DRUGI OBIEG
Wtorek, 12 maja 2026
1.
I to miał być deszcz!? To był ledwie pokropek spodnie w niego kadzidła. Może i
jakieś płody rolne Się ucieszą z tych paru kropelek, które spadły na Warszawę
(a przynajmniej w okolicach D.O.), nale z pewnością nie zmieni to
skomplikowanej sytuacji hydrologicznej kraju.
W każdym razie Rano było jeszcze cieplutko i w miarę słonecznie, więc D.O. wybrał
się na spacer do lasu i pośród spaceru musiał ściągać z siebie lekki sweterek,
bo było za gorąco. Zazwyczaj o tej porze Las jest już pełen owadów, które
uprzykrzają spacery po nim, ale tym razem Koło d.o nic nawet nie zabzyczało. Za
sześciu pewien prześlicznej urody dzięcioł, ale gdy D.O. się zatrzymał by mu
się przyjrzeć i możliwie sfotografować, dał dyla w busz.
Notabene, co jest lepsze: buszować w krzakach czy też krzakować w buszu?
Wieczorkiem, w osiedlowym supermarkecie, przed stoiskiem znanej wytwórni
fatalnej jakości lodów stała długa, długa kolejka spragnionych ochłody, choć
temperatura gwałtownie się obniżyła, a niebo, jako się rzekło, zaciągnęło
chmurami.
2.
Podziw D.O. Dla Żony, która nie dość że poradziła sobie błyskotliwie z nowym
telefonem, to jeszcze sprawiła, że telewizor nie będzie się bez dania racji
samodzielnie wyłączał, wzrósł jeszcze bardziej, o ile to możliwe. Stała się
rodzinnym autorytetem w dziedzinie high-tech, zastępując na tym stanowisku Syna.
D.O. czeka, aż Syn zadzwoni do Mamy, żeby się dowiedzieć, jak też trzeba jakiś
technologiczny problem rozwiązać. Dotychczas było na odwrót, no ale sztafeta
pokoleń zadziałała teraz na wstecznym biegu.
2.
Korzystając z faktu, że pomarańczowy debil narozrabia dopiero za kilka dni w
Pekinie, a ani zerem ani hantawirusem D.O. za skarby nie będzie bić piany, to
pomęczy jeszcze trochę Czytelników fotografiami ze splendorem tegorocznej
wiosny.
P.s.: jak się Czytelnicy zapewne domyślili, wezwanie do szpitala na operację
nie nadeszło, więc D.O. jeszcze jakiś czas pożyje w zawieszeniu
Bukieciki drzew.
Bezbezbez.
Masz takie oczy zielone
Zielone jak letni wiatr
Zaczarowanych lasów
I zaczarowanych malw
(Juliusz Antoni Kasper, Henryk Rostworowski. Muzyka: Zygmunt Konieczny).
Nie zielony i wcale się nie ugina.
Arkadia, fikcyjna kraina, uważana przez poetów za krainę wiecznego szczęścia –
ziemski raj, symbol wyidealizowanej krainy spokoju, ładu, sielankowej, wiecznej
szczęśliwości i beztroski.
Istota plamistości.
4.
Putin „jest w słabszej sytuacji niż kiedykolwiek wcześniej”
https://www.theguardian.com/world/live/2026/may/11/ukraine-russia-eu-ministers-brussels-putin-zelenskyy-hantavirus-spain-europe-latest-news-updates
Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas zbagatelizowała „bardzo cyniczne”
wezwania Putina do zawieszenia broni, „aby chronić swoją paradę, podczas gdy w
rzeczywistości nadal dochodziło do ataków na ludność cywilną na Ukrainie”.
Była premierka Estonii również nie była szczególnie chętna, aby Schröder pełnił
rolę mediatora w sprawach Ukrainy.
„Gdybyśmy dali Rosji prawo do wyznaczenia negocjatora w naszym imieniu, nie
byłoby to zbyt mądre.
Po drugie, uważam, że Gerhard Schröder był wysoko postawionym lobbystą
rosyjskich przedsiębiorstw państwowych, więc jasne jest, dlaczego Putin chce,
żeby to on był tą osobą, dzięki której będzie mógł zasiadać po obu stronach
stołu.
Kallas przestrzegła także przed szerszymi działaniami Rosji w Europie,
zaznaczając, że „oczywiście nasi przeciwnicy nie śpią, więc jasne jest, że chcą
zwiększyć swoje wpływy w Europie”.
„Niestety, już to widzimy w organizacjach sportowych, gdzie, wiecie, Rosjanom
pozwala się rywalizować, jakby nic się nie stało. I tam toczą się dyskusje.
Widzieliśmy też to Biennale w Wenecji, gdzie są, jakby nic się nie stało. Więc
ewidentnie pracują cały czas i my również musimy być czujni”.
========
No to D.O. już dorósł do roli Wysokiego Przedstawiciela UE ds. Polityki
Zagranicznej i Obronnej. Wczoraj pisał to samo.
5.
Putin zakazuje noszenia zegarków naręcznych w swojej obecności: mogą posłużyć
do zamachu na niego
https://www.repubblica.it/esteri/2026/05/11/news/putin_vieta_gli_orologi_da_polso_in_sua_presenza-425338293/?ref=RHLF-BG-P11-S1-T1-roq18
Każdemu, kto ma spotkać Władimira Putina, zabrania się noszenia zegarka.
Zapowiedziany przez kanał informacyjny na platformie Telegram, nowy zakaz
wszedł w życie w połowie kwietnia, po zakazie noszenia telefonów komórkowych
nałożonym jakiś czas temu na pracowników, ochroniarzy i urzędników. To kolejny
znak, że rosyjski prezydent obawia się zamachu, o którym donosiły w zeszłym
tygodniu zachodnie wywiady i źródła moskiewskie: w tym przypadku z
wykorzystaniem technologii godnej filmu o Jamesie Bondzie, w którym zegarki
stają się niekiedy narzędziami śmierci. Przywódca Kremla, były agent KGB,
budzącej grozę tajnej służby z czasów sowieckich, nie jest pozbawiony
wyobraźni: odkąd jest u władzy, jego zabójcy stosują niewiarygodne techniki
eliminacji wrogów w kraju i za granicą, od zatrutych grzybów po krople
radioaktywnego polonu wlewane do filiżanki ofiary.
Zakaz noszenia zegarków naręcznych, „zarówno cyfrowych, jak i mechanicznych”, w
obecności Putina, jak ujawnia kanał Możem Objasnit (Możemy Wyjaśnić), ma na celu
„ochronę bezpieczeństwa prezydenta”. Decyzja została najwyraźniej podjęta przez
FSO, federalną służbę ochrony najwyższych urzędników państwowych. Zakaz dotyczy
ministrów, doradców, wysokich rangą urzędników i kadry kierowniczej, co
potwierdzają zdjęcia z niedawnych audiencji udzielonych przez rosyjskiego
przywódcę swoim współpracownikom i urzędnikom państwowym: podczas spotkania z
Jewgienijem Pierwyszowem, gubernatorem obwodu tambowskiego, Artiomem Zdunowem,
gubernatorem Mordowii i Siergiejem Kogoginem, prezesem państwowego koncernu
przemysłowego Kamaz, żaden z nich nie nosił zegarka, podczas gdy zazwyczaj go
noszą. Z zakazu zwolnieni są jedynie najbardziej zaufani rozmówcy,
„przynajmniej na razie”, twierdzi to samo źródło, na przykład Siergiej Czemiezow,
prezes konglomeratu Rostec i przyjaciel Putina od czterech dekad.
Jednym z celów tych środków mogłoby być ukrycie godziny danego spotkania,
uniemożliwiając jego przeciwnikom poznanie harmonogramu i zwyczajów prezydenta.
Mówi się, że podstawowym strachem jest spisek mający na celu jego zamordowanie,
czy to w ramach zamachu stanu zorganizowanego w Rosji, czy operacji
ukraińskiej. Pogłoski o jego rosnącym zaniepokojeniu, jeśli nie wręcz paranoi,
z pewnością nasiliły się w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Zakaz noszenia
telefonów komórkowych nawiązuje do wyczynów Mossadu, który w Iranie z
powodzeniem przechwytywał telefony komórkowe kierowców, aby dowiedzieć się,
gdzie przebywa prezydent Chamenei i jego najbliżsi współpracownicy, nawet jeśli
zostawili swoje telefony w domu. Izraelskie agencje wywiadowcze były również w
stanie ukryć niewielkie ilości materiałów wybuchowych w pagerach przywódców i
członków Hezbollahu, zabijając dziesiątki osób i raniąc tysiące, gdy
jednocześnie je zdetonowały.
Jak James Bond
Aby wykorzystać zegarki do podobnych celów, trzeba zapuścić się w świat kina.
Jak donosi londyński „Sun”, w filmie „Ośmiorniczka” agent 007 nosił zegarek
Seiko z funkcją wybuchu; a w „Goldeneye”, innym filmie o Jamesie Bondzie,
zegarek był wyposażony w wiązkę laserową. Nawet w starym serialu „Organizacja”
tajni agenci używali zegarków z detonatorami i trucizną. Nie oznacza to jednak,
że ktokolwiek faktycznie myśli o zabiciu Putina zegarkiem naręcznym. Być może
jednak prezydent Rosji obawia się, że jego czas się kończy.
6.
Pewien potęgi Chin Xi jest gotów przyjąć nieprzewidywalnego Trumpa
https://www.washingtonpost.com/world/2026/05/11/trump-xi-china-beijing-visit/
Gdy Trump udaje się do Pekinu, Chiny są „załadowane” i gotowe do wystrzału
Pekin daje do zrozumienia, że jest gotowy na konfrontację handlową i w ramach
przygotowań gromadzi arsenał środków prawnych.
https://www.nytimes.com/2026/05/11/business/trump-xi-economic-warfare.html
Jest handel. Są cła. Ograniczenia technologiczne. Surowce. Jest kwestia
Tajwanu. I jest wojna w Iranie. Wszystko to jest tematem długo oczekiwanego
szczytu Donalda Trumpa i Xi Jinpinga. Dziewięć lat po ich spotkaniu w 2017
roku, amerykański przywódca powraca do Pekinu. Ale Pekin zmienił się znacząco
od pierwszej kadencji prezydenta USA: Chiny czują się pewniej w swojej
zdolności do przeciwstawienia się Ameryce. Trump przybywa do stolicy Chin, gdy
konflikt w Iranie jest daleki od zakończenia. Xi przybędzie z większą liczbą
kart w ręku niż przywódca Białego Domu, ale wie, że będzie musiał rozegrać
bardzo delikatną grę. Większość analityków ostrzega jednak: nie należy
oczekiwać znaczącego przełomu po tym spotkaniu.
Celem jest złagodzenie napięć
Dwóch najpotężniejszych przywódców świata będzie dążyć do złagodzenia napięć,
przygotowując grunt pod kolejne spotkania twarzą w twarz – co najmniej trzy
kolejne – w ciągu 2026 roku. Oczekuje się serii umów inwestycyjnych o
ograniczonym zakresie oraz przedłużenia zeszłorocznego rozejmu. Uniknięcie
nowej wojny handlowej byłoby już sukcesem. Trump wyląduje w Pekinie w środę
wieczorem. Następnie, w czwartek rano, 14 maja, spotka się z Xi, po czym
odwiedzi Świątynię Nieba i weźmie udział w bankiecie państwowym wieczorem. Obaj
spotkają się również w piątek na herbatę i lunch, po czym magnat wróci do
Waszyngtonu. „Chiny są gotowe współpracować ze Stanami Zjednoczonymi w duchu
równości, szacunku i wzajemnych korzyści, aby rozszerzyć współpracę, rozwiązać
różnice i zaszczepić większą stabilność i pewność w burzliwym i ciągle
zmieniającym się świecie” – powiedział rzecznik chińskiego Ministerstwa Spraw
Zagranicznych.
W programie jest wiele kwestii. Dyskusje handlowe będą miały kluczowe
znaczenie. Oba kraje pracują nad „Radą Handlu”, mechanizmem regulującym handel
w sektorach niewrażliwych. Sekretarz Skarbu Scott Bessent spotka się w środę w
Seulu z wicepremierem Chin He Lifengiem na rozmowach w ostatniej chwili. Stany
Zjednoczone chciałyby na przykład, aby Pekin kupował więcej wołowiny, soi, ropy
naftowej i samolotów Boeing. Przedłużenie rozejmu handlowego – osiągniętego
między oboma krajami w październiku w Korei Południowej, gdzie zgodziły się one
na zawieszenie zaciętej wojny, podczas której Stany Zjednoczone nałożyły
trzycyfrowe cła, a Pekin zagroził ograniczeniem globalnych dostaw pierwiastków
ziem rzadkich – jest najwyższym priorytetem dla obu krajów.
Węzeł Ziem Rzadkich
Pekin chce również, aby Stany Zjednoczone złagodziły ograniczenia eksportu
zaawansowanych półprzewodników. Waszyngton ma bezpośredni interes w zachęcaniu
Chin do utrzymania eksportu pierwiastków ziem rzadkich (Pekin kontroluje około
90% globalnego łańcucha produkcyjnego), których USA potrzebują do rozwoju i
uzupełniania zapasów broni. Globalna dominacja Chin w sektorze pierwiastków
ziem rzadkich to najpotężniejsza broń Xi i jego kohorty w wymuszaniu ustępstw
od Stanów Zjednoczonych. Pekin w ostatnich latach udoskonalił również swoje
narzędzia i strategie prawne i regulacyjne (dywersyfikacja importu i handlu energią,
przejście na energię elektryczną i nowe źródła energii oraz dążenie do
samowystarczalności technologicznej). Chiny uważają, że są lepiej niż
kiedykolwiek przygotowane do radzenia sobie z presją i mogą grać
długoterminowo, w przeciwieństwie do Trumpa, na którego wywierają presję
terminy wyborcze.
Trump miał przybyć tu między końcem marca a początkiem kwietnia, ale wizyta
została przełożona z powodu wojny w Iranie. Ta wojna jest daleka od
zakończenia. Pekin wolałby, aby Amerykanin przybył do Chin z tą sprawą
zamkniętą – lub prawie zamkniętą – aby mógł skupić się na innych kwestiach.
Kwestii irańskiej trudno będzie uniknąć, choć Chiny chciałyby, aby handel i
technologie pozostały w centrum negocjacji. Jednak napięcia w stosunkach
chińsko-irańskich ze Stanami Zjednoczonymi zaostrzyły się w ostatnich dniach: w
zeszły piątek Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na dziewięć chińskich firm i
osób, oskarżając je o udzielanie pomocy irańskiemu wojsku. Ten krok nastąpił
zaledwie kilka dni po tym, jak Pekin po raz pierwszy nakazał zignorowanie
amerykańskich sankcji nałożonych na pięć chińskich rafinerii. Oba kraje chcą
ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz: pozostaje pytanie, czy Pekin będzie skłonny
wywrzeć presję na Teheran i czego, jeśli w ogóle, zażądałby w zamian od
Waszyngtonu. A przede wszystkim Tajwan: „czerwona linia” Pekinu. Chiny od dawna
domagają się – i nadal będą domagać się – innego języka od Waszyngtonu: obecna
formuła „nie popieramy” niepodległości wyspy już nie wystarcza; musimy się jej
„sprzeciwić”. Ważna niuanse leksykalne: Xi nie chce wojny z USA o Tajwan,
pragnie politycznego rozwiązania problemu, ale potrzebuje zmiany amerykańskiego
języka i postawy, aby Tajpej czuło się bardziej odizolowane.
7.
Indie duszą się z powodu Ormuzu: restauracje zamknięte, kolejki na stacjach
benzynowych, odłożone śluby: Modi ogłasza oszczędności
https://www.repubblica.it/esteri/2026/05/11/news/india_soffocata_da_hormuz_modi_austerity_crisi-425338126/?ref=RHLF-BG-P8-S1-T1-PP
Żegnajcie maślane samosy w Dżajpurze, chai podgrzewa się teraz na płycie
indukcyjnej w Delhi, w Ćennaj ograniczono również liczbę placków ryżowych dosa,
w Lucknow jest mniej chlebów roti, a kolejki do dystrybutorów benzyny i nawozów
są długie. Kryzys w Cieśninie Ormuz jest odczuwalny w Indiach. I rzeczywiście,
jest widoczny. I od dziś oficjalnie wiadomo, że Indie są w tarapatach, o czym
poinformował bezpośrednio premier Narendra Modi w przemówieniu z Andhra
Pradesh. Modi, swoim samowystarczalnym apelem o ograniczenie używania
zagranicznych szamponów i kupowanie butów wyprodukowanych w Indiach, a także
doprowadził do załamania giełdy w Mumbaju na otwarciu, wywołał u wielu
konsternację. I złość.
Indie muszą zacisnąć pasa, ponieważ wojna między Stanami Zjednoczonymi a Iranem
kosztuje je zbyt wiele: „Pracujcie z domu, unikajcie podróży zagranicznych i
unikajcie zakupów złota. Podczas pandemii COVID-19 przystosowaliśmy się do
inteligentnej pracy, spotkań online i wideokonferencji. Dziś, w interesie
narodowym, te trudne czasy zmuszają nas do powrotu do tych systemów”.
Przesłanie jest proste, choć dystopijne dla tych, którzy marzą o „Niewiarygodnych
Indiach” z optymistycznych reklam. „Musimy zmniejszyć zużycie benzyny i oleju
napędowego. Podróżować metrem, korzystać z wspólnych przejazdów. Musimy
oszczędzać waluty obce na paliwo. Żadnych zagranicznych ślubów ani egzotycznych
wakacji dla klasy średniej. Odłóżmy je na co najmniej rok. W interesie
narodowym musimy odłożyć zakup złotej biżuterii na 12 miesięcy. Patriotyzm to
nie tylko poświęcenie życia na granicy, ale także odpowiedzialne życie i
wypełnianie swoich obowiązków w życiu codziennym! Nawet ograniczenie ilości
oleju kuchennego. To zdrowe, a wręcz patriotyczne”.
Nie trzeba było Modiego, żeby zrozumieć, że Indie, zdławione przez Ormuz,
spadają już z czwartej co do wielkości gospodarki świata, według
Międzynarodowego Funduszu Walutowego, na szóste miejsce. Niektóre firmy, które
dopiero niedawno otrząsnęły się po szoku wywołanym przez Covid-19, nie są w
stanie poradzić sobie z nową ofiarą. Lepiej zamknąć. Spadek importu LPG z 2
milionów do 0,95 miliona ton to najbardziej brutalna statystyka: restauracje
(które generują prawie 2% PKB) bez gazu zamknęły swoje podwoje. W Gudżaracie
Modiego zamknięto 450 fabryk ceramiki, co dotknęło 200.000 pracowników. W Uttar
Pradesh produkcja szkła spadła o 40%, pozostawiając 9000 rodzin bez pracy od
końca lutego. Mosiądz, skóra, dywany — wszystko zależy od gazu. I one upadają,
jedna po drugiej. Indie dysponują zaledwie 21 milionami baryłek strategicznych
rezerw ropy naftowej, w porównaniu z 263 milionami w Japonii i 1397 milionami w
Chinach. To czyni je bezbronnymi wobec przedłużającego się kryzysu, najbardziej
podatnymi na wpływy z głównych gospodarek, bez żadnego wpływu geopolitycznego
na Teheran.
Kryzys w różnych sektorach wywołał migrację powrotną pracowników z Biharu i
innych biednych stanów, którzy dostarczają metropoliom pracowników fizycznych,
sprzątaczy i pracowników fizycznych, podobnie jak miało to miejsce podczas
pandemii COVID-19. „Jeśli migracja powrotna będzie się utrzymywać” – ostrzega
Arvind Goel z Konfederacji Przemysłu Indyjskiego – „będzie miała znaczący wpływ
na mikro- i małe przedsiębiorstwa z branży budowlanej, tekstylnej i
produkcyjnej”.
Są taksówkarze, którzy sprzedają swoje autoriksze, żeby wrócić do Biharu, jak
Ramnaresh Yadav: „Już i tak miałem problem z wykarmieniem rodziny za te
niewielkie pieniądze, które zarabiałem. Teraz, w czasie kryzysu, to
niemożliwe”. Ashok Yadav , pracownik gastronomii w Delhi, również repatriował
się do Uttar Pradesh: „Nie ma gazu do gotowania, restauracje są zamknięte.
Trudno zjeść dwa posiłki dziennie”. Dworce kolejowe i autobusowe są również
bardziej zatłoczone niż zwykle w Bombaju, Bangalore, Ćennaju i Hajdarabadzie.
Ludzie pakują walizki i wracają na wieś, czekając, aż minie kryzys gospodarczy.
Lider opozycji Rahul Gandhi ostro interweniował: „Nie kupujcie złota, nie
wyjeżdżajcie za granicę, zużywajcie mniej benzyny, ograniczcie o 50% nawozy i
olej kuchenny, jeździjcie metrem, pracujcie z domu. To nie są kazania: to dowód
porażki. Przez 12 lat rządów Modi zmusił państwo do mówienia obywatelom, co
mają kupować, dokąd jechać, jak żyć” …
Ekonomiści nadal ostrożnie podchodzą do skuteczności dobrowolnych apeli. Teresa
John z Nirmal Bang argumentuje, że rezerwy walutowe są chronione poprzez
politykę strukturalną, a nie przez rezygnację jednostek z podróży poślubnych na
Bali. Przemówienie Modiego jest jednak zarówno istotne politycznie, jak i
konieczne ekonomicznie: przyznał, że kryzys jest realny, że kraj za niego płaci
i że ani państwo, ani firmy naftowe, ani pojedynczy obywatel nie mogą udawać,
że cena ropy naftowej na poziomie 104 dolarów ich nie dotyczy.
8.
https://wyborcza.pl/7,75398,32783452,kolejne-weto-prezydenta-tym-razem-ustawa-o-likwidacji-cba.html#s=S.TD-K.C-B.1-L.1.duzy
========
Prof. Hartman oburza się na polskich antysemitów jakby nie wiedział, że
Polacy entuzjastycznie głosują na alfonsów i debili. To czego się po nas
spodziewał?
9.
Łączne poparcie partii tworzących na początku koalicję rządową to dziś w sumie
47 proc. Ale ponieważ Razem jest dziś w opozycji, a PL2050 oraz ludowcy pod
wyborczym progiem, to łączne poparcie dla KO i Nowej Lewicy wynosi 40,8 proc.
PiS z Konfederacjami zgarnia 44,3 proc.
https://wyborcza.pl/7,75398,32783478,sondaz-opinia24-ko-przed-pis-ale-z-mniejsza-przewaga-a-na.html#s=S.TD-K.C-B.1-L.2.duzy
10.
https://tvn24.pl/polska/najnowszy-sondaz-partyjny-dystans-nieco-sie-zmniejszyl-st9042319
11.
Stop polskim rolnikom! Na Białoruś!
Dobrego dnia...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
UsuńDzień dobry
OdpowiedzUsuń