DRUGI OBIEG
Środa, 8 kwietna 2026
1.
USA i Iran zgadzają się na tymczasowe zawieszenie broni, a Teheran obiecuje
ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz
Prezydent USA rezygnuje z groźby poddania się Iranu lub jego zniszczenia,
interweniując w ostatniej chwili pod przewodnictwem Pakistanu
https://www.theguardian.com/us-news/2026/apr/07/trump-iran-war-ceasefire
e wtorek wieczorem Trump ogłosił, że porozumienie o zawieszeniu broni zostało
osiągnięte za pośrednictwem Pakistanu, którego premier, Shehbaz Sharif,
wnioskował o dwutygodniowy pokój, aby „umożliwić dyplomacji prowadzenie
działań”.
Trump napisał w poście, że „pod warunkiem, że Islamska Republika Iranu zgodzi
się na CAŁKOWITE, NATYCHMIASTOWE i BEZPIECZNE OTWARCIE Cieśniny Ormuz , zgadzam
się zawiesić bombardowanie i ataki na Iran na okres dwóch tygodni”.
W osobnym wpisie opublikowanym później, prezydent USA nazwał wtorek „wielkim
dniem dla pokoju na świecie” w mediach społecznościowych, twierdząc, że Iran
„ma już dość”. Dodał, że Stany Zjednoczone będą „pomagać w narastaniu ruchu” w
cieśninie Ormuz i że „pojawi się duży zysk”, gdy Iran rozpocznie odbudowę.
Ceny ropy spadają, a akcje rosną po ogłoszeniu przez Trumpa warunkowego
zawieszenia broni z Iranem
https://www.theguardian.com/world/2026/apr/08/oil-prices-stock-today-futures-crude-donald-trump-iran-ceasefire
Ceny ropy naftowej spadły o prawie 15%.
Cena ropy Brent, będącej międzynarodowym standardem, spadła o 14,4% do 93,48
USD, a ceny kontraktów terminowych na amerykańską ropę naftową spadły o 14,7%
do 96,27 USD za baryłkę. Ceny utrzymują się znacznie powyżej poziomu z początku
wojny.
Japoński indeks Nikkei 225 zyskał 5% na początku sesji, australijski S+P/ASX
200 skoczył o 2,6%, a południowokoreański Kospi poszybował w górę o 5,9%. Z
kolei hongkoński Hang Seng wzrósł o 2,6%, a Shanghai Composite nieznacznie
wzrósł o 1,7%.
Republikanie milczą, gdy Demokraci wzywają rząd USA do usunięcia Trumpa z
powodu Iranu
Ustawodawcy wzywają do skorzystania z 25. poprawki po tym, jak prezydent
bezczelnie grozi popełnieniem zbrodni wojennych w Iranie
https://www.theguardian.com/us-news/2026/apr/07/democrats-trump-iran-25th-amendment
Gdy Donald Trump rzuca pełne przekleństw groźby pod adresem Iranu, Demokraci
alarmują o jego zdrowiu psychicznym i domagają się usunięcia go ze stanowiska –
podczas gdy Republikanie zachowują wyraźne milczenie.
Demokraci zaostrzają swoje oskarżenia, ponieważ 79-letni prezydent wygłasza
bełkotliwe, niespójne przemówienia, rzuca infantylne obelgi w stronę
sojuszników USA i bezczelnie grozi popełnieniem zbrodni wojennych. W niedzielę
wielkanocną opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym ostrzegł
Iran: „Otwórzcie tę cholerną cieśninę, wy szalone dranie, albo traficie do
piekła”.
Prezydent kontynuował, twierdząc, że „dzisiaj umrze cała cywilizacja”, jeśli
Teheran nie dotrzyma ostatniego terminu zawarcia umowy obejmującej ponowne
otwarcie cieśniny Ormuz.
Do wtorkowego popołudnia ponad 20 członków Kongresu Partii Demokratycznej
zaapelowało do gabinetu Trumpa o powołanie się na 25. poprawkę do konstytucji w
celu usunięcia prezydenta uznanego za niezdolnego do sprawowania urzędu.
Dołączyła do nich Marjorie Taylor Greene, była republikańska kongresmenka USA,
która stała się krytyczką Trumpa. Napisała: „POPRAWKA DO 25. PRAWA!!! Ani jedna
bomba nie spadła na Amerykę. Nie możemy zabić całej cywilizacji. To zło i
szaleństwo”.
Greene ostrzegała wcześniej, że Trump „oszalał”. Od niedzieli inni Demokraci
wytyczają nowe szlaki, kwestionując zdrowie psychiczne prezydenta.
========
A czy w Polsce jest jakiś konstytucyjny zapis o usunięciu prezydenta, gdyby
okazał się faszystowski żulem, alfonsem i oszustem i uporczywie szkodził interesom
Rzeczypospolitej Polskiej?
2.
Papież Leon XIV stwierdził, że groźby skierowane przeciwko ludności Iranu są
„nie do przyjęcia” i ponowił wezwanie do zakończenia wojny.
Papież, który jest Amerykaninem, coraz głośniej krytykuje wojnę USA i Izraela z
Iranem.
W rozmowie z dziennikarzami po opuszczeniu papieskiego ośrodka rekolekcyjnego w
Castel Gandolfo pod Rzymem nawiązał do groźby Donalda Trumpa skierowanej
przeciwko narodowi irańskiemu, nazywając ją „naprawdę niedopuszczalną”.
„Dzisiaj, jak wszyscy wiemy, pojawiło się również to zagrożenie dla całego
narodu irańskiego. I to jest naprawdę niedopuszczalne.
Oczywiście, mamy tu do czynienia z kwestiami prawa międzynarodowego, ale co
ważniejsze, jest to kwestia moralna, dotycząca dobra ogółu ludzi.
Wezwał ludzi na całym świecie, aby skontaktowali się ze swoimi
przedstawicielami politycznymi i naciskali na zakończenie konfliktu.
Zachęcał „wszystkich ludzi dobrej woli, aby zawsze szukali pokoju, a nie
przemocy, aby odrzucili wojnę, zwłaszcza wojnę, którą wielu uznało za
niesprawiedliwą, która stale się eskaluje i nie rozwiązuje niczego”.
3.
Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka potępił we wtorek
„podżegającą retorykę” w wojnie na Bliskim Wschodzie, ostrzegając, że celowe
ataki na ludność cywilną i infrastrukturę cywilną są „zbrodnią wojenną”.
„Zgodnie z prawem międzynarodowym celowe ataki na ludność cywilną i
infrastrukturę cywilną są zbrodnią wojenną. Każdy, kto jest odpowiedzialny za
zbrodnie międzynarodowe, musi zostać pociągnięty do odpowiedzialności przez
właściwy sąd” – powiedział Volker Turk w oświadczeniu, nie wymieniając Stanów
Zjednoczonych, Izraela ani Iranu.
4.
Premier Pakistanu Shehbaz Sharif zwrócił się do Donalda Trumpa z prośbą o
przedłużenie o dwa tygodnie terminu, jaki wyznaczył Iranowi na zakończenie
blokady ropy w Zatoce Perskiej.
Pakistan był głównym pośrednikiem w propozycjach składanych przez Iran i Stany
Zjednoczone, ale nie ma żadnych oznak kompromisu.
W poście na X Sharif stwierdził: „Wysiłki dyplomatyczne na rzecz pokojowego
rozwiązania trwającej wojny na Bliskim Wschodzie postępują stabilnie,
zdecydowanie i energicznie i mają potencjał, aby w niedalekiej przyszłości
przynieść wymierne rezultaty.
Aby umożliwić dyplomacji prowadzenie działań, gorąco proszę prezydenta Trumpa o
przedłużenie terminu o dwa tygodnie. Pakistan, z całą szczerością, prosi
irańskich braci o otwarcie cieśniny Ormuz na odpowiedni okres dwóch tygodni w
ramach gestu dobrej woli.
„Wzywamy również wszystkie strony konfliktu do przestrzegania zawieszenia broni
na całym świecie przez dwa tygodnie, aby umożliwić dyplomacji osiągnięcie
ostatecznego zakończenia wojny, w interesie długotrwałego pokoju i stabilności
w regionie”.
5.
Prawie 3600 osób zginęło w amerykańsko-izraelskich atakach na Iran od początku
ataków, w tym co najmniej 1665 cywilów – poinformowała agencja prasowa HRANA. Z
tej liczby co najmniej 248 zabitych to dzieci. Według HRANA, w poniedziałek
zginęło co najmniej 49 cywilów, a 58 zostało rannych. Agencja odnotowała 573
ataki w 215 incydentach w 20 prowincjach w ciągu 24 godzin – to najwyższa
liczba ataków w ciągu ostatnich dziesięciu dni.
6.
Premier Beniamin Netanjahu powiedział, że Izrael zaatakował we wtorek linie
kolejowe i mosty w Iranie „używane przez Korpus Strażników Rewolucji
Islamskiej”, po tym, jak irańscy urzędnicy poinformowali o uszkodzeniu co
najmniej dwóch mostów i infrastruktury kolejowej. „Dłubiemy reżim
terrorystyczny w Iranie … z jeszcze większą energią i coraz większą siłą” –
powiedział Netanjahu w nagraniu wideo opublikowanym przez jego biuro.
Izraelskie wojsko poinformowało we wtorek, że siły izraelskie zaatakowały
kluczowy zakład petrochemiczny w Szyrazie w południowym Iranie. „The Guardian”
nie był w stanie niezależnie zweryfikować tego twierdzenia. Według Sił
Obronnych Izraela (IDF), zakład ten był jednym z ostatnich zakładów
produkujących kluczowe komponenty chemiczne do materiałów wybuchowych i
materiałów do pocisków balistycznych.
7.
Libańskie ministerstwo zdrowia poinformowało we wtorek, że liczba ofiar
śmiertelnych w trwającej ponad miesiąc wojnie między Izraelem a wspieraną przez
Iran bojową grupą Hezbollah sięgnęła 1530. Wśród ofiar znalazły się 102 kobiety
i 130 dzieci, a także 57 pracowników służby zdrowia – poinformowało
ministerstwo w komunikacie, dodając, że rannych zostało 4812 osób.
8.
Wojsko izraelskie wezwało wszystkie jednostki pływające w strefie morskiej u
wybrzeży południowego Libanu do natychmiastowego skierowania się na północ od
miasta Tyr, ostrzegając przed działaniami w tym rejonie. „Działania Hezbollahu
narażają okręty wojenne w strefie morskiej między Tyrem a Ras an-Naqoura na
niebezpieczeństwo, co zmusza Siły Obronne Izraela do podjęcia działań przeciwko
Hezbollahowi na morzu” – napisał na portalu X arabskojęzyczny rzecznik wojskowy
Awichaj Adraee.
9.
Nadzieje na porozumienie z Iranem maleją przed wtorkowym terminem
Trump powiedział, że Stany Zjednoczone zbombardują mosty i elektrownie, jeśli
Teheran nie otworzy ponownie Cieśniny Ormuz
https://www.wsj.com/world/middle-east/hopes-fade-for-deal-with-iran-ahead-of-tuesday-night-deadline-be1a0334?mod=WSJ_home_mediumtopper_pos_2
Donald Trump jest „w trybie buntu”, skomentował wysoki rangą urzędnik
administracji USA w rozmowie z „Wall Street Journal”, podczas gdy inne źródło w
Białym Domu wyjaśniło, że do dziś rano nie podjęto jeszcze decyzji, co
Amerykanie zrobią dziś wieczorem, gdy ultimatum wygaśnie. Prezydent jest dumny
z sukcesu operacji odzyskania drugiego pilota F-15E zestrzelonego nad Iranem i
jest tym sukcesem zachęcony. Pozostaje otwarty na rozwiązanie dyplomatyczne i
próby jego osiągnięcia, ale niekoniecznie oczekuje takiego rezultatu.
Zamierza nadal wywierać maksymalną presję na Iran, a jego wypowiedzi miały
pokazać, jak agresywny może on być, dodało źródło.
10.
W ciągu ostatnich 24 godzin poczyniono postępy w negocjacjach między Stanami
Zjednoczonymi a Iranem, ale zawarcie porozumienia o zawieszeniu broni w
terminie wyznaczonym przez Donalda Trumpa (godz. 20:00 czasu amerykańskiego,
godz. 2:00 czasu włoskiego) pozostaje mało prawdopodobne. Amerykańskie i
izraelskie źródła poinformowały o tym portal Axios. Według amerykańskiego
urzędnika, podejście Białego Domu zmieniło się w ciągu ostatnich kilku godzin:
z „czy możemy osiągnąć porozumienie” na „czy możemy je osiągnąć do godziny
20:00?”. Amerykańskie źródła donoszą również, że kontrpropozycja przedstawiona
przez Iran poprzedniego dnia, „choć nie była tym, czego chcieliśmy, była
znacznie lepsza, niż się spodziewaliśmy”. Od tego czasu, jak dodają te same
źródła, mediatorzy rozpoczęli przegląd i korektę dokumentu wspólnie ze stroną
irańską.
11.
„Chcę pomóc premierowi jak tylko mogę w tym sezonie wyborczym” – powiedział
wiceprezydent USA J.D. Vance na konferencji prasowej z premierem Węgier
Viktorem Orbánem w Budapeszcie z okazji Dnia Przyjaźni Węgiersko-Amerykańskiej.
„Z pewnością nie oczekuję, że naród węgierski posłucha wiceprezydenta Stanów
Zjednoczonych”, ale „chciałem wysłać sygnał wszystkim, a zwłaszcza biurokratom
w Brukseli, którzy zrobili wszystko, aby trzymać naród węgierski na dystans,
ponieważ nie podoba im się przywódca, który faktycznie stanął po stronie narodu
węgierskiego”.
„Jednym z powodów, dla których tu jesteśmy, i jednym z powodów, dla których
prezydent Stanów Zjednoczonych mnie tu wysłał, jest to, że uważamy, iż
ingerencja brukselskiej biurokracji była naprawdę haniebna. Nie zamierzam mówić
Węgrom, jak mają głosować. Zachęcałbym brukselskich biurokratów do zrobienia
dokładnie tego samego” – powiedział Vance.
„Cele militarne Stanów Zjednoczonych zostały osiągnięte. Oznacza to, jak
powiedział prezydent, że ta wojna wkrótce się skończy. Wierzę, że charakter
tego końca ostatecznie zależy od Irańczyków” – powiedział wiceprezydent USA
J.D. Vance na konferencji prasowej z premierem Węgier Viktorem Orbanem w
Budapeszcie.
(https://www.repubblica.it/esteri/2026/04/07/news/vance_ungheria_attacco_unione_europea_orban_trump-425268237/
)
12.
Biały Dom zaprzeczył we wtorek, jakoby wypowiedzi wiceprezydenta J.D. Vance'a
na temat operacji wojskowych w Iranie zawierały jakiekolwiek sugestie dotyczące
amerykańskiego ataku nuklearnego na tę republikę islamską. Po tym, jak Vance
stwierdził, że siły amerykańskie dysponują narzędziami, których „jak dotąd nie
zdecydowały się użyć”, aby wyegzekwować dramatyczne ultimatum prezydenta
Donalda Trumpa, Biały Dom oświadczył w programie X: „Dosłownie nic z tego, co
powiedział @VP, tego nie sugeruje, wy skończone głupki”.
13.
https://tvn24.pl/swiat/wegry-lider-wegierskiej-opozycji-usa-beda-kluczowym-partnerem-st8986999
Peter Magyar, lider TISZA, najważniejszej opozycyjnej partii Węgier, zapewnił,
że Stany Zjednoczone pozostaną kluczowym partnerem kraju po zwycięstwie jego
ugrupowania w wyborach parlamentarnych.
14.
Wietnam wybrał „model chiński”. Sekretarz generalny Komunistycznej Partii Chin,
To Lam, został jednogłośnie wybrany na prezydenta. Silny przywódca Hanoi
obejmie oba stanowiska, stając się tym samym najpotężniejszym wietnamskim
przywódcą od dziesięcioleci. Oznacza to zerwanie z tradycyjnym systemem
kolektywnego przywództwa w kraju.
W przeciwieństwie do Chin (gdzie Xi Jinping jest obecnie sekretarzem partii,
prezydentem republiki i szefem sił zbrojnych), w Wietnamie głowa państwa i
lider partii do tej pory byli dwiema odrębnymi postaciami (choć nadal stanowiło
to wyraz przywództwa komunistycznego).
Wszyscy 495 deputowanych obecnych na dzisiejszej sesji Zgromadzenia Narodowego
zatwierdzili nominację towarzysza To Lama. 68-letni To Lam, były szef akademii
policyjnej, miłośnik muzyki klasycznej i były minister bezpieczeństwa
publicznego, został ponownie wybrany na sekretarza partii (najwyższe stanowisko
w wietnamskim systemie politycznym) w styczniu tego roku. Obecnie sprawuje on
podwójną kadencję, aby rządzić krajem przez kolejne pięć lat.
Centralizacja władzy pomoże Lam w realizacji reform gospodarczych, choć budzi
obawy o wzrost autorytaryzmu. Po głosowaniu Lam powiedziała parlamentarzystom w
telewizyjnym wystąpieniu, że to zaszczyt piastować oba stanowiska i obiecała
„nowy model wzrostu, którego głównymi siłami napędowymi będą nauka,
technologia, innowacje i transformacja cyfrowa”. Stwierdziła również, że
priorytetowo potraktuje samowystarczalność obronną.
W niecałe dwa lata u steru jednopartyjnego rządu Lam odsunęła na boczny tor
rywali i przekształciła kraj poprzez agresywną kampanię reform, stawiając sobie
ambitny cel 10% wzrostu rocznego. Wietnam odnotował 7,8% wzrostu rocznego w
pierwszym kwartale, przyspieszając pomimo „licznych wyzwań” wynikających z
wojny na Bliskim Wschodzie, która obciąża ceny ropy naftowej, ogłosił Narodowy
Urząd Statystyczny w zeszłą sobotę.
W ostatnich latach Lam koordynowała szeroko zakrojoną kampanię antykorupcyjną,
która doprowadziła do aresztowania setek biurokratów i wysokich rangą
urzędników. Krytycy twierdzą, że kampania ta była wykorzystywana do atakowania
jej przeciwników i rywali politycznych. Jako sekretarz partii, Lam nadzorowała
największą reformę administracyjną Wietnamu od lat 80. XX wieku, obejmującą
redukcję etatów, łączenie ministerstw, zmianę granic prowincji, realizację
dużych projektów infrastrukturalnych i wzmocnienie sektora prywatnego.
Chociaż Lam krótko piastowała oba stanowiska w 2024 r., jest pierwszą osobą,
która piastowała oba stanowiska jednocześnie, w wyniku procesu selekcji
przeprowadzonego przez liderów partii.
Obejmując urząd prezydenta, Lam jeszcze bardziej umacnia swoją władzę. Wietnam
ma system kolektywnego przywództwa, na który składają się szef partii,
prezydent, premier i przewodniczący Zgromadzenia Narodowego. (https://www.repubblica.it/esteri/2026/04/07/news/presidente_vietnam_to_lam_chi_e_segretario_partito_comunista-425267787/?ref=RHLM-BG-P15-S1-T1-fdg9
)
15.
Tradycyjne polskie wartości.
https://tvn24.pl/bialystok/nowogrod-ukryl-sie-w-zabudowie-spluczki-toalety-policja-tuz-nad-deska-sedesowa-wystawala-czyjas-stopa-st8986302
16.
https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,32706074,szok-w-miasteczku-wilanow-sad-uchylil-plan-zagospodarowania.html#s=S.TD-K.C-B.2-L.1.maly
Kolejna histeryczna szarża razemowca oddelegowanego do ‘Wyborczej’ na
deweloperów, czyli wrogów numer 1 lewicowych ekstremistów.
17.
Znaczy policja wrocławska znowu kogoś zabiła?
https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,32710784,tragiczny-final-policyjnej-interwencji-nie-zyje-71-letni-mezczyzna.html
18.
https://wyborcza.biz/biznes/7,147582,32711295,to-ostatnie-miesiace-zondacrypto-jest-problem-z-licencja.html
Zondacrypto swoimi działaniami chce się wybielić kosztem całej branży - mówi
nam osoba znająca kulisy problemów tej spółki. Giełdzie zarządzanej przez
Przemysława Krala zostały trzy miesiące działalności bez licencji. 1 lipca jej
działalność stanie pod znakiem zapytania.
Zondacrypto nie realizuje na bieżąco wypłat klientów - informowaliśmy jako
pierwsi już w miniony w czwartek na Wyborcza.biz. Firma tłumaczyła jednak, że
nie ma problemów z "płynnością".
"Kilkudniowe opóźnienie wypłaty
budzi poważne obawy, jednak chcemy jasno podkreślić, że nie wynika to z
problemów z płynnością ani z »obracania środkami klientów«. Zondacrypto działa
jako regulowana i audytowana platforma, a obecne utrudnienia mają charakter
przejściowy i techniczno-operacyjny" - takie informacje dostają klienci,
którzy czekają na wypłatę.
W proces zaangażował się przebywający z Monako prezes giełdy Przemysław Kral,
który prosił poszkodowanych użytkowników o kontakt w prywatnych wiadomościach
na komunikatorze Telegram (byle nie na publicznym X) obiecując, że przyspieszy
proces wypłat.
"Jeśli mogę w czymś Panu pomóc i jest Pan naszym klientem, zapraszam do
przesłania wiadomości prywatnej. Pomogę Panu rozwiązać problem" - napisał
klientowi, który narzekał publicznie na spore opóźnienia. Przyznamy szczerze,
że to dość nietypowa praktyka jak na prezesa firmy.
W obecnym reżimie prawnym Zondacrypto może działać jeszcze tylko czerwca -
potem kontynuacja działalności stanie pod znakiem zapytania. Powód? Zondacrypto
ciągle, w porównaniu do największych giełd nie uzyskała unijnej licencji MiCA.
Obecne problemy mogą sprawić, że w ogóle jej nie dostanie.
Co się stanie z Zondacrypto 1 lipca?
1 lipca 2026 r. ostatecznie kończy się okres przejściowy na unijnym rynku
kryptowalut. Każda firma, która będzie chciała świadczyć usługi na rynku
krypto, będzie musiała uzyskać licencję MiCA. To nowe narzędzie do zwiększenia
bezpieczeństwa nad firmami, które oferują usługi związane z kryptowalutami.
Wystarczy jedna licencja w wybranym kraju UE, by oferować swoje usługi na
terenie całej Unii. Zondacrypto nie posiada takiej licencji jednak nigdzie.
Giełda zarejestrowana jest w Estonii, a jej właściciele nie tylko pozostają
nieznani, ale wręcz informowała, że ich nie ujawni. Wiadomo, że korzenie
Zondacrypto ma w Szwajcarii.
Spółka ma obecnie jedynie "lokalną" licencję, wydaną przez estoński
urząd ds. Informacji Finansowej (Estonian Financial Intelligence Unit) i jeśli
nie uzyska licencji do końca czerwca, nie będzie mogła świadczyć usług na
terenie Unii.
Co się wtedy stanie? - Jeśli firma złoży
wniosek o wydanie licencji przed 1 lipca 2026 r., to być może do czasu jego
rozpatrzenia będzie mogła działać. Ale na gruncie przepisów MiCA to wcale nie
jest takie pewne - mówi nam prawnik specjalizujący się w tematyce
rozporządzenia MiCA i dodaje, że takie rozwiązanie byłoby problematyczne.
Innymi słowy Zondacrypto z dniem 1 lipca lub później może przestać być giełdą w
rozumieniu unijnego prawa.
Z naszych informacji wynika, że Zondacrypto ma duże problemy z uzyskaniem
licencji, a obecna sytuacja z opóźnieniem wypłat może ostateczne pogrzebać
szansę na jej zdobycie.
- Nie wiem, czy Zondacrypto dostanie licencję MiCA, czy nie. Ale to byłby cud,
gdyby w tej sytuacji dostali. Nie wiem z jakiego kraju nadzór finansowy wydałby
giełdzie licencję, w sytuacji, gdy realizują wypłaty z opóźnieniem - dodaje
ekspert.
- Co się więc stanie 1 lipca? - dopytuję.
- Nigdy jeszcze tego nie testowaliśmy. Zgodnie z prawem, giełda nie będzie
mogła kontynuować działalności, ale to nie znaczy, że nie będzie mogła wypłacić
klientom pieniędzy. Tyle w teorii, a w praktyce szykują się kłopoty - mówi nam
ekspert.
Jak dowiadujemy się z dwóch niezależnych źródeł, jest mało prawdopodobne, choć
nie niemożliwe, by Zondacrypto uzyskała licencję MiCA. Chodzi już nie tylko o
problemy z wypłatami, ale ogólną atmosferę wokół giełdy.
- Ta sprawa jest ważna i dla KNF, i dla polskiego rządu. Stawiam dolary
przeciwko orzechom, że żadne europejski nadzór nie wyda licencji Zondacrypto,
bo nie będzie chciał się skonfrontować z Warszawą - słyszymy.
Poprosiliśmy KNF o ustosunkowanie się do uzyskanych informacji. - Decyzja
licencyjna pozostaje autonomiczną decyzją organu nadzoru państwa macierzystego,
który odpowiada za jej wydanie i nadzór nad podmiotem. Jednocześnie
przewidziana jest współpraca między organami nadzoru - w szczególności poprzez
wymianę informacji z organami państw przyjmujących, co stanowi standardowy
element funkcjonowania europejskiego systemu nadzorczego - mówi nam Jacek
Barszczewski z Komisji Nadzoru Finansowego.
Zapytaliśmy biuro prasowe giełdy w jakich unijnych krajach Zondacrypto stara
się o licencję i na jakim etapie jest ten proces. Do czasu publikacji firma nie
odpowiedziała. Wiadomo, że już 4 grudnia Zondacrypto informowała, że "jest
w zaawansowanej fazie procesu licencyjnego MiCA, prowadzonego poza
Polską". Od tamtego czasu minęły 4 miesiące, a licencji ciągle nie ma.
Maleje bufor bitcoinów
W czwartek napisaliśmy, że powstała strona zonda-alert.pl, która mogła ujawniać
przyczyny problemów (odpływ aktywów cyfrowych na inne giełdy) i brak wypłat,
została błyskawicznie zablokowana.
Po publikacji Zondacrypto opublikowała zanonimizowane oświadczenie rzekomego
twórcy strony, który składa samokrytykę na swoje zachowanie.
- Giełda zondacrypto zrealizowała wszelkie moje zlecenia wypłat, przelewy
zostały zrealizowane zgodnie z umową. Strona 'zonda-alert.pl' była jedynie moim
prywatnym, roboczym szkicem, którego nie zamierzałem upubliczniać. Witryna
(...) nie miała zostać upubliczniona, ani służyć jako element kampanii
wymierzonej w dobre imię firmy zondacrypto - czytamy w oświadczeniu. Strona
była jednak publiczna i zapoznało się z nią wiele osób i ekspertów branżowych
jeszcze zanim została zablokowana.
Poprosiliśmy Zondacrypto o odniesie się do hipotez przedstawianych przez
naszych rozmówców, jednak firma do tej pory nie odpowiedziała na żadne z pytań.
Rozmawialiśmy za to z inwestorami na rynku aktywów cyfrowych, którzy sami już
wiele tygodni temu mieli problem z realizacją wypłat pieniędzy. To osoby biegłe
w świecie kryptowalut, które mają wiele różnych rachunków na różnych giełdach i
nigdy nie spotkały się z taką sytuacją.
Jak podał portal money.pl powołując się na dane firmy Recoveris, średni
miesięczny stan bitcoinów na portfelach Zondacrypto spadł z około 55,7 bitcoina
w sierpniu 2024 do 0,18 bitcoina w marcu 2026, co stanowi spadek o 99,7 proc.
Zondacrypto odpowiada, że ma jeszcze dodatkowe bitcoiny w porftelach, które
mają być niepodłączone do sieci.
Część portali branżowych sugeruje, że problemy mogą wynikać z trudniejszej
współpracy z bankami i procedurami przeciwko praniu pieniędzy (tzw. AML).
- Tyle że procedury AML nie obowiązują od dziś i giełda miała czas się na to
przygotować. To żaden argument, tym bardziej, że nie tylko Zondacrpyto
przetrzymuje pieniądze na rachunkach klientów ze względu na przepisy o
przeciwdziałaniu prania pieniędzy. Ale tylko w Zondacrypto to przetrzymywanie
ma już taką systemową skalę - mówi nam jeden z prawników.
- Liczy się dobro klientów, bo skojarzenia z upadłym kantorem Cinkciarz
nasuwają się same. Praktyka rynkowa jest nieubłagana - zanim firma upadła
zaczęły się opóźnienia w realizacji zleceń. Tyle że w przypadku Cinkciarza
klienci do tej pory nie odzyskali pieniędzy, a prezes firmy wiedzie dobre życie
poza Polską - dodaje nasz rozmówca.
Głos, choć bez podania nazwy firmy, zabrał też minister finansów i rozwoju
Andrzej Domański. Na X napisał tak: "Dwa razy Prezydent Nawrocki zawetował
ustawę, zwiększającą ochronę polskich klientów na rynku kryptoaktywów. Ustawa
dawała uprawnienia KNF również wobec podmiotów, działających w Polsce na
zagranicznych licencjach".
O politycznych powiązaniach spółki "Gazeta Wyborcza" informowała
piórem Wojtka Czuchnowskiego wielokrotnie. Zondacrypto sponsorowała m.in.
prawicowe telewizje.
19.
https://wyborcza.pl/7,75398,32711951,lista-odpowiedzialnych-za-kryptokatastrofe-beda-bardzo-zalowali.html#s=S.TD-K.C-B.2-L.1.duzy
Jeśli dojdzie do upadku giełdy Zondacrypto, polityczne konsekwencje uderzą w
obóz prezydenta Nawrockiego, środowisko PiS i Konfederacji oraz prezesa
Polskiego Komitetu Olimpijskiego.
"Będą bardzo żałowali tej swojej decyzji, będą się jej wstydzili do końca
życia" - mówił w Sejmie premier Donald Tusk, gdy głosami PiS i
Konfederacji utrzymane zostało weto prezydenta Nawrockiego do ustawy o kontroli
rynku kryptowalut. …
Gdy 9 marca "Wyborcza" napisała o pierwszych oznakach problemów
giełdy, token ZND był wyceniony na 0,0242 zł. Miesiąc później jego wartość to
tylko 0,0099 zł, co oznacza spadek o 60 proc. I zjazd trwa.
Tuż przed świętami wśród inwestorów wybuchła już prawdziwa panika … Gdyby
doszło do upadku giełdy, pieniądze straci ok. 3 mln. Polaków. Dokładna liczba
inwestorów nie jest znana, bo polskie instytucje kontrolne nie mają możliwości
jej weryfikacji. …
wypowiedział się szef MSWiA, Marcin Kierwiński: "Nie zdziwię się, gdy
pewna kryptowalutowa giełda padnie, tysiące inwestorów obudzi się bez oszczędności
życia, a Karol Nawrocki i PiS staną w forpoczcie ich obrońców. Założycie
się?" A szef klubu KO Zbigniew Konwiński dodał: "Kryptosponsor
PiS chwieje się. Ludzie są przerażeni. Nie mogą odzyskać pieniędzy. Pamiętajmy,
kto bronił tego rynku przed nadzorem. Kto dbał o kasę cwaniaków, a nie
inwestorów. A to przecież Nawrocki bronił giełd kryptowalutowych niczym Kmicic
Jasnej Góry". …
Do początku 2026 r. Zondacrypto reklamowała się w TV Republika. Jak napisał
branżowy serwis Wirtualne Media, od kwietnia do grudnia 2025 r. Zondacrypto
wykupywała powyżej 550 spotów miesięcznie, w listopadzie 2025 roku było ich aż
687. Jeszcze w styczniu 2026 r. widzowie stacji mogli obejrzeć 288 reklam
giełdy. A w lutym już żadnej.
W ryzykowną relację z Zondacrypto wszedł także Radosław Piesiewicz, nominat PiS
na stanowisku prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Gdy państwowe spółki
wycofały się ze sponsorowania PKOL, Piesiewicz wszedł w układ sponsorski z
Zondacrypto. Polscy medaliści z ostatnich igrzysk zimowych dostali premie, ale
w nie w tokenach ZND, a głównie w tokenach TeamPl, które na razie nie tracą na
wartości.
Ze strony prezydenta i polityków, którzy bronili weta Nawrockiego na razie nie
ma komentarzy. Jedynie lider Konfederacji Sławomir Mentzen we wtorek rano
zamieścił na portalu X pełen oburzenia długi wpis. Dowodzi w nim, że przyjęcie
ustawy w niczym nie chroniłoby klientów.
Mentzen m.in. napisał: "od wczorajszego wieczora banda nieznających
zupełnie tematu dziennikarzy, polityków i komentatorów próbuje przekonać opinię
publiczną, że razem z Prezydentem Nawrockim ponosimy jakąkolwiek
odpowiedzialność za domniemane bankructwo giełdy Zonda. Prawda jest zupełnie
odwrotna. Odpowiedzialność za tę sytuację ponosi KNF oraz rząd Donalda Tuska, a
przyjęcie ich ustawy nie zmieniłoby w sprawie Zondy nic. (…) Dziennikarze
zrzucający odpowiedzialność za działania rządu na Prezydenta Nawrockiego i mnie
uczestniczą w realizacji politycznego zamówienia bezczelnie kłamiąc i
dezinformując swoich czytelników lub piszą te bzdury, bo nie rozumieją
zagadnienia kryptowalut".
20.
„Włochy odnoszą największe korzyści”: Mediolan staje do walki z Dubajem o miano
domu dla superbogaczy
W obliczu ostrzału rakietowego ze strony Iranu na Zjednoczone Emiraty Arabskie
bogaci inwestorzy zwracają się ku włoskiej rajskiej pogodzie podatkowej
https://www.theguardian.com/business/2026/apr/07/milan-dubai-super-wealthy-italy-rich
Zaledwie miesiąc temu Dubaj był oczywistym celem podróży dla zamożnych
Brytyjczyków poszukujących nowego domu. Niewiele miast pozwala zarabiać ogromne
sumy bez podatku i wydawać je w niezliczonej liczbie luksusowych hoteli,
restauracji i sklepów.
Jednak w miarę jak Zjednoczone Emiraty Arabskie znajdują się pod ostrzałem
Iranu, reputacja Dubaju – częściowo stworzona przez wpływowych emigrantów –
jako przystani dla globalnej elity słabnie. Superbogaci obywatele Wielkiej
Brytanii szukają teraz drogi powrotnej do Europy; a Mediolan, centrum finansowe
Włoch, pnie się na szczyt listy.
„Włochy mają największe zalety: podatek liniowy i dobrą jakość życia” – mówi
Armand Arton, konsultant, który pomaga rodzinom multimilionerów i miliarderów w
relokacji za pośrednictwem programów obywatelstwa inwestycyjnego.
„Ludzie opuszczający ZEA mogą z łatwością wyobrazić sobie życie w Rzymie lub
Mediolanie jako międzynarodowych ośrodkach metropolitalnych”.
Nietrudno zrozumieć, dlaczego Mediolan, będący już domem dla jednych z najbogatszych
bankierów, prawników i inwestorów w Europie , stał się tak popularnym wyborem.
Zgodnie z włoskim systemem podatku liniowego, obcokrajowcy mogą płacić 300 000
euro (259 620 funtów) rocznie od wszystkich dochodów zagranicznych – to
drobiazg dla najbogatszych ludzi na świecie.
„Zawsze byliśmy miastem międzynarodowym, ale to się zmienia” – mówi Diletta
Giorgolo, która prowadzi biuro nieruchomości mieszkaniowych Sotheby's w stolicy
gospodarczej i mody Włoch.
„Mamy nasz specjalny system podatkowy od 2017 roku, ale kiedy Wielka Brytania
zakończyła swój status osoby niebędącej rezydentem, do Mediolanu napłynęła fala
nowych nabywców”.
Czy teraz gdy miasto przyciąga kolejną falę bogatych imigrantów, Mediolan może
stać się nowym domem dla ultrabogatych?
Ulga podatkowa „pustego Londynu”
Wojna w Zatoce Perskiej już wywołała exodus zamożnych obywateli Wielkiej
Brytanii, choć nie wszyscy są gotowi na powrót do domu.
Dla wielu Europejczyków Włochy są najbardziej strategiczną opcją. W
przeciwieństwie do bardziej rygorystycznych przepisów obowiązujących w Wielkiej
Brytanii, nowi rezydenci we Włoszech, którzy nie płacili podatków w tym kraju
przez co najmniej dziewięć z ostatnich dziesięciu lat, nie muszą płacić podatku
od dochodów zagranicznych w zamian za roczny podatek liniowy w wysokości 300.000
euro. Następnie w ciągu pięciu lat od wyboru podatku liniowego są oni
opodatkowani od dochodów z Włoch i zysków kapitałowych z inwestycji.
Marc Acheson z firmy doradców finansowych Utmost Wealth Solutions twierdzi, że
atrakcyjność Włoch wzrosła, ponieważ Wielka Brytania stała się stosunkowo mniej
atrakcyjna dla superbogatych. W Mediolanie mówi się o tak dużej liczbie rozmów,
że włoskie prawo nazywa się „ svuota Londra ”, czyli „ewakuować Londyn”.
„Mimo że we Włoszech w 2017 roku obowiązywał podatek liniowy, który wynosił
wówczas 100 000 euro, nie przyciągnął on tłumów” – mówi. „Zniesienie podatku od
osób niebędących rezydentami było tym, co naprawdę pobudziło zainteresowanie, i
nastąpiło to akurat w momencie zaostrzania przepisów w Portugalii”.
„System jest prosty i ludzie go uwielbiają” – dodaje Acheson. „Włochy to piękny
kraj, Mediolan ma rozwinięty sektor usług finansowych – wiele rzeczy, które
czynią Londyn atrakcyjnym, ma również Mediolan”.
Roberto Bonomi, partner w kancelarii prawnej Withers, dodaje, że Włochy pozbyły
się również reputacji kraju niestabilnego politycznie. Giorgia Meloni,
populistyczna premier, która sprawuje urząd od 2022 roku, objęła władzę z
wyraźnie skrajnie prawicową polityką, choć najwyraźniej nieco złagodziła swoją
ideologię.
„Na początku panował pewien sceptycyzm” – mówi Bonomi. „Ale po dziewięciu
latach pokazaliśmy, że to stabilny system. Klienci nie boją się już Włoch – a
ostatnie wydarzenia pokazują, że niepewność jest wszechobecna”.
La dolce vita – w cenie
Według szacunków Maisto e Associati, włoskiej kancelarii prawnej
specjalizującej się w podatkach, do włoskiego systemu podatku liniowego
przystąpiło do tej pory około 5000 osób. Początkowo wielu wnioskodawców
stanowili Włosi mieszkający w Londynie, mówi Marco Cerrato, wspólnik w
kancelarii.
„Zazwyczaj pracowali w bankowości, ubezpieczeniach, zarządzaniu aktywami lub
funduszach hedgingowych. Mieszkali w Wielkiej Brytanii przez ostatnią dekadę i
chcieli wrócić do Włoch z powodów osobistych i podatkowych” – mówi.
„Ale potem, po pandemii, zaczęło przyjeżdżać więcej ludzi, nastąpił wykładniczy
wzrost, a zwłaszcza po tym, jak konserwatyści ogłosili zniesienie umowy o
nierezydentach”.
Jak mówi Arton, z Zatoki Perskiej napływa teraz kolejna fala zainteresowania.
„Włochy szybko rozpatrują wnioski. Przyciągają więc głównie osoby opuszczające
region, które chcą przenieść się do Europy i skorzystać z podatku liniowego
oraz wysokiej jakości życia”.
Napływ nowej, zamożnej społeczności już teraz winduje ceny w Mediolanie. Według
badań agencji nieruchomości Knight Frank, ceny nieruchomości wzrosły o 38% w
ciągu ostatnich pięciu lat.
Mediolan wyprzedził ostatnio Wenecję i stał się najdroższym miastem we Włoszech,
ze średnią ceną 5171 euro za metr kwadratowy w listopadzie 2025 roku, według
włoskiego portalu nieruchomości Idealista. Wzrosty są jeszcze większe w
niektórych z najbardziej pożądanych dzielnic, takich jak Sant'Ambrogio, Brera,
San Marco czy Cinque Vie, niedaleko katedry.
Giorgolo szacuje, że obecnie na rynku jest o 30–40% więcej międzynarodowych
nabywców niż jeszcze dwa lata temu.
„Wcześniej międzynarodowi nabywcy szukali drugiego domu w Mediolanie, a może
nad jeziorem Como, ale teraz szukają stałego miejsca zamieszkania we Włoszech.
Chcą być blisko dobrych międzynarodowych szkół i głównych lotnisk”. …
21.
Konserwatyści twierdzą, że pracownik Waitrose’a, który został zwolniony po tym,
jak zajął się „złodziejem jajek wielkanocnych”, powinien zostać przywrócony do
pracy
Sieć supermarketów stwierdziła, że chociaż nie zamierza bezpośrednio omawiać
sprawy Walkera Smitha, postąpiła zgodnie z „właściwą procedurą”, w tym
procedurą odwoławczą.
https://news.sky.com/story/waitrose-employee-sacked-after-tackling-easter-egg-shoplifter-should-be-reinstated-tories-say-13528451
Sprzedawca został zwolniony za zatrzymanie złodzieja. To nie żart, ale
rzeczywistość dzisiejszego Londynu. Walker Smith, lat 54, pracownik
supermarketu Waitrose (który często obsługuje brytyjskich klientów z klasy
średniej i wyższej) przez około 17 lat, został wyrzucony w zeszły weekend,
ponieważ najpierw zatrzymał, a potem wdał się w bójkę ze złodziejem – „stałym
klientem”, jak twierdził sprzedawca – który kradł jajka wielkanocne. Wielu
uważa to za heroiczny gest, ale polityka sieci supermarketów tego nie
dopuszcza.
Teraz Smith boi się, że zostanie wyrzucony na bruk, bo dopiero co udało mu się
spłacić kredyt hipoteczny na kawalerkę na obrzeżach Londynu, po tym jak całe
życie dzielił mieszkania z innymi współlokatorami. „Pracowałem w Waitrose przez
17 lat” – wyznał Smith w wywiadzie dla „Guardiana”. „Widziałem kradzieże co
godzinę, każdego dnia przez ostatnie pięć lat. Dotyczyły one wszystkich, od
narkomanów po nastolatków kradnących drobiazgi lub wychodzących z butelkami
wina. Nie wolno nam nic robić”.
Wiadomość natychmiast wywołała oburzenie wielu osób, na czele z
konserwatystami, prawicą i tabloidami. Chris Phillip , minister spraw
wewnętrznych w gabinecie cieni torysów, wezwał Waitrose do natychmiastowego
ponownego zatrudnienia Smitha, oskarżając supermarket o „haniebne zachowanie”.
Sprzedawca powinien otrzymać premię za odwagę i inicjatywę. Bezpieczeństwo
personelu musi być najważniejsze. Jednak zwolnienie długoletniego pracownika w
tych okolicznościach wysyła całkowicie niewłaściwy sygnał. Ci, którzy podejmują
działania, są karani, a sprawcy pozostają bezkarni. Należy również wspierać
personel sklepu i społeczeństwo oraz zachęcać ich do podjęcia działań. W
przeciwnym razie kradzieże sklepowe będą się nadal rozprzestrzeniać bez
kontroli”.
Zbiórka na rzecz Smitha przekroczyła już 5000 euro. Nawet popularny prezenter
radiowy Iain Dale powiedział w swoim programie w LBC: „Kiedyś prowadziłem
księgarnię i miałem do czynienia ze złodziejami. Gdyby któryś z moich
pracowników stanął twarzą w twarz ze złodziejem, tak jak Smith, dałbym mu
podwyżkę, a nie zwolnił. Ale to jest absurd, z jakim mamy do czynienia dzisiaj,
kiedy sklepy nakazują pracownikom, aby nie interweniowali w sprawie złodziei…
co oni robią w Waitrose? Ten człowiek pracował dla nich 17 lat. Dla mnie jest
bohaterem, ale dla nich jest nikim”.
Waitrose pozostał nieugięty, potwierdzając zwolnienie Smitha i odpowiadając:
„Bezpieczeństwo naszych partnerów i klientów jest dla nas najważniejsze i mamy
wdrożone procedury, które chronią obie strony. Zdarzały się przypadki, gdy nasi
pracownicy trafiali do szpitala po konfrontacji ze złodziejami sklepowymi. Na
szczęście zawsze wracali do zdrowia, ale nie zawsze tak jest. Konfrontacja ze
złodziejami sklepowymi stanowi poważne zagrożenie dla życia. Nie chcemy narażać
niczyjego życia, dlatego mamy bardzo jasne procedury, których należy ściśle
przestrzegać”.
Paradoks polega na tym, że w Londynie i w pozostałej części Wielkiej Brytanii
kradzieże sklepowe często nie stanowią większego problemu . Aby rozwiązać
problem przepełnionych więzień, poprzednie konserwatywne rządy podniosły
poprzeczkę w kwestii kradzieży w sklepach i supermarketach: kradzieże o
wartości do 200 funtów (około 225 euro) nie są uznawane za poważne
przestępstwo, a jeśli ktoś zostanie złapany i zgłoszony (co jest niezwykle
rzadkie według statystyk, również dlatego, że policja ma inne zmartwienia),
często kończy się to naganą lub grzywną.
Od tego czasu w stolicy i w całym kraju wybuchła prawdziwa epidemia kradzieży
sklepowych. Brzmi to
jak proroctwo z piosenki The Smiths „Shoplifters of the World Unite”. Dane
i szacunki stowarzyszenia branżowego British Retail Consortium (BRC) są
szokujące. W 2024 roku w brytyjskich sklepach detalicznych odnotowano 20,4
miliona przypadków kradzieży, co stanowi wzrost o 3,7 miliona w porównaniu z
rokiem poprzednim. Daje to szacunkowo 55 000 kradzieży dziennie. Straty
poniesione przez sprzedawców detalicznych, oszacowane przez BRC, wynoszą 2,2
miliarda funtów (około 2,7 miliarda euro), co stanowi wzrost o około 500 milionów
w porównaniu z rokiem 2023. To rekord wszech czasów.
Ale nawet sprzedawcy, pracownicy, a nawet pracownicy ochrony są proszeni o
powstrzymanie się od kontaktów ze złodziejami: lepiej pozwolić im działać, niż
ryzykować, że ktoś zostanie ranny, a nawet umrze, co mogłoby zmusić
supermarkety do wypłaty ogromnych odszkodowań w razie tragedii. Lepiej
ubezpieczyć się od kradzieży, tak jak robią to obecnie wszyscy, i ograniczyć
szkody. Jednak koszty dla firm stają się teraz nie do udźwignięcia. Sprzedawcy
detaliczni: „Nie możemy tak dłużej żyć”.
Następnie, w weekend wielkanocny, hordy setek nieletnich i nastolatków
wykorzystały ferie szkolne, by masowo napadać na sklepy i supermarkety, kradnąc
i plądrując wszystko. Niestety, to nic nowego, ale rzadko zdarzało się to z
taką częstotliwością i intensywnością, zwłaszcza w dzielnicy Clapham w
południowym Londynie. Filmy i zdjęcia szybko stały się viralem, a nieliczni
policjanci na miejscu byli często bezradni wobec ataków.
Na całym świecie prawicowa narracja, wspierana głównie przez prezydenta USA
Donalda Trumpa, głosi, że Londyn jest miastem niezwykle niebezpiecznym,
padającym ofiarą islamistów. Przeczy temu faktom i statystykom, które pokazują,
że w 2025 roku stolica Wielkiej Brytanii odnotowała najniższy wskaźnik zabójstw
i ran kłutych od dziesięcioleci. W ubiegłym roku w Londynie odnotowano jedno
zabójstwo na 100 000 mieszkańców, podczas gdy w stolicy USA, Waszyngtonie, było
to 30 zabójstw na 100 000 mieszkańców.
Niewątpliwie jednak istnieje problem z drobnymi, choć wciąż poważnymi
przestępstwami, takimi jak kradzieże sklepowe, częste kradzieże telefonów
komórkowych na ulicach, a nawet włamania. Według najnowszych statystyk, w
Wielkiej Brytanii tylko 1% kradzieży telefonów komórkowych i 8% włamań jest
ściganych.
Obrazu tych trudnych dni dla Londynu dopełnia kolejny absurdalny incydent,
który miał miejsce w zeszłym tygodniu: torba pełna załadowanej broni została
pozostawiona przed domem burmistrza Sadiqa Khana, zapomniana na chodniku przez
jednego z ochroniarzy, przydzielonego mu od lat z powodu ciągłych gróźb
śmierci. Tragikomiczny aspekt tego zdarzenia polega na tym, że na szczęście to
sąsiad zauważył to pierwszy i natychmiast powiadomił policję, żądając
jednocześnie nagrody w wysokości tysięcy funtów za przekupstwo. Strony nie
doszły do porozumienia, więc ujawnił wszystko mediom.
22.
Tragedia w Lourdes: Kierowca autobusu ginie po potrąceniu przez własny autokar
w Niedzielę Wielkanocną
https://genova.repubblica.it/cronaca/2026/04/07/news/tragedia_a_lourdes_autista_di_bus_muore_travolto_dal_suo_stesso_pulmann-425267695/
Kierowca autobusu z Isola del Cantone (w prowincji Genua), 55-letni Federico
Prato, zginął w niedzielę wieczorem w Lourdes podczas pielgrzymki z Ligurii.
Został potrącony przez własny pojazd.
Do wypadku doszło krótko przed godziną 21:00, jak podają lokalne francuskie
media. Pojazd, który zatrzymał się na wzniesieniu i nie miał na pokładzie
pasażerów, ruszył samoczynnie, podczas gdy mężczyzna znajdował się na zewnątrz.
Mężczyzna próbował zatrzymać pojazd, ale został potrącony. Zdarzenie było
obserwowane przez kilku świadków. Akcja ratunkowa nie przyniosła rezultatu;
ratownicy medyczni przybyli na miejsce zdarzenia i nie mogli nic zrobić poza
stwierdzeniem zgonu. Autobus kontynuował jazdę, aż uderzył w bramę prywatnego
domu. Trwa dochodzenie w celu ustalenia dokładnych okoliczności wypadku.
Autobus został zajęty, a ciało znajduje się obecnie w dyspozycji francuskich
władz sądowniczych.
23.
Czy może być bardziej nieadekwatna nazwa dla kropli do oczu?
Maxitrol okazał się mini. Te sterydowe kropelki w liczbie 7 trzeba zapuszczać 4
razy dziennie; D.O. bardzo jest ciekaw, na ile mu ten maxi, który jest mini
starczy.
23.
3 lata temu
Umarł Marian Marzyński.
Geniusz. Wulkan.
Dobry człowiek.
Cios w samo serce.
Polska, Ameryka i świat straciły wybitnego człowieka.
Przeczytajcie na www.studioopinii.pl 90 odcinków Jego uroczych felietonów
„Ożeniony ze szlachcianką”.
Obejrzyjcie moje z Nim wywiady.
A przede wszystkim Jego fenomenalne filmy na www.lifeonmarz.com
Żegnaj, Przyjacielu.
Ostatnie zdjęcie Mariana. Nb. cytowana wyżej strona już nie istnieje. Ślady po
tym geniuszu wchłoną cybernetyczny kosmos. Czyżbym tylko ja o nim pamiętał?
Dzień dobry
OdpowiedzUsuńDzień dobry
OdpowiedzUsuń