TD-K.C-B.4-L.1.duzy
Skąd się wzięli Piastowie? Naukowcy przebadali DNA zachowanych szczątków. Ich ustalenia burzą mit o słowiańskim pochodzeniu dynastii.
Kim byli pierwsi władcy kraju, którzy wprowadzili go do kultury łacińskiej w Europie, zakładali pierwsze grody i budowali lokalne struktury społeczne oraz kulturowe?
Według utrwalonej przez stulecia tradycji historiograficznej Piastowie byli Słowianami, którzy przybyli ze wschodu w VI–VII w. i osiedlili się na terenach dzisiejszej Wielkopolski, Kujaw, Mazowsza i Małopolski.
Problem polegał jednak na tym, że była to rekonstrukcja oparta głównie na źródłach pisanych i logicznych domniemaniach, a nie na dowodach biologicznych.
archeologia badania genetyczne Chrzest Polski nauka odkrycie Piastowie polscy naukowcy donoszą
Najnowsze badania wskazują, że choć Piastowie szybko stali się częścią świata słowiańskiego, ich biologiczne korzenie mogły tkwić zupełnie gdzie indziej.

Przybysze z zachodniej Europy?
Do takich wniosków doszedł zespół genetyków, biologów, bioinformatyków, antropologów, historyków i archeologów z Instytutu Chemii Bioorganicznej PAN oraz Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Ich artykuł, opublikowany w prestiżowym czasopiśmie „Nature Communications", jest pierwszym tak szerokim i systematycznym badaniem genetycznym średniowiecznej dynastii z Europy Środkowej.
Zdaniem autorów Piastowie mogli być niewielką grupą przybyszów, która pojawiła się na ziemiach dzisiejszej Polski i w relatywnie krótkim czasie stworzyła zręby władzy państwowej.
To przełom w genealogii genetycznej rodu Piastów, pierwszej polskiej dynastii królewskiej, która wprowadziła państwo w krąg kultury chrześcijańskiej.
Stała za tym decyzja Mieszka I, który w 966 r. przyjął chrzest.
Właśnie mija 1060. rocznica tego wydarzenia.
Skąd się wywodził "królewski szczep piastowy"?

W poszukiwaniu szczątków Piastów
Aby to sprawdzić, naukowcy postanowili odnaleźć i przebadać zachowane doczesne szczątki członków dynastii. Tylko w ten sposób możliwe było odtworzenie ich pokrewieństw oraz biologicznej historii rodu.
Szybko się okazało, że odnalezienie wiarygodnego materiału badawczego jest wyjątkowo trudne. Historyczne źródła wspominały ponad 300 potencjalnych miejsc pochówku - od katedr po symboliczne grobowce.
W ciągu czterech stuleci panowania dynastii władzę sprawowało kilkudziesięciu władców: od Mieszka I po Kazimierza Wielkiego. Ostatni męski potomek Piastów, Jerzy Wilhelm, zmarł w 1675 roku.
Po weryfikacji okazało się jednak, że tylko osiem lokalizacji faktycznie zawierało ludzkie szczątki.
Reszta to puste groby albo cenotafy, czyli miejsca upamiętnienia zmarłego, w których nigdy nie było jego szczątków.
Historia pozostawiła więcej legendy niż materiału biologicznego.
Wiele grobów było przez wieki niszczonych, przenoszonych lub rekonstruowanych, co doprowadziło do niemal całkowitej utraty pierwotnego kontekstu archeologicznego.

Bałagan w płockiej krypcie
Szczególne nadzieje badacze wiązali z katedrą w Płocku, która od dawna uchodziła za najważniejszą nekropolię Piastów. Według dawnych przekazów to właśnie tu spoczywało 18 osób z rodu. Jeśli gdziekolwiek miały przetrwać ślady początku państwa polskiego, to pod posadzką płockiej katedry.
Rzeczywistość okazała się jednak znacznie bardziej złożona.
W latach 70. XX wieku, podczas intensywnych prac archeologicznych, wszystkie kości znalezione w królewskiej kaplicy i w krypcie znajdującej się poniżej, zebrano i posegregowano do metalowych pojemników. Każdy otrzymał etykietę z imieniem konkretnego, domniemanego Piasta.
Porządek ten okazał się jednak pozorny.
Pierwsze analizy radiowęglowe potwierdziły wprawdzie, że kości pochodzą z czasów, gdy katedra była miejscem piastowskich pochówków, ale na tym zgodność się kończyła. Reszta to chaos.
Tabliczki z imionami nie zgadzały się z datami śmierci. Wiek kości nie odpowiadał opisom na pojemnikach.
Kości wielokrotnie przenoszono, dokładano, wybierano i przekładano między trumnami, od średniowiecza po XX wiek.
Część materiału mogła należeć nie do Piastów, lecz do biskupów lub możnowładców pochowanych w tej samej świątyni. O pierwotnym układzie pochówków nie zostało nic, poza legendą.
Królewska nekropolia w Płocku stała się archeologiczną łamigłówką: 18 pojemników pełnych kości, których nie dało się jednoznacznie przypisać do noszących ich imiona władców.
Dopiero analiza DNA zestawiona z genealogią i datowaniem radiowęglowym pozwoliła na nowo uporządkować materiał badawczy.
- W wyniku przeprowadzonych analiz zidentyfikowaliśmy 10 mężczyzn, którzy z bardzo dużym, graniczącym z pewnością, prawdopodobieństwem byli członkami dynastii piastowskiej - mówi prof. Marek Figlerowicz, biolog molekularny z PAN w Poznaniu, inicjator badań i kierownik zespołu.
Udało się zidentyfikować m.in. Konrada I, Bolesława II, jego syna Wacława oraz wnuka Bolesława III.
Po raz pierwszy nauka zrekonstruowała rzeczywiste drzewo genealogiczne Piastów, nie na podstawie legend i domysłów, lecz twardych danych genetycznych.
Do tej pory analogiczne, choć znacznie skromniejsze zestawy danych genetycznych, uzyskano jedynie dla dynastii Árpádów i Rurykowiczów.

Tropy prowadzą na zachód Europy
Dla naukowców jednym z kluczowych tropów okazał się chromosom Y — fragment DNA przekazywany z ojca na syna. Ponieważ zmienia się on bardzo powoli, działa jak biologiczny podpis rodu, pozwalając sprawdzić, czy badane osoby miały wspólnego przodka w męskiej linii.
Tu najważniejsze były próbki pobrane ze szczątków ostatnich Piastów mazowieckich - Janusza III i Stanisława. To jedyni przedstawiciele dynastii, których pochówki od XVI wieku są dokładnie opisane w źródłach.
Nigdy nie zostały naruszone, a ich tożsamość archeolodzy potwierdzili już w latach 50. XX w.
Analiza przyniosła ważne odkrycie. Część osób uznawanych za Piastów nosiła ten sam, wyjątkowo rzadki wariant chromosomu Y. Co istotne, wcześniej niemal nie spotykano go na ziemiach polskich. To mocna wskazówka: badani mężczyźni byli ze sobą spokrewnieni „po mieczu" i wywodzili się od jednego wspólnego przodka.
Badacze sprawdzili, w jakich częściach Europy wcześniej pojawiał się ten sam „genetyczny podpis". Okazało się, że był on znany głównie z północnej Francji, dawnych Niderlandów i Anglii z epoki wikingów.
Czy to znaczyło, że zagadka została rozwiązana? Jeszcze nie.
Taki wynik wskazywał kierunek, ale sam w sobie nie rozstrzygał sprawy. Trzeba było sprawdzić jedno: czy ta linia genetyczna nie istniała na ziemiach polskich wcześniej, zanim pojawili się Piastowie.
Dlatego badacze sięgnęli po kolejny materiał - DNA ponad 150 mężczyzn żyjących na tych terenach przed X wiekiem.
W żadnej z tych próbek nie znaleziono wariantu charakterystycznego dla Piastów.
Oznacza to, że z dużym prawdopodobieństwem dynastia nie „wyrosła" z miejscowej ludności, lecz pojawiła się wraz z przybyszami, którzy dali jej początek.
Uzupełnieniem tych ustaleń były badania mitochondrialnego DNA, dziedziczonego w linii żeńskiej. One z kolei pokazały szerokie europejskie powiązania Piastów, m.in. z dynastią Árpádów, węgierskimi władcami panującymi od IX do XIV w.
Nic w tym zresztą dziwnego. Od samego początku Piastowie grali w europejską grę polityczną, a małżeństwa dynastyczne wiązały ich z dworami Rusi, Skandynawii i Zachodu.

Nowe spojrzenie na początki państwa
- Poczynione ustalenia nie pozwalają ostatecznie i jednoznacznie określić pochodzenia Piastów, wspierają jednak hipotezę, że procesy związane z budową państw w IX-XI wieku w Europie Środkowo-Wschodniej były indukowane przez cudzoziemców - konkluduje prof. Marek Figlerowicz.
Czy brak „typowo słowiańskiej" linii genetycznej oznacza, że Piastowie nie byli Słowianami?
- Na pewno nie - podkreśla prof. Marek Figlerowicz. - Słowianie to pojęcie kulturowe, nie genetyczne. Oznacza przynależność do określonego kręgu języka, tradycji i obyczaju. Geny pozwalają odtworzyć pokrewieństwo biologiczne, ale nie tożsamość.
Jak dodaje badacz, DNA nie pozwala też odpowiedzieć na kluczowe pytanie o moment przybycia Piastów na ziemie polskie: - Jeśli ich przodkowie pojawili się tu wiele pokoleń przed powstaniem państwa, mogli funkcjonować jako ludność lokalna i kulturowo słowiańska. Jeśli jednak przybyli później, mogli postrzegać się jako przybysze, tworzący nową strukturę władzy.


2.

Niemożliwe! Ten słynący z prawdomówności uprzejmy gentleman?!
https://tvn24.pl/polska/rzecznik-pis-przyznaje-jaroslaw-kaczynski-powielil-nieprawdziwa-informacje-o-peterze-magyarze-st8998156


3.
Środa nareszcie nudna, więc może D.O. Parę słów od siebie na tematy różne.
Po pierwsze, to, co różni Warszawę od Budapesztu, to fakt, że ulice węgierskiej stolicy wypełnione były jak rurki kremem ludźmi młodymi. Starsze twarze były tam jak rodzynki w cieście leniwej kucharki. Siwych włosów praktycznie nie było widać. A w Warszawie jest dokładnie na odwrót. Co oczywiście skłania do pytania: „gdzie u licha pobłądziliśmy, wychowując dzisiejszych 20 i 30 latków”? Co oni mają w głowach?
Co jakiś czas garstka mniej lub bardziej poważnych mediów, pisze jakieś mądre elukubracje na temat milenialsów, zetek i innych literek alfabetu, ale to wszystko śmierdzi klejem jak dekoracje w starym teatrze. Zupełnie nie jest to przekonujące. Prawdziwy sprawdzian wiedzy i uczuć młodych pokoleń odbywa się nie w szkołach, nie na uniwersytetach, ale na placach i ulicach.


Och jej, ileż artykułów, ile spekulacji i komentarzy na temat możliwych losów paru zatwardziałych przestępców z Polski, którzy uzyskali azyl polityczny u Orbana.
D.O. bardzo chciałby oczywiście zobaczyć ich na ławie oskarżonych, a jeszcze bardziej za kratami więzienia, w którym odczytywać będą długo, długoletnie wyroki.
Ale tymczasem może warto się zastanowić, czy rzeczywiście byłoby dobrze, gdyby obaj ci panowie rzeczywiście znaleźli się w Polsce? Tam, w Budapeszcie, albo w Mińsku, albo w Moskwie, albo gdziekolwiek indziej się znajdą, będą zawsze wielką wizerunkową plamą na narodowo-socjalistycznej partii PiS. Tu, w Polsce, będą powodem do przeraźliwych awantur, niebywałej histerii wszelkich ruskich agentów i innych na naziolków, a w końcu i tak alfons ich łaskawi, pojawią się w Sejmie, pojawią się w wiadomej telewizji, pojawią się na salonach, będą brylować, zatruwając powietrze przez kolejne lata.



3.

Trump: „Meloni mnie zszokowała, myliłem się co do niej”.
https://www.repubblica.it/esteri/2026/04/14/news/trump_meloni_guerra_attacco_papa-425283157/?ref=RHLF-BG-P1-S1-T1-roq18
========
D.O. uprzejmie informuje, że ostatnimi w Europie kretynami, skandującymi "Trump, Trump" są geniusze z PISu i Konfederacji. Nawet pani Meloni wypięła się na pomarańczowego debila, w efekcie czego on obrzucił ją stekiem wyzwisk, jak to on.
Natomiast ostatnimi kretynami poza Europą, którzy skandują jeszcze "Trump, Trump", są przydupasy Trumpa w Białym Domu i najbliższych okolicach.



4.

Trump mówi, że rozmowy z Iranem mogą zostać podjęte w ciągu następnych dwóch dni, a tymczasem objęte sankcjami statki przepływają przez cieśninę Ormuz.
https://www.theguardian.com/world/live/2026/apr/14/middle-east-crisis-live-hezbollah-urges-lebanon-to-pull-out-of-talks-with-israel-blockade-of-strait-of-hormuz-begins#top-of-blog

Prezydent USA Donald Trump powiedział, że rozmowy z Iranem mogą zostać wznowione w Pakistanie w ciągu najbliższych dwóch dni, jak donosi wywiad dla „New York Post”. „Powinniście tam zostać, naprawdę, bo w ciągu najbliższych dwóch dni może się coś wydarzyć, a my jesteśmy bardziej skłonni tam pojechać” – powiedział Trump.


Trzy tankowce powiązane z Iranem przepłynęły przez cieśninę Ormuz w pierwszym pełnym dniu amerykańskiej blokady irańskich portów, poinformowała agencja Reuters, powołując się na dane dotyczące żeglugi. Agencja poinformowała, że trzy statki nie zmierzały do irańskich portów, a zatem nie były objęte blokadą.

Platforma wywiadu morskiego Windward wykryła „nowy potencjalny łamacz blokady” w cieśninie Ormuz. W poście na X, Windward poinformował, że masowiec pod banderą Komorów pojawił się na tym torze wodnym po tym, jak od początku wojny, 28 lutego, pozostawał „niewidoczny” – miał wyłączoną łączność, aby ukryć swoją dokładną lokalizację.

Hezbollah poinformował, że ostrzelał rakietami 13 miast w północnym Izraelu wkrótce po rozpoczęciu rozmów libańsko-izraelskich w Waszyngtonie. W oświadczeniu grupa poinformowała, że o godzinie 18:15 ostrzelała rakietami Kirjat Szmona, Metula i 11 innych miast.

Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer i prezydent Francji Emmanuel Macron będą w piątek współgospodarzami szczytu w Paryżu, którego tematem będą starania o ponowne otwarcie cieśniny Ormuz, poinformował Downing Street. Rzecznik powiedział: „Szczyt przyspieszy prace nad skoordynowanym, niezależnym, międzynarodowym planem zabezpieczenia żeglugi międzynarodowej po zakończeniu konfliktu”.

Ministrowie spraw zagranicznych 17 krajów, w tym Wielkiej Brytanii, we wtorek wezwali Izrael i Liban do „wykorzystania tej okazji” przed rozmowami między oboma państwami w Waszyngtonie. Brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych opublikowało wspólne oświadczenie ministrów, w którym stwierdzono, że „bezpośrednie negocjacje mogą utorować drogę do zapewnienia trwałego bezpieczeństwa Libanowi i Izraelowi, a także całemu regionowi”.

Macron poinformował we wtorek, że rozmawiał z prezydentem Iranu Masudem Pezeshkianem i Trumpem w poniedziałek i wezwał do wznowienia rozmów między Waszyngtonem a Iranem oraz do powstrzymania wszelkiej możliwej eskalacji. Dodał w poście na platformie społecznościowej X, że cieśnina Ormuz musi zostać ponownie otwarta bezwarunkowo tak szybko, jak to możliwe.

Sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział, że rozmowy izraelsko-libańskie w Waszyngtonie to „historyczna szansa”. Dodał, że choć nie wszystkie zawiłości zostaną rozwiązane w najbliższych godzinach, ma nadzieję, że strony zaczną iść naprzód.

Ministrowie spraw zagranicznych Arabii Saudyjskiej, Pakistanu i Egiptu spotkają się w tym tygodniu w Turcji z czołowym dyplomatą Turcji, aby porozmawiać o sprawach regionalnych, poinformowało we wtorek źródło w ministerstwie AFP. „To trzecie spotkanie tych czterech krajów, poświęcone sprawom regionalnym, nie chodzi tu konkretnie o Ormuz” – powiedziało źródło, które chciało pozostać anonimowe.

Prezydent Libanu wyraził nadzieję, że bezpośrednie rozmowy z Izraelem, które odbyły się we wtorek w Waszyngtonie, doprowadzą do zakończenia cierpień jego kraju po tym, jak w zeszłym miesiącu ponownie wybuchła wojna między Izraelem a Hezbollahem. „Mam nadzieję, że spotkanie w Waszyngtonie… będzie początkiem końca cierpień narodu libańskiego w ogóle, a w szczególności mieszkańców południa” – powiedział prezydent Joseph Aoun w oświadczeniu, dodając, że „stabilność na południu nie powróci, jeśli Izrael będzie nadal okupował jego ziemie”.

W związku z tym, że powiązana z Iranem milicja Hezbollah wzywa Liban do wycofania się z rozmów z Izraelem, agencja Reuters podała dziś więcej szczegółów, w tym informację o udziale sekretarza stanu USA Marco Rubio. Rozmowy odbędą się w Waszyngtonie o godzinie 11:00 czasu wschodniego (15:00 czasu GMT, 16:00 czasu BST) między ambasadorem Izraela w USA, Jechielem Leiterem, a jego libańską odpowiedniczką, Nadą Hamadeh Moawad, jak podają urzędnicy.

Trump skrytykował włoską premier Giorgię Meloni, sojuszniczkę polityczną, w wywiadzie opublikowanym we wtorek za jej niechęć do pomocy w wojnie z Iranem. „Jestem nią zszokowany. Myślałem, że ma odwagę, ale się myliłem” – powiedział włoskiemu dziennikowi „Corriere della Sera”.


5.

Iran zaproponował zawieszenie działalności nuklearnej na okres do 5 lat
https://www.nytimes.com/live/2026/04/13/world/iran-war-trump-news?emc
Wiceprezydent J.D. Vance domagał się 20-letniego zawieszenia weekendowych negocjacji, które zakończyły się bez porozumienia na dzień przed rozpoczęciem amerykańskiej blokady wojskowej Cieśniny Ormuz. Prezydent Trump odrzucił irańską ofertę.


6.

Papież Leon XIV w Algierii: „Serce Boga rozdarte jest wojną. Nie staje po stronie tyranów”.
https://tg24.sky.it/mondo/2026/04/14/papa-leone-xiv-algeria-oggi
S erce Boga jest z maluczkimi i pokornymi, a wraz z nimi, dzień po dniu, szerzy swoje Królestwo miłości i pokoju” – powiedział Papież, który dziś przebywa w Annabie, gdzie odwiedził stanowisko archeologiczne i Dom Małych Sióstr Ubogich dla Osób Starszych. Po południu odprawi Mszę Świętą w bazylice św. Augustyna: „Pokój jest możliwy, historia może się zmienić”. Następnie wróci do Algieru, skąd wyruszy do Kamerunu.
„Serce Boga rozdzierają wojny, przemoc, niesprawiedliwość i kłamstwa. Ale serce naszego Ojca nie jest z bezbożnymi, aroganckimi ani pysznymi: serce Boga jest z pokornymi i skromnymi, i z nimi, dzień po dniu, szerzy swoje Królestwo miłości i pokoju”. Po wczorajszej odpowiedzi Donaldowi Trumpowi , papież Leon XIV ponownie atakuje światowych tyranów, którzy decydują o wojnach. Papież, który nadal przebywa w Algierii, udał się dziś do Annaby, starożytnego miasta Hippony, miasta św. Augustyna. Następnie wróci do Algieru, aby przygotować się do wyjazdu do Kamerunu jutro rano.

Wizyta na stanowisku archeologicznym
Pierwszym przystankiem papieża tego dnia było stanowisko archeologiczne w Annabie, gdzie zachowały się pozostałości rzymskiego miasta (brukowane forum otoczone kolumnadowymi portykami, teatr, targ, łaźnie Sewera, cysterny i figuralne mozaiki), a także miasta chrześcijańskiego, w tym tzw. Bazylika Pacis, gdzie św. Augustyn pełnił funkcję biskupa w latach 396–430. Jednak niepogoda uniemożliwiła papieżowi pełne zwiedzanie tego miejsca, gdzie zasadził drzewo oliwne, symbol pokoju.

Dom Małych Sióstr Ubogich dla Starszych
Leon XIV udał się następnie do Domu Małych Sióstr Ubogich dla Osób Starszych, gdzie wyraził głębokie uznanie dla ośrodka prowadzonego przez siostry, który przyjmuje chrześcijan i muzułmanów. „Widząc taki dom, gdzie ludzie starają się żyć razem w braterstwie”, Bóg może „pomyśleć: wtedy jest nadzieja”. Następnie wskazał to dzieło jako przykład, ponieważ „codzienna służba” jest sprawowana „w przyjaźni, we wspólnym życiu” – powiedział Papież.

Msza święta w Bazylice Sant'Agostino
Po południu Papież odprawił mszę świętą w Bazylice Świętego Augustyna, miejscu zgromadzeń, które co roku odwiedza ponad 18 000 pielgrzymów, w tym muzułmanów i żydów. „Kiedy pytamy siebie, jak możliwa jest przyszłość sprawiedliwości i pokoju, harmonii i zbawienia, pamiętajmy, że zadajemy Bogu to samo pytanie, co Nikodem: czy nasza historia naprawdę może się zmienić? Jesteśmy tak obciążeni problemami, pułapkami i udrękami! Czy nasze życie naprawdę może się odrodzić? Tak! Afirmacja Pana, tak pełna miłości, napełnia nasze serca nadzieją. Niezależnie od tego, jak bardzo jesteśmy przytłoczeni bólem i grzechem” – powiedział w homilii.


7.


W odpowiedzi na medialne zapytania ws. wypowiedzi Donalda Trumpa o papieżu Leonie XIV Prymas Polski abp Wojciech Polak wystosował krótki komentarz, który publikujemy w całości.
https://archidiecezja.pl/w-pelni-utozsamiam-z-wolaniem-papieza-leona-o-pokoj-komentarz-prymasa-polski/
Papież Leon XIV powiedział: nie jestem politykiem i nie chcę wchodzić w polemiki z Prezydentem. W pełni utożsamiam się z tym zdaniem papieża. Ja również nie jestem politykiem i nie będę wchodził w żadną polemikę z Prezydentem USA. Natomiast cieszę się, popieram i w pełni utożsamiam z wołaniem papieża Leona o pokój i wraz z nim modlę się gorąco o zaprzestanie wojny i powstrzymanie od śmierci tylu niewinnych ludzi. Przyszłość należy do mężczyzn i kobiet pokoju. Potrzeba nam wszystkim dziś prawdziwej: odwagi pokoju, o co wołaliśmy również podczas Zjazdu Gnieźnieńskiego.
abp Wojciech Polak
arcybiskup metropolita gnieźnieński
Prymas Polski
14 kwietnia 2026


8.

Vance: „Watykan powinien zająć się moralnością”. Papież Leon: „Bóg nie staje po stronie tyranów”.
Wiceprezydent USA, katolik, otwarcie broni Trumpa i krytykuje papieża. Ostrzega przed ryzykiem tyranii.
https://www.repubblica.it/esteri/2026/04/14/news/vance_trump_papa_leone_xiv_guerra_iran_usa-425282355/?ref=RHLF-BG-P2-S1-T1-r35679
J.D. Vance , katolik, powtórzył krytykę prezydenta Donalda Trumpa pod adresem papieża Leona XIV, argumentując, że Watykan powinien „trzymać się kwestii moralnych”. Dziś, drugiego dnia swojej wizyty w Afryce, papież odwiedził Hipponę, algierskie miasto, w którym urodził się św. Augustyn .

„Dbaj o moralność”
W wywiadzie udzielonym Bretowi Baierowi w specjalnym raporcie Fox News, Vance odniósł się w szczególności do fragmentu, w którym Trump, w swoim wpisie Truth Social, napisał, że „Leon powinien wziąć się w garść jako papież, używać zdrowego rozsądku, przestać schlebiać radykalnej lewicy i skupić się na byciu wielkim papieżem, a nie politykiem”.
„Myślę, że prezydent ma prerogatywę do ustalania amerykańskiej polityki zagranicznej” – powiedział wiceprezydent USA. „Ma prerogatywę do ustalania amerykańskiej polityki imigracyjnej. Musi dbać o interesy Stanów Zjednoczonych Ameryki. A to nieuchronnie oznacza, że kiedy Watykan komentuje kwestie polityczne, oczywiście czasami będzie zgoda, a czasami rozbieżności. Myślę, że to rozsądne i nie jest to dobra wiadomość, ale z pewnością” – kontynuował Vance – „sądzę, że w niektórych przypadkach lepiej byłoby, gdyby Watykan skupił się na kwestiach moralnych, zajął się tym, co dzieje się w Kościele katolickim, a prezydent Stanów Zjednoczonych pozostał przy ustalaniu polityki. Ale kiedy dochodzi do konfliktu, to dochodzi do konfliktu. Nie martwię się tym zbytnio. Myślę, że to naturalna rzecz i jestem pewien, że tak się stanie w przyszłości, a to, że zdarzało się w przeszłości, nie jest wielkim problemem”.

„On się tym zajmuje”
W serwisie X amerykański jezuita James Martin skomentował: „ W niektórych przypadkach lepiej byłoby, gdyby Watykan skupił się na kwestiach moralnych” – innymi słowy, dokładnie to, co robi papież Leon X: wypowiada się na tematy moralne, takie jak wojna i pokój, oraz troszczy się o biednych, głodnych i migrantów. To są fundamentalne kwestie moralne”.


9.

Zełenski naprawi ropociąg „Przyjaźń”, licząc na to, że Węgry zniosą weto UE w sprawie pożyczki
https://www.politico.eu/article/volodymyr-zelenskyy-expects-hungary-lift-veto-ukraine-loan-druzhba-oil-flows-resume-end-april/
„Obiecaliśmy, że rurociąg Przyjaźń, którym dostarczana jest rosyjska ropa na Węgry, zostanie naprawiony do końca kwietnia” – powiedział Wołodymyr Zełenski na konferencji prasowej w Berlinie. „Nie zostanie całkowicie naprawiony, ale dopilnujemy, aby był sprawny”


10.

https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,32727501,znamy-10-najwiekszych-atrakcji-mazowsza-nie-tylko-w-warszawie.html
Mazowsze pochwaliło się listą najczęściej odwiedzanych atrakcji turystycznych. I rekordową liczbą odwiedzin turystów w zeszłym roku. Znów przyjeżdżają tu cudzoziemcy.
Polska turystyka podnosi się po pandemii – wynika z opublikowanych we wtorek danych Mazowieckiej Regionalnej Organizacji Turystycznej (MROT). Skok jest wyraźny i to Warszawa – co może dziwić - wysuwa się na czoło listy najbardziej atrakcyjnych miejsc w Polsce.
- Mamy duży sukces. W zeszłym roku odnotowaliśmy 12 procentów wzrost liczby turystów - ogłosiła Izabela Stelmańska, prezes MROT.
Oznacza to, że na Mazowszu udzielono w zeszłym roku 12,5 mln noclegów. Co ważne, to dane tylko z oficjalnych miejsc noclegowych, czyli hoteli czy hosteli. Nie dotyczy noclegów rezerwowanych przez aplikacje typu Airbnb w mieszkaniach, które jako usługi hotelowe zgłoszone nie są. To się może dopiero zmienić, jeśli w życie wejdzie któryś z proponowanych projektów ustaw.

Gdzie w Polsce jeżdżą turyści
Według dostępnych danych województwo mazowieckie odwiedziło w zeszłym roku 7,72 mln turystów korzystających z oficjalnej bazy noclegowej. To najwięcej z województw w Polsce.
Mazowieckie - 7,72 mln
Małopolskie - 6,74 mln
Dolnośląskie 5,08 mln
Turystyka zagraniczna wzrosła w ostatnim roku o blisko 17 proc. Mazowsze odwiedziło 2,18 mln turystów z innych krajów, turyści krajowi 5,54 mln osób.
Najczęściej odwiedzane miasta w Polsce:

Warszawa – 5,5 mln turystów
Kraków - 3,25 mln turystów
Wrocław - 1,54 mln turystów

 Co przyciąga turystów do Warszawy? Poznaliśmy zestawienie najczęściej odwiedzanych atrakcji:
Łazienki Królewskie - 5,59 mln gości
Pałac w Wilanowie – 2,5 mln
Stadion PGE Narodowy - 2 mln
Zamek Królewski - 1,63 mln
Muzeum Narodowe - 1,48 mln
Kampinoski Park Narodowy – 1,3 mln
Suntago Park of Poland
Centrum Nauki Kopernik – 1,21 mln 
Pałac Kultury – 924 tys.
Ogród zoologiczny – 902 tys.

Mamy też zestawienie największych atrakcji w regionie bez Warszawy. To:
Kampinoski Park Narodowy - 1,3 mln 
Suntago b/d
Muzeum Romantyzmu w Opinogórze - 276 tys.
Julinek Park w Lesznie - 228 tys.
Muzeum Mazowieckie w Płocku - 163 tys.
Farma Iluzji w Mościskach - 121 tys.
Muzeum Wsi Radomskiej w Radomiu - 119 tys.
Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu - 91 tys.
Muzeum Zbrojownia na Zamku w Liwie - 71 tys.
 Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku - 63 tys.


11.

Biennale: Komisja Europejska formalizuje zamrożenie finansowania i „potępia decyzję” o otwarciu na Rosjan
https://www.repubblica.it/politica/2026/04/14/news/biennale_commissione_stop_fondi_padiglione_russo-425282703/?ref=RHLM-BG-P5-S2-T1-fdg15

Finansowanie Biennale zostało zawieszone, ponieważ Rosja mogła ponownie otworzyć swój pawilon. Komisja Europejska potwierdza, zgodnie z przewidywaniami „Repubblica” , że „Agencja Wykonawcza ds. Edukacji i Kultury (EACEA) wysłała pismo do Fundacji Biennale w Wenecji, informując ją o zamiarze zawieszenia lub cofnięcia trwającej dotacji w wysokości 2 milionów euro”. Poinformował o tym rzecznik Thomas Regnier w komunikacie na temat konkretnych działań podjętych już przez Brukselę.
„Komisja wysłała również list do rządu włoskiego w marcu. Jak już wspomniano, Komisja potępia decyzję Fundacji Biennale o zezwoleniu Rosji na udział w Biennale Sztuki w Wenecji w 2026 roku” – wyjaśnia.
„Wydarzenia kulturalne finansowane z pieniędzy europejskich podatników” – powtórzył – „powinny chronić wartości demokratyczne, promować otwarty dialog, różnorodność i wolność słowa – wartości, które nie są szanowane we współczesnej Rosji”.

Unia Europejska oczekuje obecnie na opinię włoskiego MSZ, które w ostatnich dniach potwierdziło, że pracuje nad tą sprawą.


Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga