DRUGI OBIEG
Poniedziałek, 18 maja 2026

1.
Nawiązując do ostatniego „Allegro ma non troppo”, D.O. dalej nie wie, na czym polega współczesny europejski socjalizm. Poza jakimiś reliktami, które nadal wierzą marksowską wizję społeczeństwa klasowego, współczesna socjaldemokracja stara się nie tylko upodobnić do liberalizmu, ale również dość obcesowo przypisuje sobie jego ideę i jego zasługi.
Jak można tworzyć alternatywną politykę bez dogłębnej znajomości zastanego krajobrazu politycznego?
D.O. szanuje inne wizje organizacji społeczeństw, ale ich nie rozumie, albowiem pozostałe, w mniejszym lub większym stopniu, usiłują pozbawić jednostki ludzkie i społeczeństwa części ich przyrodzonych praw; czasem większej czasem mniejszej części.
Więc D.O., tak na wszelki wypadek, tak dla przypomnienia, wyliczy teraz podstawowe cechy liberalizmu, by czytelnik mógł je porównać z tezami głoszonymi przez zwolenników innych formacji filozoficznych politycznych

Najważniejsze zasady liberalizmu
1. Wolność jednostki
To absolutny fundament liberalizmu: człowiek ma prawo decydować o swoim życiu, wyrażać poglądy, wybierać styl życia i dążyć do szczęścia według własnego planu — o ile nie narusza wolności innych.

2. Równość wobec prawa
Wszyscy obywatele powinni być traktowani jednakowo przez prawo, niezależnie od statusu, majątku czy pochodzenia. Liberalizm nie zakłada jednak równości rezultatów — tylko równość zasad i reguł gry.

3. Indywidualizm
Jednostka jest podmiotem życia społecznego i politycznego. To ona tworzy swoje projekty życiowe, a nie kolektyw, naród czy klasa. Liberalizm zakłada racjonalność człowieka, ale nie idealizuje natury ludzkiej — dostrzega także jej ciemne strony.

4. Własność prywatna
Prawo do posiadania i dysponowania własnością jest jednym z filarów porządku liberalnego. Bez własności nie ma autonomii jednostki ani wolnego rynku.

5. Ograniczona rola państwa
Państwo ma chronić podstawowe prawa jednostki, zapewniać bezpieczeństwo i ramy prawne, ale nie powinno nadmiernie ingerować w życie obywateli ani w gospodarkę. To idea rządu ograniczonego, wywodząca się od Locke’a i Monteskiusza.

6. Wolny rynek
Gospodarka powinna opierać się na swobodnej wymianie, konkurencji i minimalnej ingerencji państwa. Adam Smith opisywał to jako „niewidzialną rękę rynku”. Jednak współczesny rynek powinien mieć jasne reguły, by nie naruszał niczyich praw ani szans.

7. Wolność zrzeszania się i autonomii kontraktowej
Ludzie powinni mieć prawo dobrowolnie łączyć się w organizacje, zawierać umowy i współpracować na zasadach, które sami uznają za korzystne.

8. Odpowiedzialność i naprawa szkód
Kto narusza prawa innych, ponosi odpowiedzialność i powinien naprawić wyrządzone szkody — to liberalne rozumienie sprawiedliwości.

9. Tolerancja i pluralizm
Liberalizm zakłada różnorodność poglądów, stylów życia i przekonań. Społeczeństwo liberalne jest pluralistyczne, a debata publiczna — otwarta.
Czyli:
Choć istnieją różne nurty — klasyczny, socjalliberalizm, libertarianizm — wszystkie łączy przekonanie, że wolność jednostki jest wartością nadrzędną, a państwo ma służyć obywatelowi, nie odwrotnie.
--------

A co by było, gdyby D. O. Miał doradzać współczesnym socjalistą W kwestiach programowych i ideologicznych?
Doradzałby wyodrębnienie najważniejszych problemów współczesnego świata, wyodrębnienie w sposób wolny od ideologii. Choć zdaje sobie sprawę, że ideologia jest kulą u nogi, której ogromna większość polityków i ludzi o polityce mówiących i piszących nie jest w stanie się wyzbyć.
Po wyodrębnieniu problemów, radziłby skupić się na ich zwalczaniu.
Po pierwsze: najkonkretniej jak tylko można, zdefiniowałby okoliczności polityczne i ekonomiczne, prowadzące do wojen. Wojen często nie udaje się uniknąć, bo polityka weszła już w odwieczną logikę do nich prowadzącą. Tymczasem jej pierwsze symptomy pojawiają się na długo przed ich gorącą fazą.
Po drugie: kartele: te tradycyjne, przemysłowe i, przede wszystkim, te nowe, technologiczne. Ich potęga we współczesnym świecie jest zdecydowanie zbyt wielka, z ich działalności wynika wiele zła. Świat już dawno prowadził mnóstwo przepisów antymonopolowych i antykartelowych, ale przez ostatnie dekady obserwowaliśmy nieustanną ich erozję na skutek korupcji materialnej i politycznej ze strony właścicieli i menedżerów tych karteli. Wielkim korporacjom międzynarodowym też trzeba położyć tamę: one się ludzkości na nie pozytywnego przydają.
Po trzecie: prawa człowieka, prawa mniejszości, prawa pracownicze nie są w pełni egzekwowane, lewica powinna stawać na głowie, aby były dla wszystkich. W tej oazie szczęśliwości, jaką jest Europa, jest jeszcze bardzo wiele do zrobienia a to, co dzieje się na innych kontynentach, to jest po prostu nie do przyjęcia we współczesnym świecie. To też jest zadanie dla współczesnej lewicy.
D.O. przyznaje, że w ciągu ostatnich kilku europejska lewica przeszła dekad duże, pozytywne przeobrażenia od tradycyjnego marksizmu leninizmu, ale jest zdezorientowana, niezdolna do formułowania przekonujących programów i skutecznej praktyki politycznej.


2.

Parta Ludowa traci bezwzględną większość i będzie zdana na władzę partii Vox.
Partia Ludowa traci pięć mandatów. Partia Socjalistyczna traci dwa i notuje najgorszy wynik. Skrajna prawica zyskuje jeden mandat, a Adelante Andalucía odnotowuje silny powrót, awansując z dwóch do ośmiu mandatów, wyprzedzając Por Andalucía i zmieniając krajobraz polityczny.


3.
8 lat temu
W moim telewizorze nie ma programów publicznych, kwestia elementarnej godności. Zostawiłem tylko ubożuchną Kulturę, bo choć nie znoszę pseudointelektualnego bełkotu, to coś tam, zappingując czasem interesującego dla siebie znajdę.
I dziś znalazłem, nakręconego na podstawie książki niedocenianego Thomasa Bergera, „Little Big Mana” – genialny film potomka rosyjskich Żydów, pielęgniarki i zegarmistrza, urodzonego w Filadelfii Arthura Penna, który uczył się m.in. w szkole Michaiła Aleksandrowicza Czechowa, siostrzeńca wielkiego Antona.
Od Czechowa mógł się wiele nauczyć w kwestii technik aktorskich, w słynnym, alternatywnym Black Mountain College – technik reżyserskich i Bóg wie czego jeszcze. Ale z pewnością nie nauczył się odwagi. Tej odwagi, która pozwoliła mu zrealizować „Małego Wielkiego Człowieka” i inne wielkie filmy.
Trzeba odwagi, by uderzyć w sam środek narodowego/globalnego mitu, tyleż popularnego, co na wskroś kłamliwego: dobrzy biali koloniści, źli dzicy Indianie.
I my mieliśmy wielkich reżyserów, Wajda pierwszy, którzy porywali się na narodowe mity. I zbierali za to cięgi, opluwani i wdeptywani w ziemię przez „prawdziwków”, których u nas od wieka wieków nie brak.
Ale nasi ponieśli porażkę, kłamliwe mity, nienaruszone, trwają, dziś nawet przeżywają swój triumfalny revival.
Dopiero „Little Big Man” w 1970, roku swojej premiery, uzmysłowił mi, dzikiemu, ale wszak inteligentnemu młodzieńcowi, jak łatwo jest ludzkim umysłem manipulować.
Nigdy potem nie obejrzałem już filmu równie naiwnie, jak przed „Little Big Manem”, nigdy więcej nie dałem się bezmyślnie, prowadzić reżyserowi za rączkę, pozwalać sobie na sympatię albo antypatię do tego z bohaterów, którego wskaże mi reżyser. Ten film odmienił moje postrzeganie świata. Może dzięki niemu pojechałem – to naprawdę było z 1000 kilometrów w bok od rozumnej drogi – do Little Big Horn, do Wounded Knee, dzięki niemu plątałem się po ziemiach Navajo Nation, podglądałem zawstydzony dzisiejsze wzloty i upadki plemion Oglala Lakota, Cheyenów czy Arapaho.
Nie dać się manipulować, mitom i manipulatorom.
Cambridge Analityca bez najmniejszego trudu zmieniała preferencje wyborcze milionów głosujących, w USA i gdzie indziej, jeszcze nie do końca wiemy gdzie, a jak wynika z materiału, nadanego przez Channel Four, „odnieśliśmy spektakularny sukces w jednym z krajów Europy Wschodniej”.
Cambridge Analityca manipulowała wyborcami, używając danych podebranych Facebookowi, ale przede wszystkim, używając technik od dekad znanych i z dumą wykładanych w wielu uczelniach, pod nazwą „marketing”.
Kupujecie, co wam zasugerują, wybieracie, kogo wam zasugerują.
Chyba, że obejrzycie „Little Big Mana” i zrobi z Wami to, co zrobił ze mną.
Na zakończenie filmu wódz Old Lodge Skins, grany przez niezapomnianego Dana George’a autentycznego wodza plemienia Tsleil-Waututh Nation, urodzonego w rezerwacie indiańskim na północ od Vancouveru, poetę, pisarza i aktora, mówi: „tę bitwę dziś wygraliśmy, ale jutro kolejną przegramy. Jedyny sposób, by z nimi wygrać, to umrzeć”.
Nimi, czyli białymi. Ale niech każdy sobie podstawi w to miejsce każdą inną plagę, której istnienie go trapi.



4.
9 lat temu
Witaj słońce, witajcie zielone liście, witaj dający ochłodę cieniu, witaj ziemio w paski, biały puchu z mleczy, świergocie, kumkaniu, witajcie objęci chłopcy i dziewczyny w parkach.
Śmierć za mną idzie w ciepły, wiosenny dzień. Bojówka sześciu czarnych wron z wrzaskiem pędzi za beżową synogarlicą, a raczej jej małym, czarnym podopiecznym. Przystają ludzie w parku: a cóż to za przemoc? Dlaczego?
Synogarlica broni małego, jak może, najpierw na gałęzi małej leszczyny, potem na trawie, bierze go pod skrzydła. Bojówka jest jednak zdeterminowana i bezlitosna. Synogarlica, dziobana w głowę z rozpędu, z lotu, jest ogłuszona, dobierają się do małego czarnuszka, który decyduje się na rozpaczliwą, ostatnią próbę ratunku. Wyfruwa spod opiekuńczych skrzydeł i ląduje między nogami ludzkiej rodziny.
- A sio! – woła gruba idiotka mamusia.
- A sio! – powtarza idiota tatuś.
- Uaaaa! – wyje idiotka córeczka i zamachuje na maleństwo jakimś trzymanym w ręku kijem.
Czarnuszek odfruwa, a tam już na niego czekają.
Dzioby, dzioby, po chwili jest już po wszystkim. Mały czarnuszek leży bez ruchu na trawie, na łebku małe plamki krwi, wydziobane małe oko, jutro serwis porządkowy to sprzątnie, wrzuci do wielkiego, niebieskiego worka na śmieci.
W pobliżu płynie strumień. A w strumieniu krwawa woda, szkoda cię ptaszyno, szkoda…
Tuż obok trwają zapasy. Od dawna: dziesięcioleci? Wieku? Drewno pożera wielki kamień. Ale kamieniowi to ganz egal. Ten przetrwa wszystko.
Zerwał się ciepły wiatr.
Z sąsiedniej ławki dobiegło głośne „cmok” całującej się młodej pary.
Życie trwa nadal dla tych, którzy mają żyć.
Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Kolory niegdysiejszej wiosny.

Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Co tu wyrośnie? D.O. wie, ale nie powie.

Brak dostępnego opisu zdjęcia.
W miejscu tego strumienia zostało dziś tylko porośnięte rzęsą błoto.

Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Tego czerwonego strumyka nie ma już od 3 lat…

Brak dostępnego opisu zdjęcia.
Drzewo pożera kamień


Tak wyglądał dzień kulminacji Wiosny.


Wyglądał pięknie, ale sentymentalny pesymista D.O. martwi się, że wiosna ma już z górki, że zaraz będzie lato i ani się D.O. obejrzy – znów będzie, psiakość, ona, tak bardzo D.O. nienawistna.


Ona, Wisła, tylko tu wygląda, że ma dużo wody, tak naprawdę jest kiepsko.


No i co to jest, a co to?


5.

https://wyborcza.pl/7,75399,32795013,ukrainski-atak-dronow-na-moskwe-najwiekszy-od-ponad-roku.html#s=S.TD-K.C-B.6-L.2.duzy
Po fali rosyjskich ataków na Kijów Ukraina przeprowadziła uderzenie na okręg moskiewski. Rosyjskie media przyznają, że było to największy atak na Moskwę od ponad roku.
Według rosyjskiego ministerstwa obrony obrona przeciwlotnicza przechwyciła i zestrzeliła 556 ukraińskich bezzałogowców. Ukraińskie Siły Powietrzne przekazały z kolei, że Rosja użyła 287 dronów różnego typu, z których 279 zostało zestrzelonych lub unieszkodliwionych środkami walki elektronicznej.
Mer Moskwy Siergiej Sobianin i gubernator obwodu moskiewskiego Andriej Worobjow poinformowali, że w atakach zginęły co najmniej trzy osoby, a 12 zostało rannych. Jedna kobieta zginęła w Chimkach, gdzie dron uderzył w prywatny dom. Dwie kolejne osoby zginęły we wsi Pogorelki, gdzie bezzałogowiec trafił w dom w trakcie budowy.
Według rosyjskich władz większość rannych znajdowała się w pobliżu wejścia do rafinerii ropy naftowej. Sobianin przekazał, że "technologia rafinerii" nie została uszkodzona. Według mera w ciągu ostatnich 24 godzin nad obwodem moskiewskim zestrzelono ponad 120 bezzałogowców.
Agencja TASS podała też, że w Istrze uszkodzone zostały bloki mieszkalne, a cztery osoby odniosły obrażenia. Fragmenty dronów spadły również na teren lotniska Szeremietiewo, największego portu lotniczego w Rosji, ale według władz obiektu nie było tam rannych ani zniszczeń

Odpowiedź na ataki na Kijów
Rosyjskie ministerstwo obrony podało, że łącznie w nocy przechwycono i zestrzelono 556 ukraińskich dronów. Według komunikatu resortu bezzałogowce miały zostać strącone nad 14 rosyjskimi podmiotami federalnymi, Krymem oraz Morzami Czarnym i Azowskim.
Według agencji TASS, która powołuje się na dane z rosyjskiej stolicy, był to "największy ukraiński atak na Moskwę od ponad roku". CNN zwraca uwagę, że atak nastąpił po fali rosyjskich uderzeń na Kijów z początku tygodnia, w których zginęło co najmniej 25 osób, a dziesiątki zostały ranne. 24 osoby, w tym trójka dzieci, to ofiary ataku pociskiem Ch-101 na blok mieszkalny, który po eksplozji częściowo się zawalił. …


6.

https://wiadomosci.onet.pl/swiat/udany-atak-ukrainy-okret-rosji-zatopiony-na-morzu-kaspijskim/1656jms
Ukraińskie wojska dronowe poinformowały o zniszczeniu okrętu patrolowego rosyjskiej straży przybrzeżnej na Morzu Kaspijskim, w odległości około 1000 km od linii frontu na wschodzie Ukrainy.
Dowódca SBS Robert "Madiar" Browdi ogłosił, że w ciągu dwóch nocy dokonano 186 uderzeń na 46 celów przeciwnika. Okręt patrolowy projektu 10410 został trafiony w okolicach miasta Kaspijsk w Dagestanie, na rosyjskim Kaukazie Północnym.
"W ciągu dwóch nocy, 16 i 17 maja, drony SBS dokonały 186 uderzeń ogniowych w głębi operacyjnej na 46 cele i obiekty wojskowe na błotach Rosji oraz na tymczasowo okupowanych terytoriach Krymu i obwodów donieckiego, zaporoskiego i ługańskiego" — napisał na Facebooku. Oprócz okrętu zaatakowane zostały m.in. system przeciwlotniczy Tor-M2 w miejscowości Zachidne w obwodzie ługańskim oraz węzeł łączności Floty Czarnomorskiej Rosji w miejscowości Myrne na Krymie.
Celem uderzeń był także pociąg z paliwami w Fedoriwce o obwodzie donieckim i dźwigi portowe w Berdiańsku nad Morzem Azowskim. "Madiar" poinformował również o ataku na miejsce narady dowództwa 2. samodzielnego batalionu saperów 91. pułku saperskiego armii rosyjskiej w Szachtarsku w obwodzie donieckim i uderzeniu w punkt dowodzenia 9. samodzielnej brygady zmechanizowanej 51. armii rosyjskiej w Pokrowsku w tym samym regionie.
"Różnorodność celów stale rośnie, zwiększamy skalę działań" — oświadczył Browdi, który opublikował nagrania z uderzenia w rosyjski okręt na Morzu Kaspijskim. …


7.

Netanjahu zwołuje posiedzenie gabinetu bezpieczeństwa w związku z doniesieniami o tym, że Izrael i USA przygotowują się do ataku na Iran
Premier rozmawia z Trumpem, który ostrzega przed „ciszą przed burzą”; dron atakuje elektrownię jądrową w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, wywołując pożar; media w Iranie twierdzą, że USA nie zaproponowały żadnych konkretnych ustępstw w rozmowach
https://www.timesofisrael.com/netanyahu-convenes-security-cabinet-amid-reports-israel-us-preparing-iran-strikes/
… „W niedzielę, po powrocie Trumpa z Chin, udostępnił wygenerowaną przez sztuczną inteligencję grafikę przedstawiającą go i admirała Marynarki Wojennej USA na tle wzburzonych wód, z kilkoma okrętami, w tym jednym pod banderą Iranu. Podpis brzmiał: „To była cisza przed burzą”.
W zeszłym tygodniu pojawiła się informacja, że Izrael i Stany Zjednoczone prowadzą intensywne przygotowania do wznowienia ataków na Iran, prawdopodobnie już w tym tygodniu”. …
Guerra in Iran, le news di oggi. Emirati, un drone causa incendio vicino a una centrale nucleare
Rzeczona grafika.


8.

https://www.onet.pl/informacje/deutsche-welle/czy-dojdzie-do-zjednoczenia-moldawii-z-rumunia-poparcie-w-obu-krajach-rosnie/5j5v4dt,0666d3f1
Prezydentka Mołdawii Maia Sandu coraz częściej opowiada się za zjednoczeniem z Rumunią. Tamtejszy przywódca Nicusor Dan jest na to otwarty. Jak realistyczny jest ten projekt?
Oboje przywódcy najwyraźniej darzą się wzajemną sympatią. Na początku maja prezydentka Mołdawii Maia Sandu i jej rumuński odpowiednik Nicusor Dan opublikowali na swoich profilach na Facebooku wspólne zdjęcie: siedzą obok siebie w rumuńskim samolocie wojskowym i uśmiechają się. "Wraz z prezydentem Nicusorem Danem jesteśmy w drodze do stolicy Armenii, gdzie odbędzie się szczyt Europejskiej Wspólnoty Politycznej" — napisała Maia Sandu.
To nie pierwszy raz, kiedy głowy obu tych państw wspólnie przybyły na międzynarodowy szczyt i zgodnie z protokołem zostały powitane razem po przylocie na lotnisko. Ten gest był z pewnością zaplanowany. Ma on duże znaczenie symboliczne dla tematu, który zyskuje na znaczeniu: możliwości zjednoczenia Mołdawii i Rumunii.
Po raz pierwszy w historii w obu krajach jednocześnie najwyższy urząd pełnią osoby, które pozytywnie patrzą na ewentualne zjednoczenie. Do tej pory wszyscy poprzedni przywódcy Mołdawii byli temu przeciwni. Z kolei w Rumunii tylko Traian Basescu, prezydent w latach 2004–2014, był zagorzałym zwolennikiem "unionizmu".
"Rumunia jest gotowa"
Obecna prezydent Mołdawii Maia Sandu znana jest ze swojego unionistycznego stanowiska, ale przez długi czas prawie nie poruszała tego tematu. Dopiero w ostatnich miesiącach w wywiadach dla międzynarodowych mediów otwarcie opowiedziała się za ponownym zjednoczeniem. W styczniu 2026 r. powiedziała BBC, że osobiście zagłosowałaby na "tak" w referendum w sprawie ponownego zjednoczenia. Pod koniec kwietnia w rozmowie z "Le Monde" ponownie opowiedziała się za zjednoczeniem.
Prezydent Rumunii Nicusor Dan pozytywnie odniósł się wówczas do tego pomysłu, mówiąc: "Rumunia jest na to gotowa". Dan jest jednocześnie pierwszym prezydentem Rumunii, który nie wykazuje paternalistycznego podejścia do "braci i sióstr z północnego wschodu", lecz traktuje sąsiedni kraj i jego mieszkańców na równi. To jest dobrze odbierane w Mołdawii.
Poza tym Maia Sandu i Nicusor Dan mają też osobiście bliskie relacje. W przeszłości oboje przez długi czas byli aktywistami antykorupcyjnymi i walczyli z samowolą organów państwa oraz nadużywaniem władzy. Maia Sandu, podobnie jak wielu jej rodaków, jest też obywatelką Rumunii. Poparła Nicusora Dana w rumuńskich wyborach prezydenckich w maju 2025 roku i zagłosowała na niego.

Wspólny język i historia
Może to wydawać się dziwne — głowa państwa, która jest też obywatelką sąsiedniego kraju, głosuje tam i ostatecznie opowiada się za likwidacją własnego państwa. Ale to pokazuje też, jak blisko związane są ze sobą Mołdawia i Rumunia — językowo, historycznie i kulturowo.
W obu krajach językiem urzędowym jest rumuński. Dawne Księstwo Mołdawii zostało podzielone między Rosję a Imperium Osmańskie w 1812 r. Granicą — niemal dokładnie pośrodku — była rzeka Prut. Krótko po I wojnie światowej, w grudniu 1918 r., nowo powstała elita rządząca w części Mołdawii zaanektowanej przez Rosję zdecydowała o zjednoczeniu z Rumunią, która z kolei powstała w 1859 r. w wyniku połączenia księstw Mołdawii i Wołoszczyzny.
W 1940 r. radziecki dyktator Józef Stalin ponownie zaanektował terytorium Mołdawii na lewym brzegu Prutu w ramach paktu Ribbentrop-Mołotow i utworzył z niego, wraz z wąskim pasem ziemi Naddniestrza, Mołdawską Republikę Radziecką. Uzyskała ona niepodległość w 1991 r., jeszcze przed oficjalnym upadkiem Związku Radzieckiego.
Przez długi czas ani tam, ani w Rumunii ruchy zjednoczeniowe nie odgrywały żadnej znaczącej roli politycznej. Mimo to od 1991 r. Rosja ostrzega przed rzekomym "faszystowskim zjednoczeniem" Republiki Mołdawii z Rumunią. Była to też jedna z narracji, która doprowadziła do stopniowej secesji Naddniestrza w latach 1990–1992 — czemu towarzyszył pierwszy konflikt zbrojny z udziałem Rosji po rozpadzie Związku Radzieckiego.

Rośnie liczba zwolenników
W ostatnich latach liczba zwolenników ponownego zjednoczenia mocno jednak wzrosła. Według sondażu z marca 2026 r. w Mołdawii około 42 proc. byłoby za, a 47 proc. przeciw. W Rumunii około 72 proc. zagłosowałoby obecnie za ponownym zjednoczeniem.
Jednym z powodów jest wojna Rosji z Ukrainą. Zwłaszcza w Mołdawii doprowadziła ona do zmiany nastrojów u wielu ludzi, którzy wciąż mieli złudzenia co do Rosji. Poza tym szacuje się, że ponad jedna trzecia z około 2,4 mln Mołdawian ma też obywatelstwo rumuńskie. Rumunia jest zdecydowanie najważniejszym partnerem handlowym Mołdawii. Pomogła też sąsiadowi uniezależnić się od rosyjskiej energii i podłączyć się do europejskich sieci energetycznych.
Na początku maja związki pisarzy Rumunii i Mołdawii oświadczyły wspólnie: "Czas przejść od deklaracji intencji do konkretnych działań". Ale minie trochę czasu, zanim do tego dojdzie. Na przykład w konstytucjach obu krajów są spore przeszkody dla zjednoczenia, w tym obowiązek neutralności wojskowej Mołdawii. Przede wszystkim jednak nie jest jasne, co ma się stać z regionem Naddniestrza, który do dziś jest kontrolowany przez rosyjskich separatystów.

Szefowa dyplomacji UE nie widzi problemu
Mimo to temat zjednoczenia nabiera tempa. Na przykład wyborcy z Mołdawii mają spore znaczenie w wyborach w Rumunii. Przyczynili się oni do zwycięstwa wyborczego Nicusora Dana w 2025 roku, który pokonał skrajnie prawicowego kandydata George'a Simiona, szefa partii o nazwie — jak na ironię — Sojusz na rzecz Zjednoczenia Rumunów.
W Mołdawii Maia Sandu została zasypana oskarżeniami ze strony prorosyjskich partii o zdradę, Poza tym są też niezależne, krytyczne głosy, które nie uważają za sensowne, żeby prezydentka opowiadała się za zjednoczeniem z Rumunią w samym środku zaawansowanych negocjacji o przystąpieniu kraju do UE. Przynajmniej unijna komisarz ds. zagranicznych Kaja Kallas nie widzi w tym jednak żadnego problemu. Zapytana o tę kwestię, powiedziała niedawno, że o zjednoczeniu mogą decydować wyłącznie mieszkańcy Mołdawii i Rumunii, nikt inny.



Pięć tysięcy osób zgromadziło się w Modenie: „Zjednoczeni przeciwko przemocy, która rodzi strach”. El Koudri do prokuratorów: „Jestem zdezorientowany”.
https://bologna.repubblica.it/cronaca/2026/05/17/diretta/modena_auto_incidente_morti_news_oggi-425351150/?ref=RHLF-BG-P6-S1-T1-roq18

Wśród 8 rannych w Modenie jest czworo Polaków – członków jednej rodziny z pobliskiego miasteczka. Odwiedził ich wczoraj prezydent Sergio Mattarella i premierka Giorgia Meloni. Sprawcą jest urodzony we Włoszech człowiek z wykształceniem uniwersyteckim, którego rodzice pochodzili z Maroka. Miał poważne problemy psychiczne, nie zawsze był świadomy, co się z nim dzieje.

… „Wysłałem syna za tym chłopcem. Powiedziałem mu: 'Łap go, łap go!' A on pobiegł, zatrzymał go i zabrał nóż”.
Nazywa się Osama Shalaby, ma 56 lat, mieszka we Włoszech od 30 lat i jest murarzem. Jego syn ma 20 lat. Są Egipcjanami: zatrzymali Salima El Koudriego w Modenie, gdy próbował uciec po przejechaniu pieszych w centrum miasta.
Propaganda polityczna jest teraz wymierzona w cudzoziemców: „Ale wśród cudzoziemców są dobrzy i źli ludzie, to nie ma z tym nic wspólnego, ważne było, żeby zatrzymać tego człowieka”.
Osama otrzymał wezwanie do udziału w dzisiejszej porannej ceremonii dziękczynnej w Baggiovara z udziałem wszystkich władz. Ale nie mógł pojechać: „Szpital jest daleko, nie mam samochodu, a w niedziele muszę jeździć autobusami…”


Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga