DRUGI OBIEG
Niedziela, 24 maja 2026

1.

Timothy Garton Ash
Oto jak pokonać Władimira Putina
https://www.theguardian.com/commentisfree/2026/may/23/defeat-vladimir-putin-russia-ukraine-nato-eu
Żaden dyktator nie trwa wiecznie. Pewnego dnia Władimir Putin odejdzie. Ostatnie doniesienia sugerują narastającą słabość rosyjskiej gospodarki, niezadowolenie społeczne i spadek zaufania do jego reżimu – ale głupotą byłoby wnioskować, że koniec jest bliski. Tylko śmierć lub Rosja mogą obalić Putina, i nikt nie wie, kiedy ani jak to się stanie. Demokracje w Europie i poza nią mogą jedynie dopracować strategię pokonania jego zewnętrznych ambicji. Oto niewyczerpująca lista ośmiu elementów takiej strategii.

Miej jasny cel. Putin dąży do podporządkowania sobie Ukrainy, odbudowy jak największej części imperium rosyjskiego, zniszczenia wiarygodności NATO, podważenia Unii Europejskiej i przywrócenia rosyjskiej strefy wpływów w Europie Wschodniej. Uniemożliwienie mu osiągnięcia tych celów oznacza jego pokonanie.

Trzymaj kurs na Ukrainę. 11 czerwca pełnoskalowa wojna Rosji z Ukrainą będzie trwała dłużej niż pierwsza wojna światowa. Osiągnięcie Ukrainy w powstrzymaniu znacznie większego przeciwnika jest zdumiewające. Biorąc pod uwagę strefę śmierci z dronów na linii frontu, ta wojna raczej nie rozstrzygnie się na froncie, ale obie strony atakują się wzajemnie, uderzając w infrastrukturę energetyczną, gospodarkę i morale. Wycofanie wsparcia USA przez prezydenta Donalda Trumpa utrudniło obronę Ukrainy, ale jej nie sparaliżowało. Upadek Viktora Orbána na Węgrzech odblokował 90 mld euro europejskiego wsparcia gospodarczego, co powinno zapewnić ukraińskiemu budżetowi utrzymanie się do końca 2027 roku. Możliwych jest wiele scenariuszy, ale najbardziej prawdopodobnym jest to, że wojna ta będzie się toczyć jeszcze przez jakiś czas.
Jednak to się nie skończy, nawet gdy się skończy. W przeciwieństwie do Dnia Zwycięstwa w Europie w 1945 roku, gdy strzelanina ustanie nie będziemy wiedzieć, kto wygrał. Nadejście „pokoju” – najprawdopodobniej w formie zawieszenia broni, które przerodzi się w trwalsze zamrożenie działań wojennych na obecnej linii frontu – będzie kolejnym momentem zagrożenia dla Ukrainy. Wewnętrznie wszystkie różnice społeczne i traumy nagromadzone przez lata wojny mogą eksplodować w gniewnej kampanii prezydenckiej i wysoce podziałowej polityce. Zewnętrznie uwaga Europy może szybko zwrócić się gdzie indziej, tak jak odwróciła się od Bośni po porozumieniu pokojowym z Dayton w 1995 roku. Istnieje, niestety, całkiem możliwa przyszłość, w której cztery piąte Ukrainy, których Rosja nie okupuje, staną się wyludnionym, wewnętrznie skonfliktowanym, dysfunkcyjnym państwem. Byłoby to zwycięstwo planu B Putina, który polega na zniszczeniu Ukrainy, jeśli nie będzie w stanie jej kontrolować. Dopiero gdy Ukraina stanie się w miarę zamożnym, bezpiecznym, stabilnym i demokratycznym państwem członkowskim UE, będziemy mogli powiedzieć, że Putin poniósł tam porażkę.

Zwiększyć presję ekonomiczną na Rosję. Przewrotnym skutkiem wojny Trumpa z Iranem jest wzrost dochodów Rosji z ropy naftowej i gazu oraz częściowe zniesienie sankcji. Aby pokonać Putina, musi się stać coś odwrotnego. Oprócz zaostrzenia sankcji i wsparcia dalekosiężnych ataków Ukrainy na rosyjską infrastrukturę energetyczną, Europa powinna zaostrzyć sankcje wobec rosyjskiej floty cieni. Prawie połowa rosyjskiego eksportu ropy naftowej przepływa przez Morze Bałtyckie, często na tankowcach objętych już sankcjami.

Odstraszyć kolejny atak Rosji. Wiele uwagi słusznie poświęca się zorganizowaniu pięcio-dziesięcioletniego okresu przejściowego od dzisiejszego, zależnego od USA, europejskiego bezpieczeństwa do pozycji, w której Europa może się bronić. Jednak największe ryzyko rosyjskiego ataku na terytorium NATO i UE prawdopodobnie pojawia się w najwcześniejszych latach tej transformacji, zwłaszcza w latach 2027-2028. Putin to stary człowiek w pośpiechu, obsesyjnie dążący do przywrócenia Rosji świetności i – jak to zwykle bywa z długoletnimi dyktatorami – coraz bardziej oderwany od rzeczywistości. Ma dużą, zaprawioną w bojach armię i gospodarkę wojenną. Staje w obliczu Europy, która dopiero zaczyna się zbroić, i prezydenta USA, który raczej nie wywiąże się z zobowiązania wynikającego z artykułu 5 NATO, nakazującego obronę zaatakowanego członka Europy Wschodniej. Putin może jednak liczyć jedynie na to, że Trump pozostanie w Białym Domu do 20 stycznia 2029 roku. To więc jego najlepsza i być może ostatnia szansa, by pokazać, że NATO to papierowy tygrys. Nie trzeba byłoby przeprowadzać zmasowanego ataku frontalnego, wystarczyłoby zajęcie kilku kilometrów kwadratowych w Estonii, na Litwie, na wyspie bałtyckiej lub gdzieś na wschodniej flance.
Nawet jeśli prawdopodobieństwo takiego ataku jest niskie, to związane z nim ryzyko jest tak wysokie, że wzmocnienie odstraszania jest niezbędne. Gdybyśmy mogli polegać na prezydencie USA, obecne działania NATO pod przewodnictwem Amerykanów byłyby wystarczające do tego celu. Ponieważ nie możemy, musimy szybko opracować alternatywną strategię, w ramach której siły europejskie (w tym, co istotne, niemieckie) stacjonujące obecnie w dowództwach NATO, wraz z siłami w konfiguracjach regionalnych, takimi jak brytyjsko-nordycko-bałtycko-holenderskie wspólne siły ekspedycyjne, mogłyby same wiarygodnie odstraszyć taki atak. To bardzo trudne – i obecnie niezbędne.

Nie ograniczać się do defensywy na froncie hybrydowym. W znakomitym, niedawno opublikowanym dokumencie Europejskiej Rady Stosunków Zagranicznych (ECFR) argumentuje się, że biorąc pod uwagę skalę rosyjskiej kampanii hybrydowej przeciwko Europie, musimy nie tylko bronić, ale także ją zakłócać i w starannie ograniczony sposób, przejść do ofensywy.
Rozmawiać ze wszystkimi Rosjanami. Pojawiły się pewne dyskusje na temat upoważnienia wysokiego rangą przedstawiciela Europy do rozmowy z Putinem. Ale co by powiedzieli, nawet gdyby go słuchali? Tak, warto utrzymywać otwarte kanały komunikacji z Kremlem, w tym kanały nieoficjalne. Ale jedynym językiem, który Putin naprawdę rozumie, jest siła militarna i ekonomiczna poparta wolą polityczną.
Ważniejsze jest rozmawianie z trzema innymi rosyjskimi grupami wyborców: elitami biznesu, profesjonalistami, a nawet biurokracją, które wciąż są w kraju; szerszym społeczeństwem rosyjskim; oraz „Inną Rosją”, obecnie żyjącą w dużej mierze poza granicami kraju i pragnącą pokonania Putina bardziej niż ktokolwiek inny. Choć konkretne komunikaty byłyby różne, wspólny byłby motyw przewodni: „inne relacje z Rosją są możliwe, jeśli…”. Nie będzie to miało większego znaczenia w krótkiej perspektywie, ale może przynieść owoce, gdy nadejdzie moment zmian.

Pożegnajcie naszych nacjonalistów. Putin nie ma bezpośredniego następcy dla Orbána z Węgier jako rosyjskiego gracza weta przy stole decyzyjnym w Brukseli. Robert Fico ze Słowacji nie dorównuje mu. Ale partie antyliberalne, populistyczne i nacjonalistyczne wciąż mają przewagę w innych częściach Europy. Prezydent Francji Jordan Bardella w 2027 roku, nie mówiąc już o Alternatywie dla Niemiec (AfD) jako największej partii w Bundestagu w 2029 roku, dałyby Putinowi nowe możliwości poróżnienia Europy.

Nie rób niczego, trwaj przy swoim. Spędziłem więcej lat życia niż chciałbym pamiętać, studiując politykę Zachodu wobec Związku Radzieckiego. Jeden wniosek był jasny: najważniejszą rzeczą, jaką zrobiliśmy, aby wygrać zimną wojnę, nie była żadna zmiana w naszej polityce zagranicznej, ale po prostu zapewnienie naszym społeczeństwom bezpieczeństwa, siły, dobrobytu i atrakcyjności – a potem trzymanie się tego. Tak samo jest teraz. Istotne zmiany polityczne w Rosji mogą nastąpić jutro, a może dopiero za 10 lat. Najtrudniejsze wyzwanie dla zróżnicowanej grupy liberalnych demokracji jest jednocześnie najważniejsze: strategiczna cierpliwość. Osiągnij to, a czas będzie po naszej stronie.

*Timothy Garton Ash jest historykiem, pisarzem politycznym i felietonistą Guardiana


2.

Francesco Guccini: „Te żarty w stylu Amici Miei*, które Carlo Petrini robił swoim kolegom z klasy”.
Piosenkarz i autor tekstów wspomina: „Myślę, że Slow Food narodził się, bo na Festa dell'Unità jadł okropnie. Postanowił więc wymyślić coś nowego”.
* Amici miei – Moi przyjaciele – film Mario Monicellego z 1975 r. o geupie podstarzałych przyjaciół, robiących sztubackie żarty innym i sobie nawzajem. D.O. uważa go za jeden z najlepszych w historii kina: śmiech przez łzy.
https://www.repubblica.it/cultura/2026/05/23/news/carlo_petrini_morto_francesco_guccini_intervista_ricordo_scherzi_compagni-425364199/?ref=RHLF-BG-P9-S1-T1-PP
- Francesco Guccini, kiedy zaczęła się twoja przyjaźń z Carlinem Petrinim?

- „Zaczął przychodzić do mojego domu na początku lat 70. Pracował w Arci ( lewicowa organizacha samopomocy ochotniczej) i miał stację radiową o nazwie Radio Bra Onda Rossa: nazwa mówi sama za siebie. Twierdził, że to pierwsza prywatna stacja radiowa we Włoszech, ale nie wiem, czy to prawda. Motywem przewodnim programów był Hymn Robotniczy”.
"Albo będziemy żyć pracując, albo zginiemy walcząc..."
„No cóż, rozumiesz, o co chodzi. Przyszli do mnie i zapytali, czy mógłbym zagrać darmowy koncert, żeby zebrać fundusze dla stacji radiowej. Zrobiłem dwa albo trzy.”

- A wy nadal się lubiliście.

- Zaczęliśmy się spotykać i zjedliśmy razem tysiące kolacji, w tym z dwoma innymi jego przyjaciółmi, Giovannim i Azio, którzy, że tak powiem, nie byli zbyt znani. Nazywaliśmy ich Bra Trio. Przychodzili do Club Tenco i dawali upust emocjom. Poza talentem, który później wszyscy dostrzegali w Carlìnie, byli naprawdę mili, świetnymi żartownisiami i potrafili robić niesamowicie skomplikowane, ale piękne kawały...

- Czy pamiętasz któryś?

- Coś w stylu Amici miei. Kiedyś grupie członków Arci z Rzymu, którzy zatrzymali się w Bra przed wyjazdem do Francji, wmówiono, że muszą zdać egzamin, aby przekroczyć granicę. Azio udawał, że mówi po francusku, ale był to głównie dialekt piemoncki, podczas gdy Giovanni podawał się za włoskiego oficera. Potem była policjantka drogowa z Fiatem 1100. Egzamin był ewidentnie szalony: oblali jedną, bo jej kolczyki były za duże i mogły przyciągać pioruny, a drugą, bo miała za długie paznokcie, nienadające się do wspinaczki. Kazali im wskazać losowe miejsce na mapie, a potem powiedzieć: „Przepraszam, popełniłeś błąd”. Oblali wszystkich. Protestowali, więc zdali pod warunkiem, że zawiozą do Francji kilogram włoskiej ziemi, którą zastąpią kilogramem francuskiej ziemi, aby wrócić do domu. I tak, zrobili: poszli, kopali…

- Co zrobiło na Tobie największe wrażenie u Petriniego, zanim stał się sławny?

- „Właśnie ta wesołość. Ten aspekt zabawy. A potem miłość do jedzenia”.

- Czy często o tym mówił? Czy był to temat twojej rozmowy?

- „Myślę, że Slow Food narodził się, ponieważ kiedyś pojechał na Festa dell'Unità w Toskanii i tak okropnie się tam odżywiał, że postanowił, że musi coś wynaleźć”.

- Więc to nie było dla niej zaskoczeniem?

- „Nie, Carlìn pochodził z Langhe, krainy trufli, wina i dobrego jedzenia. Urodził się w tej kulturze i miał pasję do ziemi i jej rolników.”

- Byłeś jednym z sygnatariuszy Manifestu założycielskiego ruchu Slow Food, opublikowanego przez Gambero Rosso 3 listopada 1987 roku. Powolność jako forma oporu wobec kultury szybkiego jedzenia, która myli wydajność z szaleństwem. Kto wygrał?

- „Może oni, ale Carlìn stoczył wielką bitwę ”.

- Czy nie udało mu się osiągnąć celu?

- „Po części tak, nie wiem, czy całkowicie. Supermarkety nadal niszczą sklepy, a różne McDonald'sy niszczą trattorie…”

- Dawne tawerny już nie istnieją, nie ma już nawet Carlìna.

- „Kiedy usłyszałem o jego śmierci w radiu, byłem zdruzgotany. Nie rozmawialiśmy od jakiegoś czasu, ale był ode mnie dziesięć lat młodszy. Wiedziałem, że chorował od dawna, ale nie wiedziałem o nawrocie. Będzie mi go bardzo brakowało jako człowieka i przyjaciela”.

- Jaką lekcję po sobie pozostawił?

- Ziemia musi być szanowana. Rolnicy muszą być szanowani. Ceny muszą być kontrolowane i sprawiedliwe. Meksykańscy producenci kukurydzy nie mogą umrzeć z głodu z powodu genetycznie modyfikowanej kukurydzy. Mój znajomy rolnik, który produkuje oliwę w Toskanii, mówi, że ceny oliwy w supermarketach są niemożliwe: mogą być tak niskie tylko dlatego, że nikt nie wie, jak się je produkuje i z jakich oliwek, być może hiszpańskich czy północnoafrykańskich. To niemożliwa do utrzymania konkurencja.

- Twierdzili, że Petrini przypisywał jedzeniu wartość polityczną.

- „Dokładnie, dokładnie o to mi chodzi. Żywność powinna być zdrowa i uczciwa. Ci, którzy ją produkują, powinni otrzymywać godziwe wynagrodzenie, a produkcja na dużą skalę nie powinna zabijać małych firm”.

- Mówią też, że był komunistą, który potrafił rozmawiać z papieżami i królami. Kto z was był najbardziej czerwony?

- „Może Dario Fo.

- Czy Petrini zmienił również sposób jedzenia Gucciniego?

- «To zależy, kto dla mnie gotuje… Mimo to jedliśmy pyszne posiłki, udało mi się zabrać ślimaka Slow Food do mojej ulubionej restauracji tutaj w Pavanie, Caciosteria».

- Jakie jest największe dziedzictwo Petriniego, które warto zachować?

- „Slow Food i Uniwersytet Pollenzo, gdzie byłem wiele razy. Cudowne miejsce, do którego ludzie z krajów Trzeciego Świata przyjeżdżają, aby studiować kulturę kulinarną”.


3.

Alain Prost został lekko ranny podczas brutalnego włamania w Nyonie.
Policja nie ujawniła jego nazwiska, ale „Blick” donosi, że Alain Prost padł ofiarą brutalnego włamania, do którego doszło we wtorek w jego domu w Nyonie.
https://www.letemps.ch/suisse/vaud/alain-prost-a-ete-legerement-blesse-lors-d-un-cambriolage-brutal-a-nyon
Alain Prost i jego rodzina przeżyli tragiczne chwile w swojej willi w Nyonie nad Jeziorem Genewskim. Jak donosi szwajcarski dziennik Blick , w zeszły wtorek banda rabusiów włamała się do domu czterokrotnego mistrza świata Formuły 1, siejąc spustoszenie i raniąc 71-letniego Alaina Prosta w głowę.
Włamanie rabusiów, nie niespotykane w tym regionie Szwajcarii, pełnym luksusowych rezydencji i położonym niedaleko granicy z Francją, miało miejsce o godzinie 8:30 rano. Przestępcy, po tym jak zaatakowali Prosta, powodując u niego uraz głowy, zmusili jednego z jego synów do otwarcia sejfu, który następnie opróżnili. Wartość łupu nie jest znana. Mogła być znacząca, biorąc pod uwagę, że Prost jest rzecznikiem i kolekcjonerem ultraluksusowej marki zegarków Richard Mille, których ceny sięgają prawie pół miliona euro.
Rodzina Prost nie skomentowała sprawy. Po alarmie policja kantonu Vaud rozpoczęła zakrojoną na szeroką skalę obławę. Policja, jednostki psów policyjnych, siły bezpieczeństwa i śledczy przeszukali okolice Nyonu. Ponieważ śledczy podejrzewają ucieczkę przez granicę, w sprawę zaangażowana była również policja francuska. Jak dotąd nie ma śladu po sprawcach.
Alain Prost odniósł jedynie lekkie obrażenia w ataku. Jednak szok jest ogromny: według komunikatu prasowego w tej sprawie, konieczna była interwencja zespołu medycznego na miejscu. Według Blicka, Prost wrócił do Dubaju, gdzie spędza część roku. Tam poświęca się głównie kolarstwu i golfowi, okazjonalnie grając z gwiazdą tenisa Rogerem Federerem. To nie jest odosobniony przypadek.
Prokuratura kantonalna wszczęła dochodzenie, ale ten atak nie jest odosobnionym przypadkiem. Nieruchomości we francuskojęzycznej Szwajcarii są regularnie celem przestępców. Według kilku ekspertów z branży dóbr luksusowych, tak zwane „włamania do domów” od pewnego czasu nasilają się w regionie Jeziora Genewskiego. Tylko w 2025 roku w kantonie Genewa odnotowano 18 takich przypadków, często powiązanych z dobrze zorganizowanymi transgranicznymi gangami przestępczymi, atakującymi prestiżowe kolekcje zegarków.


4.

Ukraina zaatakowała dużą fabrykę chemiczną w Kraju Permskim, infrastrukturę naftową w Noworosyjsku, potwierdza Kijów
https://kyivindependent.com/fire-at-novorossiysk-fuel-terminal-amid-ukrainian-drone-attack-russian-authorities-say/
Ukraina zadała Rosji jeden z najpoważniejszych ciosów, atakując fabrykę położoną 1700 kilometrów od granicy. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski napisał w Telegramie: „Jestem wdzięczny Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy za zniszczenie jednego z najważniejszych rosyjskich przedsiębiorstw wojskowych. Znajduje się ono 1700 kilometrów od naszej granicy, w Kraju Permskim. Metafrax Chemicals jest ważną częścią rosyjskiego przemysłu chemicznego. Produkty firmy zaopatrują dziesiątki innych rosyjskich przedsiębiorstw zbrojeniowych, w tym te produkujące samoloty i drony, silniki rakietowe i materiały wybuchowe. Teraz proces produkcyjny firmy został zakłócony. Nasze dalekosiężne sankcje są ważne”.


5.

USA i Iran bliskie porozumienia kończącego wojnę, twierdzi urzędnik
https://www.axios.com/2026/05/23/us-iran-trump-deal-war
========
Więc ta wojna była po to. By utrzymać przy władzy zbrodniczy reżim strażników rewolucji islamskiej?


6.
5 lat temu
Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Niby pięknie, niby ładnie...

Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Samoloty chronią się przed deszczem...

Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Bo nadchodzi!

Brak dostępnego opisu zdjęcia.
O, właśnie.

Brak dostępnego opisu zdjęcia.
I nadeszła.

Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Już po deszczu.


7.
5 lat temu
Kiedy byłem młody, pisałem kiepskie wiersze.
W jednym z nich wyrwało mi się coś o „różnokolorowej zieleni”.
Zachwycała mnie i koiła już wtedy.
Z wiekiem to się tylko pogłębiło, poszło w rzewność.
Ale – psiakość! – nadal uważam, że jest różnokolorowa.
Brak dostępnego opisu zdjęcia.


Brak dostępnego opisu zdjęcia.


Brak dostępnego opisu zdjęcia.


Brak dostępnego opisu zdjęcia.


8.

A kogo interesuje opinia tego debilnego poyeba? Po co to pisać do diabła?


Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga